-
-
JEST GRUBO XD
Trump przyznaje, że interweniował w sprawie Baloguna, Infantino odpowiada
Donald Trump potwierdził, że osobiście zwrócił się do Gianniego Infantino o ponowne rozpatrzenie czerwonej kartki Folarina Baloguna. Prezes FIFA przyznał, że odebrał telefon od prezydenta Stanów Zjednoczonych, ale zapewnił, że decyzję o dopuszczeniu napastnika do meczu z Belgią podjął niezależny Komitet Dyscyplinarny.
Prezydent Stanów Zjednoczonych został zapytany o swoją ingerencję w sprawę Baloguna podczas poniedziałkowego spotkania z dziennikarzami w Gabinecie Owalnym.
– Widziałem tę akcję. Kocham sport, sam byłem dobrym sportowcem i bardzo dobrze się na nim znam. Naprawdę bardzo dobrze. To nie był faul. To nie było nawet przewinienie. Dwóch zawodników biegło z pełną prędkością i po prostu na siebie wpadło. Kiedy poruszasz się w takim tempie, nie jesteś w stanie precyzyjnie postawić stopy na stopie rywala.
– To byli dwaj znakomici sportowcy, którzy się ze sobą splątali. A ten sędzia… wystarczy spojrzeć na jego przeszłość, by mieć pewne podejrzenia. Nie chcę tego mówić, bo nie lubię wywoływać kontrowersji, ale jest bardzo podejrzany. Mogę przedstawić wam jego historię. Podjął decyzję, w którą nikt nie mógł uwierzyć. Nawet ludzie po drugiej stronie mówili: „Ale mieliśmy szczęście. Niesamowite”.
– To bardzo interesujące. Mówi się, że takich sytuacji nie powinno się oceniać w zwolnionym tempie. Wcześniej nie zdawałem sobie z tego sprawy. Nigdy o tym nie słyszałem. Nie powinno się analizować ich w zwolnionym tempie, ponieważ wtedy wszystko wygląda zupełnie inaczej. Można wybrać jedną czwartą sekundy i zobaczyć, że czyjaś ręka dotyka szyi albo wydarzyło się coś innego. Kiedy oglądasz akcję w normalnym tempie, widzisz po prostu zderzenie dwóch zawodników. I właśnie to się wydarzyło. Trochę się ze sobą splątali.
– Balogun nie zrobił nic złego, a jest naszym najlepszym albo jednym z najlepszych zawodników. To niezwykle ważny piłkarz. Sędzia pokazał mu czerwoną kartkę. Nie wiedziałem, co to oznacza. Nie sądziłem, że ma to większe konsekwencje. Później usłyszałem, że przez to nie można wystąpić w następnym meczu, przynajmniej w jednym kolejnym spotkaniu. Pomyślałem: „To poważna sprawa”.
– W przypadku każdego innego zawodnika również byłoby to niesprawiedliwe. Kiedy jednak odbierają ci najlepszego albo jednego z najlepszych piłkarzy – bo mamy kilku świetnych – i mówią, że nie może zagrać, jest to bardzo niesprawiedliwe.
– Jedną rzeczą jest ukaranie kogoś w trakcie meczu. Jak można jednak karać go za spotkanie, które jeszcze się nie odbyło? To bardzo niesprawiedliwe. Nie można tak robić.
– Tak, poprosiłem FIFA o ponowne rozpatrzenie sprawy. Rozmawiałem z człowiekiem, który cieszy się ogromnym szacunkiem, a szacunek do niego wzrósł zresztą dziesięciokrotnie. Już wcześniej był bardzo dobry, ale naprawdę mocno wypromował ten sport w naszym kraju. To ja doprowadziłem do tego, że te imprezy trafiły do Stanów Zjednoczonych. Nie Biden. Biden spał. To ja do tego doprowadziłem.
– W pewnym sensie było to bardzo smutne, bo to ja to załatwiłem, a gdyby wszystko potoczyło się normalnie, byłbym już na emeryturze. Demokraci mówią teraz: „Trzeba było po prostu pozwolić mu działać po swojemu. Wtedy już by go nie było”. Ale, jak powiedziałem, najsmutniejsze jest to, że to ja sprowadziłem do nas igrzyska olimpijskie i mistrzostwa świata.
Do publicznego przyznania się Trumpa do interwencji odniósł się następnie Gianni Infantino. Prezes FIFA potwierdził rozmowę, ale stanowczo odrzucił sugestie, że miał wpływ na rozstrzygnięcie Komitetu Dyscyplinarnego.
– Zapoznałem się z publicznymi komentarzami dotyczącymi decyzji niezależnego Komitetu Dyscyplinarnego FIFA w sprawie zawieszenia wykonania kary Folarina Baloguna. Chciałbym przypomnieć fundamentalną zasadę zarządzania FIFA: organy sądownicze FIFA są niezależne. Działają autonomicznie, stosują Kodeks Dyscyplinarny FIFA i rozstrzygają sprawy na podstawie obowiązujących przepisów oraz konkretnych okoliczności, które są im przedstawiane. Ich niezależność ma zasadnicze znaczenie dla wiarygodności i integralności futbolu i zawsze musi być respektowana.
– Tak, regularnie rozmawiam z prezydentem Stanów Zjednoczonych o sprawach związanych z mistrzostwami świata. W tej konkretnej sprawie odebrałem telefon od prezydenta Donalda Trumpa, podobnie jak odbieram telefony od głów państw, przedstawicieli rządów, osób związanych z futbolem oraz dyrektorów przedsiębiorstw z całego świata w wielu różnych kwestiach.
– Podczas naszej rozmowy wyjaśniłem, że trwa postępowanie z udziałem niezależnych organów sądowniczych FIFA i że sprawa zostanie w odpowiednim czasie rozstrzygnięta przez właściwe organy. Tak funkcjonuje system FIFA i tej zasady zawsze będę bronił. Zapoznaję się z decyzjami Komitetu Dyscyplinarnego FIFA, kiedy zostają wydane. Czasami mnie zaskakują. Czasami się z nimi zgadzam, a czasami nie. Zawsze jednak respektuję te rozstrzygnięcia oraz autonomię organów, które je podejmują. To, czy osobiście podoba nam się dana decyzja, czy też nie, nie ma znaczenia. Poszanowanie niezależnych instytucji i praworządności chroni integralność naszych rozgrywek oraz wiarygodność FIFA.
Balogun został wyrzucony z boiska w wygranym 2:0 meczu 1/16 finału mistrzostw świata z Bośnią i Hercegowiną. Po analizie VAR sędzia uznał, że napastnik Stanów Zjednoczonych nadepnął na okolice kostki Tarika Muharemovicia, i pokazał mu bezpośrednią czerwoną kartkę. Zgodnie z regulaminem oznaczało to automatyczne zawieszenie na kolejne spotkanie, czyli starcie 1/8 finału z Belgią.
FIFA skorzystała jednak z artykułu 27. swojego Kodeksu Dyscyplinarnego, który pozwala Komitetowi Dyscyplinarnemu całkowicie lub częściowo zawiesić wykonanie kary. Jednomeczowe zawieszenie Baloguna zostało objęte rocznym okresem próby. Jeżeli w tym czasie dopuści się on podobnego przewinienia, kara zostanie wykonana. Amerykanin może natomiast wystąpić przeciwko Belgii.
Decyzja wywołała gwałtowną reakcję UEFA, która uznała, że FIFA „przekroczyła czerwoną linię”. Europejska federacja podkreśliła, że automatyczne zawieszenie po czerwonej kartce nie jest karą uznaniową, a odstąpienie od niego w trakcie turnieju tworzy niebezpieczny precedens i podważa wiarygodność rozgrywek.
Belgijska Federacja Piłkarska zakwestionowała z kolei możliwość występu Baloguna. Belgowie twierdzą, że FIFA nie przekazała im uzasadnionej decyzji ani wyjaśnienia zastosowanej procedury. Według federacji jej prośba o udostępnienie dokumentów została przez FIFA samodzielnie potraktowana jako odwołanie, a następnie odrzucona jako niedopuszczalna ze względów formalnych.
Przyznanie przez Trumpa, że osobiście zwrócił się do Infantino o ponowne rozpatrzenie sprawy, jeszcze bardziej zwiększa wątpliwości dotyczące niezależności całego procesu. Infantino przekonuje, że jedynie poinformował prezydenta USA o trwającym postępowaniu i nie ingerował w decyzję. Sednem sporu nie jest więc już wyłącznie to, czy Balogun zasłużył na czerwoną kartkę, lecz czy gospodarz turnieju uzyskał dzięki politycznej interwencji możliwość zakwestionowania kary, której zgodnie z wcześniejszą interpretacją przepisów nie można było podważyć.
https://www.realmadryt.pl/news/150463-trump-przyznaje-ze-interweniowal-w-sprawie-baloguna-infantino-odpowiada[b]JEST GRUBO XD Trump przyznaje, że interweniował w sprawie Baloguna, Infantino odpowiada Donald Trump potwierdził, że osobiście zwrócił się do Gianniego Infantino o ponowne rozpatrzenie czerwonej kartki Folarina Baloguna. Prezes FIFA przyznał, że odebrał telefon od prezydenta Stanów Zjednoczonych, ale zapewnił, że decyzję o dopuszczeniu napastnika do meczu z Belgią podjął niezależny Komitet Dyscyplinarny.[/b] Prezydent Stanów Zjednoczonych został zapytany o swoją ingerencję w sprawę Baloguna podczas poniedziałkowego spotkania z dziennikarzami w Gabinecie Owalnym. – Widziałem tę akcję. Kocham sport, sam byłem dobrym sportowcem i bardzo dobrze się na nim znam. Naprawdę bardzo dobrze. To nie był faul. To nie było nawet przewinienie. Dwóch zawodników biegło z pełną prędkością i po prostu na siebie wpadło. Kiedy poruszasz się w takim tempie, nie jesteś w stanie precyzyjnie postawić stopy na stopie rywala. – To byli dwaj znakomici sportowcy, którzy się ze sobą splątali. A ten sędzia… wystarczy spojrzeć na jego przeszłość, by mieć pewne podejrzenia. Nie chcę tego mówić, bo nie lubię wywoływać kontrowersji, ale jest bardzo podejrzany. Mogę przedstawić wam jego historię. Podjął decyzję, w którą nikt nie mógł uwierzyć. Nawet ludzie po drugiej stronie mówili: „Ale mieliśmy szczęście. Niesamowite”. – To bardzo interesujące. Mówi się, że takich sytuacji nie powinno się oceniać w zwolnionym tempie. Wcześniej nie zdawałem sobie z tego sprawy. Nigdy o tym nie słyszałem. Nie powinno się analizować ich w zwolnionym tempie, ponieważ wtedy wszystko wygląda zupełnie inaczej. Można wybrać jedną czwartą sekundy i zobaczyć, że czyjaś ręka dotyka szyi albo wydarzyło się coś innego. Kiedy oglądasz akcję w normalnym tempie, widzisz po prostu zderzenie dwóch zawodników. I właśnie to się wydarzyło. Trochę się ze sobą splątali. – Balogun nie zrobił nic złego, a jest naszym najlepszym albo jednym z najlepszych zawodników. To niezwykle ważny piłkarz. Sędzia pokazał mu czerwoną kartkę. Nie wiedziałem, co to oznacza. Nie sądziłem, że ma to większe konsekwencje. Później usłyszałem, że przez to nie można wystąpić w następnym meczu, przynajmniej w jednym kolejnym spotkaniu. Pomyślałem: „To poważna sprawa”. – W przypadku każdego innego zawodnika również byłoby to niesprawiedliwe. Kiedy jednak odbierają ci najlepszego albo jednego z najlepszych piłkarzy – bo mamy kilku świetnych – i mówią, że nie może zagrać, jest to bardzo niesprawiedliwe. – Jedną rzeczą jest ukaranie kogoś w trakcie meczu. Jak można jednak karać go za spotkanie, które jeszcze się nie odbyło? To bardzo niesprawiedliwe. Nie można tak robić. – Tak, poprosiłem FIFA o ponowne rozpatrzenie sprawy. Rozmawiałem z człowiekiem, który cieszy się ogromnym szacunkiem, a szacunek do niego wzrósł zresztą dziesięciokrotnie. Już wcześniej był bardzo dobry, ale naprawdę mocno wypromował ten sport w naszym kraju. To ja doprowadziłem do tego, że te imprezy trafiły do Stanów Zjednoczonych. Nie Biden. Biden spał. To ja do tego doprowadziłem. – W pewnym sensie było to bardzo smutne, bo to ja to załatwiłem, a gdyby wszystko potoczyło się normalnie, byłbym już na emeryturze. Demokraci mówią teraz: „Trzeba było po prostu pozwolić mu działać po swojemu. Wtedy już by go nie było”. Ale, jak powiedziałem, najsmutniejsze jest to, że to ja sprowadziłem do nas igrzyska olimpijskie i mistrzostwa świata. Do publicznego przyznania się Trumpa do interwencji odniósł się następnie Gianni Infantino. Prezes FIFA potwierdził rozmowę, ale stanowczo odrzucił sugestie, że miał wpływ na rozstrzygnięcie Komitetu Dyscyplinarnego. – Zapoznałem się z publicznymi komentarzami dotyczącymi decyzji niezależnego Komitetu Dyscyplinarnego FIFA w sprawie zawieszenia wykonania kary Folarina Baloguna. Chciałbym przypomnieć fundamentalną zasadę zarządzania FIFA: organy sądownicze FIFA są niezależne. Działają autonomicznie, stosują Kodeks Dyscyplinarny FIFA i rozstrzygają sprawy na podstawie obowiązujących przepisów oraz konkretnych okoliczności, które są im przedstawiane. Ich niezależność ma zasadnicze znaczenie dla wiarygodności i integralności futbolu i zawsze musi być respektowana. – Tak, regularnie rozmawiam z prezydentem Stanów Zjednoczonych o sprawach związanych z mistrzostwami świata. W tej konkretnej sprawie odebrałem telefon od prezydenta Donalda Trumpa, podobnie jak odbieram telefony od głów państw, przedstawicieli rządów, osób związanych z futbolem oraz dyrektorów przedsiębiorstw z całego świata w wielu różnych kwestiach. – Podczas naszej rozmowy wyjaśniłem, że trwa postępowanie z udziałem niezależnych organów sądowniczych FIFA i że sprawa zostanie w odpowiednim czasie rozstrzygnięta przez właściwe organy. Tak funkcjonuje system FIFA i tej zasady zawsze będę bronił. Zapoznaję się z decyzjami Komitetu Dyscyplinarnego FIFA, kiedy zostają wydane. Czasami mnie zaskakują. Czasami się z nimi zgadzam, a czasami nie. Zawsze jednak respektuję te rozstrzygnięcia oraz autonomię organów, które je podejmują. To, czy osobiście podoba nam się dana decyzja, czy też nie, nie ma znaczenia. Poszanowanie niezależnych instytucji i praworządności chroni integralność naszych rozgrywek oraz wiarygodność FIFA. Balogun został wyrzucony z boiska w wygranym 2:0 meczu 1/16 finału mistrzostw świata z Bośnią i Hercegowiną. Po analizie VAR sędzia uznał, że napastnik Stanów Zjednoczonych nadepnął na okolice kostki Tarika Muharemovicia, i pokazał mu bezpośrednią czerwoną kartkę. Zgodnie z regulaminem oznaczało to automatyczne zawieszenie na kolejne spotkanie, czyli starcie 1/8 finału z Belgią. FIFA skorzystała jednak z artykułu 27. swojego Kodeksu Dyscyplinarnego, który pozwala Komitetowi Dyscyplinarnemu całkowicie lub częściowo zawiesić wykonanie kary. Jednomeczowe zawieszenie Baloguna zostało objęte rocznym okresem próby. Jeżeli w tym czasie dopuści się on podobnego przewinienia, kara zostanie wykonana. Amerykanin może natomiast wystąpić przeciwko Belgii. Decyzja wywołała gwałtowną reakcję UEFA, która uznała, że FIFA „przekroczyła czerwoną linię”. Europejska federacja podkreśliła, że automatyczne zawieszenie po czerwonej kartce nie jest karą uznaniową, a odstąpienie od niego w trakcie turnieju tworzy niebezpieczny precedens i podważa wiarygodność rozgrywek. Belgijska Federacja Piłkarska zakwestionowała z kolei możliwość występu Baloguna. Belgowie twierdzą, że FIFA nie przekazała im uzasadnionej decyzji ani wyjaśnienia zastosowanej procedury. Według federacji jej prośba o udostępnienie dokumentów została przez FIFA samodzielnie potraktowana jako odwołanie, a następnie odrzucona jako niedopuszczalna ze względów formalnych. Przyznanie przez Trumpa, że osobiście zwrócił się do Infantino o ponowne rozpatrzenie sprawy, jeszcze bardziej zwiększa wątpliwości dotyczące niezależności całego procesu. Infantino przekonuje, że jedynie poinformował prezydenta USA o trwającym postępowaniu i nie ingerował w decyzję. Sednem sporu nie jest więc już wyłącznie to, czy Balogun zasłużył na czerwoną kartkę, lecz czy gospodarz turnieju uzyskał dzięki politycznej interwencji możliwość zakwestionowania kary, której zgodnie z wcześniejszą interpretacją przepisów nie można było podważyć. https://www.realmadryt.pl/news/150463-trump-przyznaje-ze-interweniowal-w-sprawie-baloguna-infantino-odpowiada -
-
Romano: Olise to prawdziwy galáctico w głowie Florentino, Camavinga nie chce odchodzić
Słynny włoski dziennikarz transferowy przekazał nowe informacje w sprawie dalszych planów transferowych Realu Madryt. Przedstawiamy jego wypowiedzi.
– Pojawia się wiele pytań o sytuację Eduardo Camavingi. Mamy nowe doniesienia z Hiszpanii na temat Manchesteru City. Zawsze jest wiele historii o Camavindze. Zaczęliśmy okno od Camavingi i United. Potem był Camavinga i Juventus. Potem Camavinga i Inter. Teraz mamy Camavingę i Manchester City. Pozwólcie, że wyjaśnię jedną rzecz. Eduardo Camavinga ma bardzo jasny zamiar i przekazał to swoim agentom: chce zostać w Realu Madryt. Chce grać dla Realu Madryt. Chce być częścią kadry Realu Madryt w następnym sezonie. Nie chce odchodzić z Realu Madryt po złym sezonie. Nadal jest bardzo młody. Czuje, że może mieć przyszłość i karierę w Realu Madryt. Eduardo Camavinga nie chce więc opuszczać klubu. Eduardo Camavinga uważa, że w poprzednim sezonie miał pecha, bo oczywiście był to słaby sezon. Rozumie, że nie był na poziomie Realu Madryt, ale jednocześnie była czerwona kartka w Monachium, kilka złych momentów w La Lidze, kontuzja i przez to brak wyjazdu na mistrzostwa świata. W wielu aspektach Eduardo Camavinga miał problemy, ale Camavinga chce zostać, chce walczyć o swoje miejsce i chce spróbować przekonać José Mourinho.
– Rzeczywistość jest jednak taka, że Real Madryt byłby otwarty na sprzedaż Camavingi. Jeśli Real Madryt otrzyma ofertę, otworzy drzwi do odejścia Camavingi. Problem polega jednak na tym, że zawodnik nie chce odchodzić. Są więc tutaj dwie drogi. Albo Camavinga ostatecznie zostaje, walczy o swoje miejsce i próbuje przekonać Mourinho, albo Real Madryt decyduje się pójść do Camavingi i powiedzieć: „Ok, znajdź nowy klub, bo nie chcemy cię tutaj”. Na ten moment ta druga opcja się nie wydarzyła. Real Madryt nie poszedł więc do Camavingi, żeby powiedzieć mu, że musi odejść. Zobaczymy, co tam się wydarzy. Jeśli chodzi o Manchester City, na ten moment nie mam potwierdzenia żadnej oferty ani żadnych zaawansowanych negocjacji. To po prostu sytuacja, w której Manchester City wie, że Real Madryt mógłby otworzyć drzwi do odejścia Camavingi, a Manchester City jest otwarty na możliwość sprowadzenia jeszcze jednego pomocnika po Elliocie Andersonie. Na ten moment tak wygląda sytuacja wokół Camavingi. To zależy od zawodnika. Musimy zrozumieć, że wszystko zależy od tego, czy Camavinga w którymś momencie okna – a zostało osiem tygodni letniego okna transferowego – zdecyduje się odejść i otworzyć drzwi, czy nie.
– Przy Realu Madryt trzeba dzisiaj wspomnieć jeszcze o czymś. Znowu pojawia się wiele pytań o Alessandro Bastoniego. Czy to prawda, że Real Madryt sprowadza Bastoniego? Czy to prawda, że Real Madryt jest blisko Bastoniego? Czy to prawda, że Bastoni jest głównym celem Realu Madryt? O tej sprawie mówiłem wam dwa dni temu i mogę powtórzyć to samo dzisiaj. Wiem, że są nowe plotki, ale z tego, co wiem, przede wszystkim Real Madryt chce teraz skupić się na odejściach. Real Madryt nie będzie po prostu dodawał kolejnych zawodników, jednego po drugim. Już zakontraktowali wielu piłkarzy, więc potrzebują odejść. Raúl Asencio jest jednym z zawodników, którzy mogliby odejść, ale na ten moment także w jego przypadku piłkarz ma nadzieję zostać. Musi więc pojawić się dobra oferta. Więc sytuacja Asencio zależy od propozycji. Jeśli chodzi o Alessandro Bastoniego, uznanie jest oczywiste, bo to jeden z najlepszych obrońców na świecie. Jednak w tym momencie między Realem Madryt a Interem było zero kontaktów, zero negocjacji, zero ofert. Nic się teraz nie dzieje między Bastonim a Realem Madryt. Jeśli Real Madryt się zgłosi, przyjdę tutaj na kanał i was poinformuję. Na ten moment Real Madryt nie skontaktował się w sprawie Alessandro Bastoniego. Taki jest status tej historii.
– Skoro rozmawiamy o Realu Madryt, ciągle dostaję też pytania o sytuację Michaela Olise. Są doniesienia z Niemiec, kilka historii także o Florentino Pérezie. Florentino Pérez i prezes Bayernu byli na jednym wydarzeniu. Ktoś powiedział coś do Florentino, Florentino się uśmiechał, a potem powiedział coś do prezesa Bayernu. Rzeczywistość jest taka, że poza tymi zabawnymi momentami, normalnymi momentami między ludźmi – nie tylko prezesem Realu Madryt i prezesem Bayernu – zawsze mówiłem wam, że obsesją i ulubionym piłkarzem Florentino Péreza w kontekście potencjalnych transferów jest Michael Olise. Zawodnikiem, którego Florentino Pérez natychmiast chciałby w Realu Madryt, jest i pozostaje Michael Olise. Bayern nie ma jednak zamiaru sprzedawać. Bayern chce go zatrzymać. Bayern chce zaoferować mu nowy kontrakt. To jest sedno sprawy: Bayern chce kontynuować z nim współpracę. Real Madryt natomiast nigdy nie przestał myśleć o Michaelu Olise. Prawdziwym galáctico w głowie Florentino Péreza był Olise, a nie żaden inny zawodnik. Nawet nie Julián Álvarez. Numerem jeden na liście był Michael Olise. Teraz wszystko zależy od tego, co wydarzy się z Bayernem i co wydarzy się z zawodnikiem. Na ten moment Bayern nadal podkreśla swoje pragnienie zatrzymania piłkarza. Oczywiście w każdym przypadku będę was informował o absolutnie wszystkim. Nie ma jednak żadnych wątpliwości, że Florentino Pérez uważa Olise za supergwiazdę i zawodnika, którego bardzo chciałby sprowadzić do Realu Madryt. Ale powtarzam: w tej sprawie musimy szanować Bayern.
– Kolejna historia dotyczy Jürgena Kloppa. Mówiłem wam, że Jürgen Klopp jest konkretnym kandydatem do objęcia stanowiska nowego selekcjonera reprezentacji Niemiec i podtrzymuję moje informacje. Teraz te wiadomości są wszędzie, ale ja podtrzymuję, że Jürgen Klopp byłby otwarty na przyjęcie pracy jako nowy selekcjoner Niemiec. Jeśli więc federacja zdecyduje się zwolnić Juliana Nagelsmanna – nie rozstać się za porozumieniem, bo Nagelsmann chce zostać – jeśli federacja zdecyduje, że ma odejść i jeśli federacja zdecyduje się zwolnić Nagelsmanna, wtedy nazwisko Jürgena Kloppa byłoby głównym nazwiskiem w ich głowach w kontekście kolejnego selekcjonera reprezentacji Niemiec w kontekście Ligi Narodów, EURO i misji mistrzostw świata 2030.
https://www.realmadryt.pl/news/150338-romano-olise-to-prawdziwy-galactico-w-glowie-florentino-camavinga-nie-chce-odchodzic#goog_rewarded[b]Romano: Olise to prawdziwy galáctico w głowie Florentino, Camavinga nie chce odchodzić Słynny włoski dziennikarz transferowy przekazał nowe informacje w sprawie dalszych planów transferowych Realu Madryt. Przedstawiamy jego wypowiedzi.[/b] – Pojawia się wiele pytań o sytuację Eduardo Camavingi. Mamy nowe doniesienia z Hiszpanii na temat Manchesteru City. Zawsze jest wiele historii o Camavindze. Zaczęliśmy okno od Camavingi i United. Potem był Camavinga i Juventus. Potem Camavinga i Inter. Teraz mamy Camavingę i Manchester City. Pozwólcie, że wyjaśnię jedną rzecz. Eduardo Camavinga ma bardzo jasny zamiar i przekazał to swoim agentom: chce zostać w Realu Madryt. Chce grać dla Realu Madryt. Chce być częścią kadry Realu Madryt w następnym sezonie. Nie chce odchodzić z Realu Madryt po złym sezonie. Nadal jest bardzo młody. Czuje, że może mieć przyszłość i karierę w Realu Madryt. Eduardo Camavinga nie chce więc opuszczać klubu. Eduardo Camavinga uważa, że w poprzednim sezonie miał pecha, bo oczywiście był to słaby sezon. Rozumie, że nie był na poziomie Realu Madryt, ale jednocześnie była czerwona kartka w Monachium, kilka złych momentów w La Lidze, kontuzja i przez to brak wyjazdu na mistrzostwa świata. W wielu aspektach Eduardo Camavinga miał problemy, ale Camavinga chce zostać, chce walczyć o swoje miejsce i chce spróbować przekonać José Mourinho. – Rzeczywistość jest jednak taka, że Real Madryt byłby otwarty na sprzedaż Camavingi. Jeśli Real Madryt otrzyma ofertę, otworzy drzwi do odejścia Camavingi. Problem polega jednak na tym, że zawodnik nie chce odchodzić. Są więc tutaj dwie drogi. Albo Camavinga ostatecznie zostaje, walczy o swoje miejsce i próbuje przekonać Mourinho, albo Real Madryt decyduje się pójść do Camavingi i powiedzieć: „Ok, znajdź nowy klub, bo nie chcemy cię tutaj”. Na ten moment ta druga opcja się nie wydarzyła. Real Madryt nie poszedł więc do Camavingi, żeby powiedzieć mu, że musi odejść. Zobaczymy, co tam się wydarzy. Jeśli chodzi o Manchester City, na ten moment nie mam potwierdzenia żadnej oferty ani żadnych zaawansowanych negocjacji. To po prostu sytuacja, w której Manchester City wie, że Real Madryt mógłby otworzyć drzwi do odejścia Camavingi, a Manchester City jest otwarty na możliwość sprowadzenia jeszcze jednego pomocnika po Elliocie Andersonie. Na ten moment tak wygląda sytuacja wokół Camavingi. To zależy od zawodnika. Musimy zrozumieć, że wszystko zależy od tego, czy Camavinga w którymś momencie okna – a zostało osiem tygodni letniego okna transferowego – zdecyduje się odejść i otworzyć drzwi, czy nie. – Przy Realu Madryt trzeba dzisiaj wspomnieć jeszcze o czymś. Znowu pojawia się wiele pytań o Alessandro Bastoniego. Czy to prawda, że Real Madryt sprowadza Bastoniego? Czy to prawda, że Real Madryt jest blisko Bastoniego? Czy to prawda, że Bastoni jest głównym celem Realu Madryt? O tej sprawie mówiłem wam dwa dni temu i mogę powtórzyć to samo dzisiaj. Wiem, że są nowe plotki, ale z tego, co wiem, przede wszystkim Real Madryt chce teraz skupić się na odejściach. Real Madryt nie będzie po prostu dodawał kolejnych zawodników, jednego po drugim. Już zakontraktowali wielu piłkarzy, więc potrzebują odejść. Raúl Asencio jest jednym z zawodników, którzy mogliby odejść, ale na ten moment także w jego przypadku piłkarz ma nadzieję zostać. Musi więc pojawić się dobra oferta. Więc sytuacja Asencio zależy od propozycji. Jeśli chodzi o Alessandro Bastoniego, uznanie jest oczywiste, bo to jeden z najlepszych obrońców na świecie. Jednak w tym momencie między Realem Madryt a Interem było zero kontaktów, zero negocjacji, zero ofert. Nic się teraz nie dzieje między Bastonim a Realem Madryt. Jeśli Real Madryt się zgłosi, przyjdę tutaj na kanał i was poinformuję. Na ten moment Real Madryt nie skontaktował się w sprawie Alessandro Bastoniego. Taki jest status tej historii. – Skoro rozmawiamy o Realu Madryt, ciągle dostaję też pytania o sytuację Michaela Olise. Są doniesienia z Niemiec, kilka historii także o Florentino Pérezie. Florentino Pérez i prezes Bayernu byli na jednym wydarzeniu. Ktoś powiedział coś do Florentino, Florentino się uśmiechał, a potem powiedział coś do prezesa Bayernu. Rzeczywistość jest taka, że poza tymi zabawnymi momentami, normalnymi momentami między ludźmi – nie tylko prezesem Realu Madryt i prezesem Bayernu – zawsze mówiłem wam, że obsesją i ulubionym piłkarzem Florentino Péreza w kontekście potencjalnych transferów jest Michael Olise. Zawodnikiem, którego Florentino Pérez natychmiast chciałby w Realu Madryt, jest i pozostaje Michael Olise. Bayern nie ma jednak zamiaru sprzedawać. Bayern chce go zatrzymać. Bayern chce zaoferować mu nowy kontrakt. To jest sedno sprawy: Bayern chce kontynuować z nim współpracę. Real Madryt natomiast nigdy nie przestał myśleć o Michaelu Olise. Prawdziwym galáctico w głowie Florentino Péreza był Olise, a nie żaden inny zawodnik. Nawet nie Julián Álvarez. Numerem jeden na liście był Michael Olise. Teraz wszystko zależy od tego, co wydarzy się z Bayernem i co wydarzy się z zawodnikiem. Na ten moment Bayern nadal podkreśla swoje pragnienie zatrzymania piłkarza. Oczywiście w każdym przypadku będę was informował o absolutnie wszystkim. Nie ma jednak żadnych wątpliwości, że Florentino Pérez uważa Olise za supergwiazdę i zawodnika, którego bardzo chciałby sprowadzić do Realu Madryt. Ale powtarzam: w tej sprawie musimy szanować Bayern. – Kolejna historia dotyczy Jürgena Kloppa. Mówiłem wam, że Jürgen Klopp jest konkretnym kandydatem do objęcia stanowiska nowego selekcjonera reprezentacji Niemiec i podtrzymuję moje informacje. Teraz te wiadomości są wszędzie, ale ja podtrzymuję, że Jürgen Klopp byłby otwarty na przyjęcie pracy jako nowy selekcjoner Niemiec. Jeśli więc federacja zdecyduje się zwolnić Juliana Nagelsmanna – nie rozstać się za porozumieniem, bo Nagelsmann chce zostać – jeśli federacja zdecyduje, że ma odejść i jeśli federacja zdecyduje się zwolnić Nagelsmanna, wtedy nazwisko Jürgena Kloppa byłoby głównym nazwiskiem w ich głowach w kontekście kolejnego selekcjonera reprezentacji Niemiec w kontekście Ligi Narodów, EURO i misji mistrzostw świata 2030. https://www.realmadryt.pl/news/150338-romano-olise-to-prawdziwy-galactico-w-glowie-florentino-camavinga-nie-chce-odchodzic#goog_rewarded -
Wyjebali AMADa z USA za krzywy ryj xD
Somalijski sędzia Omar Artan był przesłuchiwany przez 11 GODZIN po przybyciu do Ameryki, zanim został... ODRZUCONY! ❌
🗣️: "Jestem tylko sędzią, który próbuje spełnić swoje największe marzenie – pojechać na Mistrzostwa Świata. 🥹
Jestem naprawdę rozczarowany. Miałem odpowiednie dokumenty i wizę.
Myślę, że mają problem z moim krajem..." 😔🇸🇴Wyjebali [AMAD]a z USA za krzywy ryj xD Somalijski sędzia Omar Artan był przesłuchiwany przez 11 GODZIN po przybyciu do Ameryki, zanim został... ODRZUCONY! ❌ 🗣️: "Jestem tylko sędzią, który próbuje spełnić swoje największe marzenie – pojechać na Mistrzostwa Świata. 🥹 Jestem naprawdę rozczarowany. Miałem odpowiednie dokumenty i wizę. Myślę, że mają problem z moim krajem..." 😔🇸🇴 -
-
-
Ważny czas dla Camavingi
Eduardo może wystąpić od pierwszej minuty w meczu z Kolumbią, w którym powalczy o odgrywanie ważnej roli w reprezentacji podczas zbliżających się Mistrzostw Świata w Stanach Zjednoczonych, a może nawet tylko o samo powołanie.
Andrés Onrubia z dziennika AS zauważa, że choć dzisiejszy mecz Francji z Kolumbią to tylko spotkanie towarzyskie, to ma dla Eduardo Camavingi kluczowe znaczenie w jego walce o miejsce w reprezentacji. 23-letni pomocnik nie znalazł sobie jeszcze miejsca w kadrze obecnych wicemistrzów świata, grając nawet czasami na lewej obronie, i dziś musi przekonać Deschampsa, że może być kluczowym zawodnikiem w 26-osobowym składzie, który zostanie ogłoszony 13 maja.
Jego wszechstronność i umiejętność gry na wielu pozycjach mogą okazać się atutem, jeśli chodzi o przekonanie selekcjonera. Francuski trener zawsze opowiadał się za zmianą pozycji pomocników, a Camavinga grał już jako boczny obrońca i skrzydłowy przez cały sezon. Właśnie dlatego został powołany na ostatnią przerwę na mecze reprezentacji, ponieważ pomimo słabych występów w Realu Madryt, zawodnik o takim profilu zawsze jest cenny na Mistrzostwach Świata.
To nie był do tej pory łatwy sezon dla francuskiego piłkarza. Nie wywalczył sobie miejsca w podstawowym składzie Realu ani pod wodzą Xabiego Alonso, ani Arbeloi. Kontuzje, jeden z jego największych problemów, uniemożliwiły mu regularną grę w tej kampabii. Pomimo słabej formy, Deschamps zdecydował się powołać go na ostatnią przerwę na mecze reprezentacji przed Mistrzostwami Świata. Jednak w meczu z Brazylią Eduardo nie zagrał ani minuty. Jest dopiero piątym wyborem do środka pola i wciąż nie może być pewny swojej roli, a może i nawet powołania na mundial.
AS przypomina, że Camavinga w 2020 roku w meczu Ligi Narodów z Chorwacją stał się najmłodszym debiutantem w historii kadry Trójkolorowych. Nadal nie pokazał jeszcze pełnego potencjału, jaki w nim drzemał, ani w Realu Madryt, ani w reprezentacji Francji. W stolicy Hiszpanii odegrał jednak kluczową rolę w zdobyciu przez Real Madryt dwóch Lig Mistrzów. W 2024 roku wyszedł w pierwszym składzie w finale na Wembley przeciwko Borussii i zaprezentował się znakomicie.
Od debiutu w reprezentacji Francji Camavinga rozegrał dla kadry 40 meczów. Jednak tylko w 14 z nich wyszedł w podstawowym składzie. Na ostatnich Mistrzostwach Europy, z powodu zawieszenia Rabiota, wyszedł w pierwszym składzie tylko w ćwierćfinale z Portugalią, a na Mistrzostwach Świata 2022 Deschamps wystawiał go na lewej obronie. Jego występ, zwłaszcza w finale z Argentyną, gdzie wszedł na boisko, gdy drużyna przegrywała 0:2, był niezwykły.
AS zauważa, iż pomocnikowi Królewskich dobry występ przeciwko Kolumbii może zapewnić miejsce w kadrze na kolejne Mistrzostwa Świata. Deschamps dokona ogromnych zmian w wyjściowym składzie. Prawdopodobnie Cama będzie tworzył duet defensywnych pomocników u boku N'Golo Kanté, zawodnika, z którym mógłby walczyć o ostatnie miejsce dla gracza drugiej linii w kadrze na Mistrzostwa Świata. To jest ważny moment dla gracza Królewskich; ten mecz może być dla niego punktem zwrotnym.
Mecz Francji z Kolumbią zaplanowano na 21:00. Oprócz Camavingi na zgrupowaniu Trójkolorowych pozostają Kylian Mbappé oraz Aurélien Tchouaméni z Realu Madryt. Obaj wyszli od pierwszych minut w wygranym 2:1 spotkaniu towarzyskim z Brazylią i najprawdopodobniej dzisiejszy mecz zaczną na ławce. L'Équipe nie umieszcza ich w swoim przewidywanym składzie na starcie z Kolumbią, ale co ciekawe, nie ma też w nim miejsca dla Camavingi… Według francuskich dziennikarzy od pierwszej minuty obok Kanté wystąpi Warren Zaïre-Emery z PSG.
źródło: https://www.realmadryt.pl/news/147664-wazny-czas-dla-camavingi[b]Ważny czas dla Camavingi[/b] Eduardo może wystąpić od pierwszej minuty w meczu z Kolumbią, w którym powalczy o odgrywanie ważnej roli w reprezentacji podczas zbliżających się Mistrzostw Świata w Stanach Zjednoczonych, a może nawet tylko o samo powołanie. Andrés Onrubia z dziennika AS zauważa, że choć dzisiejszy mecz Francji z Kolumbią to tylko spotkanie towarzyskie, to ma dla Eduardo Camavingi kluczowe znaczenie w jego walce o miejsce w reprezentacji. 23-letni pomocnik nie znalazł sobie jeszcze miejsca w kadrze obecnych wicemistrzów świata, grając nawet czasami na lewej obronie, i dziś musi przekonać Deschampsa, że może być kluczowym zawodnikiem w 26-osobowym składzie, który zostanie ogłoszony 13 maja. Jego wszechstronność i umiejętność gry na wielu pozycjach mogą okazać się atutem, jeśli chodzi o przekonanie selekcjonera. Francuski trener zawsze opowiadał się za zmianą pozycji pomocników, a Camavinga grał już jako boczny obrońca i skrzydłowy przez cały sezon. Właśnie dlatego został powołany na ostatnią przerwę na mecze reprezentacji, ponieważ pomimo słabych występów w Realu Madryt, zawodnik o takim profilu zawsze jest cenny na Mistrzostwach Świata. To nie był do tej pory łatwy sezon dla francuskiego piłkarza. Nie wywalczył sobie miejsca w podstawowym składzie Realu ani pod wodzą Xabiego Alonso, ani Arbeloi. Kontuzje, jeden z jego największych problemów, uniemożliwiły mu regularną grę w tej kampabii. Pomimo słabej formy, Deschamps zdecydował się powołać go na ostatnią przerwę na mecze reprezentacji przed Mistrzostwami Świata. Jednak w meczu z Brazylią Eduardo nie zagrał ani minuty. Jest dopiero piątym wyborem do środka pola i wciąż nie może być pewny swojej roli, a może i nawet powołania na mundial. AS przypomina, że Camavinga w 2020 roku w meczu Ligi Narodów z Chorwacją stał się najmłodszym debiutantem w historii kadry Trójkolorowych. Nadal nie pokazał jeszcze pełnego potencjału, jaki w nim drzemał, ani w Realu Madryt, ani w reprezentacji Francji. W stolicy Hiszpanii odegrał jednak kluczową rolę w zdobyciu przez Real Madryt dwóch Lig Mistrzów. W 2024 roku wyszedł w pierwszym składzie w finale na Wembley przeciwko Borussii i zaprezentował się znakomicie. Od debiutu w reprezentacji Francji Camavinga rozegrał dla kadry 40 meczów. Jednak tylko w 14 z nich wyszedł w podstawowym składzie. Na ostatnich Mistrzostwach Europy, z powodu zawieszenia Rabiota, wyszedł w pierwszym składzie tylko w ćwierćfinale z Portugalią, a na Mistrzostwach Świata 2022 Deschamps wystawiał go na lewej obronie. Jego występ, zwłaszcza w finale z Argentyną, gdzie wszedł na boisko, gdy drużyna przegrywała 0:2, był niezwykły. AS zauważa, iż pomocnikowi Królewskich dobry występ przeciwko Kolumbii może zapewnić miejsce w kadrze na kolejne Mistrzostwa Świata. Deschamps dokona ogromnych zmian w wyjściowym składzie. Prawdopodobnie Cama będzie tworzył duet defensywnych pomocników u boku N'Golo Kanté, zawodnika, z którym mógłby walczyć o ostatnie miejsce dla gracza drugiej linii w kadrze na Mistrzostwa Świata. To jest ważny moment dla gracza Królewskich; ten mecz może być dla niego punktem zwrotnym. Mecz Francji z Kolumbią zaplanowano na 21:00. Oprócz Camavingi na zgrupowaniu Trójkolorowych pozostają Kylian Mbappé oraz Aurélien Tchouaméni z Realu Madryt. Obaj wyszli od pierwszych minut w wygranym 2:1 spotkaniu towarzyskim z Brazylią i najprawdopodobniej dzisiejszy mecz zaczną na ławce. L'Équipe nie umieszcza ich w swoim przewidywanym składzie na starcie z Kolumbią, ale co ciekawe, nie ma też w nim miejsca dla Camavingi… Według francuskich dziennikarzy od pierwszej minuty obok Kanté wystąpi Warren Zaïre-Emery z PSG. źródło: https://www.realmadryt.pl/news/147664-wazny-czas-dla-camavingi -
-
-
-
-
-
👑🇫🇷 Pomocnik Realu Madryt, Eduardo Camavinga ma 22 lata i już 11 trofeów! 🤯
Uniwersalny zawodnik, który może zagrać na każdej pozycji i jak widać świetny transfer Realu Madryt 🔥
🏟 156 meczów
⚽️ 2 gole
🎯 9 asyst
🏆🏆 2x Liga Mistrzów
🏆🏆 2x Superpuchar UEFA
🏆🏆 2x Superpuchar Hiszpanii
🏆🏆 2x Mistrz Hiszpanii
🏆 1x Puchar Hiszpanii
🏆 1x Klubowe Mistrzostwa Świata
🏆 1x FIFA INTERNATIONAL CUP 🆕️
ℹ️ Transfermarkt
#GramyzLVBET👑🇫🇷 Pomocnik Realu Madryt, Eduardo Camavinga ma 22 lata i już 11 trofeów! 🤯 Uniwersalny zawodnik, który może zagrać na każdej pozycji i jak widać świetny transfer Realu Madryt 🔥 🏟 156 meczów ⚽️ 2 gole 🎯 9 asyst 🏆🏆 2x Liga Mistrzów 🏆🏆 2x Superpuchar UEFA 🏆🏆 2x Superpuchar Hiszpanii 🏆🏆 2x Mistrz Hiszpanii 🏆 1x Puchar Hiszpanii 🏆 1x Klubowe Mistrzostwa Świata 🏆 1x FIFA INTERNATIONAL CUP 🆕️ ℹ️ Transfermarkt #GramyzLVBET