• Średnie posiadanie piłki Realu Madryt w tym sezonie:

    • Bernardo Silva w podstawowym składzie: 57%
    • Bernardo Silva na ławce: 47%

    To aż 10 punktów procentowych różnicy.
    [b]Średnie posiadanie piłki Realu Madryt w tym sezonie:[/b] • Bernardo Silva w podstawowym składzie: 57% • Bernardo Silva na ławce: 47% To aż 10 punktów procentowych różnicy.
    1 2 5.5K
  • 🚨 OŚWIADCZENIE CRISTIANO RONALDO 🚨

    „Po konferencji prasowej selekcjonera reprezentacji oraz rozmowie z prezesem Portugalskiego Związku Piłki Nożnej podjąłem decyzję o opuszczeniu zgrupowania kadry.

    W odpowiednim czasie POWIEM CAŁEMU PORTUGALSKIEMU SPOŁECZEŃSTWU PRAWDĘ o powodach mojego odejścia z reprezentacji, której zawsze byłem w pełni oddany.

    Teraz jest czas, by życzyć powodzenia Portugalii oraz wszystkim moim kolegom z drużyny – bez wyjątku”.
    🚨 [b]OŚWIADCZENIE CRISTIANO RONALDO[/b] 🚨 „Po konferencji prasowej selekcjonera reprezentacji oraz rozmowie z prezesem Portugalskiego Związku Piłki Nożnej podjąłem decyzję o opuszczeniu zgrupowania kadry. W odpowiednim czasie POWIEM CAŁEMU PORTUGALSKIEMU SPOŁECZEŃSTWU PRAWDĘ o powodach mojego odejścia z reprezentacji, której zawsze byłem w pełni oddany. Teraz jest czas, by życzyć powodzenia Portugalii oraz wszystkim moim kolegom z drużyny – bez wyjątku”.
    1 2 4.9K
  • OFICJALNY KOMUNIKAT:

    „W związku z wypowiedziami prezesa LaLigi, Javiera Tebasa Medrano, Real Madryt C.F. pragnie oświadczyć, co następuje:

    Nasz klub uważa za niedopuszczalne, aby prezes LaLigi wykorzystywał swoją instytucjonalną pozycję do wielokrotnego oczerniania i atakowania Realu Madryt w sposób, w jaki czyni to przy niemal każdej swojej publicznej wypowiedzi. Głęboko niepokojące jest to, że osoba odpowiedzialna za reprezentowanie i ochronę interesów wszystkich klubów LaLigi pozostaje obsesyjnie skupiona na Realu Madryt, czyniąc z naszego klubu stały cel swoich publicznych ataków.

    Jego najnowsza wypowiedź jest szczególnie poważna i niezrozumiała — nie przystoi odpowiedzialnemu administratorowi — ponieważ dotyczy komentarza do artykułu niezależnego dziennikarza opublikowanego w cyfrowym medium. Mimo to zareagował przeciwko naszemu klubowi, pozwalając sobie na krytykowanie naszej strategii sportowej — co jest całkowicie absurdalne i nieodpowiedzialne.

    Zdumiewające jest, że prezes LaLigi poświęca swój czas i wykorzystuje własne kanały komunikacji do publicznego podważania wiarygodności Realu Madryt, zamiast wykorzystywać swoją funkcję do budowania zaufania do instytucji odpowiedzialnych za zapewnienie bezstronności rozgrywek. W ten sposób nadal szkodzi wizerunkowi naszych rozgrywek oraz hiszpańskiej piłki nożnej na całym świecie.

    W związku z tym uporczywym i niewłaściwym zachowaniem uważamy, że profesjonalna piłka nożna w Hiszpanii pilnie potrzebuje lidera zdolnego do skutecznego zarządzania rozgrywkami i wykorzystania ich pełnego potencjału, przy jednoczesnym przestrzeganiu podstawowego obowiązku zachowania neutralności. Potrzebuje kogoś, kto rozumie charakter tej funkcji; prezes LaLigi nie jest właścicielem rozgrywek, lecz administratorem działającym na rzecz klubów, które tworzą ligę i powierzyły mu kierowanie nią. My, kluby, potrzebujemy kogoś, kto będzie uczciwie realizował tę misję.”
    [b]OFICJALNY KOMUNIKAT:[/b] „W związku z wypowiedziami prezesa LaLigi, Javiera Tebasa Medrano, Real Madryt C.F. pragnie oświadczyć, co następuje: Nasz klub uważa za niedopuszczalne, aby prezes LaLigi wykorzystywał swoją instytucjonalną pozycję do wielokrotnego oczerniania i atakowania Realu Madryt w sposób, w jaki czyni to przy niemal każdej swojej publicznej wypowiedzi. Głęboko niepokojące jest to, że osoba odpowiedzialna za reprezentowanie i ochronę interesów wszystkich klubów LaLigi pozostaje obsesyjnie skupiona na Realu Madryt, czyniąc z naszego klubu stały cel swoich publicznych ataków. Jego najnowsza wypowiedź jest szczególnie poważna i niezrozumiała — nie przystoi odpowiedzialnemu administratorowi — ponieważ dotyczy komentarza do artykułu niezależnego dziennikarza opublikowanego w cyfrowym medium. Mimo to zareagował przeciwko naszemu klubowi, pozwalając sobie na krytykowanie naszej strategii sportowej — co jest całkowicie absurdalne i nieodpowiedzialne. Zdumiewające jest, że prezes LaLigi poświęca swój czas i wykorzystuje własne kanały komunikacji do publicznego podważania wiarygodności Realu Madryt, zamiast wykorzystywać swoją funkcję do budowania zaufania do instytucji odpowiedzialnych za zapewnienie bezstronności rozgrywek. W ten sposób nadal szkodzi wizerunkowi naszych rozgrywek oraz hiszpańskiej piłki nożnej na całym świecie. W związku z tym uporczywym i niewłaściwym zachowaniem uważamy, że profesjonalna piłka nożna w Hiszpanii pilnie potrzebuje lidera zdolnego do skutecznego zarządzania rozgrywkami i wykorzystania ich pełnego potencjału, przy jednoczesnym przestrzeganiu podstawowego obowiązku zachowania neutralności. Potrzebuje kogoś, kto rozumie charakter tej funkcji; prezes LaLigi nie jest właścicielem rozgrywek, lecz administratorem działającym na rzecz klubów, które tworzą ligę i powierzyły mu kierowanie nią. My, kluby, potrzebujemy kogoś, kto będzie uczciwie realizował tę misję.”
    2 5.0K
  • L'Équipe: Mbappé wierzy w Złotą Piłkę i rozumie, że potrzebuje silnej kampanii komunikacyjnej


    Kylian Mbappé coraz wyraźniej podkreśla, że to on zasługuje na tegoroczną Złotą Piłkę, a kolejne gole i wystąpienia w mediach mają pomóc mu przekonać głosujących. Francuz brakowi trofeów drużynowych przeciwstawia korony króla strzelców La Ligi, Ligi Mistrzów i mundialu, przypominając o pierwszeństwie osiągnięć indywidualnych w kryteriach plebiscytu. Francuzi podkreślają, że to jeszcze nie koniec wystąpień napastnika.

    Ostatnie tygodnie mogą okazać się decydujące, co nie umknęło żadnemu z kandydatów do Złotej Piłki, a tym bardziej Kylianowi Mbappé, wskazuje L'Équipe. Choć głosujący powinni oceniać okres od 3 sierpnia 2025 do 19 lipca 2026 roku, to każdy kolejny gol może mieć znaczenie – od początku sezonu napastnik ma ich już 7 we wszystkich rozgrywkach – podobnie jak każde wystąpienie w mediach.

    Pod tym względem zawodnik Realu Madryt również potrafi się wyróżnić. Zarówno podczas konferencji prasowej przed meczem Ligi Mistrzów z Interem Mediolan, jak i w obszernym wywiadzie dla France Football opublikowanym w piątek, jasno przedstawił swoje ambicje. W jego oczach w tym roku ta indywidualna nagroda nie może mu się wymknąć, twierdzi francuski dziennik. Niewykluczone, że w najbliższych dniach i tygodniach będzie powtarzał swój przekaz w innych mediach, popierając słowa występami na wysokim poziomie na boisku.

    Mbappé, który wkrótce skończy 28 lat (20 grudnia), miał uświadomić sobie, że długa i piękna lista osiągnięć w sezonie jest czymś dobrym, ale umiejętność jej żarliwej obrony i promocji również może przynieść korzyści. Nie zdobył żadnego trofeum w sezonie 2025/2026? Zakończył go jako król strzelców każdych najważniejszych rozgrywek, w których uczestniczył, niezależnie od tego, jaką koszulkę nosił: La Ligi, Ligi Mistrzów i mundialu.

    W swojej argumentacji kapitan reprezentacji Francji zdecydował się więc podkreślać, że to „indywidualne występy, decydujący wpływ zawodnika na wyniki oraz wrażenie, jakie wywierał przez cały sezon” są pierwszym wypisanym kryterium przyznawania Złotej Piłki, nawet ponad osiągnięciami zespołowymi. Wprost podsumował to w wywiadzie dla France Football słowami: „Głosuję na siebie. […] Nie było piłkarza lepszego ode mnie”.

    To nastawienie znalazło poparcie u jego nowego trenera w Realu Madryt. Od kilku dni José Mourinho na swój sposób uczestniczy w kampanii komunikacyjnej na rzecz Mbappé, nie zgadzając się na sprowadzanie swojego napastnika wyłącznie do roli strzelca i opisując go również jako zawodnika, który wpływa na grę kolegów z zespołu. „Oczywiście, ja głosuję na Mbappé. Najlepszy piłkarz świata może mieć sezon bez trofeum. Z drugiej strony możesz wygrać wszystko i nie być najlepszym piłkarzem świata”, powiedział Mou w wywiadzie dla CANAL+ po meczu z Interem.

    L'Équipe podkreśla, że niespodziewanie także Lamine Yamal niemal zaliczył asystę na rzecz swojego konkurenta. Hiszpan w rozmowie z Movistar+ powiedział: „Mbappé i ja jesteśmy dwoma najlepszymi piłkarzami świata. Ci, którzy oglądają mecze, wiedzą o tym”. Co mógłby dodać Francuz? Że podobnie jak Lamine Yamal zdobył w 2018 roku ze swoją reprezentacją mistrzostwo świata, a z klubem mistrzostwo kraju, ale mimo to nie został wówczas nagrodzony, choć on sam strzelił przecież gola w finale mundialu.


    To jeden z argumentów, które mogą pozwolić mu wyprzedzić młodego Katalończyka w głosowaniu. Kolejnym elementem przekazu zawodnika Realu Madryt będzie zapewne przypomnienie, że ostatni mundial zakończył na drugim miejscu w klasyfikacji asystentów. Mbappé wie też, że musi dotrzeć do jak największej liczby osób, że sposób postrzegania futbolu różni się w zależności od kontynentu, a końcowa klasyfikacja jest średnią ocen przyznanych przez 100 dziennikarzy z całego świata.

    Może w Ameryce Południowej znajdzie się za Lionelem Messim, ale będzie musiał wyprzedzić tam wszystkich pozostałych. Opowiedział o tym we France Football: „Nigdy nie widziałem, żeby zdobywcę Złotej Piłki wybrano jednogłośnie. Bycie najlepszym strzelcem w historii mistrzostw świata, wyprzedzenie wszystkich największych legend w historii, w najważniejszym turnieju, jaki stworzył sport – to wypala się na siatkówce. […] Zostanie królem strzelców wszystkich najważniejszych rozgrywek, w których grają wszyscy najlepsi piłkarze świata, jest ważne. Wychodzę z założenia, że zapisywanie się w historii zawsze powinno być nagradzane”.

    Teraz jego celem jest przekonanie do tego głosujących i dalsze strzelanie goli, podsumowują Francuzi.


    https://www.realmadryt.pl/news/152414-l-equipe-mbappe-wierzy-w-zlota-pilke-i-rozumie-ze-potrzebuje-silnej-kampanii-komunikacyjnej
    [b]L'Équipe: Mbappé wierzy w Złotą Piłkę i rozumie, że potrzebuje silnej kampanii komunikacyjnej[/b] Kylian Mbappé coraz wyraźniej podkreśla, że to on zasługuje na tegoroczną Złotą Piłkę, a kolejne gole i wystąpienia w mediach mają pomóc mu przekonać głosujących. Francuz brakowi trofeów drużynowych przeciwstawia korony króla strzelców La Ligi, Ligi Mistrzów i mundialu, przypominając o pierwszeństwie osiągnięć indywidualnych w kryteriach plebiscytu. Francuzi podkreślają, że to jeszcze nie koniec wystąpień napastnika. Ostatnie tygodnie mogą okazać się decydujące, co nie umknęło żadnemu z kandydatów do Złotej Piłki, a tym bardziej Kylianowi Mbappé, wskazuje L'Équipe. Choć głosujący powinni oceniać okres od 3 sierpnia 2025 do 19 lipca 2026 roku, to każdy kolejny gol może mieć znaczenie – od początku sezonu napastnik ma ich już 7 we wszystkich rozgrywkach – podobnie jak każde wystąpienie w mediach. Pod tym względem zawodnik Realu Madryt również potrafi się wyróżnić. Zarówno podczas konferencji prasowej przed meczem Ligi Mistrzów z Interem Mediolan, jak i w obszernym wywiadzie dla France Football opublikowanym w piątek, jasno przedstawił swoje ambicje. W jego oczach w tym roku ta indywidualna nagroda nie może mu się wymknąć, twierdzi francuski dziennik. Niewykluczone, że w najbliższych dniach i tygodniach będzie powtarzał swój przekaz w innych mediach, popierając słowa występami na wysokim poziomie na boisku. Mbappé, który wkrótce skończy 28 lat (20 grudnia), miał uświadomić sobie, że długa i piękna lista osiągnięć w sezonie jest czymś dobrym, ale umiejętność jej żarliwej obrony i promocji również może przynieść korzyści. Nie zdobył żadnego trofeum w sezonie 2025/2026? Zakończył go jako król strzelców każdych najważniejszych rozgrywek, w których uczestniczył, niezależnie od tego, jaką koszulkę nosił: La Ligi, Ligi Mistrzów i mundialu. W swojej argumentacji kapitan reprezentacji Francji zdecydował się więc podkreślać, że to „indywidualne występy, decydujący wpływ zawodnika na wyniki oraz wrażenie, jakie wywierał przez cały sezon” są pierwszym wypisanym kryterium przyznawania Złotej Piłki, nawet ponad osiągnięciami zespołowymi. Wprost podsumował to w wywiadzie dla France Football słowami: „Głosuję na siebie. […] Nie było piłkarza lepszego ode mnie”. To nastawienie znalazło poparcie u jego nowego trenera w Realu Madryt. Od kilku dni José Mourinho na swój sposób uczestniczy w kampanii komunikacyjnej na rzecz Mbappé, nie zgadzając się na sprowadzanie swojego napastnika wyłącznie do roli strzelca i opisując go również jako zawodnika, który wpływa na grę kolegów z zespołu. „Oczywiście, ja głosuję na Mbappé. Najlepszy piłkarz świata może mieć sezon bez trofeum. Z drugiej strony możesz wygrać wszystko i nie być najlepszym piłkarzem świata”, powiedział Mou w wywiadzie dla CANAL+ po meczu z Interem. L'Équipe podkreśla, że niespodziewanie także Lamine Yamal niemal zaliczył asystę na rzecz swojego konkurenta. Hiszpan w rozmowie z Movistar+ powiedział: „Mbappé i ja jesteśmy dwoma najlepszymi piłkarzami świata. Ci, którzy oglądają mecze, wiedzą o tym”. Co mógłby dodać Francuz? Że podobnie jak Lamine Yamal zdobył w 2018 roku ze swoją reprezentacją mistrzostwo świata, a z klubem mistrzostwo kraju, ale mimo to nie został wówczas nagrodzony, choć on sam strzelił przecież gola w finale mundialu. To jeden z argumentów, które mogą pozwolić mu wyprzedzić młodego Katalończyka w głosowaniu. Kolejnym elementem przekazu zawodnika Realu Madryt będzie zapewne przypomnienie, że ostatni mundial zakończył na drugim miejscu w klasyfikacji asystentów. Mbappé wie też, że musi dotrzeć do jak największej liczby osób, że sposób postrzegania futbolu różni się w zależności od kontynentu, a końcowa klasyfikacja jest średnią ocen przyznanych przez 100 dziennikarzy z całego świata. Może w Ameryce Południowej znajdzie się za Lionelem Messim, ale będzie musiał wyprzedzić tam wszystkich pozostałych. Opowiedział o tym we France Football: „Nigdy nie widziałem, żeby zdobywcę Złotej Piłki wybrano jednogłośnie. Bycie najlepszym strzelcem w historii mistrzostw świata, wyprzedzenie wszystkich największych legend w historii, w najważniejszym turnieju, jaki stworzył sport – to wypala się na siatkówce. […] Zostanie królem strzelców wszystkich najważniejszych rozgrywek, w których grają wszyscy najlepsi piłkarze świata, jest ważne. Wychodzę z założenia, że zapisywanie się w historii zawsze powinno być nagradzane”. Teraz jego celem jest przekonanie do tego głosujących i dalsze strzelanie goli, podsumowują Francuzi. https://www.realmadryt.pl/news/152414-l-equipe-mbappe-wierzy-w-zlota-pilke-i-rozumie-ze-potrzebuje-silnej-kampanii-komunikacyjnej
    1 2 4.3K
  • Roma obnażyła problem Realu w środku pola

    Thibaut Courtois miał do przerwy więcej celnych podań niż Tchouaméni i Fede Valverde. Ta statystyka najlepiej pokazuje, jak duże problemy miał Real Madryt z wyprowadzeniem piłki w meczu z Romą. Królewscy zdołali odwrócić losy spotkania, ale ich gra w środku pola pozostawiła po sobie sporo pytań.

    Courtois schodził na przerwę z 19 celnymi podaniami. Tchouaméni miał ich 17, a Valverde 16. Bramkarz Realu uczestniczył więc w rozegraniu częściej niż dwaj środkowi pomocnicy odpowiedzialni za wyprowadzenie piłki spod własnej bramki. Sama liczba podań nie wystarcza oczywiście do oceny występu zawodnika, ale dobrze obrazuje największy problem Królewskich w pierwszej połowie.

    Roma Gian Piero Gasperiniego zamknęła Realowi możliwość gry przez środek i skutecznie odcinała Tchouaméniego oraz Valverde od kolejnych linii zespołu. Brakowało opcji do podania, ruchu bez piłki i zawodników umiejących przyjąć futbolówkę pod presją. W efekcie Courtois coraz częściej był zmuszony szukać długiego zagrania.

    Belg próbował w ten sposób posłać piłkę aż 17 razy, ale tylko trzy z tych podań dotarły do adresata. Real nie potrafił regularnie wychodzić spod pressingu krótkimi podaniami, a kiedy decydował się ominąć środek pola, również nie przynosiło to większego efektu.

    Szczególnie kosztowny okazał się błąd Tchouaméniego poprzedzający pierwszego gola dla Romy. Francuz źle zagrał w kierunku Dumfriesa, gospodarze przejęli piłkę, błyskawicznie ruszyli z kontrą i De Roon otworzył wynik spotkania. Była to pojedyncza pomyłka, ale dobrze wpisywała się w obraz pierwszej połowy, w której duet Tchouaméni i Valverde nie zapewniał Realowi ani kontroli, ani płynności w rozegraniu.

    Obaj mieli duże problemy z pokonaniem pierwszej linii pressingu Romy. Co gorsza, kolejne straty sprawiały, że gospodarze szybko znajdowali się pod bramką Courtois. Real miał więc problemy nie tylko z budowaniem własnych akcji, ale również z zabezpieczeniem zespołu po utracie piłki.

    Sytuacja zmieniła się po wejściu Ardy Gülera i Bernardo Silvy. Królewscy otrzymali więcej rozwiązań w rozegraniu, a obaj potrafili pokazywać się między liniami i przyspieszać wymianę podań. Jednocześnie jeszcze mocniej uwidoczniło to, czego brakowało drużynie w pierwszej części spotkania.

    Końcowe statystyki także pokazują przewagę Romy w tym aspekcie. Włosi wykonali 546 podań przy 459 Realu i mieli 54% posiadania piłki. Zanotowali również 47 groźnych ataków, podczas gdy zespół José Mourinho miał ich 36.

    Real ostatecznie zdołał odwrócić losy spotkania i wyjechać z Rzymu ze zwycięstwem. Wynik nie przykrywa jednak problemu, który Roma bezlitośnie obnażyła w pierwszej połowie. Jeśli Królewscy chcą kontrolować najtrudniejsze mecze, muszą znaleźć sposób na znacznie sprawniejsze wychodzenie spod wysokiego pressingu rywala.

    autor: https://www.realmadryt.pl/news/153234-roma-obnazyla-problem-realu-w-srodku-pola

    [mr-news] [mr-tytul]Roma obnażyła problem Realu w środku pola[/mr-tytul] [mr-obraz-prawo=photos/2026/10/sngine_7e074546a85ffdc2ddc29e107d2ab580.webp] [mr-inicjal][b]Thibaut Courtois[/b] miał do przerwy więcej celnych podań niż Tchouaméni i Fede Valverde. Ta statystyka najlepiej pokazuje, jak duże problemy miał Real Madryt z wyprowadzeniem piłki w meczu z Romą. Królewscy zdołali odwrócić losy spotkania, ale ich gra w środku pola pozostawiła po sobie sporo pytań. Courtois schodził na przerwę z 19 celnymi podaniami. Tchouaméni miał ich 17, a Valverde 16. Bramkarz Realu uczestniczył więc w rozegraniu częściej niż dwaj środkowi pomocnicy odpowiedzialni za wyprowadzenie piłki spod własnej bramki. Sama liczba podań nie wystarcza oczywiście do oceny występu zawodnika, ale dobrze obrazuje największy problem Królewskich w pierwszej połowie. Roma Gian Piero Gasperiniego zamknęła Realowi możliwość gry przez środek i skutecznie odcinała Tchouaméniego oraz Valverde od kolejnych linii zespołu. Brakowało opcji do podania, ruchu bez piłki i zawodników umiejących przyjąć futbolówkę pod presją. W efekcie Courtois coraz częściej był zmuszony szukać długiego zagrania. Belg próbował w ten sposób posłać piłkę aż 17 razy, ale tylko trzy z tych podań dotarły do adresata. Real nie potrafił regularnie wychodzić spod pressingu krótkimi podaniami, a kiedy decydował się ominąć środek pola, również nie przynosiło to większego efektu. Szczególnie kosztowny okazał się błąd Tchouaméniego poprzedzający pierwszego gola dla Romy. Francuz źle zagrał w kierunku Dumfriesa, gospodarze przejęli piłkę, błyskawicznie ruszyli z kontrą i De Roon otworzył wynik spotkania. Była to pojedyncza pomyłka, ale dobrze wpisywała się w obraz pierwszej połowy, w której duet Tchouaméni i Valverde nie zapewniał Realowi ani kontroli, ani płynności w rozegraniu. Obaj mieli duże problemy z pokonaniem pierwszej linii pressingu Romy. Co gorsza, kolejne straty sprawiały, że gospodarze szybko znajdowali się pod bramką Courtois. Real miał więc problemy nie tylko z budowaniem własnych akcji, ale również z zabezpieczeniem zespołu po utracie piłki. Sytuacja zmieniła się po wejściu Ardy Gülera i Bernardo Silvy. Królewscy otrzymali więcej rozwiązań w rozegraniu, a obaj potrafili pokazywać się między liniami i przyspieszać wymianę podań. Jednocześnie jeszcze mocniej uwidoczniło to, czego brakowało drużynie w pierwszej części spotkania. Końcowe statystyki także pokazują przewagę Romy w tym aspekcie. Włosi wykonali 546 podań przy 459 Realu i mieli 54% posiadania piłki. Zanotowali również 47 groźnych ataków, podczas gdy zespół José Mourinho miał ich 36. Real ostatecznie zdołał odwrócić losy spotkania i wyjechać z Rzymu ze zwycięstwem. Wynik nie przykrywa jednak problemu, który Roma bezlitośnie obnażyła w pierwszej połowie. Jeśli Królewscy chcą kontrolować najtrudniejsze mecze, muszą znaleźć sposób na znacznie sprawniejsze wychodzenie spod wysokiego pressingu rywala. autor: https://www.realmadryt.pl/news/153234-roma-obnazyla-problem-realu-w-srodku-pola [/mr-news]
    1 3 4.0K
  • Taka ciekawostka:
    Wczoraj ARDA GÜLER:

    ⏱️ 23 minuty na boisku
    🎯 🅰️systa
    🔑 5 kluczowych podań
    🔥 2 wykreowane sytuacje
    🎯 94% dokładności podań
    🚀 100% dokładności długich podań
    🪄 100% udanych dryblingów
    ⚔️ 2 wygrane pojedynki
    ♻️ 2 odbiory piłki.

    🫡
    Taka ciekawostka: Wczoraj ARDA GÜLER: ⏱️ 23 minuty na boisku 🎯 🅰️systa 🔑 5 kluczowych podań 🔥 2 wykreowane sytuacje 🎯 94% dokładności podań 🚀 100% dokładności długich podań 🪄 100% udanych dryblingów ⚔️ 2 wygrane pojedynki ♻️ 2 odbiory piłki. 🫡
    1 1 4.3K
  • NO I CO łyso wam potężny Anderlecht zmiótł jage. Jaga nie dawała sobie rady z wysokim presingiem belgów, pełna kontrolą w posiadaniu piłki i kreowaniu akcji co odzwierciedla wynik 0-3 szkoda tylko że nie mogłem tam byc :(
    NO I CO łyso wam potężny Anderlecht zmiótł jage. Jaga nie dawała sobie rady z wysokim presingiem belgów, pełna kontrolą w posiadaniu piłki i kreowaniu akcji co odzwierciedla wynik 0-3 szkoda tylko że nie mogłem tam byc :(
    4 3.3K
  • kto to może być? Wczoraj

    ❌ 0 goli
    ❌ 0 asyst
    ❌ 0 udanych dryblingów
    ❌ 0 celnych dośrodkowań
    ❌ 9 strat piłki
    ❌ 2 zmarnowane dogodne okazje
    kto to może być? Wczoraj ❌ 0 goli ❌ 0 asyst ❌ 0 udanych dryblingów ❌ 0 celnych dośrodkowań ❌ 9 strat piłki ❌ 2 zmarnowane dogodne okazje
    1 4.0K
  • 🚨💣 MOURINHO PODJĄŁ JUŻ KLUCZOWE DECYZJE PRZED EL CLÁSICO! 👀🔥

    Według dziennika MARCA José Mourinho zdecydował już o 9 z 11 zawodników, którzy rozpoczną mecz przeciwko Barcelonie! Jedyną niewiadomą pozostaje duet środkowych obrońców.

    ⚪ Tak ma wyglądać plan Mourinho:

    🇺🇾 Fede Valverde — prawa obrona

    🇹🇷 Arda Güler — prawe skrzydło

    🇫🇷 Tchouaméni i Camavinga — duet defensywnych pomocników

    🇨🇮 Yan Diomandé — lewe skrzydło

    🔥 EDUARDO CAMAVINGA MA BYĆ KLUCZEM DO SUKCESU!

    Mourinho jest przekonany, że Francuz posiada idealne cechy, aby powstrzymać ofensywę Barcelony.

    Jego siła fizyczna, umiejętność dryblingu i łatwość przełamywania linii rywala poprzez prowadzenie piłki mają odegrać ogromną rolę w przygotowanej taktyce.

    MOURINHO CHCE POKONAĆ BARCELONĘ KONTRATAKAMI!

    Portugalczyk zamierza wykorzystać szybkość swoich zawodników i uderzać w momentach, gdy Barcelona zostawi wolne przestrzenie.

    Madridistas, co sądzicie o planie Mourinho? Czy taka taktyka pozwoli nam wywieźć zwycięstwo z Camp Nou? 🤍
    🚨💣 MOURINHO PODJĄŁ JUŻ KLUCZOWE DECYZJE PRZED EL CLÁSICO! 👀🔥 Według dziennika MARCA José Mourinho zdecydował już o 9 z 11 zawodników, którzy rozpoczną mecz przeciwko Barcelonie! Jedyną niewiadomą pozostaje duet środkowych obrońców. ⚪ Tak ma wyglądać plan Mourinho: 🇺🇾 Fede Valverde — prawa obrona 🇹🇷 Arda Güler — prawe skrzydło 🇫🇷 Tchouaméni i Camavinga — duet defensywnych pomocników 🇨🇮 Yan Diomandé — lewe skrzydło 🔥 EDUARDO CAMAVINGA MA BYĆ KLUCZEM DO SUKCESU! Mourinho jest przekonany, że Francuz posiada idealne cechy, aby powstrzymać ofensywę Barcelony. Jego siła fizyczna, umiejętność dryblingu i łatwość przełamywania linii rywala poprzez prowadzenie piłki mają odegrać ogromną rolę w przygotowanej taktyce. MOURINHO CHCE POKONAĆ BARCELONĘ KONTRATAKAMI! Portugalczyk zamierza wykorzystać szybkość swoich zawodników i uderzać w momentach, gdy Barcelona zostawi wolne przestrzenie. Madridistas, co sądzicie o planie Mourinho? Czy taka taktyka pozwoli nam wywieźć zwycięstwo z Camp Nou? 🤍
    1 1 3.4K
  • Czyżby złota piłka dla Mbappe? 🚨

    REAL MADRYT KOŃCZY BOJKOT ZŁOTEJ PIŁKI!

    Królewscy pojawią się w Londynie na tegorocznej ceremonii! 🏆
    Czyżby złota piłka dla Mbappe? 🚨 [b]REAL MADRYT KOŃCZY BOJKOT ZŁOTEJ PIŁKI![/b] Królewscy pojawią się w Londynie na tegorocznej ceremonii! 🏆
    3.0K
  • L'Equipe: Mbappe wierzy w zdobycie Złotej Piłki jak nigdy dotąd. Stąd też zaczął być aktywny medialnie i uruchomił całą kampanię komunikacyjną. Wie, że liczy się wszystko, w tym słowa - chce przekonać do siebie jak największą liczbę głosujących.
    L'Equipe: Mbappe wierzy w zdobycie Złotej Piłki jak nigdy dotąd. Stąd też zaczął być aktywny medialnie i uruchomił całą kampanię komunikacyjną. Wie, że liczy się wszystko, w tym słowa - chce przekonać do siebie jak największą liczbę głosujących.
    2 2.5K
  • VAMOOOOS RODRYGO ZWYCIĘZCA PLEBISCYTU ZŁOTEJ PIŁKI
    VAMOOOOS RODRYGO ZWYCIĘZCA PLEBISCYTU ZŁOTEJ PIŁKI
    1 4 798
  • Kylian Mbappe 🇫🇷 nominowany do nagrody złotej piłki
    Kylian Mbappe 🇫🇷 nominowany do nagrody złotej piłki
    2 1.6K
  • Jude Bellingham 🏴󠁧󠁢󠁥󠁮󠁧󠁿 nominowany do nagrody złotej piłki
    Jude Bellingham 🏴󠁧󠁢󠁥󠁮󠁧󠁿 nominowany do nagrody złotej piłki
    1 1.4K
  • Vini Jr 🇧🇷 nominowany do nagrody złotej Piłki
    Vini Jr 🇧🇷 nominowany do nagrody złotej Piłki
    1 1.4K
  • Tomasz Ćwiąkała ostro skrytykował posłankę Nowej Lewicy Annę Marię Żukowską⤵️

    🗣️ „Nie wypowiadam się tutaj nigdy na temat polityki, ale kiedy polityka wchodzi do świata piłki z butami i nie potrafi nawet tych butów dobrze oczyścić, można zrobić wyjątek.

    Pani Anna Maria Żukowska, posłanka Nowej Lewicy, postanowiła o sobie przypomnieć przy okazji meczu Legii z Wisłą. Meczu, na który oczywiście nie wejdą kibice Białej Gwiazdy.

    Pani Żukowska wywołała sporą dramę na Twitterze, pisząc: „Full support dla Legii. Nie potrzebujemy maczeciarzy w Warszawie”.

    Maczeciarzy, pani Anno, a czy to nie pani jako przedstawicielka lewicy tak często oburzała się na stygmatyzację?

    Czy to nie pani niesie na sztandarach walkę z dyskryminacją?

    Czy to nie pani pisała, że osoby stygmatyzowane powinno się po prostu wspierać, powinno się do nich wyciągać rękę?

    Czy to nie pani narzekała na mowę nienawiści i często zwracała uwagę na odpowiedzialność za słowa? Zresztą słusznie.

    Jeżeli pani tłumaczy w wywiadach, że, cytuję, nie można obrażać ludzi ze względu na ich pochodzenie czy wyznawaną religię, to dlaczego pani obraża kibiców Wisły Kraków, skoro 99% tej grupy to normalni ludzie? Albo może nawet więcej.

    Dlaczego ich pani stygmatyzuje? Dlaczego dopuszcza się pani aż takiej dyskryminacji? Przecież to teoretycznie jest nawet niezgodne z pani wartościami.

    Ja naprawdę staram się być kulturalny i ważyć słowa, ale dlaczego w ogóle zajmuje się pani tematem, do którego jest pani kompletnie nieprzygotowana merytorycznie?

    Po raz kolejny okazało się, że milczenie nie jest złotem, tylko szansą. I żałuję, że ta szansa nie została wykorzystana.

    Zresztą nie tylko ja.”
    [b] Tomasz Ćwiąkała ostro skrytykował posłankę Nowej Lewicy Annę Marię Żukowską⤵️[/b] 🗣️ „Nie wypowiadam się tutaj nigdy na temat polityki, ale kiedy polityka wchodzi do świata piłki z butami i nie potrafi nawet tych butów dobrze oczyścić, można zrobić wyjątek. Pani Anna Maria Żukowska, posłanka Nowej Lewicy, postanowiła o sobie przypomnieć przy okazji meczu Legii z Wisłą. Meczu, na który oczywiście nie wejdą kibice Białej Gwiazdy. Pani Żukowska wywołała sporą dramę na Twitterze, pisząc: „Full support dla Legii. Nie potrzebujemy maczeciarzy w Warszawie”. Maczeciarzy, pani Anno, a czy to nie pani jako przedstawicielka lewicy tak często oburzała się na stygmatyzację? Czy to nie pani niesie na sztandarach walkę z dyskryminacją? Czy to nie pani pisała, że osoby stygmatyzowane powinno się po prostu wspierać, powinno się do nich wyciągać rękę? Czy to nie pani narzekała na mowę nienawiści i często zwracała uwagę na odpowiedzialność za słowa? Zresztą słusznie. Jeżeli pani tłumaczy w wywiadach, że, cytuję, nie można obrażać ludzi ze względu na ich pochodzenie czy wyznawaną religię, to dlaczego pani obraża kibiców Wisły Kraków, skoro 99% tej grupy to normalni ludzie? Albo może nawet więcej. Dlaczego ich pani stygmatyzuje? Dlaczego dopuszcza się pani aż takiej dyskryminacji? Przecież to teoretycznie jest nawet niezgodne z pani wartościami. Ja naprawdę staram się być kulturalny i ważyć słowa, ale dlaczego w ogóle zajmuje się pani tematem, do którego jest pani kompletnie nieprzygotowana merytorycznie? Po raz kolejny okazało się, że milczenie nie jest złotem, tylko szansą. I żałuję, że ta szansa nie została wykorzystana. Zresztą nie tylko ja.”
    1.5K
  • Thibaut Courtois znalazł się wśród dziesięciu nominowanych do nagrody dla Bramkarza Roku w plebiscycie Złotej Piłki. Organizatorzy ogłaszają dziś kandydatów we wszystkich kategoriach. Zwycięzców poznamy 26 października podczas gali w Londynie.
    Thibaut Courtois znalazł się wśród dziesięciu nominowanych do nagrody dla Bramkarza Roku w plebiscycie Złotej Piłki. Organizatorzy ogłaszają dziś kandydatów we wszystkich kategoriach. Zwycięzców poznamy 26 października podczas gali w Londynie.
    1.4K
  • Marc Cucurella 🇪🇸 nominowany do nagrody złotej piłki
    Marc Cucurella 🇪🇸 nominowany do nagrody złotej piłki
    1 1.1K
  • Sheraldo Becker zwycięzcą złotej piłki.

    Gratulujemy 👏👏🇸🇷🐐
    Sheraldo Becker zwycięzcą złotej piłki. Gratulujemy 👏👏🇸🇷🐐
    468
  • Internet jest dziwny.
    Mamy 2026 rok.
    W przestrzeni cyfrowej gdzie użytkownik jest najważniejszy a jego interakcja jest oczkiem w głowie każdego serwisu interetowego to zajebany Realmadytkropkapl pokazał nam wielką różnice w estetyce i funkcjonalności. Cała filozofia opierająca się na ludziach upadła (dla niektórych).
    Strona meczrealukropkakom pokazała się ze strony niemonetyzacyjnej, ośrodku i zatoce dla wszystkich ciekawych piłki nożej a w szczególności dla fanów los blancos. Bez zbędnych elementów jesteśmy w stanie przekazać swoje myśli a dostęp do ntego nie wymaga żadnego przedzierania się przez gąszcz nachalnych form monetyzacji i chęci zarobków. Charakter kontemplacyjny daje wolną rękę nawet najwiekszemu debilowi na tej stronie (czytaj mnie). Zgoła spaczony i "delikanie" inny obraz forum internetowego przybrało jednak zupełnie rózne zebranie wortalu bogate w informacje i treść, ale jednak posiadające raka ludzkiej chciwości. Główna strona fanów śmietankowych zaczęła tracić swoją pierwotną formę pod ciężarem,,, no właśnie.... reklam. Dominujące reklamy doprowadziły do totalnego rozproszenia uwagi użytkownika chcącego skupić się na zawartości strony www.. W rezultacie nośnik zysków reklamowych odebrał mi głównego informatora apropos jednej drużyny piłarskiej
    Różnica między tymi stronami to nie tylko kwestia estetyczna a całkowita zmiana codziennego używania internetu. Skończyła się bezpośrednia komunikacja, zaczął się użytkownik jako potencjalna jednostka do zysków reklamowych. Ktoś może być gruby w treść ale suchy przez natłok za dużej ilości niepotrzebnych KOMERCYJNYCH dodatków!
    To zderzenie dwóch różnych wizji jak internet powninien wyglądać. Z jednej stronny szacunek do użytkownika przyjazna i rodzinna atmosfera z drugiej natłok pracy dla uBlocka. Koniec z końców wybór zostaje dla użytkownika, bo przecież każdy ogląda i czyta to co chce, ale w tym całym chaosie chciałbym żeby każdy docenił co ma tutaj. Czasem przeszkadza kopiowanie twittera 1:1 i brakuje rzetelnych informacji ale wydaje się że jesteśmy w stanie zwiększyć poziom satysfakcji oraz autentyczności wrzucanych tu informacji zachowując przy tym posty o tym że RONALDO WPIERDALA KURCZAKI.
    Każda droga jest dobra i tylko własne zwątpienie może nas od niej odciągnąć, ale szukanie satysfakcji i wartości jest tym czym każdy użytkownik forum meczrealukropkakom powinien się zainteresować i może to odnaleźć właśnie tutaj! Chciałbym żeby tutaj ktoś bezrobotny wręcz zalewał mnie informacjami jak zwykłą kurwę spermą. To tyle. Dziękuję za uwagę pierdle realmadrytpeel, dziękuję bogu za meczrealu!
    Ostatecznie prostota i szacunek pokazuje jakość i wartość serwisu internetowego! Serdecznie pozdrawiam każdego kto ceni sobie klarowność, rodzinną atmosferę, spokój i babki z dużymi piersiami które można telepać czy ssać. Pozdrawiam też te posiadaczki mniejszych biustonoszy. #teraz?rodzina #huj #martwecwele
    Internet jest dziwny. Mamy 2026 rok. W przestrzeni cyfrowej gdzie użytkownik jest najważniejszy a jego interakcja jest oczkiem w głowie każdego serwisu interetowego to zajebany Realmadytkropkapl pokazał nam wielką różnice w estetyce i funkcjonalności. Cała filozofia opierająca się na ludziach upadła (dla niektórych). Strona meczrealukropkakom pokazała się ze strony niemonetyzacyjnej, ośrodku i zatoce dla wszystkich ciekawych piłki nożej a w szczególności dla fanów los blancos. Bez zbędnych elementów jesteśmy w stanie przekazać swoje myśli a dostęp do ntego nie wymaga żadnego przedzierania się przez gąszcz nachalnych form monetyzacji i chęci zarobków. Charakter kontemplacyjny daje wolną rękę nawet najwiekszemu debilowi na tej stronie (czytaj mnie). Zgoła spaczony i "delikanie" inny obraz forum internetowego przybrało jednak zupełnie rózne zebranie wortalu bogate w informacje i treść, ale jednak posiadające raka ludzkiej chciwości. Główna strona fanów śmietankowych zaczęła tracić swoją pierwotną formę pod ciężarem,,, no właśnie.... reklam. Dominujące reklamy doprowadziły do totalnego rozproszenia uwagi użytkownika chcącego skupić się na zawartości strony www.. W rezultacie nośnik zysków reklamowych odebrał mi głównego informatora apropos jednej drużyny piłarskiej Różnica między tymi stronami to nie tylko kwestia estetyczna a całkowita zmiana codziennego używania internetu. Skończyła się bezpośrednia komunikacja, zaczął się użytkownik jako potencjalna jednostka do zysków reklamowych. Ktoś może być gruby w treść ale suchy przez natłok za dużej ilości niepotrzebnych KOMERCYJNYCH dodatków! To zderzenie dwóch różnych wizji jak internet powninien wyglądać. Z jednej stronny szacunek do użytkownika przyjazna i rodzinna atmosfera z drugiej natłok pracy dla uBlocka. Koniec z końców wybór zostaje dla użytkownika, bo przecież każdy ogląda i czyta to co chce, ale w tym całym chaosie chciałbym żeby każdy docenił co ma tutaj. Czasem przeszkadza kopiowanie twittera 1:1 i brakuje rzetelnych informacji ale wydaje się że jesteśmy w stanie zwiększyć poziom satysfakcji oraz autentyczności wrzucanych tu informacji zachowując przy tym posty o tym że RONALDO WPIERDALA KURCZAKI. Każda droga jest dobra i tylko własne zwątpienie może nas od niej odciągnąć, ale szukanie satysfakcji i wartości jest tym czym każdy użytkownik forum meczrealukropkakom powinien się zainteresować i może to odnaleźć właśnie tutaj! Chciałbym żeby tutaj ktoś bezrobotny wręcz zalewał mnie informacjami jak zwykłą kurwę spermą. To tyle. Dziękuję za uwagę pierdle realmadrytpeel, dziękuję bogu za meczrealu! Ostatecznie prostota i szacunek pokazuje jakość i wartość serwisu internetowego! Serdecznie pozdrawiam każdego kto ceni sobie klarowność, rodzinną atmosferę, spokój i babki z dużymi piersiami które można telepać czy ssać. Pozdrawiam też te posiadaczki mniejszych biustonoszy. #teraz?rodzina #huj #martwecwele
    13 5 7.9K
  • Kilka moich przemyśleń po meczu z Atletico Madryt:

    Mecz momentów czy pięknych bramek?

    1. Federico Falcon Valverde. Gwarant dobrej gry na każdej pozycji na której go wystawisz. Nie sposób jednak nie pochwalić go za występ na prawej obronie. Dał przepiękną, prostopadłą asystę do Rodrygo. Dawał konkrety z tyłu i z przodu. Jak już zdążył nas przyzwyczaić zostawił kawał serca i też zdrowia na boisku. Jeśli on gra tak na blokadzie to czapki z głów Panie Federico. Bezsprzecznie był jednym z najlepszych graczy na placu.
    2. Rodrygo - Mr. Champions League.
    Brazylijczyk błysnął już w 4min popisując się doskonałym prowadzeniem piłki i fantastycznym wykończeniem. Dzięki jego akcji Real dobrze wszedł w mecz co pozwoliło na spokojniejsze prowadzenie gry. Rodrygo pokazał, że w tych rozgrywkach czuje się jak ryba w wodzie i robi przewagę nawet samodzielnie. Jego postawa została doceniona i otrzymał statuetkę MOTM.
    3. Brahim Pracuś Diaz.
    To jak Brahim pracował na każdej szerokości i wysokości boiska jest godne najwyższych pochwał. Od pierwszej do ostatniej minuty walczył o każdą piłkę i nie odpuszczał nikomu. Pokazał jaki ma charakter i zaimponował mi walecznością. Taktycznie zagrał doskonale bo pod nieobecność Bellinghama wziął na siebie ciężar pojedynków i stykowych piłek, wywiązując się z tego zadania fantastycznie.
    W 55min popisał się techniką tańcząc w polu karnym z Gimenezem. Dla obrońcy Atletico skończyło się to upadkiem na cztery litery, a dla nas bramkę. Brahim pokazał w jaki sposób powinno się łączyć pracę zespołową z indywidualnymi akcjami. Na pewno tym występem zyskał w oczach Carletto.
    4. Ferland Mendy - nie tylko głęboka obrona.
    Mendy potrafi podać do przodu i to dobrze podać WOW. Kolejny występ z asystą. Raz miał nawet możliwość zdobycia bramki po zejściu na środek. Solidny jak zawsze w obronie. Jak to powtarzał zawsze nasz selekcjoner: "Bronił szczelnie i strzelał celnie".
    5. Tchuameni - jeszcze coś w nim jednak siedzi.
    Wczoraj widzieliśmy innego Tchua. Skupiał się poprostu na tym co potrafi najlepiej. Stopował groźne ataki przeciwników. Odbierał piłki i był prawdziwą zmorą Atleti.
    Występ jak najbardziej należy zaliczyć do udanych zwłaszcza w porównaniu z jego ostatnimi występami.

    Teraz czas trochę pomarudzić.

    6. Kylian - mecz bez historii. Nasz najlepszy strzelec w tym sezonie był niestety niewidoczny w tym meczu. Musiał cofać się po piłkę i nie mógł rozwinąć skrzydeł. Miał problemy z przyjęciem piłek które do niego adresowano. Sam chyba wiedział że nie wychodzi mu prawie nic w tym meczu co dało odczytać się z jego mowy ciała. Machanie rękoma i zwieszona głowa mówiły wszystko. To nie był jego mecz. Na pocieszenie miejmy nadzieję, że w rewanżu nie może być aż tak słabo. Nie da się chyba zagrać dwóch tak słabych meczów pod rząd.
    7. Vini. Plan anty Vinicjus niestety skuteczny. Był podwajany, a nawet potrajany. Nie mógł się rozwinąć w ataku i w większości meczu niczym się nie wyróżnił.
    Brazylijczyk był doskonale odcinany od podań przez Llorente. Simeone ustawił go jako plaster na Viniego co poskutkowało. W ostatnich meczach niestety nasza gwiazda nie błyszczy tak jak nas do tego przyzwyczaił. Mam nadzieję, że szybko wróci na najwyższy poziom. Baila Vini.

    8. Camawinga. Co się stało z Camą?
    No i wisienka na torcie. Ale to było źłe. Pytacie co? Praktycznie wszystko co robił w tym meczu. Złe, niecelne podania, nie w tempo. Złe wybory, które wrzucały kolegów na przysłowiowego konia. Niedoskakiwanie w ataku. Brak asekuracji w defensywie. Bez odbiorów. Wiecznie spóźniony. Miałem wrażenie, że mu się chyba nie chce. Człapał zamiast biegać. Był tak fatalny na boisku że nawet Carlo nie wytrzymał i zmienił go w 62min. Czujecie to? Carlo i zmiana w 62min!!
    Oby to była tylko obniżka formy po kontuzji.
    Trzymam kciuki za powrót na właśniwe tory Camy którego uwielbiamy. Jego charakterystyka to szybkość, przebojowość i walka. W tym meczu nie miał żadnej z tych cech. Cama wróć.

    Sprawa awansu dalej otwarta. Czeka nas arcy ciekawy mecz na Metropolitano.
    Wróci Belli i bardziej opanujemy środek pola. Musimy wejść na poziom Real - wersja liga mistrzów.
    Wierzę że to my przejdziemy dalej.
    iHala Madrid!

    Wojciech
    Kilka moich przemyśleń po meczu z Atletico Madryt: Mecz momentów czy pięknych bramek? 1. Federico Falcon Valverde. Gwarant dobrej gry na każdej pozycji na której go wystawisz. Nie sposób jednak nie pochwalić go za występ na prawej obronie. Dał przepiękną, prostopadłą asystę do Rodrygo. Dawał konkrety z tyłu i z przodu. Jak już zdążył nas przyzwyczaić zostawił kawał serca i też zdrowia na boisku. Jeśli on gra tak na blokadzie to czapki z głów Panie Federico. Bezsprzecznie był jednym z najlepszych graczy na placu. 2. Rodrygo - Mr. Champions League. Brazylijczyk błysnął już w 4min popisując się doskonałym prowadzeniem piłki i fantastycznym wykończeniem. Dzięki jego akcji Real dobrze wszedł w mecz co pozwoliło na spokojniejsze prowadzenie gry. Rodrygo pokazał, że w tych rozgrywkach czuje się jak ryba w wodzie i robi przewagę nawet samodzielnie. Jego postawa została doceniona i otrzymał statuetkę MOTM. 3. Brahim Pracuś Diaz. To jak Brahim pracował na każdej szerokości i wysokości boiska jest godne najwyższych pochwał. Od pierwszej do ostatniej minuty walczył o każdą piłkę i nie odpuszczał nikomu. Pokazał jaki ma charakter i zaimponował mi walecznością. Taktycznie zagrał doskonale bo pod nieobecność Bellinghama wziął na siebie ciężar pojedynków i stykowych piłek, wywiązując się z tego zadania fantastycznie. W 55min popisał się techniką tańcząc w polu karnym z Gimenezem. Dla obrońcy Atletico skończyło się to upadkiem na cztery litery, a dla nas bramkę. Brahim pokazał w jaki sposób powinno się łączyć pracę zespołową z indywidualnymi akcjami. Na pewno tym występem zyskał w oczach Carletto. 4. Ferland Mendy - nie tylko głęboka obrona. Mendy potrafi podać do przodu i to dobrze podać WOW. Kolejny występ z asystą. Raz miał nawet możliwość zdobycia bramki po zejściu na środek. Solidny jak zawsze w obronie. Jak to powtarzał zawsze nasz selekcjoner: "Bronił szczelnie i strzelał celnie". 5. Tchuameni - jeszcze coś w nim jednak siedzi. Wczoraj widzieliśmy innego Tchua. Skupiał się poprostu na tym co potrafi najlepiej. Stopował groźne ataki przeciwników. Odbierał piłki i był prawdziwą zmorą Atleti. Występ jak najbardziej należy zaliczyć do udanych zwłaszcza w porównaniu z jego ostatnimi występami. Teraz czas trochę pomarudzić. 6. Kylian - mecz bez historii. Nasz najlepszy strzelec w tym sezonie był niestety niewidoczny w tym meczu. Musiał cofać się po piłkę i nie mógł rozwinąć skrzydeł. Miał problemy z przyjęciem piłek które do niego adresowano. Sam chyba wiedział że nie wychodzi mu prawie nic w tym meczu co dało odczytać się z jego mowy ciała. Machanie rękoma i zwieszona głowa mówiły wszystko. To nie był jego mecz. Na pocieszenie miejmy nadzieję, że w rewanżu nie może być aż tak słabo. Nie da się chyba zagrać dwóch tak słabych meczów pod rząd. 7. Vini. Plan anty Vinicjus niestety skuteczny. Był podwajany, a nawet potrajany. Nie mógł się rozwinąć w ataku i w większości meczu niczym się nie wyróżnił. Brazylijczyk był doskonale odcinany od podań przez Llorente. Simeone ustawił go jako plaster na Viniego co poskutkowało. W ostatnich meczach niestety nasza gwiazda nie błyszczy tak jak nas do tego przyzwyczaił. Mam nadzieję, że szybko wróci na najwyższy poziom. Baila Vini. 8. Camawinga. Co się stało z Camą? No i wisienka na torcie. Ale to było źłe. Pytacie co? Praktycznie wszystko co robił w tym meczu. Złe, niecelne podania, nie w tempo. Złe wybory, które wrzucały kolegów na przysłowiowego konia. Niedoskakiwanie w ataku. Brak asekuracji w defensywie. Bez odbiorów. Wiecznie spóźniony. Miałem wrażenie, że mu się chyba nie chce. Człapał zamiast biegać. Był tak fatalny na boisku że nawet Carlo nie wytrzymał i zmienił go w 62min. Czujecie to? Carlo i zmiana w 62min!! Oby to była tylko obniżka formy po kontuzji. Trzymam kciuki za powrót na właśniwe tory Camy którego uwielbiamy. Jego charakterystyka to szybkość, przebojowość i walka. W tym meczu nie miał żadnej z tych cech. Cama wróć. Sprawa awansu dalej otwarta. Czeka nas arcy ciekawy mecz na Metropolitano. Wróci Belli i bardziej opanujemy środek pola. Musimy wejść na poziom Real - wersja liga mistrzów. Wierzę że to my przejdziemy dalej. iHala Madrid! Wojciech
    2 11 5.6K
  • MARCA: Real wykonał już tego lata 24 ruchy, ale to nie koniec

    Real Madryt jest w trakcie jednego z najbardziej intensywnych okienek transferowych ostatnich lat. MARCA wylicza, że od połowy maja klub przeprowadził już 24 ruchy, a ostatnimi były transfer Yana Diomandé, przedłużenie kontraktu z Viníciusem oraz wypożyczenie Franco Mastantuono. Kadra pierwszego zespołu jest na ten moment kompletna, ale w Valdebebas szykują się już do kolejnego etapu – operacji wyjścia.

    Od konferencji Florentino Péreza z 12 maja w biurach Realu Madryt praktycznie nie było chwili spokoju. Transfery, odejścia, przedłużenia kontraktów i zmiany na ławce trenerskiej sprawiły, że klub przeprowadził już 24 ruchy. MARCA podkreśla jednak, że nie jest to jeszcze koniec i przed zamknięciem okienka liczba ta z pewnością przekroczy 25.

    Ostatnie dni przyniosły trzy bardzo ważne rozstrzygnięcia. Real sprowadził Yana Diomandé, który stał się najdroższym transferem w historii klubu, Vinícius Júnior przedłużył kontrakt do 2032 roku, a Franco Mastantuono został wypożyczony do Fiorentiny do czerwca 2027 roku.

    Zmieniła się również sytuacja dotycząca Rodriego. Jeszcze niedawno wydawało się, że to właśnie Hiszpan może zostać ostatnim wielkim wzmocnieniem środka pola. Ostatecznie pomocnik Manchesteru City zdecydował się jednak na Barcelonę. Dziennik zwraca uwagę, że właśnie ten niedoszły transfer może najmocniej wpłynąć na ocenę całego okienka Realu.

    MARCA przypomina bowiem, że od odejścia Toniego Kroosa regularnie powraca dyskusja o braku pomocnika umiejącego przejąć kontrolę nad grą Królewskich. Rodri wydawał się idealnym kandydatem, ale Real ostatecznie postawił ogromne pieniądze na 19-letniego Diomandé. Zdaniem dziennika w najbliższych miesiącach nie zabraknie więc pytań o to, dlaczego zdobywca Złotej Piłki za 2024 rok i najlepszy piłkarz mundialu 2026 nie trafił na Santiago Bernabéu.

    Tak MARCA przedstawia 24 ruchy przeprowadzone dotychczas przez Real Madryt tego lata:

    Dani Carvajal nie przedłużył kontraktu. Klub poinformował o tym 18 maja, a pięć dni później obrońca pożegnał się z madridismo przy okazji meczu z Athletikiem na Santiago Bernabéu.

    David Alaba zakończył pięcioletni etap w Realu Madryt. Klub oficjalnie poinformował o jego odejściu 22 maja.

    Álvaro Arbeloa przestał być trenerem Realu Madryt. 9 czerwca klub ogłosił jego odejście po niemal pięciu miesiącach pracy z pierwszym zespołem.

    José Mourinho został nowym trenerem Realu Madryt. Oficjalny komunikat pojawił się 11 czerwca, cztery dni po wyborze Florentino Péreza na prezesa klubu.

    Marc Cucurella został zawodnikiem Realu Madryt. 15 czerwca Królewscy osiągnęli porozumienie z Chelsea w sprawie transferu za 55 milionów euro.

    Antonio Rüdiger przedłużył kontrakt o rok. Real ogłosił pozostanie niemieckiego obrońcy 16 czerwca.

    Bernardo Silva trafił do Realu Madryt. Portugalczyk został ogłoszony 17 czerwca i podpisał dwuletnią umowę.

    Ibrahima Konaté został nowym środkowym obrońcą Królewskich. Francuz przyszedł 18 czerwca jako wolny zawodnik po wygaśnięciu kontraktu z Liverpoolem.

    Dani Ceballos rozwiązał kontrakt z Realem. Pomocnik miał jeszcze rok umowy, ale 26 czerwca odszedł z klubu jako wolny zawodnik.

    Denzel Dumfries dołączył do Realu Madryt. Królewscy zapłacili Interowi 20 milionów euro, a transfer został przeprowadzony 5 lipca.

    Carlos Espí został piątym letnim wzmocnieniem pierwszego zespołu. Napastnik Levante podpisał 31 lipca kontrakt do 2031 roku, a Real zapłacił za niego 25 milionów euro.

    Mario Martín odszedł do Getafe. Klub z przedmieść Madrytu zapłacił 3,5 miliona euro za 50% praw do wychowanka.

    Nico Paz został sprzedany do Como. Real otrzymał za niego 60 milionów euro i zachował możliwość odkupienia pomocnika w sezonie 2027/28.

    Víctor Muñoz przeniósł się do Liverpoolu. Anglicy zapłacili Osasunie 40 milionów euro, z czego 20 milionów trafiło do Realu dzięki zachowanym wcześniej prawom do zawodnika.

    Álvaro Rodríguez został sprzedany przez Elche do Bournemouth za 25 milionów euro. Real otrzymał połowę tej kwoty, czyli 12,5 miliona euro.

    Fran García odszedł do Betisu. Królewscy otrzymali za lewego obrońcę 3 miliony euro plus milion euro w zmiennych.

    Mario Gila został piłkarzem Milanu. Włosi zapłacili 30 milionów euro, a dzięki zachowaniu 50% praw do wychowanka Real otrzymał 15 milionów.

    Valdepeñas został sprzedany do Fiorentiny. Real otrzymał 8 milionów euro za 50% praw do zawodnika i zachował możliwość jego odkupienia.

    Gonzalo García trafił do Fulham. Anglicy zapłacili 40 milionów euro, a Real zachował 30% praw do napastnika.

    César Palacios również przeniósł się do Fulham. Królewscy zarobili 10 milionów euro i zachowali 30% praw do wychowanka.

    Fran González został sprzedany do Sevilli. Real otrzymał około 3 milionów euro plus zmienne za 50% praw do bramkarza.

    Yan Diomandé został najdroższym transferem w historii Realu Madryt. Królewscy mają zapłacić za niego 125 milionów euro plus 15 milionów w bonusach. Iworyjczyk podpisał również najdłuższy kontrakt w kadrze – do 2033 roku.

    Vinícius Júnior przedłużył kontrakt do 2032 roku. Tym samym zakończyły się wielomiesięczne wątpliwości dotyczące przyszłości Brazylijczyka.

    Franco Mastantuono został wypożyczony do Fiorentiny. Argentyńczyk pozostanie we włoskim klubie do czerwca 2027 roku.

    Po tych wszystkich ruchach Real ma na ten moment 25 zawodników przewidzianych do pracy z José Mourinho. Wciąż nie jest jednak jasne, w jaki sposób zostanie zarejestrowany Diomandé. Ze względu na wiek Iworyjczyk może otrzymać licencję Castilli i występować w pierwszym zespole, podobnie jak wcześniej Mastantuono.

    Niezależnie od tej kwestii priorytetem klubu na ostatnie 25 dni okienka ma być teraz zmniejszenie kadry. Mastantuono był pierwszym zawodnikiem, którego odejście zostało sfinalizowane, ale MARCA wskazuje cztery kolejne nazwiska.

    Pierwszym jest Thiago Pitarch, który może trafić do Fulham prowadzonego przez Arbeloę. Kolejnym Raúl Asencio. Obrońca doznał urazu podczas okresu przygotowawczego, a według dziennika nie znajduje się w planach Mourinho, ponieważ w hierarchii środkowych obrońców zajmuje dopiero piąte miejsce.

    Znacznie bardziej skomplikowana pozostaje sytuacja Eduardo Camavingi. Francuz nie chce opuszczać Realu Madryt, mimo że klub jest otwarty na jego sprzedaż. W środku pola przed nim w hierarchii mają znajdować się Tchouaméni, Fede Valverde, Arda Güler i Bernardo Silva.

    Czwartym nazwiskiem jest Endrick. Przyjście Carlosa Espíego dodatkowo ograniczyło liczbę minut, które Brazylijczyk może otrzymywać jako zmiennik Mbappé. Napastnik wzbudza zainteresowanie na rynku i w najbliższych tygodniach okaże się, na kogo Mourinho będzie chciał postawić jako drugą opcję na pozycji numer dziewięć.

    Real ma więc na ten moment skompletowaną kadrę, ale nie oznacza to zakończenia pracy na rynku. Po miesiącach poświęconych przede wszystkim transferom przychodzącym i sprzedaży wychowanków klub rozpoczyna teraz właściwą operację wyjścia z pierwszego zespołu.

    NUMERY PIERWSZEJ DRUŻYNY REALU MADRYT NA TEN MOMENT [7 wolnych]
    1 – Thibaut Courtois
    2 –
    3 – Éder Militão
    4 –
    5 – Jude Bellingham
    6 – Eduardo Camavinga
    7 – Vinícius Júnior
    8 – Fede Valverde
    9 –
    10 – Kylian Mbappé
    11 – Rodrygo Goes
    12 – Trent Alexander-Arnold
    13 – Andrij Łunin
    14 – Aurélien Tchouaméni
    15 – Arda Güler
    16 –
    17 – Raúl Asencio
    18 – Álvaro Carreras
    19 –
    20 –
    21 – Brahim Díaz
    22 – Antonio Rüdiger
    23 – Ferland Mendy
    24 – Dean Huijsen
    25 –

    JESZCZE NIEPRZYPISANI [7]
    Marc Cucurella
    Ibrahima Konaté
    Endrick
    Bernardo Silva
    Denzel Dumfries
    Carlos Espí
    Yan Diomandé

    https://www.realmadryt.pl/news/151394-marca-real-wykonal-juz-tego-lata-24-ruchy-ale-to-nie-koniec
    [b]MARCA: Real wykonał już tego lata 24 ruchy, ale to nie koniec[/b] Real Madryt jest w trakcie jednego z najbardziej intensywnych okienek transferowych ostatnich lat. MARCA wylicza, że od połowy maja klub przeprowadził już 24 ruchy, a ostatnimi były transfer Yana Diomandé, przedłużenie kontraktu z Viníciusem oraz wypożyczenie Franco Mastantuono. Kadra pierwszego zespołu jest na ten moment kompletna, ale w Valdebebas szykują się już do kolejnego etapu – operacji wyjścia. Od konferencji Florentino Péreza z 12 maja w biurach Realu Madryt praktycznie nie było chwili spokoju. Transfery, odejścia, przedłużenia kontraktów i zmiany na ławce trenerskiej sprawiły, że klub przeprowadził już 24 ruchy. MARCA podkreśla jednak, że nie jest to jeszcze koniec i przed zamknięciem okienka liczba ta z pewnością przekroczy 25. Ostatnie dni przyniosły trzy bardzo ważne rozstrzygnięcia. Real sprowadził Yana Diomandé, który stał się najdroższym transferem w historii klubu, Vinícius Júnior przedłużył kontrakt do 2032 roku, a Franco Mastantuono został wypożyczony do Fiorentiny do czerwca 2027 roku. Zmieniła się również sytuacja dotycząca Rodriego. Jeszcze niedawno wydawało się, że to właśnie Hiszpan może zostać ostatnim wielkim wzmocnieniem środka pola. Ostatecznie pomocnik Manchesteru City zdecydował się jednak na Barcelonę. Dziennik zwraca uwagę, że właśnie ten niedoszły transfer może najmocniej wpłynąć na ocenę całego okienka Realu. MARCA przypomina bowiem, że od odejścia Toniego Kroosa regularnie powraca dyskusja o braku pomocnika umiejącego przejąć kontrolę nad grą Królewskich. Rodri wydawał się idealnym kandydatem, ale Real ostatecznie postawił ogromne pieniądze na 19-letniego Diomandé. Zdaniem dziennika w najbliższych miesiącach nie zabraknie więc pytań o to, dlaczego zdobywca Złotej Piłki za 2024 rok i najlepszy piłkarz mundialu 2026 nie trafił na Santiago Bernabéu. Tak MARCA przedstawia 24 ruchy przeprowadzone dotychczas przez Real Madryt tego lata: Dani Carvajal nie przedłużył kontraktu. Klub poinformował o tym 18 maja, a pięć dni później obrońca pożegnał się z madridismo przy okazji meczu z Athletikiem na Santiago Bernabéu. David Alaba zakończył pięcioletni etap w Realu Madryt. Klub oficjalnie poinformował o jego odejściu 22 maja. Álvaro Arbeloa przestał być trenerem Realu Madryt. 9 czerwca klub ogłosił jego odejście po niemal pięciu miesiącach pracy z pierwszym zespołem. José Mourinho został nowym trenerem Realu Madryt. Oficjalny komunikat pojawił się 11 czerwca, cztery dni po wyborze Florentino Péreza na prezesa klubu. Marc Cucurella został zawodnikiem Realu Madryt. 15 czerwca Królewscy osiągnęli porozumienie z Chelsea w sprawie transferu za 55 milionów euro. Antonio Rüdiger przedłużył kontrakt o rok. Real ogłosił pozostanie niemieckiego obrońcy 16 czerwca. Bernardo Silva trafił do Realu Madryt. Portugalczyk został ogłoszony 17 czerwca i podpisał dwuletnią umowę. Ibrahima Konaté został nowym środkowym obrońcą Królewskich. Francuz przyszedł 18 czerwca jako wolny zawodnik po wygaśnięciu kontraktu z Liverpoolem. Dani Ceballos rozwiązał kontrakt z Realem. Pomocnik miał jeszcze rok umowy, ale 26 czerwca odszedł z klubu jako wolny zawodnik. Denzel Dumfries dołączył do Realu Madryt. Królewscy zapłacili Interowi 20 milionów euro, a transfer został przeprowadzony 5 lipca. Carlos Espí został piątym letnim wzmocnieniem pierwszego zespołu. Napastnik Levante podpisał 31 lipca kontrakt do 2031 roku, a Real zapłacił za niego 25 milionów euro. Mario Martín odszedł do Getafe. Klub z przedmieść Madrytu zapłacił 3,5 miliona euro za 50% praw do wychowanka. Nico Paz został sprzedany do Como. Real otrzymał za niego 60 milionów euro i zachował możliwość odkupienia pomocnika w sezonie 2027/28. Víctor Muñoz przeniósł się do Liverpoolu. Anglicy zapłacili Osasunie 40 milionów euro, z czego 20 milionów trafiło do Realu dzięki zachowanym wcześniej prawom do zawodnika. Álvaro Rodríguez został sprzedany przez Elche do Bournemouth za 25 milionów euro. Real otrzymał połowę tej kwoty, czyli 12,5 miliona euro. Fran García odszedł do Betisu. Królewscy otrzymali za lewego obrońcę 3 miliony euro plus milion euro w zmiennych. Mario Gila został piłkarzem Milanu. Włosi zapłacili 30 milionów euro, a dzięki zachowaniu 50% praw do wychowanka Real otrzymał 15 milionów. Valdepeñas został sprzedany do Fiorentiny. Real otrzymał 8 milionów euro za 50% praw do zawodnika i zachował możliwość jego odkupienia. Gonzalo García trafił do Fulham. Anglicy zapłacili 40 milionów euro, a Real zachował 30% praw do napastnika. César Palacios również przeniósł się do Fulham. Królewscy zarobili 10 milionów euro i zachowali 30% praw do wychowanka. Fran González został sprzedany do Sevilli. Real otrzymał około 3 milionów euro plus zmienne za 50% praw do bramkarza. Yan Diomandé został najdroższym transferem w historii Realu Madryt. Królewscy mają zapłacić za niego 125 milionów euro plus 15 milionów w bonusach. Iworyjczyk podpisał również najdłuższy kontrakt w kadrze – do 2033 roku. Vinícius Júnior przedłużył kontrakt do 2032 roku. Tym samym zakończyły się wielomiesięczne wątpliwości dotyczące przyszłości Brazylijczyka. Franco Mastantuono został wypożyczony do Fiorentiny. Argentyńczyk pozostanie we włoskim klubie do czerwca 2027 roku. Po tych wszystkich ruchach Real ma na ten moment 25 zawodników przewidzianych do pracy z José Mourinho. Wciąż nie jest jednak jasne, w jaki sposób zostanie zarejestrowany Diomandé. Ze względu na wiek Iworyjczyk może otrzymać licencję Castilli i występować w pierwszym zespole, podobnie jak wcześniej Mastantuono. Niezależnie od tej kwestii priorytetem klubu na ostatnie 25 dni okienka ma być teraz zmniejszenie kadry. Mastantuono był pierwszym zawodnikiem, którego odejście zostało sfinalizowane, ale MARCA wskazuje cztery kolejne nazwiska. Pierwszym jest Thiago Pitarch, który może trafić do Fulham prowadzonego przez Arbeloę. Kolejnym Raúl Asencio. Obrońca doznał urazu podczas okresu przygotowawczego, a według dziennika nie znajduje się w planach Mourinho, ponieważ w hierarchii środkowych obrońców zajmuje dopiero piąte miejsce. Znacznie bardziej skomplikowana pozostaje sytuacja Eduardo Camavingi. Francuz nie chce opuszczać Realu Madryt, mimo że klub jest otwarty na jego sprzedaż. W środku pola przed nim w hierarchii mają znajdować się Tchouaméni, Fede Valverde, Arda Güler i Bernardo Silva. Czwartym nazwiskiem jest Endrick. Przyjście Carlosa Espíego dodatkowo ograniczyło liczbę minut, które Brazylijczyk może otrzymywać jako zmiennik Mbappé. Napastnik wzbudza zainteresowanie na rynku i w najbliższych tygodniach okaże się, na kogo Mourinho będzie chciał postawić jako drugą opcję na pozycji numer dziewięć. Real ma więc na ten moment skompletowaną kadrę, ale nie oznacza to zakończenia pracy na rynku. Po miesiącach poświęconych przede wszystkim transferom przychodzącym i sprzedaży wychowanków klub rozpoczyna teraz właściwą operację wyjścia z pierwszego zespołu. NUMERY PIERWSZEJ DRUŻYNY REALU MADRYT NA TEN MOMENT [7 wolnych] 1 – Thibaut Courtois 2 – 3 – Éder Militão 4 – 5 – Jude Bellingham 6 – Eduardo Camavinga 7 – Vinícius Júnior 8 – Fede Valverde 9 – 10 – Kylian Mbappé 11 – Rodrygo Goes 12 – Trent Alexander-Arnold 13 – Andrij Łunin 14 – Aurélien Tchouaméni 15 – Arda Güler 16 – 17 – Raúl Asencio 18 – Álvaro Carreras 19 – 20 – 21 – Brahim Díaz 22 – Antonio Rüdiger 23 – Ferland Mendy 24 – Dean Huijsen 25 – JESZCZE NIEPRZYPISANI [7] Marc Cucurella Ibrahima Konaté Endrick Bernardo Silva Denzel Dumfries Carlos Espí Yan Diomandé https://www.realmadryt.pl/news/151394-marca-real-wykonal-juz-tego-lata-24-ruchy-ale-to-nie-koniec
    3 7.8K
  • Kilka moich przemyśleń po meczu z Realem Betis:

    Isco strzela bramkę i przegrywamy mecz na Benito Villamarin? Nie to nie zły sen tak dzisiaj było. Typowy mecz pułapka, który chcieliśmychyba wygrać na trybie ekonomicznym. Po strzeleniu bramki na 1 do 0 stanęliśmy, a grę prowadził Betis. Graliśmy zbyt wolno, słabo grając bez piłki. Wiele razy nie było do kogo zagrać i poprzez skomplikowane wybory traciliśmy piłkę co napędzało grę Betisu. Nie potrafiliśmy ich zaskoczyć w żadnym sektorze. Bez wszędobylskiego Belliego, kreatora gry Ceballosa i walczącego Federico nie mieliśmy pomysłu na prowadzenie gry i wielkie problemy w środku pola. Niestety byliśmy tłem w tym spotkaniu i zasłużenie go przegraliśmy, nie stwarzając sobie nawet dogodnych sytuacji na zdobycie bramek. Punkty uciekają, a liga jedzie dalej.

    1. Kapitan Luka Modrić - ile on ma lat? 39?19?
    W odbiorze był jak odkurzacz, cofał się nawet do obrony by wrócić i odebrać piłkę przeciwnikowi. Grał nie odstając pod względem fizycznym od innych graczy Realu, a wręcz przeciwnie był częściej przy piłce i pokazywał się do gry. Niestety "sam" w środku pola nie mógł wiele zdziałać.

    2. Vini - bardziej pracujący w ustawieniu i pressingu. W przesuwaniu się był bardziej widoczny niż szarżując w ataku. Nie mieliśmy wielu dobrych akcji Brazylijczyka. W drugiej połowie wogole niewidoczny. Można było zapomnieć że jest na boisku. Tego meczu nie zapisze do udanych. Niestety Vini nie trzyma ciśnienia i znowu otrzymał niepotrzebną kartkę za dyskusje. To nie było jego dzień.

    3. Mendy - tego się nikt nie spodziewał.
    Mendy błysnął przy pierwszej bramce dla Królewskich w trudnej sytuacji odgrywając do Brahima. Każdy spodziewał się strzału z dogodnej pozycji ale Francuz zachował spokojną głowę i spryt dając piękną asystę do boku. Za to altruistyczne zagranie dostał podziękowania od kolegów z drużyny. Był pewny w obronie i nie popełnił dużego błędu.
    Mecz można zapisać mu na plus.

    4. Pierwsza bramka dla nas to przykład idealnego przeglądu pola Kyliana. Przyjęciem piłki dał siebie możliwość gry do przodu i zobaczył dobrze wychodzącego na pozycję Mendyego. Rozegrał tę akcję znakomicie. Widać że forma rośnie. Niestety w drugiej połowie zgasł i będąc odcięty od podań tylko biegał.

    5. Obrona - stałe fragmenty naszą zmorą. Kolejny raz mamy problemy gdy przeciwnicy wrzucają piłkę w nasze pole karne. Niestety dla nas Isco robi to znakomicie i po jednym z rzutów różnych straciliśmy bramkę. Gość główkuje na 5metrze i jest sam. Problemy z grą strefową w obronie to powoli u nas norma.
    To samo tyczy się ustawienia lini obrony. Przy sytuacji gdzie został podyktowany rzut karny dla Betisu akcja zaczęła się ze strony Lucasa Vazqueza. Nie popisał się w obronie, a schodząc do jego strony Rudiger zostawił za sobą krater bez niczyjej asekuracji. Mendy nie przesunął się do środka, a Tchua jak zwykle ostatnio był spóźniony i nie ogarniał przestrzeni. Tam poszła piłka, a dalej to już wiecie. Gdzie w tej akcji był Alaba? Tego nie wie nikt. Tak samo jak tego dlaczego nie siedzi na ławce wzamian za Asencio.

    6. Tibo - dobry refleks Belga. Jak przy pierwszej straconej bramce nie miał nic do powiedzenia tak w pierwszej połowie popisał się kilkoma dobrymi wyjściami, a także znakomitą interwencją po kolejnej groźnej główce przeciwników w doliczonym czasie pierwszej połowy meczu. Przy karnym wybrał dobry bok ale mocne uderzenie Isco było nie do obrony.

    7. Tchuameni - cień samego siebie. Można zapytać gdzie jest ten zawodnik za którego Real płacił w 2022r. 80mln euro. Nie wiem czy można mówić tu poprostu o braku formy. Od dłuższego czasu nie pokazuje się z dobrej strony kiedy stawia na niego Carlo. Wcześniej rozgrzeszaliśmy Francuza, ponieważ nie grał na swojej nominalnej pozycji. Niestety grając na niej wcale nie gra lepiej. Nie ma przeglądu pola i często nie łapie przestrzeni. Nie notuje już tylu odbiorów i nie jest pewny siebie jak kiedyś. Gra prostą piłkę do boku lub tyłu nie podejmując ryzyka. Aurelien ma 25lat ale od dłuższego czasu nie widać u niego rozwoju. Osobiście liczyłem na dwie drogi rozwoju:
    -Tchua odkurzacz - potwór w destrukcji, antycypujący ataki rywali, przecinający każdą kontrę i miażdżycy przeciwników w starciach fizycznych czy to w powietrzu czy na murawie;
    -Tchua - cofnięty rozgrywający, rozważny kreatora gry. Pewny siebie, bardzo silny fizycznie, z dobrym przeglądem pola. Otwierający nasze ataki, posyłający mocne, celne podania przeszywające formacje przeciwnika.
    Zamiast tego mamy niepewnego zawodnika w środku pola, który częściej nie wie jak się ustawić. Zazwyczaj się dając nic do przodu - bo gra asekuracyjnie, z tyłu natomiast bardzo często nie ma go na pozycji i w interwencjach jest najczęściej spóźniony.

    :STK-29: Kilka moich przemyśleń po meczu z Realem Betis: Isco strzela bramkę i przegrywamy mecz na Benito Villamarin? Nie to nie zły sen tak dzisiaj było. Typowy mecz pułapka, który chcieliśmychyba wygrać na trybie ekonomicznym. Po strzeleniu bramki na 1 do 0 stanęliśmy, a grę prowadził Betis. Graliśmy zbyt wolno, słabo grając bez piłki. Wiele razy nie było do kogo zagrać i poprzez skomplikowane wybory traciliśmy piłkę co napędzało grę Betisu. Nie potrafiliśmy ich zaskoczyć w żadnym sektorze. Bez wszędobylskiego Belliego, kreatora gry Ceballosa i walczącego Federico nie mieliśmy pomysłu na prowadzenie gry i wielkie problemy w środku pola. Niestety byliśmy tłem w tym spotkaniu i zasłużenie go przegraliśmy, nie stwarzając sobie nawet dogodnych sytuacji na zdobycie bramek. Punkty uciekają, a liga jedzie dalej. 1. Kapitan Luka Modrić - ile on ma lat? 39?19? W odbiorze był jak odkurzacz, cofał się nawet do obrony by wrócić i odebrać piłkę przeciwnikowi. Grał nie odstając pod względem fizycznym od innych graczy Realu, a wręcz przeciwnie był częściej przy piłce i pokazywał się do gry. Niestety "sam" w środku pola nie mógł wiele zdziałać. 2. Vini - bardziej pracujący w ustawieniu i pressingu. W przesuwaniu się był bardziej widoczny niż szarżując w ataku. Nie mieliśmy wielu dobrych akcji Brazylijczyka. W drugiej połowie wogole niewidoczny. Można było zapomnieć że jest na boisku. Tego meczu nie zapisze do udanych. Niestety Vini nie trzyma ciśnienia i znowu otrzymał niepotrzebną kartkę za dyskusje. To nie było jego dzień. 3. Mendy - tego się nikt nie spodziewał. Mendy błysnął przy pierwszej bramce dla Królewskich w trudnej sytuacji odgrywając do Brahima. Każdy spodziewał się strzału z dogodnej pozycji ale Francuz zachował spokojną głowę i spryt dając piękną asystę do boku. Za to altruistyczne zagranie dostał podziękowania od kolegów z drużyny. Był pewny w obronie i nie popełnił dużego błędu. Mecz można zapisać mu na plus. 4. Pierwsza bramka dla nas to przykład idealnego przeglądu pola Kyliana. Przyjęciem piłki dał siebie możliwość gry do przodu i zobaczył dobrze wychodzącego na pozycję Mendyego. Rozegrał tę akcję znakomicie. Widać że forma rośnie. Niestety w drugiej połowie zgasł i będąc odcięty od podań tylko biegał. 5. Obrona - stałe fragmenty naszą zmorą. Kolejny raz mamy problemy gdy przeciwnicy wrzucają piłkę w nasze pole karne. Niestety dla nas Isco robi to znakomicie i po jednym z rzutów różnych straciliśmy bramkę. Gość główkuje na 5metrze i jest sam. Problemy z grą strefową w obronie to powoli u nas norma. To samo tyczy się ustawienia lini obrony. Przy sytuacji gdzie został podyktowany rzut karny dla Betisu akcja zaczęła się ze strony Lucasa Vazqueza. Nie popisał się w obronie, a schodząc do jego strony Rudiger zostawił za sobą krater bez niczyjej asekuracji. Mendy nie przesunął się do środka, a Tchua jak zwykle ostatnio był spóźniony i nie ogarniał przestrzeni. Tam poszła piłka, a dalej to już wiecie. Gdzie w tej akcji był Alaba? Tego nie wie nikt. Tak samo jak tego dlaczego nie siedzi na ławce wzamian za Asencio. 6. Tibo - dobry refleks Belga. Jak przy pierwszej straconej bramce nie miał nic do powiedzenia tak w pierwszej połowie popisał się kilkoma dobrymi wyjściami, a także znakomitą interwencją po kolejnej groźnej główce przeciwników w doliczonym czasie pierwszej połowy meczu. Przy karnym wybrał dobry bok ale mocne uderzenie Isco było nie do obrony. 7. Tchuameni - cień samego siebie. Można zapytać gdzie jest ten zawodnik za którego Real płacił w 2022r. 80mln euro. Nie wiem czy można mówić tu poprostu o braku formy. Od dłuższego czasu nie pokazuje się z dobrej strony kiedy stawia na niego Carlo. Wcześniej rozgrzeszaliśmy Francuza, ponieważ nie grał na swojej nominalnej pozycji. Niestety grając na niej wcale nie gra lepiej. Nie ma przeglądu pola i często nie łapie przestrzeni. Nie notuje już tylu odbiorów i nie jest pewny siebie jak kiedyś. Gra prostą piłkę do boku lub tyłu nie podejmując ryzyka. Aurelien ma 25lat ale od dłuższego czasu nie widać u niego rozwoju. Osobiście liczyłem na dwie drogi rozwoju: -Tchua odkurzacz - potwór w destrukcji, antycypujący ataki rywali, przecinający każdą kontrę i miażdżycy przeciwników w starciach fizycznych czy to w powietrzu czy na murawie; -Tchua - cofnięty rozgrywający, rozważny kreatora gry. Pewny siebie, bardzo silny fizycznie, z dobrym przeglądem pola. Otwierający nasze ataki, posyłający mocne, celne podania przeszywające formacje przeciwnika. Zamiast tego mamy niepewnego zawodnika w środku pola, który częściej nie wie jak się ustawić. Zazwyczaj się dając nic do przodu - bo gra asekuracyjnie, z tyłu natomiast bardzo często nie ma go na pozycji i w interwencjach jest najczęściej spóźniony.
    1 10 5.2K
  • Skończył się efekt nowej miotły. Wygląda na to, że to nie Xabi był problemem. No ale przynajmniej piłkarze nie muszą się uczyć zachowań taktycznych i mogą sobie wyskoczyć na ibizę w tygodniu. A tak na poważnie to nie mogą mieć za złe, że kibice na stadionie na nich gwiżdżą. I nie powinni gwizdać tylko na Viniciusa i Bellinghama. Poza Mbappe i Kurtua (nie będę się silił na odmienianie) wszyscy zasłużyli na wpierdol od trybun. Środek pola nie istnieje, równie dobrze mogliby się ustawić po 5 w obu polach karnych. Gdyby Hujsen nie kosztował 60 baniek to już dawno szanse dostałby Joan Martinez, albo inny gość ze szkółki. Pewność siebie Valverde wyjechała do Brazylii razem Ancelottim. Camavinga wiadomo, elektryk i brak wyraźnego wkładu w grę której nie wygrywają kilkoma bramkami. Brahim to jak na razie Lucasowi Vasquezowi może pozazdrościć umiejętności i osiągnięć. Juda szkoda, ale wkurwia mnie ta jego postawa i machanie łapami jak tylko coś nie wyjdzie w ataku, albo nie dostanie piłki. Vini powinien pooglądać sobie filmiki z ronaldinho i neymarem do danza kuduro na YT, bo jego drybling to wypuścić przed siebie i może szybciej dobienę (a ostatnio z tą szybkością tak średnio). No i kurwa na deser. Czemu Gonzalo po wejściu jest przyspawany do bocznej linii skoro to typowy napastnik? Arbeloa to na tą chwilę wystawiacz piłkarzy, macie chłopaki piłkę i grajcie. Taki wysryw poczyniłem. Pozdrawiam
    Skończył się efekt nowej miotły. Wygląda na to, że to nie Xabi był problemem. No ale przynajmniej piłkarze nie muszą się uczyć zachowań taktycznych i mogą sobie wyskoczyć na ibizę w tygodniu. A tak na poważnie to nie mogą mieć za złe, że kibice na stadionie na nich gwiżdżą. I nie powinni gwizdać tylko na Viniciusa i Bellinghama. Poza Mbappe i Kurtua (nie będę się silił na odmienianie) wszyscy zasłużyli na wpierdol od trybun. Środek pola nie istnieje, równie dobrze mogliby się ustawić po 5 w obu polach karnych. Gdyby Hujsen nie kosztował 60 baniek to już dawno szanse dostałby Joan Martinez, albo inny gość ze szkółki. Pewność siebie Valverde wyjechała do Brazylii razem Ancelottim. Camavinga wiadomo, elektryk i brak wyraźnego wkładu w grę której nie wygrywają kilkoma bramkami. Brahim to jak na razie Lucasowi Vasquezowi może pozazdrościć umiejętności i osiągnięć. Juda szkoda, ale wkurwia mnie ta jego postawa i machanie łapami jak tylko coś nie wyjdzie w ataku, albo nie dostanie piłki. Vini powinien pooglądać sobie filmiki z ronaldinho i neymarem do danza kuduro na YT, bo jego drybling to wypuścić przed siebie i może szybciej dobienę (a ostatnio z tą szybkością tak średnio). No i kurwa na deser. Czemu Gonzalo po wejściu jest przyspawany do bocznej linii skoro to typowy napastnik? Arbeloa to na tą chwilę wystawiacz piłkarzy, macie chłopaki piłkę i grajcie. Taki wysryw poczyniłem. Pozdrawiam
    2 5 5.1K
  • 🚨 OSTATECZNY RANKING KANDYDATÓW DO ZŁOTEJ PIŁKI:

    1: Harry Kane
    2: Lamine Yamal
    3: Lionel Messi
    4: Michael Olise
    5: KYLIAN MBAPPÉ
    6: Rodri
    7: Ousmane Dembele
    8: Erling Haaland
    9: Khvicha Kvaratskhelia
    10: Pau Cubarsi
    11: Luis Diaz
    12: Vitinha
    13: Declan Rice
    14: VINÍCIUS JR
    15: Mikel Oyarzabal
    16: Achraf Hakimi
    17: Fabian Ruiz
    18: David Raya
    19: Lautaro Martinez
    20: JUDE BELLINGHAM

    ℹ Goal
    🚨 OSTATECZNY RANKING KANDYDATÓW DO ZŁOTEJ PIŁKI: 1: Harry Kane 2: Lamine Yamal 3: Lionel Messi 4: Michael Olise 5: KYLIAN MBAPPÉ 6: Rodri 7: Ousmane Dembele 8: Erling Haaland 9: Khvicha Kvaratskhelia 10: Pau Cubarsi 11: Luis Diaz 12: Vitinha 13: Declan Rice 14: VINÍCIUS JR 15: Mikel Oyarzabal 16: Achraf Hakimi 17: Fabian Ruiz 18: David Raya 19: Lautaro Martinez 20: JUDE BELLINGHAM ℹ Goal
    5 2 4.4K
Polecane wątki
Ładowanie...
Postaw kawkę, wariacie
Ostatnie komentarze
Ładowanie...
Najczęściej lajkowani
Ładowanie...
Top postersów
Ładowanie...
Kogo obserwują?
Ładowanie...