• Roma obnażyła problem Realu w środku pola

    Thibaut Courtois miał do przerwy więcej celnych podań niż Tchouaméni i Fede Valverde. Ta statystyka najlepiej pokazuje, jak duże problemy miał Real Madryt z wyprowadzeniem piłki w meczu z Romą. Królewscy zdołali odwrócić losy spotkania, ale ich gra w środku pola pozostawiła po sobie sporo pytań.

    Courtois schodził na przerwę z 19 celnymi podaniami. Tchouaméni miał ich 17, a Valverde 16. Bramkarz Realu uczestniczył więc w rozegraniu częściej niż dwaj środkowi pomocnicy odpowiedzialni za wyprowadzenie piłki spod własnej bramki. Sama liczba podań nie wystarcza oczywiście do oceny występu zawodnika, ale dobrze obrazuje największy problem Królewskich w pierwszej połowie.

    Roma Gian Piero Gasperiniego zamknęła Realowi możliwość gry przez środek i skutecznie odcinała Tchouaméniego oraz Valverde od kolejnych linii zespołu. Brakowało opcji do podania, ruchu bez piłki i zawodników umiejących przyjąć futbolówkę pod presją. W efekcie Courtois coraz częściej był zmuszony szukać długiego zagrania.

    Belg próbował w ten sposób posłać piłkę aż 17 razy, ale tylko trzy z tych podań dotarły do adresata. Real nie potrafił regularnie wychodzić spod pressingu krótkimi podaniami, a kiedy decydował się ominąć środek pola, również nie przynosiło to większego efektu.

    Szczególnie kosztowny okazał się błąd Tchouaméniego poprzedzający pierwszego gola dla Romy. Francuz źle zagrał w kierunku Dumfriesa, gospodarze przejęli piłkę, błyskawicznie ruszyli z kontrą i De Roon otworzył wynik spotkania. Była to pojedyncza pomyłka, ale dobrze wpisywała się w obraz pierwszej połowy, w której duet Tchouaméni i Valverde nie zapewniał Realowi ani kontroli, ani płynności w rozegraniu.

    Obaj mieli duże problemy z pokonaniem pierwszej linii pressingu Romy. Co gorsza, kolejne straty sprawiały, że gospodarze szybko znajdowali się pod bramką Courtois. Real miał więc problemy nie tylko z budowaniem własnych akcji, ale również z zabezpieczeniem zespołu po utracie piłki.

    Sytuacja zmieniła się po wejściu Ardy Gülera i Bernardo Silvy. Królewscy otrzymali więcej rozwiązań w rozegraniu, a obaj potrafili pokazywać się między liniami i przyspieszać wymianę podań. Jednocześnie jeszcze mocniej uwidoczniło to, czego brakowało drużynie w pierwszej części spotkania.

    Końcowe statystyki także pokazują przewagę Romy w tym aspekcie. Włosi wykonali 546 podań przy 459 Realu i mieli 54% posiadania piłki. Zanotowali również 47 groźnych ataków, podczas gdy zespół José Mourinho miał ich 36.

    Real ostatecznie zdołał odwrócić losy spotkania i wyjechać z Rzymu ze zwycięstwem. Wynik nie przykrywa jednak problemu, który Roma bezlitośnie obnażyła w pierwszej połowie. Jeśli Królewscy chcą kontrolować najtrudniejsze mecze, muszą znaleźć sposób na znacznie sprawniejsze wychodzenie spod wysokiego pressingu rywala.

    autor: https://www.realmadryt.pl/news/153234-roma-obnazyla-problem-realu-w-srodku-pola

    [mr-news] [mr-tytul]Roma obnażyła problem Realu w środku pola[/mr-tytul] [mr-obraz-prawo=photos/2026/10/sngine_7e074546a85ffdc2ddc29e107d2ab580.webp] [mr-inicjal][b]Thibaut Courtois[/b] miał do przerwy więcej celnych podań niż Tchouaméni i Fede Valverde. Ta statystyka najlepiej pokazuje, jak duże problemy miał Real Madryt z wyprowadzeniem piłki w meczu z Romą. Królewscy zdołali odwrócić losy spotkania, ale ich gra w środku pola pozostawiła po sobie sporo pytań. Courtois schodził na przerwę z 19 celnymi podaniami. Tchouaméni miał ich 17, a Valverde 16. Bramkarz Realu uczestniczył więc w rozegraniu częściej niż dwaj środkowi pomocnicy odpowiedzialni za wyprowadzenie piłki spod własnej bramki. Sama liczba podań nie wystarcza oczywiście do oceny występu zawodnika, ale dobrze obrazuje największy problem Królewskich w pierwszej połowie. Roma Gian Piero Gasperiniego zamknęła Realowi możliwość gry przez środek i skutecznie odcinała Tchouaméniego oraz Valverde od kolejnych linii zespołu. Brakowało opcji do podania, ruchu bez piłki i zawodników umiejących przyjąć futbolówkę pod presją. W efekcie Courtois coraz częściej był zmuszony szukać długiego zagrania. Belg próbował w ten sposób posłać piłkę aż 17 razy, ale tylko trzy z tych podań dotarły do adresata. Real nie potrafił regularnie wychodzić spod pressingu krótkimi podaniami, a kiedy decydował się ominąć środek pola, również nie przynosiło to większego efektu. Szczególnie kosztowny okazał się błąd Tchouaméniego poprzedzający pierwszego gola dla Romy. Francuz źle zagrał w kierunku Dumfriesa, gospodarze przejęli piłkę, błyskawicznie ruszyli z kontrą i De Roon otworzył wynik spotkania. Była to pojedyncza pomyłka, ale dobrze wpisywała się w obraz pierwszej połowy, w której duet Tchouaméni i Valverde nie zapewniał Realowi ani kontroli, ani płynności w rozegraniu. Obaj mieli duże problemy z pokonaniem pierwszej linii pressingu Romy. Co gorsza, kolejne straty sprawiały, że gospodarze szybko znajdowali się pod bramką Courtois. Real miał więc problemy nie tylko z budowaniem własnych akcji, ale również z zabezpieczeniem zespołu po utracie piłki. Sytuacja zmieniła się po wejściu Ardy Gülera i Bernardo Silvy. Królewscy otrzymali więcej rozwiązań w rozegraniu, a obaj potrafili pokazywać się między liniami i przyspieszać wymianę podań. Jednocześnie jeszcze mocniej uwidoczniło to, czego brakowało drużynie w pierwszej części spotkania. Końcowe statystyki także pokazują przewagę Romy w tym aspekcie. Włosi wykonali 546 podań przy 459 Realu i mieli 54% posiadania piłki. Zanotowali również 47 groźnych ataków, podczas gdy zespół José Mourinho miał ich 36. Real ostatecznie zdołał odwrócić losy spotkania i wyjechać z Rzymu ze zwycięstwem. Wynik nie przykrywa jednak problemu, który Roma bezlitośnie obnażyła w pierwszej połowie. Jeśli Królewscy chcą kontrolować najtrudniejsze mecze, muszą znaleźć sposób na znacznie sprawniejsze wychodzenie spod wysokiego pressingu rywala. autor: https://www.realmadryt.pl/news/153234-roma-obnazyla-problem-realu-w-srodku-pola [/mr-news]
    1 3 3.7K
  • Ma ktoś statystyki jak dotychczas wyglądały mecze z Getafe CF?
    Ma ktoś statystyki jak dotychczas wyglądały mecze z Getafe CF?
    363
  • Valencia - Real Madryt 8.02.2025 / 21:00 / 23. kolejka La Liga

    Gdzie oglądać, podstawowe informacje, transmisja, zapowiedź, składy i kursy

    W 23. kolejce LaLiga czeka nas hit na Estadio de Mestalla. Valencia potrzebuje punktów, żeby odsunąć się od strefy spadkowej i odbić się po ostatniej porażce. Real Madryt z kolei nie zwalnia tempa w pościgu za prowadzącą FC Barceloną – każdy komplet punktów może mieć znaczenie w walce o mistrzostwo.

    Artykuł zawiera linki afiliacyjne do reklamodawców. Analizy są własne. Hazard może uzależniać. 18+

    Najważniejsze informacje: Valencia – Real Madryt

    Data: niedziela, 8 lutego 2026

    Godzina: 21:00

    Stadion: Estadio de Mestalla (Walencja)

    Kanał TV: CANAL+ Sport

    Transmisja online: Superbet (darmowy stream po rejestracji), CANAL+ Online (płatne/abonament)

    Kursy (Superbet): Valencia 5.65 | Remis 4.45 | Real 1.53
    (kursy aktualne na moment publikacji – mogą ulec zmianie)

    Gdzie oglądać mecz Valencia – Real Madryt?

    Transmisja telewizyjna będzie dostępna na CANAL+ Sport.
    Jeśli chodzi o internet, mecz obejrzysz:

    za darmo w serwisie i aplikacji Superbet – wystarczy rejestracja konta, a transmisja jest zwykle w zakładce „live”,

    na CANAL+ Online – jako opcja płatna lub w ramach abonamentu.

    Zapowiedź meczu i forma

    W poprzednim ligowym starciu tych ekip Real Madryt wygrał z Valencią 4:0, a dwa gole zdobył wtedy Kylian Mbappé. Francuz jest w świetnej dyspozycji strzeleckiej – w ostatnich pięciu meczach trafiał regularnie, zdobywając łącznie 8 bramek. To sprawia, że największym wyzwaniem dla Valencii będzie zatrzymanie ofensywy Realu, zwłaszcza Mbappé i Viníciusa.

    Valencia walczy o oddech w tabeli. „Nietoperze” są tuż nad strefą spadkową, więc każdy punkt na wagę złota. Atutem gospodarzy jest Mestalla – w tym sezonie u siebie przegrali w lidze tylko dwa razy, co daje im realną nadzieję na urwanie punktów nawet faworytowi.

    Najświeższe wieści kadrowe

    Valencia nadal bez: Mouctar Diakhaby, Thierry Correia, Julen Agirrezabala (kontuzje).
    Real Madryt: nieobecni Eder Militão, Ferland Mendy, Antonio Rüdiger; możliwy powrót Trenta Alexander-Arnolda.

    Przewidywane składy

    Valencia:
    Dimitrievski – Folquier, Comert, Copete, Vazquez – Rioja, Ugrinic, Pepelu, Danjuma – Beltran, Sadiq

    Real Madryt:
    Courtois – Valverde, Alaba, Huijsen, Camavinga – Mastantuono, Guler, Tchouameni, Bellingham – Mbappe, Vinicius Junior

    Statystyki przedmeczowe

    Valencia: 16. miejsce, 23 pkt (tylko 1 punkt przewagi nad Rayo Vallecano – 22 pkt), bilans 23:35
    To jedna z najsłabszych defensyw w lidze.

    Real Madryt: 2. miejsce, 1 punkt straty do Barcelony (55 pkt lidera), bilans 47:18
    Real ma jedną z najlepszych ofensyw i jedną z najszczelniejszych obron w LaLiga.

    W bezpośrednich starciach Real częściej brał górę, ale mecze między tymi drużynami często są „bramkowe” – w pięciu ostatnich pojedynkach padało powyżej 2,5 gola.

    Kursy na mecz Valencia – Real Madryt (Superbet)

    Valencia – 5.65

    Remis – 4.45

    Real Madryt – 1.53

    Bukmacherzy wyraźnie wskazują Real jako faworyta (tabela, forma i Mbappé). Valencia ma jednak argument w postaci gry na Mestalla i presji punktowej, która często podkręca intensywność takich spotkań.
    :STK-27: Valencia - Real Madryt :STK-21: 8.02.2025 / 21:00 / 23. kolejka La Liga Gdzie oglądać, podstawowe informacje, transmisja, zapowiedź, składy i kursy W 23. kolejce LaLiga czeka nas hit na Estadio de Mestalla. Valencia potrzebuje punktów, żeby odsunąć się od strefy spadkowej i odbić się po ostatniej porażce. Real Madryt z kolei nie zwalnia tempa w pościgu za prowadzącą FC Barceloną – każdy komplet punktów może mieć znaczenie w walce o mistrzostwo. Artykuł zawiera linki afiliacyjne do reklamodawców. Analizy są własne. Hazard może uzależniać. 18+ Najważniejsze informacje: Valencia – Real Madryt Data: niedziela, 8 lutego 2026 Godzina: 21:00 Stadion: Estadio de Mestalla (Walencja) Kanał TV: CANAL+ Sport Transmisja online: Superbet (darmowy stream po rejestracji), CANAL+ Online (płatne/abonament) Kursy (Superbet): Valencia 5.65 | Remis 4.45 | Real 1.53 (kursy aktualne na moment publikacji – mogą ulec zmianie) Gdzie oglądać mecz Valencia – Real Madryt? Transmisja telewizyjna będzie dostępna na CANAL+ Sport. Jeśli chodzi o internet, mecz obejrzysz: za darmo w serwisie i aplikacji Superbet – wystarczy rejestracja konta, a transmisja jest zwykle w zakładce „live”, na CANAL+ Online – jako opcja płatna lub w ramach abonamentu. Zapowiedź meczu i forma W poprzednim ligowym starciu tych ekip Real Madryt wygrał z Valencią 4:0, a dwa gole zdobył wtedy Kylian Mbappé. Francuz jest w świetnej dyspozycji strzeleckiej – w ostatnich pięciu meczach trafiał regularnie, zdobywając łącznie 8 bramek. To sprawia, że największym wyzwaniem dla Valencii będzie zatrzymanie ofensywy Realu, zwłaszcza Mbappé i Viníciusa. Valencia walczy o oddech w tabeli. „Nietoperze” są tuż nad strefą spadkową, więc każdy punkt na wagę złota. Atutem gospodarzy jest Mestalla – w tym sezonie u siebie przegrali w lidze tylko dwa razy, co daje im realną nadzieję na urwanie punktów nawet faworytowi. Najświeższe wieści kadrowe Valencia nadal bez: Mouctar Diakhaby, Thierry Correia, Julen Agirrezabala (kontuzje). Real Madryt: nieobecni Eder Militão, Ferland Mendy, Antonio Rüdiger; możliwy powrót Trenta Alexander-Arnolda. Przewidywane składy Valencia: Dimitrievski – Folquier, Comert, Copete, Vazquez – Rioja, Ugrinic, Pepelu, Danjuma – Beltran, Sadiq Real Madryt: Courtois – Valverde, Alaba, Huijsen, Camavinga – Mastantuono, Guler, Tchouameni, Bellingham – Mbappe, Vinicius Junior Statystyki przedmeczowe Valencia: 16. miejsce, 23 pkt (tylko 1 punkt przewagi nad Rayo Vallecano – 22 pkt), bilans 23:35 To jedna z najsłabszych defensyw w lidze. Real Madryt: 2. miejsce, 1 punkt straty do Barcelony (55 pkt lidera), bilans 47:18 Real ma jedną z najlepszych ofensyw i jedną z najszczelniejszych obron w LaLiga. W bezpośrednich starciach Real częściej brał górę, ale mecze między tymi drużynami często są „bramkowe” – w pięciu ostatnich pojedynkach padało powyżej 2,5 gola. Kursy na mecz Valencia – Real Madryt (Superbet) Valencia – 5.65 Remis – 4.45 Real Madryt – 1.53 Bukmacherzy wyraźnie wskazują Real jako faworyta (tabela, forma i Mbappé). Valencia ma jednak argument w postaci gry na Mestalla i presji punktowej, która często podkręca intensywność takich spotkań.
    16 1 16 20.7K
  • Real Madryt – Real Sociedad
    🕧 14.02.2026 / 21:00 / LaLiga - 24. kolejka.

    📺 Gdzie oglądać, transmisja, zapowiedź, przewidywane składy i kursy itp.

    ❤️ W walentynki Real Madryt spróbuje zrobić kolejny krok w stronę powrotu na szczyt LaLiga. Tym razem przeszkodą będzie Real Sociedad – rywal w wysokiej formie, który potrafi mocno utrudnić życie faworytom. Sprawdź, gdzie obejrzeć mecz, jakie są kursy bukmacherskie oraz jak mogą wyglądać wyjściowe jedenastki.

    🔞 Artykuł zawiera linki afiliacyjne do reklamodawców. Hazard może uzależniać. 18+

    📺 Transmisja i gdzie oglądać

    Spotkanie odbędzie się 14 lutego (sobota) o 21:00. W telewizji pokaże je Eleven Sports 2 HD. W internecie mecz ma być dostępny również u wybranych bukmacherów (stream po spełnieniu warunków operatora): STS TV, Superbet TV oraz Fortuna TV.

    ℹ️ Najważniejsze informacje
    🗓️Data: sobota, 14 lutego 2026
    🕧 Godzina: 21:00
    🏟️ Stadion: Estadio Santiago Bernabéu
    📺Kanał TV: Eleven Sports 2
    📺 Transmisja online: Superbet TV, STS TV, Fortuna TV

    Kursy (STS): Real Madryt 1.37 | Remis 5.25 | Real Sociedad 7.50
    (kursy aktualne na moment publikacji – mogą się zmienić)

    Sytuacja przedmeczowa i ostatnie wieści

    Wyścig o mistrzostwo trwa. Zwycięstwo Realu w tym meczu może dać mu prowadzenie w tabeli przynajmniej do poniedziałku, kiedy wyjazdowe spotkanie rozgrywa liderująca FC Barcelona – przeciwko Girona FC.

    Choć gospodarze są faworytem, warto podkreślić dobrą passę gości. Od ostatniej ligowej porażki Realu Sociedad (12 grudnia z Gironą) Real Madryt potykał się trzy razy, ale nie były to wpadki w LaLiga. Jeśli patrzeć na ostatnie pięć kolejek, oba zespoły punktują znakomicie: Real zdobył komplet 15 punktów, a Real Sociedad stracił tylko dwa „oczka” przez remis 1:1 z Athletic Bilbao.

    Przewidywane składy

    Real Madryt:
    Courtois – Alexander-Arnold, Asencio, Huijsen, Carreras – Valverde, Tchouameni, Camavinga – Brahim, Kylian Mbappé, Vinicius

    Real Sociedad:
    Remiro – Odriozola, Martin, Caleta-Car, Gomez – Gorrotxategi, Turrientes – Marin, Soler, Guedes – Oyarzabal

    Absencje (wg zapowiedzi)

    Real Madryt: kontuzje Éder Militão oraz Jude Bellingham; pod znakiem zapytania występy Ferland Mendy i Rodrygo. Po urazie do gry może wrócić Trent Alexander-Arnold i nawet zacząć w pierwszym składzie.

    Real Sociedad: brak Takefusa Kubo, Unai Marrero oraz zawieszonego Brais Méndez.

    Gdzie oglądać w TV i online

    W TV mecz pokazuje Eleven Sports 2. Kanał bywa dostępny w pakietach m.in. u operatorów i serwisów, które mają ofertę Eleven (np. Canal+ / CANAL+ Online, WP Pilot, MEGOGO – zależnie od bieżących pakietów). Online obejrzysz też u wskazanych wyżej bukmacherów (Superbet/STS/Fortuna), o ile spełnisz ich warunki dostępu do transmisji.

    Kluczowe statystyki przed meczem

    Real wygrał 5 ostatnich meczów na Bernabéu (4 w LaLiga i jedno w europejskich rozgrywkach przeciwko AS Monaco).

    Real Sociedad ostatni raz wygrał na Bernabéu w 2019 roku (2:0; gole: Willian José i Rubén Pardo).

    Real Sociedad w 10 ostatnich wyjazdach (wszystkie rozgrywki) przegrał tylko raz – z Deportivo Alavés (0:1).

    Najlepszy strzelec Realu i lider klasyfikacji strzelców LaLiga: Mbappé – 23 bramki. Po stronie Realu Sociedad najczęściej trafia Mikel Oyarzabal (9 goli).

    Kursy na mecz (STS)

    Real Madryt – 1.37

    Remis – 5.25

    Real Sociedad – 7.50

    MECZ LIVE:
    https://meczrealu.com/static/es2_1
    :STK-21: Real Madryt – Real Sociedad :STK-28: 🕧 14.02.2026 / 21:00 / LaLiga - 24. kolejka. 📺 Gdzie oglądać, transmisja, zapowiedź, przewidywane składy i kursy itp. ❤️ W walentynki Real Madryt spróbuje zrobić kolejny krok w stronę powrotu na szczyt LaLiga. Tym razem przeszkodą będzie Real Sociedad – rywal w wysokiej formie, który potrafi mocno utrudnić życie faworytom. Sprawdź, gdzie obejrzeć mecz, jakie są kursy bukmacherskie oraz jak mogą wyglądać wyjściowe jedenastki. 🔞 Artykuł zawiera linki afiliacyjne do reklamodawców. Hazard może uzależniać. 18+ 📺 Transmisja i gdzie oglądać Spotkanie odbędzie się 14 lutego (sobota) o 21:00. W telewizji pokaże je Eleven Sports 2 HD. W internecie mecz ma być dostępny również u wybranych bukmacherów (stream po spełnieniu warunków operatora): STS TV, Superbet TV oraz Fortuna TV. ℹ️ Najważniejsze informacje 🗓️Data: sobota, 14 lutego 2026 🕧 Godzina: 21:00 🏟️ Stadion: Estadio Santiago Bernabéu 📺Kanał TV: Eleven Sports 2 📺 Transmisja online: Superbet TV, STS TV, Fortuna TV Kursy (STS): Real Madryt 1.37 | Remis 5.25 | Real Sociedad 7.50 (kursy aktualne na moment publikacji – mogą się zmienić) Sytuacja przedmeczowa i ostatnie wieści Wyścig o mistrzostwo trwa. Zwycięstwo Realu w tym meczu może dać mu prowadzenie w tabeli przynajmniej do poniedziałku, kiedy wyjazdowe spotkanie rozgrywa liderująca FC Barcelona – przeciwko Girona FC. Choć gospodarze są faworytem, warto podkreślić dobrą passę gości. Od ostatniej ligowej porażki Realu Sociedad (12 grudnia z Gironą) Real Madryt potykał się trzy razy, ale nie były to wpadki w LaLiga. Jeśli patrzeć na ostatnie pięć kolejek, oba zespoły punktują znakomicie: Real zdobył komplet 15 punktów, a Real Sociedad stracił tylko dwa „oczka” przez remis 1:1 z Athletic Bilbao. Przewidywane składy Real Madryt: Courtois – Alexander-Arnold, Asencio, Huijsen, Carreras – Valverde, Tchouameni, Camavinga – Brahim, Kylian Mbappé, Vinicius Real Sociedad: Remiro – Odriozola, Martin, Caleta-Car, Gomez – Gorrotxategi, Turrientes – Marin, Soler, Guedes – Oyarzabal Absencje (wg zapowiedzi) Real Madryt: kontuzje Éder Militão oraz Jude Bellingham; pod znakiem zapytania występy Ferland Mendy i Rodrygo. Po urazie do gry może wrócić Trent Alexander-Arnold i nawet zacząć w pierwszym składzie. Real Sociedad: brak Takefusa Kubo, Unai Marrero oraz zawieszonego Brais Méndez. Gdzie oglądać w TV i online W TV mecz pokazuje Eleven Sports 2. Kanał bywa dostępny w pakietach m.in. u operatorów i serwisów, które mają ofertę Eleven (np. Canal+ / CANAL+ Online, WP Pilot, MEGOGO – zależnie od bieżących pakietów). Online obejrzysz też u wskazanych wyżej bukmacherów (Superbet/STS/Fortuna), o ile spełnisz ich warunki dostępu do transmisji. Kluczowe statystyki przed meczem Real wygrał 5 ostatnich meczów na Bernabéu (4 w LaLiga i jedno w europejskich rozgrywkach przeciwko AS Monaco). Real Sociedad ostatni raz wygrał na Bernabéu w 2019 roku (2:0; gole: Willian José i Rubén Pardo). Real Sociedad w 10 ostatnich wyjazdach (wszystkie rozgrywki) przegrał tylko raz – z Deportivo Alavés (0:1). Najlepszy strzelec Realu i lider klasyfikacji strzelców LaLiga: Mbappé – 23 bramki. Po stronie Realu Sociedad najczęściej trafia Mikel Oyarzabal (9 goli). Kursy na mecz (STS) Real Madryt – 1.37 Remis – 5.25 Real Sociedad – 7.50 MECZ LIVE: https://meczrealu.com/static/es2_1
    1 10 21.9K
  • FC Barcelona – RCD Mallorca
    Transmisja, podstawowe informacje, zapowiedź, składy i kursy

    Barcelona prowadzi w LaLiga, ale jej przewaga nad drugim Realem Madryt to tylko 1 punkt, więc każdy błąd może kosztować utratę pozycji lidera. Mallorca teoretycznie jest underdogiem, a historia też nie sprzyja gościom – ich ostatnie zwycięstwo z Barcą miało miejsce w 2009 roku (i to nie na Camp Nou). Mimo to serie kiedyś się kończą, więc niespodzianka wciąż jest możliwa.

    Gdzie oglądać mecz Barcelona – Mallorca?

    W Polsce spotkanie pokaże Eleven Sports 1. Transmisję online znajdziesz u operatorów, którzy mają Eleven w pakietach, m.in. Canal Plus Online, Polsat Box oraz WP Pilot.
    Dodatkowo część legalnych bukmacherów udostępnia stream w swoich serwisach (zwykle po spełnieniu ich warunków, np. środki na koncie lub aktywny zakład): STS TV, Fortuna TV, Superbet TV.

    Najważniejsze informacje

    Data: sobota, 7 lutego 2026

    Godzina: 16:15

    Stadion: Camp Nou (Barcelona)

    TV: Eleven Sports 1 / ES1_1

    Online: Canal Plus Online, Polsat Box, WP Pilot, STS TV, Fortuna TV, Superbet TV, ES1_1

    Kursy: Barcelona 1.17 | Remis 8.20 | Mallorca 13.00
    (kursy z Superbet – aktualne na moment publikacji, mogą się zmienić)

    Sytuacja przedmeczowa

    Barcelona jest liderem, ale jej pozycja nie jest „bezpieczna”, bo Real Madryt depcze jej po piętach. Dużo zmieniła styczniowa porażka z Realem Sociedad 1:2, która zmniejszyła margines błędu – zwłaszcza że Real ostatnio punktuje bardzo regularnie.

    Na Camp Nou Barca jest jednak bezbłędna: 10 meczów – 10 zwycięstw, bilans bramek 31:5 i najlepszy domowy wynik w lidze. Ostatnio u siebie pokonywała m.in. FC Kopenhagę (3:1), Real Oviedo (3:0) i Osasunę (2:0). Patrząc na tabelę i dyspozycję wyjazdową Mallorki, trudno uznać gości za zespół, który przyjeżdża tu w roli faworyta.

    Mallorca na własnym stadionie wygląda przyzwoicie, ale poza domem ma duży problem: 1 wygrana w 11 wyjazdach, tylko 5 punktów na 33 możliwe. Jeśli nie poprawi wyników na obcych boiskach, może wpaść w walkę o utrzymanie – obecnie ma zaledwie 2 punkty przewagi nad Rayo Vallecano, które znajduje się w strefie spadkowej.

    Przewidywane składy

    Barcelona: J. Garcia – Kounde, Cubarsi, Martin, Balde – E. Garcia, De Jong – Yamal, Fermin, Rashford – F. Torres

    Mallorca: Roman – Maffeo, Valjent, Lopez, Mojica – Costa, Mascarell – Joseph, Darder, Virgili – Muriqi

    Doniesienia kadrowe: najpewniej zabraknie kontuzjowanego Raphinhy. Media sugerują też, że Robert Lewandowski i Wojciech Szczęsny mogą zacząć na ławce.

    Statystyki przed meczem

    Barcelona: 1. miejsce, 55 pkt po 22 meczach

    Mallorca: 14. miejsce, 24 pkt

    Najlepszy strzelec Barcelony w lidze: Ferran Torres – 12 goli

    Najlepszy strzelec Mallorki: Vedat Muriqi – 15 goli (drugi najlepszy wynik w lidze), przed nim tylko Kylian Mbappe – 22 gole

    Barcelona w ostatnich 10 meczach ligowych zdobywała średnio 2,8 gola na mecz (łącznie 28 bramek)

    W ostatnich 17 spotkaniach we wszystkich rozgrywkach Barcelona przegrała tylko raz, a pozostałe 16 wygrała
    :STK-38: FC Barcelona – RCD Mallorca :STK-42: Transmisja, podstawowe informacje, zapowiedź, składy i kursy Barcelona prowadzi w LaLiga, ale jej przewaga nad drugim Realem Madryt to tylko 1 punkt, więc każdy błąd może kosztować utratę pozycji lidera. Mallorca teoretycznie jest underdogiem, a historia też nie sprzyja gościom – ich ostatnie zwycięstwo z Barcą miało miejsce w 2009 roku (i to nie na Camp Nou). Mimo to serie kiedyś się kończą, więc niespodzianka wciąż jest możliwa. Gdzie oglądać mecz Barcelona – Mallorca? W Polsce spotkanie pokaże Eleven Sports 1. Transmisję online znajdziesz u operatorów, którzy mają Eleven w pakietach, m.in. Canal Plus Online, Polsat Box oraz WP Pilot. Dodatkowo część legalnych bukmacherów udostępnia stream w swoich serwisach (zwykle po spełnieniu ich warunków, np. środki na koncie lub aktywny zakład): STS TV, Fortuna TV, Superbet TV. Najważniejsze informacje Data: sobota, 7 lutego 2026 Godzina: 16:15 Stadion: Camp Nou (Barcelona) TV: Eleven Sports 1 / ES1_1 Online: Canal Plus Online, Polsat Box, WP Pilot, STS TV, Fortuna TV, Superbet TV, ES1_1 Kursy: Barcelona 1.17 | Remis 8.20 | Mallorca 13.00 (kursy z Superbet – aktualne na moment publikacji, mogą się zmienić) Sytuacja przedmeczowa Barcelona jest liderem, ale jej pozycja nie jest „bezpieczna”, bo Real Madryt depcze jej po piętach. Dużo zmieniła styczniowa porażka z Realem Sociedad 1:2, która zmniejszyła margines błędu – zwłaszcza że Real ostatnio punktuje bardzo regularnie. Na Camp Nou Barca jest jednak bezbłędna: 10 meczów – 10 zwycięstw, bilans bramek 31:5 i najlepszy domowy wynik w lidze. Ostatnio u siebie pokonywała m.in. FC Kopenhagę (3:1), Real Oviedo (3:0) i Osasunę (2:0). Patrząc na tabelę i dyspozycję wyjazdową Mallorki, trudno uznać gości za zespół, który przyjeżdża tu w roli faworyta. Mallorca na własnym stadionie wygląda przyzwoicie, ale poza domem ma duży problem: 1 wygrana w 11 wyjazdach, tylko 5 punktów na 33 możliwe. Jeśli nie poprawi wyników na obcych boiskach, może wpaść w walkę o utrzymanie – obecnie ma zaledwie 2 punkty przewagi nad Rayo Vallecano, które znajduje się w strefie spadkowej. Przewidywane składy Barcelona: J. Garcia – Kounde, Cubarsi, Martin, Balde – E. Garcia, De Jong – Yamal, Fermin, Rashford – F. Torres Mallorca: Roman – Maffeo, Valjent, Lopez, Mojica – Costa, Mascarell – Joseph, Darder, Virgili – Muriqi Doniesienia kadrowe: najpewniej zabraknie kontuzjowanego Raphinhy. Media sugerują też, że Robert Lewandowski i Wojciech Szczęsny mogą zacząć na ławce. Statystyki przed meczem Barcelona: 1. miejsce, 55 pkt po 22 meczach Mallorca: 14. miejsce, 24 pkt Najlepszy strzelec Barcelony w lidze: Ferran Torres – 12 goli Najlepszy strzelec Mallorki: Vedat Muriqi – 15 goli (drugi najlepszy wynik w lidze), przed nim tylko Kylian Mbappe – 22 gole Barcelona w ostatnich 10 meczach ligowych zdobywała średnio 2,8 gola na mecz (łącznie 28 bramek) W ostatnich 17 spotkaniach we wszystkich rozgrywkach Barcelona przegrała tylko raz, a pozostałe 16 wygrała
    2 13.9K
  • UWAGA STORY TIME

    Witam was moi przyjaciele. Opowiem wam, jak życie pozwoliło mi stać się duchem w mieszkaniu współlokatora mojej dziewczyny.
    Tak, mam loszkę i nawet udało nam się złamać III aksjomat, ale to jest całkowicie nieważne, w tej historii będę przede wszystkim ja i on. Tomek.
    Odkąd dziewczyna poszła na studia mieszkała z Tomkiem, gościem który miał już 30 lat, rodzice kupili mu mieszkanie, ale o utrzymanie musiał zadbać sam. Jak to przedsiębiorczy Polak zamiast iść do normalnej roboty poszedł na kolejny rok swoich gówno wartych studiów (na których był już ogólnie 10 lat, po pewnym czasie stał się jakimś tam "starszym studiów" i jak były w akademiku jakieś inby to ktoś leciał po Tomka, Tomek spuszczał wpierdol i wracał do siebie xD), a pieniądze dostawał za wynajem jednego pokoju + z tego co słyszałem to dorabiał sobie wieczorami na siłowni (inb4 hehe Yankes przyłapał go na kradzieży ręczników xD). Gość spokojny, mało się odzywał, duży, ale w porządku. Z tego co słyszałem przynajmniej.
    Tomka nie ma w domu od rana do późnych godzin, przez co moja dziewczyna go widuje rzadko, a mi się to nie zdarzało praktycznie w ogóle (przynajmniej chata wolna).
    Właściwie to można powiedzieć, że jestem potworną spierdoliną i nadal pobieram pieniądze od rodziców (od kiedy mame odcięła pępowine i kazała na studia iść zamiast jej podkradam drobne z portfela dziewczynie i Tomkowi xD) a w mieszkaniu tym jestem ponieważ... Tomek o mnie nie wie. Tak, bywa tak rzadko że się nie widzieliśmy nigdy poza momentem, gdy dziewczyna sie tu wprowadzała i pomagałem przenosić rzeczy. Pokój jest dosyć duży i dla 2 osób chciał wynająć za 1200, ale że mieszka tu tylko jedna to obniżył do 900zł. A ja się ukrywam jak karaluch xD
    Zazwyczaj jak wraca do domu to my już śpimy, więc nawet nie może mnie usłyszeć. Nie mam żadnych rzeczy w łazience, buty trzymam w pokoju, kurtkę tak samo. Pranie robię jak go nie ma i rozwieszam w pokoju na lince przewieszonej od okna do klamki od drzwi. Zazwyczaj korzystam z łazienki normalnie, jednak raz się zdarzyło, że strasznie mnie przycisnęło, a on akurat robił sobie żarcie w kuchni (sracz niestety został zamontowany obok) i musiałem szybko zmienić taktykę. Oczywiście próbowałem zatrzymać demona najpierw za pomocą silnej woli, potem za pomocą silnego zwieracza, aż w końcu zakończyłem na siadaniu na pięści, byśmy przypadkiem nie spotkali się w miejscu do tego nieprzeznaczonym. Na moje nieszczęście do Tomka jakiś znajomy zadzwonił i zaczął z tym telefonem chodzić po całym mieszkaniu, a ja byłem zmuszony stworzyć sobie mały kącik wstydu w pokoju. Od tego czasu przy łóżku mam zawsze butelkę na siusiu oraz pudełko (takie plastikowe na jedzenie z pokrywką kupione w Kauflandzie za 4.99zł) na gówno oraz talk. Po wszystkim zasypuję stolec talkiem (w przypadku wodnistej egzystencji talk zwiększa gęstość, poza tym niweluje brzydkie zapachy), zamykam i jedyne co muszę zrobić, to wynieść je zanim dziewczyna wróci do domu. Z miesiąc temu niestety nie zdążyłem (Tomek zaprosił znajomego i jakieś żarcie robili), więc musiałem przez okno wyrzucić. W związku z tym, że mieszkam na 9 piętrze, gówno to leciało z 5 sekund by pod koniec rozbryzgać sie na chodniku xDDD Właściwie to wg wzoru t=sqrt(2s/a) dla a = 9.81 wychodzi 2.35s, ale mi się wydawało, że to 5 było. Podejrzenia na szczęście spadły na jakiegoś psa pani z 4 piętra, bo przecież nikt nie pomyślał o anonie co sra w pokoju i musiał kupę przed loszką schować xD Przez 2 miesiące rozwieszano więcej kartek przypominających o sprzątaniu gówien po swoich pociechach, potem sprawa ucichła.
    Na początku to moje ukrywanie się przed Tomkiem traktowaliśmy po prostu jako zabawę i z dziewczyną się z tego śmialiśmy że nigdy nie poznam współlokatora, potem jednak zacząłem się obawiać, że jeśli Tomek pozna prawdę to uzna mnie za debila (i będzie kazał płacić 300zł wiecej), szybko ta myśl ze śmiesznej stała się dziwną, a potem przeszła do bycia przerażającą. Zacząłem się go bać. Wymusiłem na dziewczynie, by nic mu o mnie nie mówiła. Najpierw usłyszałem bym się nie wygłupiał, potem że jestem popierdolony, ale chyba zrozumiała moją biedną logikę, dodała do tego fakt, że potrafię się zamknąć w sobie przy dużej liczbie osób, skulić się w kącie i oczekiwać w tej pozycji aż do zniknięcia zagrożenia (tak, jestem aż tak zjebany) i dała mi spokój. Czasem nawet jak Tomek jest w kuchni to zrobi mi kolację. Skończyło się to dopiero, kiedy robiła mi kanapki i usłyszałem jak zapytał, jak ona jest taka chuda a tyle wpierdala, biedna na początku zamieniła to w żart, ale jako że dociekał to na szybko wymyśliła że to problemy z jelitami. Tomek się bardzo przejął (tu powinienem coś zrobić bo z podsłuchu wynikało że chce zamoczyć, ale po 1. nawet mnie nie znał, po 2. co ja, chłopaczyna z nadwagą, mogę zrobić jakiemuś wielkoludowi który mimo mojego tłuszczu ma więcej w łapie niż ja w pasie) i zaczął opowiadać że ma wujka jakiegoś lekarza i on się na tym zna i że w rodzinie był ktoś kto miał straszne problemy z wydalaniem i wujka słuchać nie chciał. Historia trwała z 3 minuty i skończyła się tym, że tę osobę gówno od środka rozsadziło i że to poważna sprawa i niech tego nie lekceważy xDD Loszka podziękowała za dobre słowo i przyszła do mnie. Potem była awantura (po cichu) że to za dużo i ona wychodzi na idiotkę i sam sobie mogę pójść do tej kuchni i że co to za problem z tym płaceniem. Tak kurwa. Szkoda że myślisz że chodzę do roboty podczas gdy jedyne co robię to błagam mamełe o kolejne 100zł bo nie starcza na życie studenckie (oczywiście nie powiedziałem jej, że ze studiów mnie wyrzucili).
    A no właśnie, bo dziewczyna myśli, że ja chodzę do roboty i że stąd mam te mierne zarobki. Trochę źle rozegrałem sytuację, bo zamiast sie przyznać do stulejarskiego życia to postanowiłem pokazać, jak samiec powinien się w związku zachować. Mimo pracy, która mnie nie satysfakcjonuje (powiedziałem że pracuję w call center) odziennie ustawiałem budzik na 7, jadłem śniadanie, myłem się, wychodziłem z nią, ona szła na tramwaj, a ja pod pretekstem pójścia na inny przystanek z którego miałem jechać do pracy robię sobie rundkę dookoła bloku (jak jest słonecznie to czasem dwie), wracam do pokoju i oglądam naruto :3 to i tak jedna z tysiąca tajemnic przed nią, ona nawet nie wie po co mi ten talk.
    Klasyczne były sytuacje, w których ocierałem się o zdemaskowanie, jednak zazwyczaj udawało mi się czmychnąć w ostatniej sekundzie do swej twierdzy, z której się nie wychylałem dopóki zagrożenie nie minęło. Nie zawsze jednak było to możliwe, ponieważ gdy byłem w kuchni i nagle drzwi Tomka się otwierały, musiałem improwizować. Dziesiątki razy chowałem się pod stołem, a kiedyś ten kutas postanowił sobie usiąść przy nim i coś zjeść. JAK MU NOGI JEBAŁY TO BYŁ DRAMAT, NIE WIEM SKĄD ON WRÓCIŁ I JAK DŁUGO WRACAŁ ALE BYŁEM W SZOKU.
    Jeszcze przy stole rozmawiał przez telefon i mówił, że tęskni i chciałby być przy tym kimś. No już kurwa widzę jak ten ktoś nie spierdala bo po ściągnięciu butów wcale jej kurwa nie przeszkadza smród biedy i cebuli.
    No ale nie mogłem się nawet ruszyć bo by zajrzał i mnie zdemaskował, zmuszony byłem siedzieć tam z jego stopami z pół godziny, jednak sekundy zdawały się wydłużać w nieskończoność. Założyłem sobie słuchawki i oglądałem vlogi Gargamela na youtube :3 Całe szczęście po jedzeniu poszedł umyć ręce, dzięki czemu szybko przeturlałem się do pokoju. Wypadło mi z kieszeni 5zł po drodze i miałem zamiar po nie wrócić gdy nadejdzie zmrok, ale po 10 minutach on przyszedł do mojej dziewczyny (stałem za drzwiami) i zapytał czy to jej, ona zgodnie z prawdą powiedziała, że nie. No to chuj zabrał. tego było za wiele.
    Po tym wszystkim postanowiłem się zemścić i gdy dziewczyny nie było na weekend, ja zostałem, poszedłem do łazienki, wziąłem jego szczoteczkę i wyszorowałem sobie odbyt. Włosie zdawało się wchodzić do wewnątrz nawet.
    Tu na chwilę ucieknę od tematu. Powiem wam tak - jeśli szczoteczka jest nowa, prawdopodobnie włókna są zbyt twarde i może to po prostu boleć, ale jeśli jest już trochę zużyta to maaagia :3 spróbuję jeszcze nie raz.
    Jeśli chodzi o akcję ze szczoteczką: Czekałem na to całą sobotę. Gdy wreszcie wyszedł z łazienki i poszedł spać pobiegłem sprawdzić, czy szczoteczka jest mokra (co by oznaczało, że umył nią zęby i resztki mojego gówna ma powciskane w dziąsła i bk xDD). No niestety Mirki, nie była. Bo mi się coś pojebało. Mokra była druga szczoteczka, ta później okazała się szczoteczką mojej dziewczyny 😐 pół niedzieli szukałem takiej samej w sklepach, niestety nie znalazłem. Potem ciężko było się dostać do mieszkania, więc musiałem dzwonić domofonem tyle razy, aż wkurwiony Tomek zszedł na dół zobaczyć, kto go w balona robi, a ja wtedy szybko do góry pobiegłem. I jeszcze wieczorem dziewczyna mnie pytała, gdzie jej szczoteczka. No kurwa.
    Innym razem przyblokował mnie gdy poszedłem sobie do łazienki, a on akurat poszedł do kuchni. Zdążyłem się wysrać i w jebiącym kiblu spędziłem z 15 minut, bo ten debila nie miał zamiaru pójść do swojego pokoju. Pewnie myślał, że to moja dziewczyna (z racji tego że ma podobno problemy z jelitami), ale nie mogłem wyjść i zamiast Karynką okazać się Sebastianem. Jak by to w ogóle kurwa wyglądało, że jakiś random którego nie zna właściciel właśnie wysrał sie w jego kiblu i uświadamia mu, że tak naprawdę to on tu mieszka już pół roku i o co w ogóle chodzi. Sytuacja robiła się naprawdę zła, całe szczęście że nie zagadał "hehe karynka, nie rozjebało cie jeszcze???" xD Poszedł dopiero wtedy, gdy zapach z powietrza wsiąkł całkowicie w moje ubrania i potem cały dzień gównem śmierdziałem.
    Po takim czasie w grę nie wchodziło przyznanie się. Nie wiedziałem, co robić.
    Najgorszy dzień przyszedł jakoś w zimę, gdy Tomek się rozchorował i cały dzień leżał w łóżku. Wiedział, że moja dziewczyna poszła do pracy, więc musiałem zachowywać się bezszelestnie. Niestety całe jedzenie miałem w lodówce (do której nie mogłem wyjść), a w pokoju były tylko czipsy, które z racji głośnej paczki nie nadają się na bezszelestną operację. Głód jednak zdecydował, że przy odrobinie fachu w ręku jestem w stanie je otworzyć i zjeść tak, by wrogowi nie zakłócić czujności. Trwało to może z godzinę, ale nauczyłem się perfekcyjnego manewrowania dłonią by nie dotknąć ścianki, a wyciągnąć czipsa. Co ja nią odpierdalałem to nawet sobie nie wyobrażacie. Przez chwilę myślałem nawet, by zrobić sobie konto na showupie i wyobrażałem sobie napalone nastolatki marzące o tym, by to właśnie ta ręka ich dotyka. No ale chuj tam, to może potem. Bo może bym jeszcze zaszeleścił, a w takiej sytuacji wolałbym nie zostać złapany przez Tomka. Może we własnym domu.
    Potem już było lepiej, bo zauważyłem, że jak jest chory to zazwyczaj śpi po południu, więc jak zasypiał to siedziałem pod jego drzwiami i z każdym jego chrapnięciem robiłem kolejnego gryza ciastka. Nie do wykrycia.
    Piszę to z szafy, gdzie stworzyłem sobie wczoraj centrum dowodzenia mieszkaniem Tomka. Schowałem się, gdyż robi się coraz bardziej niebezpiecznie, Tomek zaczął szukać poszlak. A gdy kłusownik wychodzi na polowanie, tygrys musi mieć się na baczności. Trzymajcie kciuki... Kurcze, nawet nie jesteście w stanie uwierzyć, jakie życie potrafi być przewrotne...
    Muszę wam się przyznać, że... no niespecjalnie się uczyłem w życiu xD poszedłem na fizjoterapię, ale nie za bardzo mi szło, ogólnie studiując tam 6 lat nadal walczę o przeżycie drugiego roku. Moje błagalne pisma to już nawet rektor przedzierał i byłem wręcz proszony o wypierdalanie z tych studiów (dobrym sposobem by mnie złamać było wyjebanie mnie z akademika, całe szczęście ciotka w porę zdechła i mam mieszkanie w spadku xD) ale jak starzy zauważą, że nie mam zadatków na magistra to skończy się dobre i wrócę na wieś tarzać się w gównie z trzodą, dlatego muszę się starać xD
    Ogólnie poza dorabianiem sobie na siłowni to wiele nie potrzebuję. Tak jak mówiłem - mama dostała po ciotce, która bohatyrnęła na zawał, całkiem ładnie mieszkanie we Wrocławiu. Umysły biednej rodziny ze wsi już na poczatku zaczęły się przegrzewać
    >ŁOKUUUUURWA BEATKA TOĆ TO BYDZIE ZE 100 KRÓW
    >I NA TRAKTUR BEDZE
    >ALE SOMSIAD PIERDOLNIE BEATKAAAAA KURWAAAAA
    I telefony
    >KURWAAAAA STAWIAM DZISIAJ
    >KURWAAAA XDDD WÓÓÓÓDAAAA
    Ale mama miała inne nadzieje, skierowane w moją stronę. Super ukierunkowanie kurwo xD doszła do wniosku, że skoro jako jedna z 4 osób ze szkoły zdałem maturę, to nadaje się do czegoś więcej niż praca przy ceramice jak 3/4 wioski i pojadę zobaczyć wielki świat, zrobię cos ze swoim życiem i przyniosę chwałę swojemu nazwisku :3
    Stary do dzisiaj pierdoli, że zabrałem mu splendor na wiosce i wielką okazję i czeka, aż wrócę na kolanach i UN MI RENKI NIE PODA. Moje miejsce w jego sercu wypełnił krowami i ciągnikiem, zajebiste wsparcie xD
    Do tych kilku stówek z pracy jako trener personalny postanowiłem sobie jeszcze dołożyć główną cześć wynagrodzenia - poprzez wynajem pokoju. Mieszkanie miało ich dwa, wiec to idealny pomysł na łatwy tysiak. Czasem co prawda sprowadzałem sobie jakieś cipy do domu, co na siłowni mokre są na samo słowo „trener”, ale... no trudno, za dodatkowego tysiaka jestem w stanie pójść sobie na kurwy xD ogłosiłem pokoj na olx, ktos się znalazł, umówiliśmy się na rozmowę.
    Przyszła Ania, ładna blondynka i powiem szczerze, że dygnął mi od razu :3 zaraz potem doczołgał się... ktoś, jakiś gruby ziomek. Przyniósł jej rzeczy, przedstawił się i siedział cicho. Może jakiś uposledzony brat - nie wiem, nie będę pytał, nie chce jej sprawiać przykrości, a autyzm musi byc ciężkim przeżyciem dla rodziny. Bałem się, że bedzie chciał tu mieszkać z nią, ale powiedziała ze nie, tylko muszę obniżyć trochę koszty miesięczne z racji tego, ze bedzie sama. A no chuj tam, niech bedzie 900, mając taką lochę w domu będę w stanie zrekompensować sobie te pieniądze dzięki podglądaniu jej :3
    Mieszkało nam się bardzo fajnie, chociaż z początku zacząłem podejrzewać ja o jakaś dwubiegunowosc etc. Z jednej strony miło się rozmawiało, a z drugiej potrafiła mnie nagle unikać i gdy tylko wszedłem do pokoju nagle przebiec od siebie do łazienki, albo wyjsć z mieszkania, albo chuj wie gdzie... No nie wiem o chuj tu chodzi xD miałem zamiar ją o to zapytać, ale któregoś dnia jakoś samo z rozmowy wyszło, że ma problemy z jelitami. Troszkę szkoda, że doszliśmy do tego podczas gdy przygotowywałem sobie żarcie, bo cieżko mi było połączyć myślenie o chęci jebania jej w dupala, chęci jedzenia i o jej częstym sraniu, ale jakoś udało mi się z tym pogodzić. Szkoda, że loszki robią kupę. Tym bardziej szkoda, że taka loszka jak ona robi kupe znacznie cześciej :C
    To chyba oczywiste, że nie pytałem, jak jej poszło gdy widziałem, że wychodzi z łazienki, widać było, ze się stresuje. Jak miałem zagadać? „H3h3 dobrze ze ci dupy nie rozjebało :—D”? Raczej nie xD Czasem nawet wracałem specjalnie do pokoju, zeby nie musiała się wstydzić wychodząc z kibla. A było się czego wstydzić, jebalo jak sam skurwysyn xD nie wiem, jak taka szczupła i ładna osoba mogła tak nasrac. No kurwa szok xD
    Od jakiegoś czasu zaczęło mnie przerażać to mieszkanie. Mowilem, że ciotka tam zmarła na zawał, prawda? Nie wiem, czy przypadkiem nadal w tym miejscu nie mieszka...
    Zaczęło się niewinnie, od takich prostych rzeczy. Siedzę w domu, ktos dzwoni dzwonkiem. Odbieram. Cisza.
    No pewnie jakies dzieci, wypierdalac xD
    Ale znowu dzwoni. I znowu cisza.
    I znowu.
    I znowu.
    I się wkurwiłem i zszedłem zniszczyć tę niewyrozumiałą kurwę przeszkadzającą mi w odpoczynku, ale... nikogo tam nie było.
    Tego samego dnia Ania puka do mnie i pyta, czy przypadkiem nie widziałem jej szczoteczki, bo akurat tego dnia zniknęła. Coraz więcej pytań, coraz mniej odpowiedzi... Potem znowu dziwna sytuacja - Ania wyszła do pracy, ja sobie siedziałem w pokoju i zacząłem słyszeć szelest. Był cichy, ale na pewno w naszym mieszkaniu. Przeszedłem się po metrażu, jedynie nie wchodziłem do pokoju Ani, no bo jej tam nie ma, chyba ze jakiegoś zwierzaka sobie ogarnęła, ale chyba nie. Wrocilem do pokoju i poszedłem spac, ale zaczęły się tam dziać dziwne rzeczy...
    Rachunki pozostawały na tym samym poziomie, ale zacząłem sobie myslec, że mogła zacząć kogoś sobie tutaj sprowadzać. A jeśli to prawda? Liczyłem na jakieś jebanko 😕 Nie będę jednak robił z siebie paranoika, zauważyłbyś przecież jakies buty czy cos, debilu.
    Cisza przed burzą - ze dwa tygodnie ciszy, potem znowu kurwa jakies dźwięki w tym zjebanym domu. A tu jakies kroki, a tu stukanie, a przecież Ania wyjechała... nie wiem, naprawdę nie wiem. Ktoregos dnia naprawdę stukanie było słyszalne i byłem pewien, ze problem znajduje się u niej w pokoju. Czyli jednak ukrywa kogoś, a płaci kurwa mniej!
    Ale po wejściu do pokoju nie było nikogo. Rzeczy tylko damskie, żadnych innych poszlak. Troche przepocony ten pokoj, mogłaby się myć cześciej xD stukanie ucichło. Przeszedłem się po pokoju, pukałem w ściany, ale żadnych zmian. Po tej sytuacji stukania następowały głownie w nocy, jednak nie zwracałem na nie uwagi. Czasem wydawało mi się, że ubyło mi trochę picia, raz troche pizzy, czasem po moim powrocie do domu czuć było gownem... No ale nie wiem kurwa, moze to kanalizacja. Jestem zdezorientowany. Jeśli to faktycznie duch mojej ciotki, to nie mam zamiaru jej wkurwiac. Chyba ze to cos w suficie, bo jak pierdolnie na głowę to bedzie smutek xD
    Nie mowilem tego wszystkiego Ani z jednego prostego powodu - nie chciałem jej wystraszyć. Tym bardziej, ze na najbliższej imprezie miałem wobec niej poważne plany :3 a jakby się wyprowadziła to co najwyżej bym ruchal psa jak sra.
    Po jej powrocie do mieszkania zrobiliśmy domówkę. Okazało się, ze mamy jakichś wspólnych znajomych, troche moich dodatkowo i bawiliśmy się naprawdę dobrze. Jak juz troche się upilismy poszliśmy do kuchni zrobić sobie drinka i porozmawiac. Od słowa do słowa daliśmy sobie buziaka, takiego delikatnego... awww :3 oczywiscie bepis mi juz prawie cottonworlda rozjebal, ale nie będę z siebie jakiejś stulei robił xD zaczekam, az sama bedzie chciała go ojebac.
    A czekać nie musiałem długo, bo troche ją zmogło i juz jakies 2 godziny pózniej musiałem powiedzieć znajomym, ze niestety jej pokoj musi zostać zwolniony, bo koleżanka się troche gorzej poczuła i potrzebuje snu. Oni wyszli, ja rozłożyłem łóżko, pomogłem jej przebrać się w piżamę i ułożyłem, zjedliśmy sobie troche odgrzane pizzy i powoli zamykała oczka. Zasypiała, a ja ja głaskałem po ręce, co jakiś czas dawałem buziaka etc... NO I SIE KURWA UDAŁO! Przebudziła się troche i dała się wyjebac :3 i to nie byle jak! Robiła mi takie makareny na kutasie ze az się zastanawiałem, czy nie oczekuje za to potem wynagrodzenia xDD ale ładnie jej brakowało benisa, ktoś do niej w międzyczasie dzwonił to nawet nie zauważyła. Po wszystkim zaczęła pisać smsy, zapytałem z ciekawości z kim i wiecie co się okazało? ZE TEN UPOŚLEDZONY BRAT TO BYŁ JEJ CHŁOPAK XD Skislem mocno, przecież on musiał miec z półmetrowego chuja zeby jej wynagrodzić tusze i mordę xD ale mowi, ze to był błąd, ze zgodziła się na ten związek bo miała gorszy czas i tak naprawdę czekała na kogoś lepszego i - jak widzi - wlasnie znalazła. Hm... no nie wiem, ja chciałem poruchać, ale chuj tam xD Czuje dobrze człowiek.
    Podpowiadała mi o nim trochę, a ja w ramach bycia pomocnym (i poszukującym pusi) mężczyzna pomogę jej z otwieraniem szafy, bo ten jej były autystyk klucz zgubił, a trzyma tam walizki i przyda jej się jedna. Aaale to juz jutro, dzisiaj spuściłem z kija to tbw xD
    ... albo pojutrze xD
    No dobra, ale po kilku dniach już jej powiedziałem ze TAK NA PEWNO TO ZROBIĘ NO JA PIERDOLE. Jezu, jakie te baby zaczynaja byc roszczeniowe po zaaplikowaniu im bolca. Chuj tam, zaraz ogarnę.
    I TU SIĘ DZIEJĄ RZECZY KTÓRYCH NIE JESTEM W STANIE OGARNĄĆ.
    Leżę sobie u Ani na łożku, drapie się po jajach i zastanawiam się jak to zrobić, zeby szafa była w całości, ale jednak otwarta. Problemów dostarcza fakt, ze nie studiowałem zadnej mechaniki na chuju i jedyne na czym się znam to bycie osiłkiem. No ale trudno, mysle dalej. Moze łomem? Skąd kurwa łom xD
    A TO NAGLE COS WYJEBALO W DRZWI I 5 TYPA WBIEGA MI DO POKOJU :C mysle sobie „o chuj tu chodzi”, przecież... no ja pierdole xD panie władzo, przeca ja niewinny xD etc, ale oni tylko
    >ZAMKNIJ MORDĘ
    >GDZIE ON KURWA JEST
    >GDZIE GO TRZYMASZ
    >GDZIE JEST BLACHA
    >ILU JESZCZE TRZYMACIE
    naprawdę kurwa rozpłakałem się. Już nie wiedziałem co zrobić, świat mi się wali, antyterroryści mnie biją, a ja tylko wyruchalem Anie... nie wiem, moze to córka dowódcy jednostki i przyszli mnie ukarać, chuj ich wie... i jeszcze to jebane stukanie w tym pokoju, kurwa!
    STUKA
    STUKA
    STUKA
    i jeden z tych psów nagle mowi MORDA i wszyscy zaczynaja szukać przyczyny stukania. Myśle sobie „ha! Ciotka mnie jednak kocha, teraz im wypierdoli i wszystko się skończy, a najlepiej to się w ogole obudzę :3”
    No ale nie. Wszyscy oczy na szafę.
    Wyjebali drzwi łomem. BTW. Dzięki za odwalenie mojej roboty, Ania przestanie mnie wkurwiać.
    Patrzę na szafę i nie mogę kurwa oczom uwierzyć.
    Smrod potu i gowna.
    W szafie nasrane.
    A z niej wylewa się uposledzony były chłopak Ani. Piszę do was, wiec przeżyłem. Przeżycie to jednak wymagało pewnych ofiar, lecz - jak mawiał to ktoś sławny kiedyś - po trupach do celu.
    Gdy Tomek wspomniał o otwarciu drzwi siłą... Powiem szczerze, ocipiałem. A raczej on ocipiał. No może mnie nawet wypierdoli na ziemię z nią jak się podirytuje. Jeszcze żeby ona się do środka otwierała to bym cokolwiek zdziałał, przytrzymał czy coś, ale jak weźmie jakis łom czy chuj wie co to przecież odkryje moją największą tajemnicę i wtedy mam nadzieje na zwolniony czas albo jakieś supermoce typu Flash czy Avengers, bo bez nich nie spierdolę. Po 1. Tomek nadal jest większy (mimo nabrania przeze mnie masy po zjedzeniu wszystkich puszek), po 2. jedyne miejsce gdzie mogę uciec to balkon, a Magik juz pokazał, ze z 9 piętra leci się co najwyżej 5 sekund, a dokładnie to 2,34s., bo przecież wzór na czas nie uwzględnia masy. Spadłbym jak to gówno co je kiedyś wyrzuciłem i jak to gówno rozbryzgałbym się na całym chodniku i sąsiedzi znowu by kurwili. Lot taki mnie zniechęca. Trzeba wybrać coś innego.
    Na początku myślałem, że może zadzwonię do dziewczyny, by wzięła go na randkę, ale to kurwa nielogiczne xD wziąłem telefon do ręki i zastanawiam się, co by mogło go powstrzymać, co odwróci jego uwagę...
    WIEM KURWA, ALARM BOMBOWY
    Zadzwonię na policję i powiem, że w budynku jest bomba, oni wszystkich ewakuują, a ja w końcu będę sam w tym mieszkaniu :3 tylko. że telefon mam zarejestrowany (2017 TY KURWOO!), więc przypał, zaraz mnie znajdą, a ja chcę jeszcze żyć, może nadal za zarobki współlokatora, może nadal jak robak, ale nie w więzieniu... Poza tym nie wiem co bym straży pożarnej powiedział, gdybym zszedł 15 minut po wszystkich tbw po schodach (bo windy się chyba blokują czy coś), muszę przecież sprzątnąć dowody po moim dostatnim życiu w szafie, potem Tomek by wrócił i zobaczył, że tam w szafie nie walizki tylko stulejhouse xD a jakbym został w pokoju to by pewnie szukali bomby i by trafili na mnie i zaraz inba że okradam czy coś xD
    Dobra, to jednak nie. Mam lepszy pomysł. Nikt nie ucierpi, a ja wyjdę ochronną ręka.
    Plan jest taki - dzwonię na policję, podaję namiary, mówię, że mnie porwano i w tym mieszkaniu aktualnie przebywam w szafie zamknięty przez jakiegoś oprycha wielkiego co to mnie siłą zaciągnął. Pewnie wygląda to dla was jak science-fiction, ale... Jakbyście mnie zobaczyli to przestałoby, smutnazaba.
    Zaczekałem tylko na to, az Tomek na chwilkę wyjdzie, a gdy poszedł do łazienki szybko zadzwoniłem na 997 hehe ten numer to kłopoty xD
    >panie dyżurny zostałem porwany trzymają mnie tydzień w szafie przy nowowiejskiej 13/33 ratujcie kurwaaaaaa.
    Powiedzieli, że proszę się nie ruszać z miejsca i że juz jadą bagnety. W mojej kwestii było tylko schowanie laptopa co się nie udało z racji gabarytów, ale wyciągnąłem baterię i jakby coś to powiem, że go tu znalazłem ale bez możliwości włączenia. Baterię chciałem połknąć jak to fakir w TVN robił z nożami, ale ostre miejsca podziurawiłyby mi przełyk, a głupio umierać jak już jestem blisko życia. Schowałem ją w gacie, przecież mnie nie przeszukają, to ja tu jestem ofiarą chlipu chlipu. Kable wypchnąłem przez dziurkę, koszulkę ściągnąłem z siebie i zawiązałem sobie nieudolnie wokół dłoni, że niby jestem porwany. Szafa dalej zamknięta.
    I tu się odjebalo tak, ze az mi przykro.
    Tomek wraca do pokoju, leży na łożku i drapie się po penisie. Pomyślałem, że trochę bedzie głupio jak taki zmieszany będzie gdy zadzwoni dzwonek, otworzy drzwi i usłyszy
    >DZIŃDOBEREK MŁODY CZŁOWIEKU, MILICJA MIEJSKA, CO TAM TRZYMACIE W SZAFIE
    i zobaczy że jakis ziomek wychodzi z niej, a pan gruby policjant bedzie miał powód by sobie przyczepić kolejny order dla zjebów za wzorową służbę i w przyszłości lepsza emerytura za moje piniondze (jeśli zacznę pracować). No rzeczywistość była inna i pozwólcie, ze przytoczę to z emocjami, jakie poczułem wtedy.
    COŚ NAGLE UDERZYŁO TAK MOCNO W CHUJ W DRZWI, ONE CHYBA DO ŚRODKA WPADŁY I WBIEGŁO Z 5 OSOB UZBROJONYCH JAK DRUŻYNA CT W CS 1.6 xD I DRĄ SIE
    >NA ZIEMIE KURWA
    >NIE WYWINIESZ SIĘ
    >CHŁOPAKI KOLEJNY OD BLACHY MAMY GO
    >PRZYWIEŹCIE POSIŁKI NA NOWOWIEJSKĄ
    No kurwa od razu pizze przywieźcie chuje, wyciągnijcie mnie a jego zostawcie i będzie ok xD Tomek na początku nie ogarniał i stał w bezruchu, ale jakiś specjalfors rzucił się na niego, skuli go, zbliżył się jak do pocałunku w usta i
    >GDZIE ON KURWA JEST
    Widziałem, jak bardzo Tomek nie ogarnia sytuacji i chciałem mu pomoc, jak się okazało moja pomoc dodatkowo go pogrążyła. Zapukałem w ściankę szafy.
    Wyjebali drzwi po jakichś 5 sekundach, a że się od środka o nie opierałem to wypadłem na podłogę. Jeszcze gdyby to wypadł jakiś przystojny biber czy przyjaciel myszki Miki to może bym mógł coś wytłumaczyć, może by mnie chcieli wysłuchać, no ale wyobraźcie sobie:
    Jesteś policjantem, otwierasz szafę gdzie ma być porwany/zakładnik/whateva, a tam wylewa się wieloryb bez koszulki ze związanymi rękami, stulej tydzień siedział tam i nawet zarostu nie ma xD pod stołkiem zasrane (już się nie mieściło do pudełka więc korzystałem z puszek po golonkę), do żarcia puszki i woda. Jak w lesie kurwa. Na dodatek nie myłem się od dawna i nie chcę nawet się domyślać, co tam się działo w ich nozdrzach. Zresztą jeden z policjantów otworzył okno, więc niezłe inby musiały się tam odpierdalać xD Wyglądałem dosyć marnie i bardzo mi było za siebie wstyd, widziałem że z żenady mieli miny jakby mnie chcieli tam wrzucić z powrotem i powiedzieć Tomkowi że niech robi co do niego należy. No ale że ofiara i należy podbijać statystyki to trzeba pomóc, meh.
    >MAMY GO MAMY GO TRZYMAJ GO
    >A TY CHUJU ZGNIJESZ W PIERDLU W SZTUMIE CHUJUUUU
    Zabrali go zgiętego w pół od tych uderzeń, a mnie wzięli na komendę. Podczas drogi chciałem jeszcze cos zagadać że hehe panie władzo puść mnie bo już jest ok i nic się nie stało xD ale NIE KURWA JESTEŚMY O KROK OD ROZBICIA ZORGANIZOWANEJ GRUPY PRZESTĘPCZEJ I NAM POMOŻESZ. Co xDD chciałem uciec, ale gdzie ja ucieknę jak nawet butów nie miałem, cieżko uciekać przed wybawicielami jak jakiś kamień się na drodze pojawi albo psie gówno i nie będę nawet miał jak się umyć. Zimno w stópki i jak to mówił Pan Stonoga - nie warto.
    Biorą mnie na komendę i spisują zeznania. Ja tam mówię że nie znam gościa, ze może raz go widziałem i że nie chce więcej mowić bo jestem w szoku i nie mogę opanować emocji i proszę mnie zostawić bo muszę dojść do siebie. Jakby nie patrzeć to w ogóle nie skłamałem xD okazało się, że od dawna są w poszukiwaniu osób mogących zeznawać przeciwko grupie porywającej kobiety i dzieci (nie chcę wiedzieć do której grupy mnie zakwalifikowali xD) i że im bardzo pomogę, bo Tomek to na pewno jakaś wtyka i po kłębku do nitki im wszystkich wyśpiewa, ale taki anon koronny jak ja to już w ogole cudo i że jak nie wiem o co chodzi to żebym sobie film zobaczył "świadek koronny" i pomyślał jaki będę ważny i wpływowy. Super socjotechnika chuju, szkoda że nie zostałem porwany, mieszkałem u kogoś bez pozwolenia, a ten gość tylko ruchał mi loszke xD a tak w ogóle przeliczyłem sobie, że gdyby zaoszczedzone przeze mnie pieniądze w tym mieszkaniu zsumować i podzielić przez liczbę kopulacji (wszak widziałem wszystkie i sumiennie liczyłem odhaczając to długopisem na dłoni) to wychodzi w przybliżeniu 161,54zł za numerek i że taniej by mu było iść na kurwy, w związku z czym mógłbym mu nawet wybaczyć. To wyszło trochę tak, jakbym był Alfonsem i dawał mu poruchać moje podopieczne. Tylko że ona nie wie. On też. Ale poczułem dobrze, to moja pierwsza praca xD Policjant mówił dalej, iż przede wszystkim to jest kurwa nieludzkie że mnie tak z tym gównem zostawili. No to ja mówię w obronie by Tomek mniejszy wyrok dostał, że to chyba dobrze że miałem ten pojemniczek, bo przynajmniej nie srałem pod siebie i nawet co jakiś czas był wyrzucany i nie mogę narzekać bo i dach nad głową, i kanalizacja sprawna. Nawet dodałem anegdotę, że wiele polskich rodzin dalej nie ma takich warunków i muszą do wychodka chodzić na dwór i zasypują potem kupę ziemią, a potem psy bezdomne biegają i wykopują połowę i nieestetycznie to wyglada. Policjant na to ze zdziwieniem odpowiada, że nie o tym mowi, tylko o golonce konserwowej marki Krakus i że on to by nawet psu sąsiada tego nie dał pomimo że go wkurwia dzień i noc tym szczekaniem i życzy mu żeby zdech, No ale bez przesady żeby takim gównem karmić. I że jak kiedyś na Mazury pojechał z kolegami i oni jedli golonkę a policjant nie to nazajutrz wszyscy srali przy pojedynczych kaszlnieciach, taka biegunka była. Tylko pan policjant nie. Bohater kurwa.
    I wiecie co? No przykro mi było, tak obrażać polskie wyroby z południa, na dodatek nienajtańsze. Bo gdybym ja jeszcze pikoka kupił czy inne biedronka.pl to rozumiem, ale ta jest naprawdę dobra i miałem zamiar się kłócić, ale wolę nie być tak otwarty na tematy o istotności poziomu -7 bo przecież jestem w szoku po byciu więźniem. Na odchodne powiedział że bedzie się kontaktował ze mną, a póki co dadzą mi całodobowy patrol pod domem i pytają, czy mam się gdzie zatrzymać. No to mam, u kolegi ze studiów. Nawet mnie podwiozą radiowozem :3 chciałem na sygnale, ale pan sierżant powiedział bym się nie wygłupiał i ile ja mam lat. Kurwa.
    Gdy szedłem korytarzami słyszałem jeszcze
    >PRACUJESZ BEZPOŚREDNIO DLA BLACHY PRZYZNAJ SIĘ KURWA
    Ale nie była to już moja sprawa. Dobrze że zdech. Za wiezienie zaprzyjaźnionego Alfonsa w szafie. Za ruchanie mojej kurwy. O kurwa, swoją drogą ładna będzie inba jak wróci do mieszkania po robocie xDD
    A ja zadzwoniłem do kolegi, przyjął mnie na kilka nocy i tak oto jestem :3 mam własna szafę, materac, wszystko prawie jak w domu. Mieszka z nim jeszcze jakiś jeden gość, ale tylko raz go widziałem jak się wprowadzałem, ogólnie dużo pracuje podobno i wraca późno wieczorem. Ciekawe czy się dogadamy.
    Aaa, pan komisarz do mnie dzwonił i chce kolejnych zeznań, w ogóle to pytał skąd znałem taki dokładny adres miejsca przetrzymywania, na szybko powiedziałem że ten zbir mówił i usłyszałem będąc w szafie. Ale chujnia. Chyba muszę się gdzieś ukryć.
    UWAGA STORY TIME Witam was moi przyjaciele. Opowiem wam, jak życie pozwoliło mi stać się duchem w mieszkaniu współlokatora mojej dziewczyny. Tak, mam loszkę i nawet udało nam się złamać III aksjomat, ale to jest całkowicie nieważne, w tej historii będę przede wszystkim ja i on. Tomek. Odkąd dziewczyna poszła na studia mieszkała z Tomkiem, gościem który miał już 30 lat, rodzice kupili mu mieszkanie, ale o utrzymanie musiał zadbać sam. Jak to przedsiębiorczy Polak zamiast iść do normalnej roboty poszedł na kolejny rok swoich gówno wartych studiów (na których był już ogólnie 10 lat, po pewnym czasie stał się jakimś tam "starszym studiów" i jak były w akademiku jakieś inby to ktoś leciał po Tomka, Tomek spuszczał wpierdol i wracał do siebie xD), a pieniądze dostawał za wynajem jednego pokoju + z tego co słyszałem to dorabiał sobie wieczorami na siłowni (inb4 hehe Yankes przyłapał go na kradzieży ręczników xD). Gość spokojny, mało się odzywał, duży, ale w porządku. Z tego co słyszałem przynajmniej. Tomka nie ma w domu od rana do późnych godzin, przez co moja dziewczyna go widuje rzadko, a mi się to nie zdarzało praktycznie w ogóle (przynajmniej chata wolna). Właściwie to można powiedzieć, że jestem potworną spierdoliną i nadal pobieram pieniądze od rodziców (od kiedy mame odcięła pępowine i kazała na studia iść zamiast jej podkradam drobne z portfela dziewczynie i Tomkowi xD) a w mieszkaniu tym jestem ponieważ... Tomek o mnie nie wie. Tak, bywa tak rzadko że się nie widzieliśmy nigdy poza momentem, gdy dziewczyna sie tu wprowadzała i pomagałem przenosić rzeczy. Pokój jest dosyć duży i dla 2 osób chciał wynająć za 1200, ale że mieszka tu tylko jedna to obniżył do 900zł. A ja się ukrywam jak karaluch xD Zazwyczaj jak wraca do domu to my już śpimy, więc nawet nie może mnie usłyszeć. Nie mam żadnych rzeczy w łazience, buty trzymam w pokoju, kurtkę tak samo. Pranie robię jak go nie ma i rozwieszam w pokoju na lince przewieszonej od okna do klamki od drzwi. Zazwyczaj korzystam z łazienki normalnie, jednak raz się zdarzyło, że strasznie mnie przycisnęło, a on akurat robił sobie żarcie w kuchni (sracz niestety został zamontowany obok) i musiałem szybko zmienić taktykę. Oczywiście próbowałem zatrzymać demona najpierw za pomocą silnej woli, potem za pomocą silnego zwieracza, aż w końcu zakończyłem na siadaniu na pięści, byśmy przypadkiem nie spotkali się w miejscu do tego nieprzeznaczonym. Na moje nieszczęście do Tomka jakiś znajomy zadzwonił i zaczął z tym telefonem chodzić po całym mieszkaniu, a ja byłem zmuszony stworzyć sobie mały kącik wstydu w pokoju. Od tego czasu przy łóżku mam zawsze butelkę na siusiu oraz pudełko (takie plastikowe na jedzenie z pokrywką kupione w Kauflandzie za 4.99zł) na gówno oraz talk. Po wszystkim zasypuję stolec talkiem (w przypadku wodnistej egzystencji talk zwiększa gęstość, poza tym niweluje brzydkie zapachy), zamykam i jedyne co muszę zrobić, to wynieść je zanim dziewczyna wróci do domu. Z miesiąc temu niestety nie zdążyłem (Tomek zaprosił znajomego i jakieś żarcie robili), więc musiałem przez okno wyrzucić. W związku z tym, że mieszkam na 9 piętrze, gówno to leciało z 5 sekund by pod koniec rozbryzgać sie na chodniku xDDD Właściwie to wg wzoru t=sqrt(2s/a) dla a = 9.81 wychodzi 2.35s, ale mi się wydawało, że to 5 było. Podejrzenia na szczęście spadły na jakiegoś psa pani z 4 piętra, bo przecież nikt nie pomyślał o anonie co sra w pokoju i musiał kupę przed loszką schować xD Przez 2 miesiące rozwieszano więcej kartek przypominających o sprzątaniu gówien po swoich pociechach, potem sprawa ucichła. Na początku to moje ukrywanie się przed Tomkiem traktowaliśmy po prostu jako zabawę i z dziewczyną się z tego śmialiśmy że nigdy nie poznam współlokatora, potem jednak zacząłem się obawiać, że jeśli Tomek pozna prawdę to uzna mnie za debila (i będzie kazał płacić 300zł wiecej), szybko ta myśl ze śmiesznej stała się dziwną, a potem przeszła do bycia przerażającą. Zacząłem się go bać. Wymusiłem na dziewczynie, by nic mu o mnie nie mówiła. Najpierw usłyszałem bym się nie wygłupiał, potem że jestem popierdolony, ale chyba zrozumiała moją biedną logikę, dodała do tego fakt, że potrafię się zamknąć w sobie przy dużej liczbie osób, skulić się w kącie i oczekiwać w tej pozycji aż do zniknięcia zagrożenia (tak, jestem aż tak zjebany) i dała mi spokój. Czasem nawet jak Tomek jest w kuchni to zrobi mi kolację. Skończyło się to dopiero, kiedy robiła mi kanapki i usłyszałem jak zapytał, jak ona jest taka chuda a tyle wpierdala, biedna na początku zamieniła to w żart, ale jako że dociekał to na szybko wymyśliła że to problemy z jelitami. Tomek się bardzo przejął (tu powinienem coś zrobić bo z podsłuchu wynikało że chce zamoczyć, ale po 1. nawet mnie nie znał, po 2. co ja, chłopaczyna z nadwagą, mogę zrobić jakiemuś wielkoludowi który mimo mojego tłuszczu ma więcej w łapie niż ja w pasie) i zaczął opowiadać że ma wujka jakiegoś lekarza i on się na tym zna i że w rodzinie był ktoś kto miał straszne problemy z wydalaniem i wujka słuchać nie chciał. Historia trwała z 3 minuty i skończyła się tym, że tę osobę gówno od środka rozsadziło i że to poważna sprawa i niech tego nie lekceważy xDD Loszka podziękowała za dobre słowo i przyszła do mnie. Potem była awantura (po cichu) że to za dużo i ona wychodzi na idiotkę i sam sobie mogę pójść do tej kuchni i że co to za problem z tym płaceniem. Tak kurwa. Szkoda że myślisz że chodzę do roboty podczas gdy jedyne co robię to błagam mamełe o kolejne 100zł bo nie starcza na życie studenckie (oczywiście nie powiedziałem jej, że ze studiów mnie wyrzucili). A no właśnie, bo dziewczyna myśli, że ja chodzę do roboty i że stąd mam te mierne zarobki. Trochę źle rozegrałem sytuację, bo zamiast sie przyznać do stulejarskiego życia to postanowiłem pokazać, jak samiec powinien się w związku zachować. Mimo pracy, która mnie nie satysfakcjonuje (powiedziałem że pracuję w call center) odziennie ustawiałem budzik na 7, jadłem śniadanie, myłem się, wychodziłem z nią, ona szła na tramwaj, a ja pod pretekstem pójścia na inny przystanek z którego miałem jechać do pracy robię sobie rundkę dookoła bloku (jak jest słonecznie to czasem dwie), wracam do pokoju i oglądam naruto :3 to i tak jedna z tysiąca tajemnic przed nią, ona nawet nie wie po co mi ten talk. Klasyczne były sytuacje, w których ocierałem się o zdemaskowanie, jednak zazwyczaj udawało mi się czmychnąć w ostatniej sekundzie do swej twierdzy, z której się nie wychylałem dopóki zagrożenie nie minęło. Nie zawsze jednak było to możliwe, ponieważ gdy byłem w kuchni i nagle drzwi Tomka się otwierały, musiałem improwizować. Dziesiątki razy chowałem się pod stołem, a kiedyś ten kutas postanowił sobie usiąść przy nim i coś zjeść. JAK MU NOGI JEBAŁY TO BYŁ DRAMAT, NIE WIEM SKĄD ON WRÓCIŁ I JAK DŁUGO WRACAŁ ALE BYŁEM W SZOKU. Jeszcze przy stole rozmawiał przez telefon i mówił, że tęskni i chciałby być przy tym kimś. No już kurwa widzę jak ten ktoś nie spierdala bo po ściągnięciu butów wcale jej kurwa nie przeszkadza smród biedy i cebuli. No ale nie mogłem się nawet ruszyć bo by zajrzał i mnie zdemaskował, zmuszony byłem siedzieć tam z jego stopami z pół godziny, jednak sekundy zdawały się wydłużać w nieskończoność. Założyłem sobie słuchawki i oglądałem vlogi Gargamela na youtube :3 Całe szczęście po jedzeniu poszedł umyć ręce, dzięki czemu szybko przeturlałem się do pokoju. Wypadło mi z kieszeni 5zł po drodze i miałem zamiar po nie wrócić gdy nadejdzie zmrok, ale po 10 minutach on przyszedł do mojej dziewczyny (stałem za drzwiami) i zapytał czy to jej, ona zgodnie z prawdą powiedziała, że nie. No to chuj zabrał. tego było za wiele. Po tym wszystkim postanowiłem się zemścić i gdy dziewczyny nie było na weekend, ja zostałem, poszedłem do łazienki, wziąłem jego szczoteczkę i wyszorowałem sobie odbyt. Włosie zdawało się wchodzić do wewnątrz nawet. Tu na chwilę ucieknę od tematu. Powiem wam tak - jeśli szczoteczka jest nowa, prawdopodobnie włókna są zbyt twarde i może to po prostu boleć, ale jeśli jest już trochę zużyta to maaagia :3 spróbuję jeszcze nie raz. Jeśli chodzi o akcję ze szczoteczką: Czekałem na to całą sobotę. Gdy wreszcie wyszedł z łazienki i poszedł spać pobiegłem sprawdzić, czy szczoteczka jest mokra (co by oznaczało, że umył nią zęby i resztki mojego gówna ma powciskane w dziąsła i bk xDD). No niestety Mirki, nie była. Bo mi się coś pojebało. Mokra była druga szczoteczka, ta później okazała się szczoteczką mojej dziewczyny 😐 pół niedzieli szukałem takiej samej w sklepach, niestety nie znalazłem. Potem ciężko było się dostać do mieszkania, więc musiałem dzwonić domofonem tyle razy, aż wkurwiony Tomek zszedł na dół zobaczyć, kto go w balona robi, a ja wtedy szybko do góry pobiegłem. I jeszcze wieczorem dziewczyna mnie pytała, gdzie jej szczoteczka. No kurwa. Innym razem przyblokował mnie gdy poszedłem sobie do łazienki, a on akurat poszedł do kuchni. Zdążyłem się wysrać i w jebiącym kiblu spędziłem z 15 minut, bo ten debila nie miał zamiaru pójść do swojego pokoju. Pewnie myślał, że to moja dziewczyna (z racji tego że ma podobno problemy z jelitami), ale nie mogłem wyjść i zamiast Karynką okazać się Sebastianem. Jak by to w ogóle kurwa wyglądało, że jakiś random którego nie zna właściciel właśnie wysrał sie w jego kiblu i uświadamia mu, że tak naprawdę to on tu mieszka już pół roku i o co w ogóle chodzi. Sytuacja robiła się naprawdę zła, całe szczęście że nie zagadał "hehe karynka, nie rozjebało cie jeszcze???" xD Poszedł dopiero wtedy, gdy zapach z powietrza wsiąkł całkowicie w moje ubrania i potem cały dzień gównem śmierdziałem. Po takim czasie w grę nie wchodziło przyznanie się. Nie wiedziałem, co robić. Najgorszy dzień przyszedł jakoś w zimę, gdy Tomek się rozchorował i cały dzień leżał w łóżku. Wiedział, że moja dziewczyna poszła do pracy, więc musiałem zachowywać się bezszelestnie. Niestety całe jedzenie miałem w lodówce (do której nie mogłem wyjść), a w pokoju były tylko czipsy, które z racji głośnej paczki nie nadają się na bezszelestną operację. Głód jednak zdecydował, że przy odrobinie fachu w ręku jestem w stanie je otworzyć i zjeść tak, by wrogowi nie zakłócić czujności. Trwało to może z godzinę, ale nauczyłem się perfekcyjnego manewrowania dłonią by nie dotknąć ścianki, a wyciągnąć czipsa. Co ja nią odpierdalałem to nawet sobie nie wyobrażacie. Przez chwilę myślałem nawet, by zrobić sobie konto na showupie i wyobrażałem sobie napalone nastolatki marzące o tym, by to właśnie ta ręka ich dotyka. No ale chuj tam, to może potem. Bo może bym jeszcze zaszeleścił, a w takiej sytuacji wolałbym nie zostać złapany przez Tomka. Może we własnym domu. Potem już było lepiej, bo zauważyłem, że jak jest chory to zazwyczaj śpi po południu, więc jak zasypiał to siedziałem pod jego drzwiami i z każdym jego chrapnięciem robiłem kolejnego gryza ciastka. Nie do wykrycia. Piszę to z szafy, gdzie stworzyłem sobie wczoraj centrum dowodzenia mieszkaniem Tomka. Schowałem się, gdyż robi się coraz bardziej niebezpiecznie, Tomek zaczął szukać poszlak. A gdy kłusownik wychodzi na polowanie, tygrys musi mieć się na baczności. Trzymajcie kciuki... Kurcze, nawet nie jesteście w stanie uwierzyć, jakie życie potrafi być przewrotne... Muszę wam się przyznać, że... no niespecjalnie się uczyłem w życiu xD poszedłem na fizjoterapię, ale nie za bardzo mi szło, ogólnie studiując tam 6 lat nadal walczę o przeżycie drugiego roku. Moje błagalne pisma to już nawet rektor przedzierał i byłem wręcz proszony o wypierdalanie z tych studiów (dobrym sposobem by mnie złamać było wyjebanie mnie z akademika, całe szczęście ciotka w porę zdechła i mam mieszkanie w spadku xD) ale jak starzy zauważą, że nie mam zadatków na magistra to skończy się dobre i wrócę na wieś tarzać się w gównie z trzodą, dlatego muszę się starać xD Ogólnie poza dorabianiem sobie na siłowni to wiele nie potrzebuję. Tak jak mówiłem - mama dostała po ciotce, która bohatyrnęła na zawał, całkiem ładnie mieszkanie we Wrocławiu. Umysły biednej rodziny ze wsi już na poczatku zaczęły się przegrzewać >ŁOKUUUUURWA BEATKA TOĆ TO BYDZIE ZE 100 KRÓW >I NA TRAKTUR BEDZE >ALE SOMSIAD PIERDOLNIE BEATKAAAAA KURWAAAAA I telefony >KURWAAAAA STAWIAM DZISIAJ >KURWAAAA XDDD WÓÓÓÓDAAAA Ale mama miała inne nadzieje, skierowane w moją stronę. Super ukierunkowanie kurwo xD doszła do wniosku, że skoro jako jedna z 4 osób ze szkoły zdałem maturę, to nadaje się do czegoś więcej niż praca przy ceramice jak 3/4 wioski i pojadę zobaczyć wielki świat, zrobię cos ze swoim życiem i przyniosę chwałę swojemu nazwisku :3 Stary do dzisiaj pierdoli, że zabrałem mu splendor na wiosce i wielką okazję i czeka, aż wrócę na kolanach i UN MI RENKI NIE PODA. Moje miejsce w jego sercu wypełnił krowami i ciągnikiem, zajebiste wsparcie xD Do tych kilku stówek z pracy jako trener personalny postanowiłem sobie jeszcze dołożyć główną cześć wynagrodzenia - poprzez wynajem pokoju. Mieszkanie miało ich dwa, wiec to idealny pomysł na łatwy tysiak. Czasem co prawda sprowadzałem sobie jakieś cipy do domu, co na siłowni mokre są na samo słowo „trener”, ale... no trudno, za dodatkowego tysiaka jestem w stanie pójść sobie na kurwy xD ogłosiłem pokoj na olx, ktos się znalazł, umówiliśmy się na rozmowę. Przyszła Ania, ładna blondynka i powiem szczerze, że dygnął mi od razu :3 zaraz potem doczołgał się... ktoś, jakiś gruby ziomek. Przyniósł jej rzeczy, przedstawił się i siedział cicho. Może jakiś uposledzony brat - nie wiem, nie będę pytał, nie chce jej sprawiać przykrości, a autyzm musi byc ciężkim przeżyciem dla rodziny. Bałem się, że bedzie chciał tu mieszkać z nią, ale powiedziała ze nie, tylko muszę obniżyć trochę koszty miesięczne z racji tego, ze bedzie sama. A no chuj tam, niech bedzie 900, mając taką lochę w domu będę w stanie zrekompensować sobie te pieniądze dzięki podglądaniu jej :3 Mieszkało nam się bardzo fajnie, chociaż z początku zacząłem podejrzewać ja o jakaś dwubiegunowosc etc. Z jednej strony miło się rozmawiało, a z drugiej potrafiła mnie nagle unikać i gdy tylko wszedłem do pokoju nagle przebiec od siebie do łazienki, albo wyjsć z mieszkania, albo chuj wie gdzie... No nie wiem o chuj tu chodzi xD miałem zamiar ją o to zapytać, ale któregoś dnia jakoś samo z rozmowy wyszło, że ma problemy z jelitami. Troszkę szkoda, że doszliśmy do tego podczas gdy przygotowywałem sobie żarcie, bo cieżko mi było połączyć myślenie o chęci jebania jej w dupala, chęci jedzenia i o jej częstym sraniu, ale jakoś udało mi się z tym pogodzić. Szkoda, że loszki robią kupę. Tym bardziej szkoda, że taka loszka jak ona robi kupe znacznie cześciej :C To chyba oczywiste, że nie pytałem, jak jej poszło gdy widziałem, że wychodzi z łazienki, widać było, ze się stresuje. Jak miałem zagadać? „H3h3 dobrze ze ci dupy nie rozjebało :—D”? Raczej nie xD Czasem nawet wracałem specjalnie do pokoju, zeby nie musiała się wstydzić wychodząc z kibla. A było się czego wstydzić, jebalo jak sam skurwysyn xD nie wiem, jak taka szczupła i ładna osoba mogła tak nasrac. No kurwa szok xD Od jakiegoś czasu zaczęło mnie przerażać to mieszkanie. Mowilem, że ciotka tam zmarła na zawał, prawda? Nie wiem, czy przypadkiem nadal w tym miejscu nie mieszka... Zaczęło się niewinnie, od takich prostych rzeczy. Siedzę w domu, ktos dzwoni dzwonkiem. Odbieram. Cisza. No pewnie jakies dzieci, wypierdalac xD Ale znowu dzwoni. I znowu cisza. I znowu. I znowu. I się wkurwiłem i zszedłem zniszczyć tę niewyrozumiałą kurwę przeszkadzającą mi w odpoczynku, ale... nikogo tam nie było. Tego samego dnia Ania puka do mnie i pyta, czy przypadkiem nie widziałem jej szczoteczki, bo akurat tego dnia zniknęła. Coraz więcej pytań, coraz mniej odpowiedzi... Potem znowu dziwna sytuacja - Ania wyszła do pracy, ja sobie siedziałem w pokoju i zacząłem słyszeć szelest. Był cichy, ale na pewno w naszym mieszkaniu. Przeszedłem się po metrażu, jedynie nie wchodziłem do pokoju Ani, no bo jej tam nie ma, chyba ze jakiegoś zwierzaka sobie ogarnęła, ale chyba nie. Wrocilem do pokoju i poszedłem spac, ale zaczęły się tam dziać dziwne rzeczy... Rachunki pozostawały na tym samym poziomie, ale zacząłem sobie myslec, że mogła zacząć kogoś sobie tutaj sprowadzać. A jeśli to prawda? Liczyłem na jakieś jebanko 😕 Nie będę jednak robił z siebie paranoika, zauważyłbyś przecież jakies buty czy cos, debilu. Cisza przed burzą - ze dwa tygodnie ciszy, potem znowu kurwa jakies dźwięki w tym zjebanym domu. A tu jakies kroki, a tu stukanie, a przecież Ania wyjechała... nie wiem, naprawdę nie wiem. Ktoregos dnia naprawdę stukanie było słyszalne i byłem pewien, ze problem znajduje się u niej w pokoju. Czyli jednak ukrywa kogoś, a płaci kurwa mniej! Ale po wejściu do pokoju nie było nikogo. Rzeczy tylko damskie, żadnych innych poszlak. Troche przepocony ten pokoj, mogłaby się myć cześciej xD stukanie ucichło. Przeszedłem się po pokoju, pukałem w ściany, ale żadnych zmian. Po tej sytuacji stukania następowały głownie w nocy, jednak nie zwracałem na nie uwagi. Czasem wydawało mi się, że ubyło mi trochę picia, raz troche pizzy, czasem po moim powrocie do domu czuć było gownem... No ale nie wiem kurwa, moze to kanalizacja. Jestem zdezorientowany. Jeśli to faktycznie duch mojej ciotki, to nie mam zamiaru jej wkurwiac. Chyba ze to cos w suficie, bo jak pierdolnie na głowę to bedzie smutek xD Nie mowilem tego wszystkiego Ani z jednego prostego powodu - nie chciałem jej wystraszyć. Tym bardziej, ze na najbliższej imprezie miałem wobec niej poważne plany :3 a jakby się wyprowadziła to co najwyżej bym ruchal psa jak sra. Po jej powrocie do mieszkania zrobiliśmy domówkę. Okazało się, ze mamy jakichś wspólnych znajomych, troche moich dodatkowo i bawiliśmy się naprawdę dobrze. Jak juz troche się upilismy poszliśmy do kuchni zrobić sobie drinka i porozmawiac. Od słowa do słowa daliśmy sobie buziaka, takiego delikatnego... awww :3 oczywiscie bepis mi juz prawie cottonworlda rozjebal, ale nie będę z siebie jakiejś stulei robił xD zaczekam, az sama bedzie chciała go ojebac. A czekać nie musiałem długo, bo troche ją zmogło i juz jakies 2 godziny pózniej musiałem powiedzieć znajomym, ze niestety jej pokoj musi zostać zwolniony, bo koleżanka się troche gorzej poczuła i potrzebuje snu. Oni wyszli, ja rozłożyłem łóżko, pomogłem jej przebrać się w piżamę i ułożyłem, zjedliśmy sobie troche odgrzane pizzy i powoli zamykała oczka. Zasypiała, a ja ja głaskałem po ręce, co jakiś czas dawałem buziaka etc... NO I SIE KURWA UDAŁO! Przebudziła się troche i dała się wyjebac :3 i to nie byle jak! Robiła mi takie makareny na kutasie ze az się zastanawiałem, czy nie oczekuje za to potem wynagrodzenia xDD ale ładnie jej brakowało benisa, ktoś do niej w międzyczasie dzwonił to nawet nie zauważyła. Po wszystkim zaczęła pisać smsy, zapytałem z ciekawości z kim i wiecie co się okazało? ZE TEN UPOŚLEDZONY BRAT TO BYŁ JEJ CHŁOPAK XD Skislem mocno, przecież on musiał miec z półmetrowego chuja zeby jej wynagrodzić tusze i mordę xD ale mowi, ze to był błąd, ze zgodziła się na ten związek bo miała gorszy czas i tak naprawdę czekała na kogoś lepszego i - jak widzi - wlasnie znalazła. Hm... no nie wiem, ja chciałem poruchać, ale chuj tam xD Czuje dobrze człowiek. Podpowiadała mi o nim trochę, a ja w ramach bycia pomocnym (i poszukującym pusi) mężczyzna pomogę jej z otwieraniem szafy, bo ten jej były autystyk klucz zgubił, a trzyma tam walizki i przyda jej się jedna. Aaale to juz jutro, dzisiaj spuściłem z kija to tbw xD ... albo pojutrze xD No dobra, ale po kilku dniach już jej powiedziałem ze TAK NA PEWNO TO ZROBIĘ NO JA PIERDOLE. Jezu, jakie te baby zaczynaja byc roszczeniowe po zaaplikowaniu im bolca. Chuj tam, zaraz ogarnę. I TU SIĘ DZIEJĄ RZECZY KTÓRYCH NIE JESTEM W STANIE OGARNĄĆ. Leżę sobie u Ani na łożku, drapie się po jajach i zastanawiam się jak to zrobić, zeby szafa była w całości, ale jednak otwarta. Problemów dostarcza fakt, ze nie studiowałem zadnej mechaniki na chuju i jedyne na czym się znam to bycie osiłkiem. No ale trudno, mysle dalej. Moze łomem? Skąd kurwa łom xD A TO NAGLE COS WYJEBALO W DRZWI I 5 TYPA WBIEGA MI DO POKOJU :C mysle sobie „o chuj tu chodzi”, przecież... no ja pierdole xD panie władzo, przeca ja niewinny xD etc, ale oni tylko >ZAMKNIJ MORDĘ >GDZIE ON KURWA JEST >GDZIE GO TRZYMASZ >GDZIE JEST BLACHA >ILU JESZCZE TRZYMACIE naprawdę kurwa rozpłakałem się. Już nie wiedziałem co zrobić, świat mi się wali, antyterroryści mnie biją, a ja tylko wyruchalem Anie... nie wiem, moze to córka dowódcy jednostki i przyszli mnie ukarać, chuj ich wie... i jeszcze to jebane stukanie w tym pokoju, kurwa! STUKA STUKA STUKA i jeden z tych psów nagle mowi MORDA i wszyscy zaczynaja szukać przyczyny stukania. Myśle sobie „ha! Ciotka mnie jednak kocha, teraz im wypierdoli i wszystko się skończy, a najlepiej to się w ogole obudzę :3” No ale nie. Wszyscy oczy na szafę. Wyjebali drzwi łomem. BTW. Dzięki za odwalenie mojej roboty, Ania przestanie mnie wkurwiać. Patrzę na szafę i nie mogę kurwa oczom uwierzyć. Smrod potu i gowna. W szafie nasrane. A z niej wylewa się uposledzony były chłopak Ani. Piszę do was, wiec przeżyłem. Przeżycie to jednak wymagało pewnych ofiar, lecz - jak mawiał to ktoś sławny kiedyś - po trupach do celu. Gdy Tomek wspomniał o otwarciu drzwi siłą... Powiem szczerze, ocipiałem. A raczej on ocipiał. No może mnie nawet wypierdoli na ziemię z nią jak się podirytuje. Jeszcze żeby ona się do środka otwierała to bym cokolwiek zdziałał, przytrzymał czy coś, ale jak weźmie jakis łom czy chuj wie co to przecież odkryje moją największą tajemnicę i wtedy mam nadzieje na zwolniony czas albo jakieś supermoce typu Flash czy Avengers, bo bez nich nie spierdolę. Po 1. Tomek nadal jest większy (mimo nabrania przeze mnie masy po zjedzeniu wszystkich puszek), po 2. jedyne miejsce gdzie mogę uciec to balkon, a Magik juz pokazał, ze z 9 piętra leci się co najwyżej 5 sekund, a dokładnie to 2,34s., bo przecież wzór na czas nie uwzględnia masy. Spadłbym jak to gówno co je kiedyś wyrzuciłem i jak to gówno rozbryzgałbym się na całym chodniku i sąsiedzi znowu by kurwili. Lot taki mnie zniechęca. Trzeba wybrać coś innego. Na początku myślałem, że może zadzwonię do dziewczyny, by wzięła go na randkę, ale to kurwa nielogiczne xD wziąłem telefon do ręki i zastanawiam się, co by mogło go powstrzymać, co odwróci jego uwagę... WIEM KURWA, ALARM BOMBOWY Zadzwonię na policję i powiem, że w budynku jest bomba, oni wszystkich ewakuują, a ja w końcu będę sam w tym mieszkaniu :3 tylko. że telefon mam zarejestrowany (2017 TY KURWOO!), więc przypał, zaraz mnie znajdą, a ja chcę jeszcze żyć, może nadal za zarobki współlokatora, może nadal jak robak, ale nie w więzieniu... Poza tym nie wiem co bym straży pożarnej powiedział, gdybym zszedł 15 minut po wszystkich tbw po schodach (bo windy się chyba blokują czy coś), muszę przecież sprzątnąć dowody po moim dostatnim życiu w szafie, potem Tomek by wrócił i zobaczył, że tam w szafie nie walizki tylko stulejhouse xD a jakbym został w pokoju to by pewnie szukali bomby i by trafili na mnie i zaraz inba że okradam czy coś xD Dobra, to jednak nie. Mam lepszy pomysł. Nikt nie ucierpi, a ja wyjdę ochronną ręka. Plan jest taki - dzwonię na policję, podaję namiary, mówię, że mnie porwano i w tym mieszkaniu aktualnie przebywam w szafie zamknięty przez jakiegoś oprycha wielkiego co to mnie siłą zaciągnął. Pewnie wygląda to dla was jak science-fiction, ale... Jakbyście mnie zobaczyli to przestałoby, smutnazaba. Zaczekałem tylko na to, az Tomek na chwilkę wyjdzie, a gdy poszedł do łazienki szybko zadzwoniłem na 997 hehe ten numer to kłopoty xD >panie dyżurny zostałem porwany trzymają mnie tydzień w szafie przy nowowiejskiej 13/33 ratujcie kurwaaaaaa. Powiedzieli, że proszę się nie ruszać z miejsca i że juz jadą bagnety. W mojej kwestii było tylko schowanie laptopa co się nie udało z racji gabarytów, ale wyciągnąłem baterię i jakby coś to powiem, że go tu znalazłem ale bez możliwości włączenia. Baterię chciałem połknąć jak to fakir w TVN robił z nożami, ale ostre miejsca podziurawiłyby mi przełyk, a głupio umierać jak już jestem blisko życia. Schowałem ją w gacie, przecież mnie nie przeszukają, to ja tu jestem ofiarą chlipu chlipu. Kable wypchnąłem przez dziurkę, koszulkę ściągnąłem z siebie i zawiązałem sobie nieudolnie wokół dłoni, że niby jestem porwany. Szafa dalej zamknięta. I tu się odjebalo tak, ze az mi przykro. Tomek wraca do pokoju, leży na łożku i drapie się po penisie. Pomyślałem, że trochę bedzie głupio jak taki zmieszany będzie gdy zadzwoni dzwonek, otworzy drzwi i usłyszy >DZIŃDOBEREK MŁODY CZŁOWIEKU, MILICJA MIEJSKA, CO TAM TRZYMACIE W SZAFIE i zobaczy że jakis ziomek wychodzi z niej, a pan gruby policjant bedzie miał powód by sobie przyczepić kolejny order dla zjebów za wzorową służbę i w przyszłości lepsza emerytura za moje piniondze (jeśli zacznę pracować). No rzeczywistość była inna i pozwólcie, ze przytoczę to z emocjami, jakie poczułem wtedy. COŚ NAGLE UDERZYŁO TAK MOCNO W CHUJ W DRZWI, ONE CHYBA DO ŚRODKA WPADŁY I WBIEGŁO Z 5 OSOB UZBROJONYCH JAK DRUŻYNA CT W CS 1.6 xD I DRĄ SIE >NA ZIEMIE KURWA >NIE WYWINIESZ SIĘ >CHŁOPAKI KOLEJNY OD BLACHY MAMY GO >PRZYWIEŹCIE POSIŁKI NA NOWOWIEJSKĄ No kurwa od razu pizze przywieźcie chuje, wyciągnijcie mnie a jego zostawcie i będzie ok xD Tomek na początku nie ogarniał i stał w bezruchu, ale jakiś specjalfors rzucił się na niego, skuli go, zbliżył się jak do pocałunku w usta i >GDZIE ON KURWA JEST Widziałem, jak bardzo Tomek nie ogarnia sytuacji i chciałem mu pomoc, jak się okazało moja pomoc dodatkowo go pogrążyła. Zapukałem w ściankę szafy. Wyjebali drzwi po jakichś 5 sekundach, a że się od środka o nie opierałem to wypadłem na podłogę. Jeszcze gdyby to wypadł jakiś przystojny biber czy przyjaciel myszki Miki to może bym mógł coś wytłumaczyć, może by mnie chcieli wysłuchać, no ale wyobraźcie sobie: Jesteś policjantem, otwierasz szafę gdzie ma być porwany/zakładnik/whateva, a tam wylewa się wieloryb bez koszulki ze związanymi rękami, stulej tydzień siedział tam i nawet zarostu nie ma xD pod stołkiem zasrane (już się nie mieściło do pudełka więc korzystałem z puszek po golonkę), do żarcia puszki i woda. Jak w lesie kurwa. Na dodatek nie myłem się od dawna i nie chcę nawet się domyślać, co tam się działo w ich nozdrzach. Zresztą jeden z policjantów otworzył okno, więc niezłe inby musiały się tam odpierdalać xD Wyglądałem dosyć marnie i bardzo mi było za siebie wstyd, widziałem że z żenady mieli miny jakby mnie chcieli tam wrzucić z powrotem i powiedzieć Tomkowi że niech robi co do niego należy. No ale że ofiara i należy podbijać statystyki to trzeba pomóc, meh. >MAMY GO MAMY GO TRZYMAJ GO >A TY CHUJU ZGNIJESZ W PIERDLU W SZTUMIE CHUJUUUU Zabrali go zgiętego w pół od tych uderzeń, a mnie wzięli na komendę. Podczas drogi chciałem jeszcze cos zagadać że hehe panie władzo puść mnie bo już jest ok i nic się nie stało xD ale NIE KURWA JESTEŚMY O KROK OD ROZBICIA ZORGANIZOWANEJ GRUPY PRZESTĘPCZEJ I NAM POMOŻESZ. Co xDD chciałem uciec, ale gdzie ja ucieknę jak nawet butów nie miałem, cieżko uciekać przed wybawicielami jak jakiś kamień się na drodze pojawi albo psie gówno i nie będę nawet miał jak się umyć. Zimno w stópki i jak to mówił Pan Stonoga - nie warto. Biorą mnie na komendę i spisują zeznania. Ja tam mówię że nie znam gościa, ze może raz go widziałem i że nie chce więcej mowić bo jestem w szoku i nie mogę opanować emocji i proszę mnie zostawić bo muszę dojść do siebie. Jakby nie patrzeć to w ogóle nie skłamałem xD okazało się, że od dawna są w poszukiwaniu osób mogących zeznawać przeciwko grupie porywającej kobiety i dzieci (nie chcę wiedzieć do której grupy mnie zakwalifikowali xD) i że im bardzo pomogę, bo Tomek to na pewno jakaś wtyka i po kłębku do nitki im wszystkich wyśpiewa, ale taki anon koronny jak ja to już w ogole cudo i że jak nie wiem o co chodzi to żebym sobie film zobaczył "świadek koronny" i pomyślał jaki będę ważny i wpływowy. Super socjotechnika chuju, szkoda że nie zostałem porwany, mieszkałem u kogoś bez pozwolenia, a ten gość tylko ruchał mi loszke xD a tak w ogóle przeliczyłem sobie, że gdyby zaoszczedzone przeze mnie pieniądze w tym mieszkaniu zsumować i podzielić przez liczbę kopulacji (wszak widziałem wszystkie i sumiennie liczyłem odhaczając to długopisem na dłoni) to wychodzi w przybliżeniu 161,54zł za numerek i że taniej by mu było iść na kurwy, w związku z czym mógłbym mu nawet wybaczyć. To wyszło trochę tak, jakbym był Alfonsem i dawał mu poruchać moje podopieczne. Tylko że ona nie wie. On też. Ale poczułem dobrze, to moja pierwsza praca xD Policjant mówił dalej, iż przede wszystkim to jest kurwa nieludzkie że mnie tak z tym gównem zostawili. No to ja mówię w obronie by Tomek mniejszy wyrok dostał, że to chyba dobrze że miałem ten pojemniczek, bo przynajmniej nie srałem pod siebie i nawet co jakiś czas był wyrzucany i nie mogę narzekać bo i dach nad głową, i kanalizacja sprawna. Nawet dodałem anegdotę, że wiele polskich rodzin dalej nie ma takich warunków i muszą do wychodka chodzić na dwór i zasypują potem kupę ziemią, a potem psy bezdomne biegają i wykopują połowę i nieestetycznie to wyglada. Policjant na to ze zdziwieniem odpowiada, że nie o tym mowi, tylko o golonce konserwowej marki Krakus i że on to by nawet psu sąsiada tego nie dał pomimo że go wkurwia dzień i noc tym szczekaniem i życzy mu żeby zdech, No ale bez przesady żeby takim gównem karmić. I że jak kiedyś na Mazury pojechał z kolegami i oni jedli golonkę a policjant nie to nazajutrz wszyscy srali przy pojedynczych kaszlnieciach, taka biegunka była. Tylko pan policjant nie. Bohater kurwa. I wiecie co? No przykro mi było, tak obrażać polskie wyroby z południa, na dodatek nienajtańsze. Bo gdybym ja jeszcze pikoka kupił czy inne biedronka.pl to rozumiem, ale ta jest naprawdę dobra i miałem zamiar się kłócić, ale wolę nie być tak otwarty na tematy o istotności poziomu -7 bo przecież jestem w szoku po byciu więźniem. Na odchodne powiedział że bedzie się kontaktował ze mną, a póki co dadzą mi całodobowy patrol pod domem i pytają, czy mam się gdzie zatrzymać. No to mam, u kolegi ze studiów. Nawet mnie podwiozą radiowozem :3 chciałem na sygnale, ale pan sierżant powiedział bym się nie wygłupiał i ile ja mam lat. Kurwa. Gdy szedłem korytarzami słyszałem jeszcze >PRACUJESZ BEZPOŚREDNIO DLA BLACHY PRZYZNAJ SIĘ KURWA Ale nie była to już moja sprawa. Dobrze że zdech. Za wiezienie zaprzyjaźnionego Alfonsa w szafie. Za ruchanie mojej kurwy. O kurwa, swoją drogą ładna będzie inba jak wróci do mieszkania po robocie xDD A ja zadzwoniłem do kolegi, przyjął mnie na kilka nocy i tak oto jestem :3 mam własna szafę, materac, wszystko prawie jak w domu. Mieszka z nim jeszcze jakiś jeden gość, ale tylko raz go widziałem jak się wprowadzałem, ogólnie dużo pracuje podobno i wraca późno wieczorem. Ciekawe czy się dogadamy. Aaa, pan komisarz do mnie dzwonił i chce kolejnych zeznań, w ogóle to pytał skąd znałem taki dokładny adres miejsca przetrzymywania, na szybko powiedziałem że ten zbir mówił i usłyszałem będąc w szafie. Ale chujnia. Chyba muszę się gdzieś ukryć.
    22 1 2.2K
  • 🇧🇷 Jako iż Vinicius Junior jest tematem wielu debat w kontekście kadry na przyszły sezon, przychodzę do was z podsumowaniem jego sezonu w Realu.


    Vinicius rozegrał 53 spotkania:

    36/38 możliwych w Laliga 🏟️

    Zdobył 16 Bramek ⚽

    Zaliczył 6 Asyst 🅰️

    14/14 możliwych w Lidze Mistrzów 🏟️

    Zdobył 5 Bramek ⚽

    Zaliczył 8 Asyst 🅰️

    Do tego jeden mecz w Pucharze Króla i dwa w Superpucharze gdzie zaliczył bramkę w finale przeciw Barcelonie


    Podsumowując:

    53 Występy 🏟️
    22 Bramki ⚽
    14 Asyst 🅰️

    Co by nie mówić liczby wyglądają dobrze, 36 G/A w 53 to nie jest zły wynik. Zdrowie Viniciusa jest niewątpliwie jego mocną stroną, zagrał on 4249 minut i ani razu nie opuścił meczu z powodu kontuzji. Jego drybling również jest obiektem dyskusji więc porównałem jego i Lamina Yamala. Jeśli chodzi o rozgrywki ligowe, różnice są niewielkie.

    📈 % UDANYCH DRYBLINGÓW:
    Lamine Yamal - 54.7%
    Vinicius Junior - 44.6%

    📈 % WYGRANYCH POJEDYNKÓW:
    Lamine Yamal - 53.8%
    Vinicius Junior - 49.6%

    📈 ŚR. STRAT NA MECZ:
    Lamine Yamal - 20.3
    Vinicius Junior - 14.2

    Yamal jest niewątpliwie skuteczniejszy w dryblingach, natomiast notuje średnio 6 strat więcej na mecz niż Vinicius.


    Biorąc pod uwagę aktualna sytuacje w klubie i wyżej przytoczone statystyki, uważacie że Vinicius powinien zostać na kolejny sezon? Czy może jednak sprzedalibyście Brazylijczyka?

    Jeśli uważacie, że lepiej go sprzedać, to kogo sprowadzilibyście w jego miejsce?


    Czekam na opinie, następny w kolejce Mbappe.

    ℹ️ Ja
    🇧🇷 Jako iż Vinicius Junior jest tematem wielu debat w kontekście kadry na przyszły sezon, przychodzę do was z podsumowaniem jego sezonu w Realu. Vinicius rozegrał 53 spotkania: 36/38 możliwych w Laliga 🏟️ Zdobył 16 Bramek ⚽ Zaliczył 6 Asyst 🅰️ 14/14 możliwych w Lidze Mistrzów 🏟️ Zdobył 5 Bramek ⚽ Zaliczył 8 Asyst 🅰️ Do tego jeden mecz w Pucharze Króla i dwa w Superpucharze gdzie zaliczył bramkę w finale przeciw Barcelonie Podsumowując: 53 Występy 🏟️ 22 Bramki ⚽ 14 Asyst 🅰️ Co by nie mówić liczby wyglądają dobrze, 36 G/A w 53 to nie jest zły wynik. Zdrowie Viniciusa jest niewątpliwie jego mocną stroną, zagrał on 4249 minut i ani razu nie opuścił meczu z powodu kontuzji. Jego drybling również jest obiektem dyskusji więc porównałem jego i Lamina Yamala. Jeśli chodzi o rozgrywki ligowe, różnice są niewielkie. 📈 % UDANYCH DRYBLINGÓW: Lamine Yamal - 54.7% Vinicius Junior - 44.6% 📈 % WYGRANYCH POJEDYNKÓW: Lamine Yamal - 53.8% Vinicius Junior - 49.6% 📈 ŚR. STRAT NA MECZ: Lamine Yamal - 20.3 Vinicius Junior - 14.2 Yamal jest niewątpliwie skuteczniejszy w dryblingach, natomiast notuje średnio 6 strat więcej na mecz niż Vinicius. Biorąc pod uwagę aktualna sytuacje w klubie i wyżej przytoczone statystyki, uważacie że Vinicius powinien zostać na kolejny sezon? Czy może jednak sprzedalibyście Brazylijczyka? Jeśli uważacie, że lepiej go sprzedać, to kogo sprowadzilibyście w jego miejsce? Czekam na opinie, następny w kolejce Mbappe. ℹ️ Ja
    2 2 5.6K
  • Nowe opcje w ramówce, jak jakiś mecz trwa, to można sprawdzić statystyki, składy itp.

    Nowe opcje w ramówce, jak jakiś mecz trwa, to można sprawdzić statystyki, składy itp.
    2 4 5.2K
  • podczas trwania meczu w playerze pojawi się przycisk "statystyki" czyli bez wychodzenia ze strony (zamykania fullscreen) sprawdzicie wszystkie potrzebne informacje. Narazie tylko główne ligi, ale z czasem zrobię dla każdej dyscypliny sportowej. Możecie zauważyć te opcję także w ramówce pod przyciskiem "statystyki" przy danym wydarzeniu, które jest LIVE.

    Trwają pracę, wyniki mogą być nieprawidłowe / opóźnione.
    podczas trwania meczu w playerze pojawi się przycisk "statystyki" czyli bez wychodzenia ze strony (zamykania fullscreen) sprawdzicie wszystkie potrzebne informacje. Narazie tylko główne ligi, ale z czasem zrobię dla każdej dyscypliny sportowej. Możecie zauważyć te opcję także w ramówce pod przyciskiem "statystyki" przy danym wydarzeniu, które jest LIVE. Trwają pracę, wyniki mogą być nieprawidłowe / opóźnione.
    1 4 5.0K
  • Sprawdzacie wyniki w ramówce? Składy, przebieg meczu, statystyki itp?
    Sprawdzacie wyniki w ramówce? Składy, przebieg meczu, statystyki itp?
    3 3 3.4K
  • 📊 Real Madryt – statystyki sezonu 2025/26 (stan na 15 października)

    🔥 Najlepsi strzelcy Realu Madryt:

    Kylian Mbappé – 14⚽

    Vinícius Júnior – 5⚽

    Arda Güler – 3⚽

    Brahim Díaz – 1⚽

    Éder Militão – 1⚽

    Franco Mastantuono – 1⚽

    Eduardo Camavinga – 1⚽

    Na swoją pierwszą bramkę czekają:

    Rodrygo

    Federico Valverde

    Jude Bellingham (kontuzja)

    🎯 Najlepsi asystenci Realu Madryt:

    Vinícius Júnior – 4🅰️

    Arda Güler – 4🅰️

    Federico Valverde – 3🅰️

    Brahim Díaz – 2🅰️

    Kylian Mbappé – 2🅰️

    Rodrygo – 2🅰️

    Thibaut Courtois – 1🅰️

    Gonzalo García – 1🅰️

    Franco Mastantuono – 1🅰️

    Dean Huijsen – 1🅰️

    Na swoją pierwszą asystę czekają:

    Dani Ceballos

    Carreras

    Aurélien Tchouaméni

    Trent Alexander-Arnold

    📌 Kilka wniosków:

    Mbappé dominuje – 14 goli to więcej niż reszta ofensywy razem wzięta.

    Arda Güler zachwyca – 3 gole + 4 asysty = rewelacyjny start sezonu.

    Vinícius błyszczy jako lider kreacji – najwięcej asyst.

    Rodrygo i Valverde jeszcze bez gola, ale z udziałem w akcjach bramkowych.

    Courtois z asystą – rzadki, ale fajny smaczek! 🧤
    📊 Real Madryt – statystyki sezonu 2025/26 (stan na 15 października) 🔥 Najlepsi strzelcy Realu Madryt: Kylian Mbappé – 14⚽ Vinícius Júnior – 5⚽ Arda Güler – 3⚽ Brahim Díaz – 1⚽ Éder Militão – 1⚽ Franco Mastantuono – 1⚽ Eduardo Camavinga – 1⚽ Na swoją pierwszą bramkę czekają: Rodrygo Federico Valverde Jude Bellingham (kontuzja) 🎯 Najlepsi asystenci Realu Madryt: Vinícius Júnior – 4🅰️ Arda Güler – 4🅰️ Federico Valverde – 3🅰️ Brahim Díaz – 2🅰️ Kylian Mbappé – 2🅰️ Rodrygo – 2🅰️ Thibaut Courtois – 1🅰️ Gonzalo García – 1🅰️ Franco Mastantuono – 1🅰️ Dean Huijsen – 1🅰️ Na swoją pierwszą asystę czekają: Dani Ceballos Carreras Aurélien Tchouaméni Trent Alexander-Arnold 📌 Kilka wniosków: Mbappé dominuje – 14 goli to więcej niż reszta ofensywy razem wzięta. Arda Güler zachwyca – 3 gole + 4 asysty = rewelacyjny start sezonu. Vinícius błyszczy jako lider kreacji – najwięcej asyst. Rodrygo i Valverde jeszcze bez gola, ale z udziałem w akcjach bramkowych. Courtois z asystą – rzadki, ale fajny smaczek! 🧤
    3 3 3.1K
  • Pełne statystyki bramek i asyst w Realu Madryt w tym sezonie (do tej pory):

    🇫🇷 Kylian Mbappé – 16 goli, 2 asysty
    🇧🇷 Viní Jr – 5 goli, 4 asysty
    🇹🇷 Arda Güler – 3 gole, 5 asyst
    🏴󠁧󠁢󠁥󠁮󠁧󠁿 Jude Bellingham – 2 gole, 1 asysta
    🇲🇦 Brahim Díaz – 1 gol, 2 asysty
    🇺🇾 Fede Valverde – 3 asysty
    🇧🇷 Éder Militão – 1 gol, 1 asysta
    🇦🇷 Franco Mastantuono – 1 gol
    🇫🇷 Eduardo Camavinga – 1 gol
    🇧🇪 Thibaut Courtois – 1 asysta
    🇪🇸 Dean Huijsen – 1 asysta
    🇧🇷 Rodrygo – 1 asysta
    🇪🇸 Gonzalo García – 1 asysta

    źródło: Bernabeu Buzz
    Pełne statystyki bramek i asyst w Realu Madryt w tym sezonie (do tej pory): 🇫🇷 Kylian Mbappé – 16 goli, 2 asysty 🇧🇷 Viní Jr – 5 goli, 4 asysty 🇹🇷 Arda Güler – 3 gole, 5 asyst 🏴󠁧󠁢󠁥󠁮󠁧󠁿 Jude Bellingham – 2 gole, 1 asysta 🇲🇦 Brahim Díaz – 1 gol, 2 asysty 🇺🇾 Fede Valverde – 3 asysty 🇧🇷 Éder Militão – 1 gol, 1 asysta 🇦🇷 Franco Mastantuono – 1 gol 🇫🇷 Eduardo Camavinga – 1 gol 🇧🇪 Thibaut Courtois – 1 asysta 🇪🇸 Dean Huijsen – 1 asysta 🇧🇷 Rodrygo – 1 asysta 🇪🇸 Gonzalo García – 1 asysta źródło: Bernabeu Buzz
    3 4.3K
  • Prawa obrona jest niewątpliwie sporym problemem w naszej drużynie więc przytoczę statystyki 4 najczęściej wymienianych nazwisk które potencjalnie mogą trafić do Realu. Kogo widzielibyście w naszych barwach ?

    Jeremie Frimpong 🇳🇱
    Rozegrane mecze - 15
    Gole - 1
    Asysty - 6
    Kontrakt do 2028r.


    Trent Alexander Arnold 🏴󠁧󠁢󠁥󠁮󠁧󠁿
    Rozegrane mecze - 14
    Gole - 0
    Asysty - 2
    Kontrakt do 2025r.


    Pedro Porro 🇵🇹
    Rozegrane mecze - 11
    Gole - 1
    Asysty - 0
    Kontrakt do 2028r.


    Achraf Hakimi 🇲🇦
    Rozegrane mecze - 11
    Gole - 2
    Asysty - 3
    Kontrakt do 2026r.


    Prawa obrona jest niewątpliwie sporym problemem w naszej drużynie więc przytoczę statystyki 4 najczęściej wymienianych nazwisk które potencjalnie mogą trafić do Realu. Kogo widzielibyście w naszych barwach ? Jeremie Frimpong 🇳🇱 Rozegrane mecze - 15 Gole - 1 Asysty - 6 Kontrakt do 2028r. Trent Alexander Arnold 🏴󠁧󠁢󠁥󠁮󠁧󠁿 Rozegrane mecze - 14 Gole - 0 Asysty - 2 Kontrakt do 2025r. Pedro Porro 🇵🇹 Rozegrane mecze - 11 Gole - 1 Asysty - 0 Kontrakt do 2028r. Achraf Hakimi 🇲🇦 Rozegrane mecze - 11 Gole - 2 Asysty - 3 Kontrakt do 2026r.
    5 7 940
  • Mbappe w tym sezonie:

    12 meczów
    14 goli

    A nie sorki to statystyki 50 letniego Roberta Lewandowskiego 🤯🤯
    Mbappe w tym sezonie: 12 meczów 14 goli A nie sorki to statystyki 50 letniego Roberta Lewandowskiego 🤯🤯
    5 7 878
  • Jako iż forma Kyliana Mbappe pozostawia wiele do życzenia, porównałem sobie jego statystyki z tego sezonu do początku sezonu 23/24.


    Kylian Mbappe🇫🇷 24/25 (REAL MADRID)

    Rozegrane spotkania: 15🏟️
    Zdobyte Gole: 8⚽(W tym 3 rzuty karne)
    Asysty: 2🅰️


    Kylian Mbappe🇫🇷 23/24 (PSG)

    Rozegrane spotkania: 15🏟️
    Zdobyte Gole: 15⚽(W tym 4 rzuty karne)
    Asysty: 1🅰️


    Patrząc na te statystyki myślę że można być spokojnym o formę Kyliana, nowa pozycja,inny styl gry i nowa liga z pewnością odgrywa tu kluczową rolę. Pozostaje pytanie, kiedy Kylian w końcu pokaże że jest jednym z najlepszych na świecie?


    ℹ️Sofascore
    Jako iż forma Kyliana Mbappe pozostawia wiele do życzenia, porównałem sobie jego statystyki z tego sezonu do początku sezonu 23/24. Kylian Mbappe🇫🇷 24/25 (REAL MADRID) Rozegrane spotkania: 15🏟️ Zdobyte Gole: 8⚽(W tym 3 rzuty karne) Asysty: 2🅰️ Kylian Mbappe🇫🇷 23/24 (PSG) Rozegrane spotkania: 15🏟️ Zdobyte Gole: 15⚽(W tym 4 rzuty karne) Asysty: 1🅰️ Patrząc na te statystyki myślę że można być spokojnym o formę Kyliana, nowa pozycja,inny styl gry i nowa liga z pewnością odgrywa tu kluczową rolę. Pozostaje pytanie, kiedy Kylian w końcu pokaże że jest jednym z najlepszych na świecie? ℹ️Sofascore
    5 6 1.0K
  • 🚨🇪🇦 Lamine Yamal NIE ISTNIEJE w wielkich meczach w tym sezonie:

    ❌️ 0 G/A vs Atlético Madryt (Puchar Króla)
    ❌️ 0 G/A vs Real Madryt (Superpuchar)
    ❌️ 0 G/A vs Atlético Madryt
    ❌️ 0 G/A vs Chelsea
    ❌️ 0 G/A vs Espanyol (derby)
    ❌️ 0 G/A vs Real Madryt
    ❌️ 0 G/A vs Paris Saint-Germain

    Te statystyki wyglądają miażdżąco 🫣🫣🫣

    ℹ️ OptaJoe
    🚨🇪🇦 Lamine Yamal NIE ISTNIEJE w wielkich meczach w tym sezonie: ❌️ 0 G/A vs Atlético Madryt (Puchar Króla) ❌️ 0 G/A vs Real Madryt (Superpuchar) ❌️ 0 G/A vs Atlético Madryt ❌️ 0 G/A vs Chelsea ❌️ 0 G/A vs Espanyol (derby) ❌️ 0 G/A vs Real Madryt ❌️ 0 G/A vs Paris Saint-Germain Te statystyki wyglądają miażdżąco 🫣🫣🫣 ℹ️ OptaJoe
    2 5 2.2K
  • 🚨🏟 Real Madryt uważa, że najcięższe urazy ich zawodników dzieją się... Z WINY ICH MURAWY!

    W Madrycie zapaliła się czerwona lampka. Klub zaczyna wierzyć, że fala zerwanych więzadeł krzyżowych (ACL), która nęka zespół od 2023 roku, to nie przypadek.

    Winowajca... STAN TRAWNIKÓW! 🤯

    Szokujące statystyki:

    Klub zauważył, że niemal WSZYSTKIE urazy kolan miały miejsce podczas meczów domowych na Bernabéu lub na boiskach treningowych w Valdebebas 🏟️❌

    Lista nieobecnych przez tę samą kontuzję jest przerażająca:

    🇧🇷 Éder Militão (dwukrotnie!)
    🇧🇪 Thibaut Courtois
    🇦🇹 David Alaba
    🇪🇸 Dani Carvajal
    🇧🇷 Rodrygo

    To już 6 przypadków ciężkich urazów kolana w niecałe trzy lata! Możliwe więc, że ultranowoczesna murawa Realu Madryt, zamiast pomagać, niszczy zdrowie największych gwiazd...

    W klubie trwa pilna analiza podłoża. Jeśli teoria się potwierdzi, Real czeka kosztowna rewolucja na własnych boiskach, ale...

    Według mnie problem jest coraz większa ilość spotkań jakie rozgrywają najlepsze kluby świata...

    ℹ️ Mundo Deportivo
    🚨🏟 [b] Real Madryt uważa, że najcięższe urazy ich zawodników dzieją się... Z WINY ICH MURAWY! [/b] W Madrycie zapaliła się czerwona lampka. Klub zaczyna wierzyć, że fala zerwanych więzadeł krzyżowych (ACL), która nęka zespół od 2023 roku, to nie przypadek. Winowajca... STAN TRAWNIKÓW! 🤯 Szokujące statystyki: Klub zauważył, że niemal WSZYSTKIE urazy kolan miały miejsce podczas meczów domowych na Bernabéu lub na boiskach treningowych w Valdebebas 🏟️❌ Lista nieobecnych przez tę samą kontuzję jest przerażająca: 🇧🇷 Éder Militão (dwukrotnie!) 🇧🇪 Thibaut Courtois 🇦🇹 David Alaba 🇪🇸 Dani Carvajal 🇧🇷 Rodrygo To już 6 przypadków ciężkich urazów kolana w niecałe trzy lata! Możliwe więc, że ultranowoczesna murawa Realu Madryt, zamiast pomagać, niszczy zdrowie największych gwiazd... W klubie trwa pilna analiza podłoża. Jeśli teoria się potwierdzi, Real czeka kosztowna rewolucja na własnych boiskach, ale... Według mnie problem jest coraz większa ilość spotkań jakie rozgrywają najlepsze kluby świata... ℹ️ Mundo Deportivo
    5 2.8K
  • spoko statystyki?
    spoko statystyki?
    5 1.7K
  • Statystyki Karima Benzemy 🇫🇷 w Realu Madryt:

    👕 640 gier
    ⚽️ 349 goli (drugie miejsce w historii)
    🎯 165 asyst (pierwsze w historii)
    🏆 24 trofea (2. miejsce w historii)
    🟠 1 Złota Piłka
    🥇 1 Najlepszy Gracz UEFA
    🌟 4 Zawodnik roku Realu Madryt
    ⭐️ 2 Zawodnik Sezonu LaLiga
    🟥 O czerwonych kartek

    Karim Legenda👏
    Statystyki Karima Benzemy 🇫🇷 w Realu Madryt: 👕 640 gier ⚽️ 349 goli (drugie miejsce w historii) 🎯 165 asyst (pierwsze w historii) 🏆 24 trofea (2. miejsce w historii) 🟠 1 Złota Piłka 🥇 1 Najlepszy Gracz UEFA 🌟 4 Zawodnik roku Realu Madryt ⭐️ 2 Zawodnik Sezonu LaLiga 🟥 O czerwonych kartek Karim Legenda👏
    4 5 1.1K
  • Otrząsnąłem się po sobotnim meczu. Było ciężko. Analizowałem, oglądałem powtórki, stopklatki, wertowałem w lewo i w prawo statystyki i doszedłem do kilku wniosków, większość jest oczywistych i krążą od soboty po internecie, ale brakuje mi jednego...

    Dlaczego trwa deprecjonowanie Frana Garcii, ten człowiek w wielkich grach po prostu dowoził. Carreras chyba zapomniał wyjść z szatni na to spotkanie, bo każda wrzutka z tamtej części boiska była stuprocentowym zagrożeniem... Jeszcze chwila i zatęsknicie wszyscy za Franem, oj zatęsknicie. A wtedy On.. On po prostu wejdzie i będzie robił swoje. Bez zbędnej potrzeby atencji, czy potrzeby poklasku.
    Otrząsnąłem się po sobotnim meczu. Było ciężko. Analizowałem, oglądałem powtórki, stopklatki, wertowałem w lewo i w prawo statystyki i doszedłem do kilku wniosków, większość jest oczywistych i krążą od soboty po internecie, ale brakuje mi jednego... Dlaczego trwa deprecjonowanie Frana Garcii, ten człowiek w wielkich grach po prostu dowoził. Carreras chyba zapomniał wyjść z szatni na to spotkanie, bo każda wrzutka z tamtej części boiska była stuprocentowym zagrożeniem... Jeszcze chwila i zatęsknicie wszyscy za Franem, oj zatęsknicie. A wtedy On.. On po prostu wejdzie i będzie robił swoje. Bez zbędnej potrzeby atencji, czy potrzeby poklasku.
    1 1 2.5K
  • Dawać go za Kude mą

    📈 Statystyki 🇸🇪 Viktora Gyokeresa dla Sportingu w tym sezonie 🔥

    👕 Mecze - 17
    ⚽ Gole - 23
    Ostatnie 3 mecze - ⚽⚽⚽⚽⚽⚽⚽⚽⚽

    ℹ️ flashscore
    Dawać go za Kude mą 📈 Statystyki 🇸🇪 Viktora Gyokeresa dla Sportingu w tym sezonie 🔥 👕 Mecze - 17 ⚽ Gole - 23 Ostatnie 3 mecze - ⚽⚽⚽⚽⚽⚽⚽⚽⚽ ℹ️ flashscore
    4 4 604
  • Statystyki zawodników po meczu Real Madryt 3:1 VfB Stuttgart według SofaScore

    #realmadridstuttgart #statystyki #oceny
    Statystyki zawodników po meczu Real Madryt 3:1 VfB Stuttgart według SofaScore #realmadridstuttgart #statystyki #oceny
    2 3 1.5K
  • Siema, wrzuciliśmy na stronę nową gierkę "Skład"

    Zasady są proste
    Przed meczem ustawiacie swój skład Realu, wybieracie trzech rezerwowych, lidera, przewidywanego strzelca oraz trzy dodatkowe cele. Zawodników można normalnie przesuwać po boisku i ustawiać bez żadnych ograniczeń pozycji.

    Po meczu gra sama sprawdzi prawdziwy skład i statystyki zawodników, naliczy punkty i wrzuci wszystko do rankingu. Zobaczymy, kto najlepiej przewidzi decyzje trenera 😄

    Gierka jest świeża, więc wpadajcie, testujcie i dawajcie znać, jeśli coś można poprawić albo macie pomysł na kolejne opcje.

    https://meczrealu.com/static/skladrealumadryt
    Siema, wrzuciliśmy na stronę nową gierkę "Skład" Zasady są proste Przed meczem ustawiacie swój skład Realu, wybieracie trzech rezerwowych, lidera, przewidywanego strzelca oraz trzy dodatkowe cele. Zawodników można normalnie przesuwać po boisku i ustawiać bez żadnych ograniczeń pozycji. Po meczu gra sama sprawdzi prawdziwy skład i statystyki zawodników, naliczy punkty i wrzuci wszystko do rankingu. Zobaczymy, kto najlepiej przewidzi decyzje trenera 😄 Gierka jest świeża, więc wpadajcie, testujcie i dawajcie znać, jeśli coś można poprawić albo macie pomysł na kolejne opcje. https://meczrealu.com/static/skladrealumadryt
    2 2.4K
  • Dodając Dean Huijsen czy William Saliba?
    W ostatnim czasie narasta coraz więcej plotek o nowym stoperze Realu Madryt. Mówi się o Deanie Hujsenie, który jest Madridistą, mówi się o Williamie Salibie, któremu niedługo wygasa kontrakt... Ale jacy to są stoperzy?
    Krótka adnotacja
    Na samym starcie muszę zaznaczyć, że ci piłkarze są zawodnikami klasy światowej. Nieważne, który z nich finalnie do nas trafi, na papierze to będzie strzał w 10 i z obu tych transferów będę zadowolony. Ale w tym tekście chcę wskazać tego, który jest (według mnie) LEPSZĄ opcją, a nie tego którego powinniśmy kupić, a którego “odpuścić”. Bo w idealnym świecie w Madrycie przywitałbym ich obu.
    Dean Huijsen
    Ogólne dane (stan 27.03 godz 20:21)

    Nie ma co gadać. Co młody wbił się do mainstreamu w tym sezonie to jego. 19 letni Hiszpan, blisko dwa metry wzrostu, a na koncie dwa tysiące minut w tym sezonie. Co prawda kontrakt do 2030 roku przez co tani nie będzie, ale może uda się domknąć ten transfer w 60 milionach. (oby).
    Podobno ten piłkarz od następnego sezonu będzie miał klauzulę odstępnego na poziomie 50 mln funtów.
    Styl gry

    Przede wszystkim Dean to piłkarz, który stylem gry bardziej przypomina Pepe niż Koemana czy Beckenbauera. W tym sezonie Huijsen zablokował dwa razy więcej piłek niż Saliba i ponad 3 razy więcej niż Cubarsi (ale na przykład Pau wykonał ponad dwa razy więcej podań). Do tego Dean to piłkarz obunożny, ale grający bliżej lewej strony dzięki czemu z większym powodzeniem utworzy duet stoperów z Militao albo Asencio.

    Doświadczenie

    Zawodnik z rocznika 2005, który w CV posiada akademię Malagi, Juventus, Romę oraz Bournemouth. Jak to przekłada się na liczby?
    Juventus – 12 minut
    AS Roma – 1 592 minuty
    Bournemouth – 2 080 minut (stan: 27.03 godz. 19:30)

    William Saliba
    Ogólne dane

    William to piłkarz prawonożny grający głównie jako prawy środkowy obrońca. Ma 24 lata, 192 cm wzrostu i kontrakt do 2027 roku. Raczej nie muszę przedstawiać tego piłkarza.

    Styl gry Saliby i notka o Rudigerze

    Jeśli Saliba trafi do Realu, najprawdopodobniej stworzy duet stoperów z Rudigerem. To dwóch szybkich, solidnych w defensywie obrońców, idealnie pasujących do gry wysoką linią. Pewnie zastanawiacie się, dlaczego pominąłem Asencio. Szczerze? Nie chce mi się wierzyć, że dziadek postawi na Raula kosztem Rudigera, mimo że Niemiec w tym sezonie obniżył loty. No chyba, że Perez zmieni trenera.

    W tym sezonie Antonio Rudiger jest obrońcą przeciętnym, a na pewno nie jest tak dobry jak w poprzednich sezonach. Z czego to wynika? Według mnie jest przeciążony, bo nie ma rezerwowego. A z drugiej strony, kim ma grać Ancelotti gdy Militao leczy kolejną poważną kontuzję z rzędu, a Alaba dopiero co wrócił po naprawdę długiej przerwie?

    Wracając do Saliby. Gdy porównuję statystyki podań tych zawodników, William często zajmuje drugie miejsce między Rudigerem a Cubarsim.

    (Aby poprzeć moją tezę, rozpiski ze statystykami umieszczę na samym dole, bo duża część z was i tak przelatuje po nich wzrokiem bez większej analizy.)

    autor: freshhh_96
    grupa Los Galacticos na FB

    Dodając Dean Huijsen czy William Saliba? W ostatnim czasie narasta coraz więcej plotek o nowym stoperze Realu Madryt. Mówi się o Deanie Hujsenie, który jest Madridistą, mówi się o Williamie Salibie, któremu niedługo wygasa kontrakt... Ale jacy to są stoperzy? Krótka adnotacja Na samym starcie muszę zaznaczyć, że ci piłkarze są zawodnikami klasy światowej. Nieważne, który z nich finalnie do nas trafi, na papierze to będzie strzał w 10 i z obu tych transferów będę zadowolony. Ale w tym tekście chcę wskazać tego, który jest (według mnie) LEPSZĄ opcją, a nie tego którego powinniśmy kupić, a którego “odpuścić”. Bo w idealnym świecie w Madrycie przywitałbym ich obu. Dean Huijsen Ogólne dane (stan 27.03 godz 20:21) Nie ma co gadać. Co młody wbił się do mainstreamu w tym sezonie to jego. 19 letni Hiszpan, blisko dwa metry wzrostu, a na koncie dwa tysiące minut w tym sezonie. Co prawda kontrakt do 2030 roku przez co tani nie będzie, ale może uda się domknąć ten transfer w 60 milionach. (oby). Podobno ten piłkarz od następnego sezonu będzie miał klauzulę odstępnego na poziomie 50 mln funtów. Styl gry Przede wszystkim Dean to piłkarz, który stylem gry bardziej przypomina Pepe niż Koemana czy Beckenbauera. W tym sezonie Huijsen zablokował dwa razy więcej piłek niż Saliba i ponad 3 razy więcej niż Cubarsi (ale na przykład Pau wykonał ponad dwa razy więcej podań). Do tego Dean to piłkarz obunożny, ale grający bliżej lewej strony dzięki czemu z większym powodzeniem utworzy duet stoperów z Militao albo Asencio. Doświadczenie Zawodnik z rocznika 2005, który w CV posiada akademię Malagi, Juventus, Romę oraz Bournemouth. Jak to przekłada się na liczby? Juventus – 12 minut AS Roma – 1 592 minuty Bournemouth – 2 080 minut (stan: 27.03 godz. 19:30) William Saliba Ogólne dane William to piłkarz prawonożny grający głównie jako prawy środkowy obrońca. Ma 24 lata, 192 cm wzrostu i kontrakt do 2027 roku. Raczej nie muszę przedstawiać tego piłkarza. Styl gry Saliby i notka o Rudigerze Jeśli Saliba trafi do Realu, najprawdopodobniej stworzy duet stoperów z Rudigerem. To dwóch szybkich, solidnych w defensywie obrońców, idealnie pasujących do gry wysoką linią. Pewnie zastanawiacie się, dlaczego pominąłem Asencio. Szczerze? Nie chce mi się wierzyć, że dziadek postawi na Raula kosztem Rudigera, mimo że Niemiec w tym sezonie obniżył loty. No chyba, że Perez zmieni trenera. W tym sezonie Antonio Rudiger jest obrońcą przeciętnym, a na pewno nie jest tak dobry jak w poprzednich sezonach. Z czego to wynika? Według mnie jest przeciążony, bo nie ma rezerwowego. A z drugiej strony, kim ma grać Ancelotti gdy Militao leczy kolejną poważną kontuzję z rzędu, a Alaba dopiero co wrócił po naprawdę długiej przerwie? Wracając do Saliby. Gdy porównuję statystyki podań tych zawodników, William często zajmuje drugie miejsce między Rudigerem a Cubarsim. (Aby poprzeć moją tezę, rozpiski ze statystykami umieszczę na samym dole, bo duża część z was i tak przelatuje po nich wzrokiem bez większej analizy.) autor: freshhh_96 grupa Los Galacticos na FB
    2 2.3K
  • 1 bramka w 7 spotkaniach, to statystyki Kyliana Mbappe 🫤
    1 bramka w 7 spotkaniach, to statystyki Kyliana Mbappe 🫤
    2 4 1.1K
Polecane wątki
Ładowanie...
Postaw kawkę, wariacie
Ostatnie komentarze
Ładowanie...
Najczęściej lajkowani
Ładowanie...
Top postersów
Ładowanie...
Kogo obserwują?
Ładowanie...