• 😭🍺 MECZ LEGEND ZATRZYMANY PO 32 MINUTACH! POWÓD? GENIALNY!

    Real Madryt i Werder Brema rozgrywali mecz legend, ale spotkanie zostało przerwane już po 32 minutach.

    Nie był to jednak żaden skandal ani kontuzja.

    To był hołd dla byłego sędziego Wolfganga-Dietera Ahlenfeldera, który zasłynął z tego, że w 1975 roku… zarządził przerwę po zaledwie 32 minutach gry.

    Powód? Przed meczem miał przyznać, że podczas obiadu wypił piwo i kieliszek alkoholu. 😂

    Legendy obu klubów postanowiły więc uczcić tę historię w najlepszy możliwy sposób — również zatrzymując mecz po 32 minutach i sięgając po piwo oraz kieliszek! 🍻

    Futbol czasami naprawdę potrafi być piękny. 😆
    [b]😭🍺 MECZ LEGEND ZATRZYMANY PO 32 MINUTACH! POWÓD? GENIALNY![/b] Real Madryt i Werder Brema rozgrywali mecz legend, ale spotkanie zostało przerwane już po 32 minutach. Nie był to jednak żaden skandal ani kontuzja. To był hołd dla byłego sędziego Wolfganga-Dietera Ahlenfeldera, który zasłynął z tego, że w 1975 roku… zarządził przerwę po zaledwie 32 minutach gry. Powód? Przed meczem miał przyznać, że podczas obiadu wypił piwo i kieliszek alkoholu. 😂 Legendy obu klubów postanowiły więc uczcić tę historię w najlepszy możliwy sposób — również zatrzymując mecz po 32 minutach i sięgając po piwo oraz kieliszek! 🍻 Futbol czasami naprawdę potrafi być piękny. 😆
    1 3 7.3K
  • Czy nasz ukochany Real Madryt faktycznie stał się najbardziej antypatyczną drużyną na świecie?

    💥 Ostatnio kilku moich kumpli napisało do mnie: „Tomek, nie obraź się… Real Madryt to jeden z najlepszych klubów świata, ale stał się najbardziej antypatyczną drużyną na świecie .” I to zdanie zostało mi w głowie na długo. Bo brzmi jak połączenie szacunku z rezygnacją. Z jednej strony trofea, historia, Liga Mistrzów, legendy. Futbolowa arystokracja. Coraz więcej ludzi przestaje lubić naszą drużynę, nawet Ci niezależni kibice...

    💥 I problem nie polega na tym, że Real wygrywa. Waleczności da się zaakceptować. Problem polega na tym, że do wielkości doszło wieczne poczucie krzywdy. Każdy gwizdek to skandal, każda porażka to spisek, każda decyzja sędziego to dramat. Jakby gigant nagle zaczął zachowywać się jak obrażone dziecko. A co do madryckiej TV, wolę o tym nie myśleć...

    💥 Jeszcze w 2024 roku ten zespół wyglądał inaczej. Pamiętam sytuację z Viním i Bellinghamem zapytanymi o Złotą Piłkę. Jeden wskazywał drugiego. Zero ego. Zero walki o flesze. Czysta piłkarska dojrzałość. Dziś ten obraz już nie istnieje. Coś się po drodze rozsypało. I moim zdaniem winę ponoszą też Pérez i Ancelotti, którzy pozwolili, by szatnia za bardzo się rozpuściła.

    💥 Jestem kibicem Realu od 2006 roku. Widziałem bolesne porażki, słabe sezony, kompromitacje. Ale nigdy nie było mi wstyd aż do finału Pucharu Króla (zachowania Rudigera, Viniego i innych). Zachowanie piłkarzy przed końcem meczu było wstydem na cały świat. Brak klasy i szacunku...

    💥 Przyjście Xabiego Alonso miało być ratunkiem. Inteligentny, wymagający - student Mou, Ancelottiego i Guardioli. Początek był obiecujący, była seria zwycięstw, był pomysł. A potem przyszło El Clásico i scena z Viním schodzącym z boiska bez szacunku do trenera. Od tego momentu zaczęło pękać. Pojawiły się słabe wyniki, narzekania na metody, za długie analizy, niezadowolenie z pozycji. Szatnia zaczęła żyć własnym życiem.

    💥Alonso wiedział, że sportowo numerem jeden jest Mbappé. Problem w tym, że Vini nie chciał się z tym pogodzić. Do tego wymagające metody trenera, które nie wszystkim pasowały.

    💥 Ostatnią kroplą do czary goryczy jak Mbappé machnął ręką w stronę Alonso, bo nie chciał ustawić się w szpalerze. Wtedy było jasne: autorytet się kończy. Jeśli Alonso odszedł sam, to mu się nie dziwię.

    💥 Potem przyszedł Arbeloa. Człowiek Realu, wojownik, twardy charakter. A na konferencjach? Wazelina, przesłodzone pochwały, budowanie narracji pod jednego zawodnika. Obrzydliwe, niemęskie zachowanie Spartanina. Takie cyrki są niepasujące do klubu jakim jest Real. Czasem zastanawiam się, czy to nie element polityki Péreza, żeby „otulić” Viníciusa miłością i zatrzymać go kontraktem. Jeśli tak jest, to wszystko przeczy ideałom Realu.
    Bo Real zawsze miał jedną zasadę: nikt nie jest większy od klubu. Przekonali się o tym Cristiano i Ramos. Legendy. A mimo to musieli odejść. I właśnie to budowało wielkość tej instytucji.

    💥 Do tego wszystkiego Real gra coraz słabiej i mniej atrakcyjnie. Czasem mam wrażenie, że piłkarze nie grają taktycznie, tylko indywidualnie – każdy dla siebie, każdy dla własnej gwiazdy. I tak, serio, mam już dość szukania rzutów karnych w każdym meczu. Co spotkanie karny dla Królewskich? Przestało być śmieszne. Futbol to miała być przyjemność i kunszt, a nie permanentna kalkulacja i wymuszanie decyzji sędziego. Ten Real przestał fascynować stylem i kreatywnością.

    💥 Dziś Pérez musi się otrząsnąć. Bo historia Alonso pokazuje jasno: ta szatnia jest trudna. Nie pomoże już ani dobry wujek jak Ancelotti, ani dżentelmen jak Alonso. Real nie potrzebuje mediatora. Potrzebuje diabła. Kogoś, kto zrobi mentalny reset. Kogoś, kto bez wahania posadzi gwiazdę. Kogoś, kto nie da wejść w głowę. Tak, mówię o Jose Mourinho, chociaż rok, dwa lata. Tylko Perez musiałby pozwolić Mou, żeby robił swoje.

    💥 Niestety nasz Real stał się najbardziej antypatyczną drużyną z odklejoną telewizją klubową. Real bez charakteru to tylko bardzo drogi zespół w białych koszulkach.
    A ja, jako kibic od 2006 roku, wciąż wierzę, że Perez zrozumie błędu. Problemem jest ego szatni.

    💥 Reset mentalny lub czystka to jedyne opcje przywrócenia ustawień fabrycznych.

    Informacje: Tomek z Facebooka
    Czy nasz ukochany Real Madryt faktycznie stał się najbardziej antypatyczną drużyną na świecie? 💥 Ostatnio kilku moich kumpli napisało do mnie: „Tomek, nie obraź się… Real Madryt to jeden z najlepszych klubów świata, ale stał się najbardziej antypatyczną drużyną na świecie .” I to zdanie zostało mi w głowie na długo. Bo brzmi jak połączenie szacunku z rezygnacją. Z jednej strony trofea, historia, Liga Mistrzów, legendy. Futbolowa arystokracja. Coraz więcej ludzi przestaje lubić naszą drużynę, nawet Ci niezależni kibice... 💥 I problem nie polega na tym, że Real wygrywa. Waleczności da się zaakceptować. Problem polega na tym, że do wielkości doszło wieczne poczucie krzywdy. Każdy gwizdek to skandal, każda porażka to spisek, każda decyzja sędziego to dramat. Jakby gigant nagle zaczął zachowywać się jak obrażone dziecko. A co do madryckiej TV, wolę o tym nie myśleć... 💥 Jeszcze w 2024 roku ten zespół wyglądał inaczej. Pamiętam sytuację z Viním i Bellinghamem zapytanymi o Złotą Piłkę. Jeden wskazywał drugiego. Zero ego. Zero walki o flesze. Czysta piłkarska dojrzałość. Dziś ten obraz już nie istnieje. Coś się po drodze rozsypało. I moim zdaniem winę ponoszą też Pérez i Ancelotti, którzy pozwolili, by szatnia za bardzo się rozpuściła. 💥 Jestem kibicem Realu od 2006 roku. Widziałem bolesne porażki, słabe sezony, kompromitacje. Ale nigdy nie było mi wstyd aż do finału Pucharu Króla (zachowania Rudigera, Viniego i innych). Zachowanie piłkarzy przed końcem meczu było wstydem na cały świat. Brak klasy i szacunku... 💥 Przyjście Xabiego Alonso miało być ratunkiem. Inteligentny, wymagający - student Mou, Ancelottiego i Guardioli. Początek był obiecujący, była seria zwycięstw, był pomysł. A potem przyszło El Clásico i scena z Viním schodzącym z boiska bez szacunku do trenera. Od tego momentu zaczęło pękać. Pojawiły się słabe wyniki, narzekania na metody, za długie analizy, niezadowolenie z pozycji. Szatnia zaczęła żyć własnym życiem. 💥Alonso wiedział, że sportowo numerem jeden jest Mbappé. Problem w tym, że Vini nie chciał się z tym pogodzić. Do tego wymagające metody trenera, które nie wszystkim pasowały. 💥 Ostatnią kroplą do czary goryczy jak Mbappé machnął ręką w stronę Alonso, bo nie chciał ustawić się w szpalerze. Wtedy było jasne: autorytet się kończy. Jeśli Alonso odszedł sam, to mu się nie dziwię. 💥 Potem przyszedł Arbeloa. Człowiek Realu, wojownik, twardy charakter. A na konferencjach? Wazelina, przesłodzone pochwały, budowanie narracji pod jednego zawodnika. Obrzydliwe, niemęskie zachowanie Spartanina. Takie cyrki są niepasujące do klubu jakim jest Real. Czasem zastanawiam się, czy to nie element polityki Péreza, żeby „otulić” Viníciusa miłością i zatrzymać go kontraktem. Jeśli tak jest, to wszystko przeczy ideałom Realu. Bo Real zawsze miał jedną zasadę: nikt nie jest większy od klubu. Przekonali się o tym Cristiano i Ramos. Legendy. A mimo to musieli odejść. I właśnie to budowało wielkość tej instytucji. 💥 Do tego wszystkiego Real gra coraz słabiej i mniej atrakcyjnie. Czasem mam wrażenie, że piłkarze nie grają taktycznie, tylko indywidualnie – każdy dla siebie, każdy dla własnej gwiazdy. I tak, serio, mam już dość szukania rzutów karnych w każdym meczu. Co spotkanie karny dla Królewskich? Przestało być śmieszne. Futbol to miała być przyjemność i kunszt, a nie permanentna kalkulacja i wymuszanie decyzji sędziego. Ten Real przestał fascynować stylem i kreatywnością. 💥 Dziś Pérez musi się otrząsnąć. Bo historia Alonso pokazuje jasno: ta szatnia jest trudna. Nie pomoże już ani dobry wujek jak Ancelotti, ani dżentelmen jak Alonso. Real nie potrzebuje mediatora. Potrzebuje diabła. Kogoś, kto zrobi mentalny reset. Kogoś, kto bez wahania posadzi gwiazdę. Kogoś, kto nie da wejść w głowę. Tak, mówię o Jose Mourinho, chociaż rok, dwa lata. Tylko Perez musiałby pozwolić Mou, żeby robił swoje. 💥 Niestety nasz Real stał się najbardziej antypatyczną drużyną z odklejoną telewizją klubową. Real bez charakteru to tylko bardzo drogi zespół w białych koszulkach. A ja, jako kibic od 2006 roku, wciąż wierzę, że Perez zrozumie błędu. Problemem jest ego szatni. 💥 Reset mentalny lub czystka to jedyne opcje przywrócenia ustawień fabrycznych. Informacje: Tomek z Facebooka
    4 4.7K
  • #legendy

    Ivan Helguera przyszedł na świat w 1975 roku w miejscowości Santander. Do Realu Madryt trafił w roku 1999 i został w nim do 2007. W Realu zagrał w 229 meczach i strzelił 18 goli. Zdobył trzykrotnie tytuł mistrza Hiszpanii, dwukrotnie Puchar Mistrzów, dwa razy Superpuchar Hiszpanii i po jednym razie Puchar Interkontynentalny i Superpuchar Europy.
    #legendy Ivan Helguera przyszedł na świat w 1975 roku w miejscowości Santander. Do Realu Madryt trafił w roku 1999 i został w nim do 2007. W Realu zagrał w 229 meczach i strzelił 18 goli. Zdobył trzykrotnie tytuł mistrza Hiszpanii, dwukrotnie Puchar Mistrzów, dwa razy Superpuchar Hiszpanii i po jednym razie Puchar Interkontynentalny i Superpuchar Europy.
    1 4 3.6K
  • #legendy
    Miguel Munoz urodził się w 1922 roku. Był pomocnikiem Realu Madryt od 1948 do 1955 roku. Po zakończeniu kariery od 1959 do 1974 był Trenerem Królewskich. Zagrał około 350 spotkań dla Realu. Jeśli chodzi o kadencję trenerską to wygrał 9 razy Primera Division i dwukrotnie triumfował w Lidze Mistrzów. Dołożył też dwa razy Puchar Króla.

    Jak to Munoz mówił sukces jest wypadkową żelaznej dyscypliny oraz wielkich momentów.

    #legendy Miguel Munoz urodził się w 1922 roku. Był pomocnikiem Realu Madryt od 1948 do 1955 roku. Po zakończeniu kariery od 1959 do 1974 był Trenerem Królewskich. Zagrał około 350 spotkań dla Realu. Jeśli chodzi o kadencję trenerską to wygrał 9 razy Primera Division i dwukrotnie triumfował w Lidze Mistrzów. Dołożył też dwa razy Puchar Króla. Jak to Munoz mówił sukces jest wypadkową żelaznej dyscypliny oraz wielkich momentów.
    4 3 1.9K
  • ⚪️• Real Madryt pożegnał dzisiaj swoje legendy.

    🇮🇹• Carlo Ancelotti:

    “Hala Madrid y nada más. Kocham Was. Żegnajcie.”

    🇭🇷• Luka Modrić:

    “Mój ostatni taniec w barwach Realu Madryt to udział w Klubowych Mistrzostwach Świata. Zrobimy wszystko, co w naszej mocy, by przywieźć to trofeum do Madrytu i wspólnie z Wami je świętować.”

    “Wygrałem wiele trofeów, ale moim najpiękniejszym zwycięstwem jest Wasza miłość.”

    “Nie płaczmy, że to koniec. Cieszmy się, że ta historia się wydarzyła.”
    ⚪️• Real Madryt pożegnał dzisiaj swoje legendy. 🇮🇹• Carlo Ancelotti: “Hala Madrid y nada más. Kocham Was. Żegnajcie.” 🇭🇷• Luka Modrić: “Mój ostatni taniec w barwach Realu Madryt to udział w Klubowych Mistrzostwach Świata. Zrobimy wszystko, co w naszej mocy, by przywieźć to trofeum do Madrytu i wspólnie z Wami je świętować.” “Wygrałem wiele trofeów, ale moim najpiękniejszym zwycięstwem jest Wasza miłość.” “Nie płaczmy, że to koniec. Cieszmy się, że ta historia się wydarzyła.”
    2 3.5K
  • Zapomniana legenda #1

    Cześć chciałbym was zaprosić do mojej serii gdzie na grupę będę wstawiał właśnie opisy zapomnianych Legend Realu Madryt

    Jose Martinez Sanchez znany również ,,Pirri"

    Defensywny pomocnik

    Grał w latach 1964-1980

    Zapomniana legenda nie dotyczy tylko kibicom Realu Madryt, ale też z całego świata. Można też określić, że to są legendy, które nie mają/lub znikomej medialnej uwagi ani reportaży. Przyjrzymy się obecnemu honorowemu prezydentowi Królewskich.

    Pirri urodził się 11 marca 1945 roku w Ceuta (eksklawa na terytorium Maroka). Zacznę od tego, skąd się wzięło przezwisko - Pirri. W młodości Hiszpan uwielbiał grać z kolegami z sąsiedztwa, którzy nadali jemu przezwisko Pirri.
    Karierę zaczynał jako ofensywny pomocnik w rodzimym klubie Atletico Ceuta. Rok później (w 1963 roku) przeszedł do Granady. Następnie w 1964 roku Real Madryt i Espanyol postanowili zawalczyć o Pirri, który ostatecznie wybrał grę u Królewskich. Debiut w barwach Los Blancos miał miejsce 8 listopada 1964 roku, przeciwko FC Barcelonie. Początkowo w szatni zwracali się do niego Martinez, ponieważ w latach 60' ksywy nie były brane na poważnie.
    Świetne występy Hiszpana zostały zauważone, a sam piłkarz stał się ulubieńcem kibiców. Hiszpan mimo był na pozycji defensywnego pomocnika, często grał ofensywnie. Był zawodnikiem, który starał się poświęcić dla drużyny. Mecz finałowy z Pucharu Zdobywców Pucharów był to właśnie przykład poświęcenia Pirri dla drużyny. Real Madryt zmierzył się z Chelsea Londyn w 1971 roku i podczas finałowego spotkania Pirri doznał poważnej kontuzji obojczyka. Mimo silnego bólu był w stanie rozegrać całe spotkanie. Mecz zakończył się remisem (1:1), a sędzia zadecydował rzutem monetą, czy mecz będzie powtórzony? Ostatecznie podjęto decyzję, że odbędzie się powtórny mecz Realu Madryt z Chelsea. Problem był taki, że przepis mówił, że mecz odbędzie się za 2 dni i muszą być takie same składy jak z pierwszego meczu. Wszyscy zastanawiali się, czy Pirri jest w stanie wrócić na powtórny mecz? Pirri zaskoczył wszystkich i zagrał cały mecz w temblaku. Real niestety przegrał spotkanie 1:2.
    Pirri był zdecydowanie nieustępliwym i walecznym piłkarzem, a kolejny przykład jak Hiszpan rozegrał mecz finałowy Pucharu Hiszpanii z Atletico Madryt z złamaną szczęką. Lekarze namawiali go do zejścia z boiska, ale Hiszpan postanowił dalej grać. Real Madryt zremisował z Atletico (0:0) i wygrał w karne (Pirri trafił z serii rzutów karnych).
    Rok 1980 był końcem przygód Pirri w barwach Królewskich, ale Hiszpan chciał jeszcze grać i przeniósł się do meksykańskiego klubu Puebla. Pirri grał przez 16 lat w Realu Madryt, a kapitanem był w latach (1976-1979), a jego kapitańskim następcą został Santillana. W 12 sierpnia 1982 roku postanowił zakończyć karierę w wieku 37 lat.
    Po zakończeniu kariery piłkarskiej Pirri postanowił studiować w Meksyku i zostać lekarzem. Obronił pracę doktorską na temat ,,Morfogeneza stawu biodrowego w ludzkim embrionie". W 1996 roku za czasów prezydentury Lorenzo Sanza, który zatrudnił Pirri na stanowisko lekarza RM. Następnie Sanz mianował Hiszpana na dyrektora technicznego Los Blancos, a potem w 1999 Pirri został dyrektorem generalnym. Pirri interesował się piłkarzami takimi jak Henry, Zidane, Cafu czy Trezeguet. Hiszpan był odpowiedzialny za transfery takie jak: Mijatović, Suker, Seedorf, Roberto Carlos, Panucci, Illgner, Morientes, Salgado czy Helguera. Pirri nie mógł się dogadać z Jose Antonio Camacho, który po krótkim czasie poddał się do dymisji z funkcji trenera Królewskich.
    Przygoda Pirri z Realem jako działacz zakończyła się w 2000, kiedy ujawniono jego opis ówczesnych zawodników, których opisał krytycznie oraz plan zastąpienia ich innymi zawodnika. Skompromitowany Pirri poddał się do dymisji.
    Wiele lat później Pirri powrócił do RM w 2023 roku jako nowy honorowy prezydent Królewskich. Zastąpił zmarłego w tym roku Amancio Amaro.

    Jak grał Pirri?

    Hiszpan był piłkarzem wielopozycyjnym. Większość czasu grał jako defensywny pomocnik, a w nagłych sytuacjach jako obrońca i napastnik. Pirri był bramkostrzelnym pomocnikiem, który potrafił strzelać pięknych bramek zza pola karnego. Poza bramkami Hiszpan był nieustępliwym, walecznym piłkarzem, twardzielem. Pirri posiadał inteligencji taktycznej, która pozwalała mu na czytanie gry.
    Pirri nosił wymieniał się numerami koszulki: 4, 8 i 9.

    Osiągnięcia:
    10x Mistrz Hiszpanii
    4x Puchar Króla
    1x Puchar Mistrzów (1966)
    1x Puchar Interkontynentalny
    2x Puchar UEFA

    Według transfermarkt (pamiętajcie, że być może asysty kiedyś nie były zaliczane:
    Występy: 513
    Gole: 156
    Asysty: 4
    Żółte kartki: 10
    Czerwone kartki: 1

    Dlugo szukałem tcyh informacji mam nadzieję że pisanie tego nie poszło na marne
    Zapomniana legenda #1 Cześć chciałbym was zaprosić do mojej serii gdzie na grupę będę wstawiał właśnie opisy zapomnianych Legend Realu Madryt Jose Martinez Sanchez znany również ,,Pirri" Defensywny pomocnik Grał w latach 1964-1980 Zapomniana legenda nie dotyczy tylko kibicom Realu Madryt, ale też z całego świata. Można też określić, że to są legendy, które nie mają/lub znikomej medialnej uwagi ani reportaży. Przyjrzymy się obecnemu honorowemu prezydentowi Królewskich. Pirri urodził się 11 marca 1945 roku w Ceuta (eksklawa na terytorium Maroka). Zacznę od tego, skąd się wzięło przezwisko - Pirri. W młodości Hiszpan uwielbiał grać z kolegami z sąsiedztwa, którzy nadali jemu przezwisko Pirri. Karierę zaczynał jako ofensywny pomocnik w rodzimym klubie Atletico Ceuta. Rok później (w 1963 roku) przeszedł do Granady. Następnie w 1964 roku Real Madryt i Espanyol postanowili zawalczyć o Pirri, który ostatecznie wybrał grę u Królewskich. Debiut w barwach Los Blancos miał miejsce 8 listopada 1964 roku, przeciwko FC Barcelonie. Początkowo w szatni zwracali się do niego Martinez, ponieważ w latach 60' ksywy nie były brane na poważnie. Świetne występy Hiszpana zostały zauważone, a sam piłkarz stał się ulubieńcem kibiców. Hiszpan mimo był na pozycji defensywnego pomocnika, często grał ofensywnie. Był zawodnikiem, który starał się poświęcić dla drużyny. Mecz finałowy z Pucharu Zdobywców Pucharów był to właśnie przykład poświęcenia Pirri dla drużyny. Real Madryt zmierzył się z Chelsea Londyn w 1971 roku i podczas finałowego spotkania Pirri doznał poważnej kontuzji obojczyka. Mimo silnego bólu był w stanie rozegrać całe spotkanie. Mecz zakończył się remisem (1:1), a sędzia zadecydował rzutem monetą, czy mecz będzie powtórzony? Ostatecznie podjęto decyzję, że odbędzie się powtórny mecz Realu Madryt z Chelsea. Problem był taki, że przepis mówił, że mecz odbędzie się za 2 dni i muszą być takie same składy jak z pierwszego meczu. Wszyscy zastanawiali się, czy Pirri jest w stanie wrócić na powtórny mecz? Pirri zaskoczył wszystkich i zagrał cały mecz w temblaku. Real niestety przegrał spotkanie 1:2. Pirri był zdecydowanie nieustępliwym i walecznym piłkarzem, a kolejny przykład jak Hiszpan rozegrał mecz finałowy Pucharu Hiszpanii z Atletico Madryt z złamaną szczęką. Lekarze namawiali go do zejścia z boiska, ale Hiszpan postanowił dalej grać. Real Madryt zremisował z Atletico (0:0) i wygrał w karne (Pirri trafił z serii rzutów karnych). Rok 1980 był końcem przygód Pirri w barwach Królewskich, ale Hiszpan chciał jeszcze grać i przeniósł się do meksykańskiego klubu Puebla. Pirri grał przez 16 lat w Realu Madryt, a kapitanem był w latach (1976-1979), a jego kapitańskim następcą został Santillana. W 12 sierpnia 1982 roku postanowił zakończyć karierę w wieku 37 lat. Po zakończeniu kariery piłkarskiej Pirri postanowił studiować w Meksyku i zostać lekarzem. Obronił pracę doktorską na temat ,,Morfogeneza stawu biodrowego w ludzkim embrionie". W 1996 roku za czasów prezydentury Lorenzo Sanza, który zatrudnił Pirri na stanowisko lekarza RM. Następnie Sanz mianował Hiszpana na dyrektora technicznego Los Blancos, a potem w 1999 Pirri został dyrektorem generalnym. Pirri interesował się piłkarzami takimi jak Henry, Zidane, Cafu czy Trezeguet. Hiszpan był odpowiedzialny za transfery takie jak: Mijatović, Suker, Seedorf, Roberto Carlos, Panucci, Illgner, Morientes, Salgado czy Helguera. Pirri nie mógł się dogadać z Jose Antonio Camacho, który po krótkim czasie poddał się do dymisji z funkcji trenera Królewskich. Przygoda Pirri z Realem jako działacz zakończyła się w 2000, kiedy ujawniono jego opis ówczesnych zawodników, których opisał krytycznie oraz plan zastąpienia ich innymi zawodnika. Skompromitowany Pirri poddał się do dymisji. Wiele lat później Pirri powrócił do RM w 2023 roku jako nowy honorowy prezydent Królewskich. Zastąpił zmarłego w tym roku Amancio Amaro. Jak grał Pirri? Hiszpan był piłkarzem wielopozycyjnym. Większość czasu grał jako defensywny pomocnik, a w nagłych sytuacjach jako obrońca i napastnik. Pirri był bramkostrzelnym pomocnikiem, który potrafił strzelać pięknych bramek zza pola karnego. Poza bramkami Hiszpan był nieustępliwym, walecznym piłkarzem, twardzielem. Pirri posiadał inteligencji taktycznej, która pozwalała mu na czytanie gry. Pirri nosił wymieniał się numerami koszulki: 4, 8 i 9. Osiągnięcia: 10x Mistrz Hiszpanii 4x Puchar Króla 1x Puchar Mistrzów (1966) 1x Puchar Interkontynentalny 2x Puchar UEFA Według transfermarkt (pamiętajcie, że być może asysty kiedyś nie były zaliczane: Występy: 513 Gole: 156 Asysty: 4 Żółte kartki: 10 Czerwone kartki: 1 Dlugo szukałem tcyh informacji mam nadzieję że pisanie tego nie poszło na marne
    1 2 3.0K
  • #legendy

    Emilio Butragueño – Hiszpański napastnik, który grał w Realu Madryt w latach 1984-1995. Zdobył z klubem sześć tytułów Mistrza Hiszpanii i dwukrotnie Puchar UEFA. Był także jednym z liderów drużyny, która osiągnęła wielki sukces w latach 80. i zyskała przydomek La Quinta del Buitre.
    #legendy Emilio Butragueño – Hiszpański napastnik, który grał w Realu Madryt w latach 1984-1995. Zdobył z klubem sześć tytułów Mistrza Hiszpanii i dwukrotnie Puchar UEFA. Był także jednym z liderów drużyny, która osiągnęła wielki sukces w latach 80. i zyskała przydomek La Quinta del Buitre.
    2 4 2.1K
  • #legendy

    Paco Gento urodził w 1933 roku. Karierę zaczął w innych klubach w sezonie 1952/1953 dołączył do Realu. Zdobył z Realem 24 trofea, z czego przez wiele lat był jedną z największych gwiazd Realu. Zdobył z Los Blancos 12 razy tytuł mistrza kraju, 6 Pucharów Mistrzów, dwukrotnie Puchar Króla, raz Puchar Interkontynentalny, Mały Puchar Świata. W Realu łącznie w 437 meczach zdobył 127 goli.
    #legendy Paco Gento urodził w 1933 roku. Karierę zaczął w innych klubach w sezonie 1952/1953 dołączył do Realu. Zdobył z Realem 24 trofea, z czego przez wiele lat był jedną z największych gwiazd Realu. Zdobył z Los Blancos 12 razy tytuł mistrza kraju, 6 Pucharów Mistrzów, dwukrotnie Puchar Króla, raz Puchar Interkontynentalny, Mały Puchar Świata. W Realu łącznie w 437 meczach zdobył 127 goli.
    1 4 2.5K
  • #legendy
    Dziś post o legendzie, która jeszcze za swojego życia dostała nazwę stadionu, która jest do dziś. Santiago Bernabeu de Yeste to prawdziwa ikona Realu, choć mimo wszystko mam wrażenie wspominana mniej niż te ,,nowsze" legendy. Już w 1909 trafił do młodzieżowej drużyny Realu. Jego marzeniem było być bramkarzem, ale za sprawą swojego brata został napastnikiem. W tym czasie, gdy był młodym piłkarzem powstał stadion, przy którym Santiago pomagał. Grał w Realu przez 16 lat nie mamy danych co do liczby goli, występów czy innych aspektów. W 1929 został sekretarzem Realu i odpowiadał już za ściągnięcie paru innych zawodników, którzy zapisali się w historii. Po zakończeniu wojny domowej Bernabeu został Prezesem klubu. Real Madryt praktycznie wtedy nie istniał. Zmienił przede wszystkim struktury klubu i podzielił je na działy. W 1944 podjął decyzję o budowie nowego stadionu. Nowy stadion był magnesem na ściąganie nowych gwiazd. Co ciekawe Santiago opracował system w którym płacił piłkarzom z górnej półki z sprzedaży biletów i z meczów zagranicznych. Przy okazji rozwinął też akademie, z której wyszło wielu świetnych wychowanków. Jest też jednym z inicjatorów powstania Pucharu Mistrzów. W trakcie swoich rządów nie pobierał pensji.
    #legendy Dziś post o legendzie, która jeszcze za swojego życia dostała nazwę stadionu, która jest do dziś. Santiago Bernabeu de Yeste to prawdziwa ikona Realu, choć mimo wszystko mam wrażenie wspominana mniej niż te ,,nowsze" legendy. Już w 1909 trafił do młodzieżowej drużyny Realu. Jego marzeniem było być bramkarzem, ale za sprawą swojego brata został napastnikiem. W tym czasie, gdy był młodym piłkarzem powstał stadion, przy którym Santiago pomagał. Grał w Realu przez 16 lat nie mamy danych co do liczby goli, występów czy innych aspektów. W 1929 został sekretarzem Realu i odpowiadał już za ściągnięcie paru innych zawodników, którzy zapisali się w historii. Po zakończeniu wojny domowej Bernabeu został Prezesem klubu. Real Madryt praktycznie wtedy nie istniał. Zmienił przede wszystkim struktury klubu i podzielił je na działy. W 1944 podjął decyzję o budowie nowego stadionu. Nowy stadion był magnesem na ściąganie nowych gwiazd. Co ciekawe Santiago opracował system w którym płacił piłkarzom z górnej półki z sprzedaży biletów i z meczów zagranicznych. Przy okazji rozwinął też akademie, z której wyszło wielu świetnych wychowanków. Jest też jednym z inicjatorów powstania Pucharu Mistrzów. W trakcie swoich rządów nie pobierał pensji.
    3 5 1.4K
  • #legendy
    Amancio Amaro urodził się Corunie, gdzie stawiał pierwsze piłkarskie kroki. Po jednym sezonie jednak wziął go Real Madryt, gdzie miano wielkiego talentu, który miał zostało w pełni udowodnione. Zagrał dla Realu w 471 meczach i strzelił 155 goli. Dwukrotnie został królem strzelców hiszpańskiej najwyższej klasy rozgrywkowej. Zdobył z Realem 9 mistrzostw kraju, trzy puchary krajowe i Puchar Europy, później był jeszcze Trenerem Realu przez krótki czas i niedawno honorowym Prezesem. Niestety odszedł w 2023 roku.
    #legendy Amancio Amaro urodził się Corunie, gdzie stawiał pierwsze piłkarskie kroki. Po jednym sezonie jednak wziął go Real Madryt, gdzie miano wielkiego talentu, który miał zostało w pełni udowodnione. Zagrał dla Realu w 471 meczach i strzelił 155 goli. Dwukrotnie został królem strzelców hiszpańskiej najwyższej klasy rozgrywkowej. Zdobył z Realem 9 mistrzostw kraju, trzy puchary krajowe i Puchar Europy, później był jeszcze Trenerem Realu przez krótki czas i niedawno honorowym Prezesem. Niestety odszedł w 2023 roku.
    2 5 1.7K
  • KRÓLEWSKIE LEGENDY #1


    Wczoraj Mineła 33 rocznica śmierci legendy Los Blancos.

    JUANITO
    (Juan Gomez Gonzalez)

    ur. 10 listopada 1954r.

    NAPASTNIK

    Atletico Madryt (1972-1973)
    Burgos CF (1973-1977)
    Real Madryt (1977-1987)
    Malaga (1987-1989)
    Los Boliches 5 spotkań (1991)

    Juanito urodził się 10 listopada 1954 roku w Maladze. Swoją karierę rozpoczął w lokalnym klubie Atletico Madryt. Kiedy miał 23 lata, trafił do Realu Madryt. Utalentowany Juanito szybko stał się ulubieńcem kibiców Los Blancos.

    Juanito był znany z twardej gry oraz nie uznawał kompromisów. Jego charakterystycznym gestem było trzymanie palca w górę, co symbolizowało determinację i walkę do samego końca.

    SZALONY MARAVILLA

    Kibice mocno cenili Juanito i uważali go za lidera na boisku. W 1978 roku napastnik mający 169 cm wzrostu zaatakował sędziego w meczu przeciwko Grasshoppers Zurych. Juanito otrzymał drakońską karę w wysokości dwuletniego zakazu gry w Pucharach. Hiszpan postanowił przeprosić sędziego, a jego kara została skrócona do 14 miesięcy. Okazuje się, że to nie pierwszy wybryk narwanego Hiszpana. “Maravilla” zmierzył się z dawnym kolegą klubowym, Ullim Stelike, którego opluł.
    Następnie Juanito przeszedł samego siebie. W 1987 roku podczas półfinałowego meczu Pucharu Europy zdeptał leżącego Lothara Matthausa (najpierw stanął na jego plecach, potem celował w jego głowę). Za skandaliczne zachowania otrzymał czteroletni zakaz gry w Pucharach (początkowo mówiło się o pięciu
    latach).

    Często był obiektem nienawiści ze strony kibiców z innych drużyn, zwłaszcza Atletico Madryt. Juanito był postrzegany przez wielu kibiców jako prowokator, który podgrzewał atmosferę rywalizacji.

    W 1987 roku przeniósł się do Malagi. Po dwóch latach spędzonych w andaluzyjskim klubie postanowił zakończyć karierę. Hiszpan został trenerem, przejmując CP Merida (1991-1992).

    ŚMIERĆ

    W 2 kwietnia 1992 roku wydarzył się tragiczny wypadek. Po sezonie podczas powrotu do Madrytu wydarzył się wypadek samochodowy. Kierowca, z którym jechał Juanito chciał ominąć leżącego na jezdni
    pnia drzewa. Kierujący pojazdem zagapił innego pojazdu i doszło do wypadku, a Juanito zginął w wyniku obrażeń odniesionych po wypadku. Legendarny napastnik miał 37 lat.

    STYL JUANITO

    Był szybkim, zwinnym piłkarzem, posługiwał się dryblingiem.
    Uwielbiał walczyć o każdą piłkę i nie bał się wchodzić w ostre starcia z przeciwnikami. Charakteryzował się nieustępliwością, która była doceniona przez kibiców i działaczy. Juanito należał do grona osób potrafiących motywować innych zawodników do walki. Czasem dochodziło do napięć z kolegami z drużyny i trenerami. Jego upór na boisku przenosił się na relacje z innymi członkami drużyny.

    "Był kontrowersyjny, ale go kochaliśmy. Był jednym z nas. Piłkarski geniusz, dla mnie jak brat" - Jose Antonio Camacho.

    Hiszpan miał reputację osoby, która lubiła dobrą zabawę. Po niektórych spotkaniach pojawiały się
    doniesienia o jego uczestnictwie w głośnych imprezach, choć jego zachowanie nie było kontrowersyjne.

    Juanito nosił nr 7, który jest ważnym symbolem Królewskich. Kibice z sektora Fondo Sur w siódmej
    minucie meczu krzyczą: Illa, Illa, Illa, Juanito Maravilla!. Maravilla z języka hiszpańskiego znaczy Cud.

    Juanito zdobył serca kibiców Realu Madryt. Jego silny charakter, agresywny styl gry i skłonność do konfrontacji zarówno z rywalami, jak i z własnymi kolegami z drużyny, sprawiały, że nie wszyscy go lubili. Mimo to, jego tragiczna śmierć i legenda, którą pozostawił, sprawiły, że do dziś pozostaje zapamiętanym jako jedna z wybitnych Siódemek w historii klubu.

    STATYSTYKA:
    Występy: 397
    Gole:117

    Asysty: 24
    Żółte kartki: 62

    Czerwone kartki: 6

    OSIĄGNIĘCIA:
    Mistrz kraju: 5x
    Puchar Króla: 2x
    Puchar UEFA: 2x
    Superpuchar Hiszpanii:1x

    Czy ktoś słyszał o takiej narwanej “Siódemce”?

    Zdjęcie: RealMadryt.pl

    Źródło: WP Sportowe Fakty - ,, Boiskowy szaleniec, dla fanów Realu był "Cudem". Tragiczna historia
    legendy”, Chat GPT, Transfermarkt.
    KRÓLEWSKIE LEGENDY #1 Wczoraj Mineła 33 rocznica śmierci legendy Los Blancos. JUANITO (Juan Gomez Gonzalez) ur. 10 listopada 1954r. NAPASTNIK Atletico Madryt (1972-1973) Burgos CF (1973-1977) Real Madryt (1977-1987) Malaga (1987-1989) Los Boliches 5 spotkań (1991) Juanito urodził się 10 listopada 1954 roku w Maladze. Swoją karierę rozpoczął w lokalnym klubie Atletico Madryt. Kiedy miał 23 lata, trafił do Realu Madryt. Utalentowany Juanito szybko stał się ulubieńcem kibiców Los Blancos. Juanito był znany z twardej gry oraz nie uznawał kompromisów. Jego charakterystycznym gestem było trzymanie palca w górę, co symbolizowało determinację i walkę do samego końca. SZALONY MARAVILLA Kibice mocno cenili Juanito i uważali go za lidera na boisku. W 1978 roku napastnik mający 169 cm wzrostu zaatakował sędziego w meczu przeciwko Grasshoppers Zurych. Juanito otrzymał drakońską karę w wysokości dwuletniego zakazu gry w Pucharach. Hiszpan postanowił przeprosić sędziego, a jego kara została skrócona do 14 miesięcy. Okazuje się, że to nie pierwszy wybryk narwanego Hiszpana. “Maravilla” zmierzył się z dawnym kolegą klubowym, Ullim Stelike, którego opluł. Następnie Juanito przeszedł samego siebie. W 1987 roku podczas półfinałowego meczu Pucharu Europy zdeptał leżącego Lothara Matthausa (najpierw stanął na jego plecach, potem celował w jego głowę). Za skandaliczne zachowania otrzymał czteroletni zakaz gry w Pucharach (początkowo mówiło się o pięciu latach). Często był obiektem nienawiści ze strony kibiców z innych drużyn, zwłaszcza Atletico Madryt. Juanito był postrzegany przez wielu kibiców jako prowokator, który podgrzewał atmosferę rywalizacji. W 1987 roku przeniósł się do Malagi. Po dwóch latach spędzonych w andaluzyjskim klubie postanowił zakończyć karierę. Hiszpan został trenerem, przejmując CP Merida (1991-1992). ŚMIERĆ W 2 kwietnia 1992 roku wydarzył się tragiczny wypadek. Po sezonie podczas powrotu do Madrytu wydarzył się wypadek samochodowy. Kierowca, z którym jechał Juanito chciał ominąć leżącego na jezdni pnia drzewa. Kierujący pojazdem zagapił innego pojazdu i doszło do wypadku, a Juanito zginął w wyniku obrażeń odniesionych po wypadku. Legendarny napastnik miał 37 lat. STYL JUANITO Był szybkim, zwinnym piłkarzem, posługiwał się dryblingiem. Uwielbiał walczyć o każdą piłkę i nie bał się wchodzić w ostre starcia z przeciwnikami. Charakteryzował się nieustępliwością, która była doceniona przez kibiców i działaczy. Juanito należał do grona osób potrafiących motywować innych zawodników do walki. Czasem dochodziło do napięć z kolegami z drużyny i trenerami. Jego upór na boisku przenosił się na relacje z innymi członkami drużyny. "Był kontrowersyjny, ale go kochaliśmy. Był jednym z nas. Piłkarski geniusz, dla mnie jak brat" - Jose Antonio Camacho. Hiszpan miał reputację osoby, która lubiła dobrą zabawę. Po niektórych spotkaniach pojawiały się doniesienia o jego uczestnictwie w głośnych imprezach, choć jego zachowanie nie było kontrowersyjne. Juanito nosił nr 7, który jest ważnym symbolem Królewskich. Kibice z sektora Fondo Sur w siódmej minucie meczu krzyczą: Illa, Illa, Illa, Juanito Maravilla!. Maravilla z języka hiszpańskiego znaczy Cud. Juanito zdobył serca kibiców Realu Madryt. Jego silny charakter, agresywny styl gry i skłonność do konfrontacji zarówno z rywalami, jak i z własnymi kolegami z drużyny, sprawiały, że nie wszyscy go lubili. Mimo to, jego tragiczna śmierć i legenda, którą pozostawił, sprawiły, że do dziś pozostaje zapamiętanym jako jedna z wybitnych Siódemek w historii klubu. STATYSTYKA: Występy: 397 Gole:117 Asysty: 24 Żółte kartki: 62 Czerwone kartki: 6 OSIĄGNIĘCIA: Mistrz kraju: 5x Puchar Króla: 2x Puchar UEFA: 2x Superpuchar Hiszpanii:1x Czy ktoś słyszał o takiej narwanej “Siódemce”? Zdjęcie: RealMadryt.pl Źródło: WP Sportowe Fakty - ,, Boiskowy szaleniec, dla fanów Realu był "Cudem". Tragiczna historia legendy”, Chat GPT, Transfermarkt.
    1 3.1K
  • Dziś swoje 36. urodziny obchodzi Don Maestro środka pola Toni Kroos! feliz cumpleaños dla naszej legendy! Madridistas nie zapomną jak wiele Niemiec zrobił dla klubu🥹🥹🤍
    Dziś swoje 36. urodziny obchodzi Don Maestro środka pola Toni Kroos! feliz cumpleaños dla naszej legendy! Madridistas nie zapomną jak wiele Niemiec zrobił dla klubu🥹🥹🤍
    3 4 1.2K
  • #legendy

    José Santamaría (1957-1966)
    Urodzony 31 lipca 1929 roku w Montevideo jako José Emilio Santamaría Iglesias. Grał głównie na pozycji stopera i reprezentował Urugwaj oraz Hiszpanię. Przez Los Blancos został zaangażowany w 1957 roku i zdołał wystąpić w 337 oficjalnych spotkaniach. Zapewniał poczucie bezpieczeństwa ofensywnej konstelacji gwiazd Realu Madryt, którą tworzyli tacy zawodnicy jak: Gento, Di Stéfano, Rial czy Puskás. Santamaría z Królewskimi zdobył 12 trofeów, z których aż cztery stanowiły Puchary Europy.
    #legendy José Santamaría (1957-1966) Urodzony 31 lipca 1929 roku w Montevideo jako José Emilio Santamaría Iglesias. Grał głównie na pozycji stopera i reprezentował Urugwaj oraz Hiszpanię. Przez Los Blancos został zaangażowany w 1957 roku i zdołał wystąpić w 337 oficjalnych spotkaniach. Zapewniał poczucie bezpieczeństwa ofensywnej konstelacji gwiazd Realu Madryt, którą tworzyli tacy zawodnicy jak: Gento, Di Stéfano, Rial czy Puskás. Santamaría z Królewskimi zdobył 12 trofeów, z których aż cztery stanowiły Puchary Europy.
    4 2.2K
  • Fede Valverde spotkał się dziś w Valdebebas z fanem, który miał wytatuowaną jego podobiznę oraz inne legendy Realu Madryt
    Fede Valverde spotkał się dziś w Valdebebas z fanem, który miał wytatuowaną jego podobiznę oraz inne legendy Realu Madryt
    3 3 944
  • Syn legendy Realu Madryt - Marcelo, Enzo Alves, jest kapitanem hiszpańskiej reprezentacji U-17 🇪🇦

    Chłopak jest uważany za bardzo duży talent 🔥🆕️
    Syn legendy Realu Madryt - Marcelo, Enzo Alves, jest kapitanem hiszpańskiej reprezentacji U-17 🇪🇦 Chłopak jest uważany za bardzo duży talent 🔥🆕️
    2 2.3K
  • Brawo Cris 👏👏👏 Dublecik Legendy 💪
    GOAT 🤍🤍🤍
    Brawo Cris 👏👏👏 Dublecik Legendy 💪 GOAT 🤍🤍🤍
    2 2.3K
  • #legendy

    Ferenc Puskas urodził się w Budapeszcie w 1927 roku. Pierwsze kroki stawiał w swojej ojczyźnie, gdzie imponował skutecznością, co zwróciło uwagę Realu Madryt. Co jeszcze było przyczyną transferu do Hiszpanii? Upadek Powstania Węgierskiego. Grał w Realu od 1958 do 1966 roku. W 180 meczach zdobył 166 goli. W tym czasie był pięciokrotnym mistrzem Hiszpanii, trzykrotnym zwycięzcą Pucharu Europy, jednokrotnym zwycięzcą Pucharu Króla i Pucharu Interkontynentalnego. Zmarł w Budapeszcie w 2006 roku.
    #legendy Ferenc Puskas urodził się w Budapeszcie w 1927 roku. Pierwsze kroki stawiał w swojej ojczyźnie, gdzie imponował skutecznością, co zwróciło uwagę Realu Madryt. Co jeszcze było przyczyną transferu do Hiszpanii? Upadek Powstania Węgierskiego. Grał w Realu od 1958 do 1966 roku. W 180 meczach zdobył 166 goli. W tym czasie był pięciokrotnym mistrzem Hiszpanii, trzykrotnym zwycięzcą Pucharu Europy, jednokrotnym zwycięzcą Pucharu Króla i Pucharu Interkontynentalnego. Zmarł w Budapeszcie w 2006 roku.
    2 2.1K
  • 917 gol Legendy Realu Madryt

    917 gol Legendy Realu Madryt
    1 2 1.3K
  • Dzięki za wszystko Luka.
    Kiedyś musiało to nastąpić.
    Legendy odchodzą ale to wciąż Wielki Real Madryt.
    P.S.
    Oby Carvajal dobił do " siódemki" 🏆😁
    Dzięki za wszystko Luka. Kiedyś musiało to nastąpić. Legendy odchodzą ale to wciąż Wielki Real Madryt. P.S. Oby Carvajal dobił do " siódemki" 🏆😁
    2 1.6K
  • 🚨 Legendy Realu Madryt przegrały z Legendami Barcelony 2:5 w meczu rozgrywanym w Hongkongu!

    ⚽ Owen 8'
    ⚽ David Villa 28'
    ⚽ Owen 50'
    ⚽ David Villa 57'
    ⚽ Saviola 58'
    ⚽ Kluivert 62'
    ⚽ David Villa 80'

    🚨 Legendy Realu Madryt przegrały z Legendami Barcelony 2:5 w meczu rozgrywanym w Hongkongu! ⚽ Owen 8' ⚽ David Villa 28' ⚽ Owen 50' ⚽ David Villa 57' ⚽ Saviola 58' ⚽ Kluivert 62' ⚽ David Villa 80'
    3 1.1K
  • Legendy Realu Madryt zremisowały 3:3 z legendami Borussii Dortmund w dzisiejszym meczu Corazón Classic Match. Dla Królewskich gole zdobyli Julio Baptista po asyście Marcelo, Toni Kroos z rzutu karnego – po faulu na Marcelo – oraz Raúl, któremu dogrywał Raphaël Varane. Dla zespołu z Dortmundu trafiali Bender, Barrios i Amoroso.

    Na murawie mogliśmy zobaczyć także takie nazwiska jak Pepe, Roberto Carlos, Míchel Salgado, Kiko Casilla, Raúl Bravo czy Esteban Granero, a w drużynie gości wystąpił również Łukasz Piszczek. To był przyjemny, pełen wspomnień mecz, który na pewno sprawił radość kibicom obu drużyn.
    Legendy Realu Madryt zremisowały 3:3 z legendami Borussii Dortmund w dzisiejszym meczu Corazón Classic Match. Dla Królewskich gole zdobyli Julio Baptista po asyście Marcelo, Toni Kroos z rzutu karnego – po faulu na Marcelo – oraz Raúl, któremu dogrywał Raphaël Varane. Dla zespołu z Dortmundu trafiali Bender, Barrios i Amoroso. Na murawie mogliśmy zobaczyć także takie nazwiska jak Pepe, Roberto Carlos, Míchel Salgado, Kiko Casilla, Raúl Bravo czy Esteban Granero, a w drużynie gości wystąpił również Łukasz Piszczek. To był przyjemny, pełen wspomnień mecz, który na pewno sprawił radość kibicom obu drużyn.
    1 1.3K
  • Santiago Bernabéu odda dziś hołd Lucasowi Vázquezowi wyjątkową oprawą, która nawiązuje do zdjęcia z jego dzieciństwa – chłopca na trybunach, z uniesionym szalikiem Realu Madryt. Na choreografii zobaczymy ten sam motyw: szeroki uśmiech, rozpostarte ręce i fioletowo-biały szalik z wizerunkiem stadionu. To prosty, a zarazem wymowny kadr, przypominający, że prawie każda kariera zaczyna się od marzenia na sektorze i miłości do barw.
    Atmosfera na Bernabéu ma dziś dodać skrzydeł Los Blancos w starciu z Juventusem w Lidze Mistrzów. Oprawa inspirowana dziecięcą fotografią Lucasa ma zapalić cały stadion – przypomnieć zawodnikom, po co tu są, a kibicom, dlaczego to miejsce wciąż potrafi zmieniać mecze w legendy. Gdy piłkarze wyjdą na murawę, obraz chłopca z szalikiem stanie się symbolem: każdy z nich kiedyś patrzył na ten klub tak samo jak Lucas. Dziś czas, by odwzajemnić to spojrzenie grą i wynikiem.
    Santiago Bernabéu odda dziś hołd Lucasowi Vázquezowi wyjątkową oprawą, która nawiązuje do zdjęcia z jego dzieciństwa – chłopca na trybunach, z uniesionym szalikiem Realu Madryt. Na choreografii zobaczymy ten sam motyw: szeroki uśmiech, rozpostarte ręce i fioletowo-biały szalik z wizerunkiem stadionu. To prosty, a zarazem wymowny kadr, przypominający, że prawie każda kariera zaczyna się od marzenia na sektorze i miłości do barw. Atmosfera na Bernabéu ma dziś dodać skrzydeł Los Blancos w starciu z Juventusem w Lidze Mistrzów. Oprawa inspirowana dziecięcą fotografią Lucasa ma zapalić cały stadion – przypomnieć zawodnikom, po co tu są, a kibicom, dlaczego to miejsce wciąż potrafi zmieniać mecze w legendy. Gdy piłkarze wyjdą na murawę, obraz chłopca z szalikiem stanie się symbolem: każdy z nich kiedyś patrzył na ten klub tak samo jak Lucas. Dziś czas, by odwzajemnić to spojrzenie grą i wynikiem.
    1 1.2K
  • Niezależnie gdzie☝️dżiny zostają👖😄
    Legendy!!
    Niezależnie gdzie☝️dżiny zostają👖😄 Legendy!!
    1 1.2K
  • Legendy Realu wygrały z Legendami Barcelony. Mecz rozgrywany był w Meksyku.

    Ktoś słyszał o tym meczu? Ja kompletnie nic
    Legendy Realu wygrały z Legendami Barcelony. Mecz rozgrywany był w Meksyku. Ktoś słyszał o tym meczu? Ja kompletnie nic
    1 1.2K
Polecane wątki
Ładowanie...
Postaw kawkę, wariacie
Ostatnie komentarze
Ładowanie...
Najczęściej lajkowani
Ładowanie...
Top postersów
Ładowanie...
Kogo obserwują?
Ładowanie...