• mimo wszystko przykro ze polki się spotkały w półfinale zamiast obie wejść do finału to byłoby coś
    mimo wszystko przykro ze polki się spotkały w półfinale zamiast obie wejść do finału to byłoby coś
    2.6K
  • The Athletic: Vinícius przekazał Arsenalowi, że zostaje z powodu przywiązania i wysiłku finansowego Realu
    Real Madryt ogłosił przedłużenie kontraktu z Viníciusem Júniorem do 2032 roku, czyniąc Brazylijczyka jednym z najlepiej opłacanych piłkarzy w historii klubu. 26-latek odrzucił wcześniej dwie propozycje Królewskich, a poważne zainteresowanie jego transferem wykazywał Arsenal, który był gotowy złamać swoją strukturę wynagrodzeń i do końca wierzył w sprowadzenie atakującego. O pozostaniu Viniego na Bernabéu przesądziły jego przywiązanie do Realu Madryt oraz znacząco podwyższona oferta finansowa.

    Po 18 miesiącach niepewności, napięć i transferowych zawirowań Real Madryt ogłosił w czwartek, że Vinícius Júnior ostatecznie podpisał nowy kontrakt. Arsenal zajął mocną pozycję i był gotowy przeprowadzić ambitny transfer 26-letniego brazylijskiego napastnika, gdyby ten zdecydował się nie przedłużać umowy z hiszpańskim klubem. Viníciusa naprawdę zainteresowała propozycja mistrzów Anglii, która miała pełne poparcie właścicieli, dyrektora sportowego Andrei Berty oraz trenera Mikela Artety. Oferta Arsenalu była efektem wielu miesięcy zakulisowej pracy i pozytywnego przebiegu kilku rozmów na najwyższym szczeblu. Postawiło to Real Madryt w delikatnym położeniu, ale ostatecznie doprowadziło do przedłużenia umowy. Ten proces i udział Arsenalu opisali teraz Mario Cortegana, James McNicholas i David Ornstein z The Athletic.

    Vinícius i Real Madryt po raz pierwszy rozpoczęli negocjacje w sprawie przedłużenia kontraktu podczas spotkania w klubowym ośrodku treningowym w styczniu 2025 roku. Po spełnieniu warunków uprawniających do otrzymania kilku premii – między innymi za zdobycie nagrody FIFA dla najlepszego piłkarza świata 18 miesięcy wcześniej – atakujący zarabiał około 18 milionów euro netto za sezon. Real Madryt zaproponował mu podwyżkę do około 20 milionów euro. Piłkarz, któremu towarzyszyli dwaj agenci oraz ojciec, odrzucił ofertę przedstawioną przez dyrektora generalnego José Ángela Sáncheza i głównego skauta Juniego Calafata, prawdopodobnie najbardziej wpływową osobę przy jego transferze za 45 milionów euro osiem lat wcześniej. Kilka tygodni później Real Madryt odrzucił kontrofertę przedstawioną przez obóz zawodnika.

    Następnie wiele hiszpańskich mediów poinformowało w kwietniu, że przedłużenie kontraktu Viníciusajest praktycznie przesądzone, a osoby z Realu Madryt potwierdzały te doniesienia. Jednak ludzie z otoczenia piłkarza stanowczo im zaprzeczali. The Athletic podkreśla, że Brazylijczyk domagał się rocznego pakietu o wartości nieco poniżej 30 milionów euro netto. Składały się na niego pensja podstawowa, premie uzależnione od wyników oraz bonus za przedłużenie kontraktu. Żaden piłkarz w historii Realu Madryt nie otrzymał wcześniej takiego bonusu i to właśnie on okazał się głównym punktem spornym w negocjacjach.

    Kolejnym kluczowym czynnikiem tej historii było zatrudnienie Xabiego Alonso na stanowisku trenera Realu Madryt, na którym w maju 2025 roku zastąpił Carlo Ancelottiego. Alonso nigdy nie nawiązał więzi z Viníciusem, a jeszcze przed rozpoczęciem sezonu 2025/26 osoby z najbliższego otoczenia Brazylijczyka przewidywały, że nie będzie to dla niego łatwy rok. Pierwsze napięcia osiągnęły punkt kulminacyjny w październiku, kiedy Vinícius zareagował ze złością na zmianę w pierwszym Klasyku sezonu. Real Madryt prowadził wówczas u siebie z Barceloną 2:1, a do końca spotkania pozostawało około 20 minut. Do kluczowych wydarzeń doszło po meczu. Podczas spotkania z prezesem Realu Madryt Florentino Pérezem Vinícius przeprosił za swoje zachowanie. Gdy Pérez poruszył temat przedłużenia kontraktu, zawodnik odpowiedział, że dopóki trenerem pozostaje Alonso, podpisanie nowej umowy nie leży w jego interesie. Po pogorszeniu wyników oraz dalszym rozpadzie relacji z Viníciusem Júniorem i innymi członkami kadry Realu Madryt Alonso został zwolniony w styczniu.

    Rok po rozpoczęciu rozmów dotyczących przedłużenia kontraktu z Viníciusem perspektywa osiągnięcia porozumienia zaczynała wyglądać nieco bardziej obiecująco. Awans Álvaro Arbeloi do pierwszej drużyny w roli następcy Alonso nie rozwiązał problemów Realu Madryt, ale stanowił powiew świeżości dla Viníciusa Júniora. Arbeloa od samego początku go chwalił, bronił i dodawał mu pewności siebie. Real Madryt i Vinícius nadal musieli jednak zniwelować ogromną różnicę finansową dzielącą obie strony. Przez kilka kolejnych miesięcy nie prowadzono konkretnych rozmów. Wtedy właśnie swoje działania rozpoczął Arsenal, podkreśla The Athletic. Londyński klub postępował ostrożnie, ale skutecznie, a Berta i Arteta mieli pełne poparcie właścicieli.

    Wszystkie najważniejsze osoby w Arsenalu odbyły długie rozmowy z Viníciusem oraz jego przedstawicielami, szczegółowo wyjaśniając im projekt klubu i centralną rolę, jaką miałby odgrywać w nim Brazylijczyk. Skupiano się przede wszystkim na kwestiach sportowych, ale podkreślano również wpływ i korzyści, jakie współpraca komercyjna przyniosłaby obu stronom. Nawet bez formalnego porozumienia warunki indywidualnego kontraktu Brazylijczyka z Arsenalem nie stanowiłyby problemu. Kwoty omawiane podczas spotkań przekonały go, że klub traktuje sprawę poważnie. Właściciele Arsenalu byli gotowi zdobyć się na ogromny wysiłek i złamać klubową strukturę wynagrodzeń, aby przeprowadzić ten transfer. Uważali, że ich oferta będzie realną konkurencją dla Królewskich i praktycznie uniemożliwi Hiszpanom dalszą walkę. Było to niezwykle ambitne podejście. Choć władze Arsenalu w pełni zaangażowały się w próbę sprowadzenia zawodnika, niektóre osoby w klubie miały wątpliwości, czy taki transfer jest możliwy do zrealizowania. Inni wyrażali obawy dotyczące wpływu operacji tej skali na przyszłe transfery oraz przedłużanie kontraktów.

    Tymczasem między Realem Madryt a Viníciusem panowała chłodna atmosfera. Nieformalne rozmowy zawodnika z przedstawicielami klubu odbywały się coraz rzadziej. Rosnący rozdźwięk znalazł odzwierciedlenie w hiszpańskiej prasie, w której pojawiały się informacje, że klub może wycofać ofertę przedłużenia kontraktu – podobnie jak miało to miejsce w przypadku ówczesnego kapitana Sergio Ramosa, który odszedł w 2021 roku. Stanowisko obozu Viníciusa było jasne: nie odbędą się żadne spotkania, dopóki klub nie zmieni swojej oferty.

    Letnie zatrudnienie José Mourinho, trzeciego nowego trenera Realu Madryt w ciągu nieco ponad roku, ostatecznie okazało się argumentem przemawiającym za pozostaniem Viníciusa. To wszystko mimo wypowiedzi 63-latka na jego temat z wcześniejszego etapu sezonu. 17 lutego mecz Realu Madryt z Benficą w Lidze Mistrzów został przerwany po tym, jak Vinícius oskarżył skrzydłowego portugalskiego zespołu Gianlucę Prestianniego o rasistowskie znieważenie. Prestianni zaprzeczył oskarżeniu, ale następnie został ukarany przez UEFA i FIFA po przyznaniu, że skierował wobec zawodnika Realu Madryt homofobiczną, a nie rasistowską obelgę. Tamtego wieczoru Mourinho zasugerował, że to Vinícius sprowokował całe zajście. W wypowiedzi zdawał się obarczać go winą za prowokowanie regularnych rasistowskich ataków, których Brazylijczyk doświadczał w ostatnich latach. Źródła z otoczenia zawodnika informowały wówczas, że słowa Mourinho zostały źle odebrane przez samego gracza. Te same osoby przekazały później, że nie miał on jednak problemu z zatrudnieniem Portugalczyka w Realu Madryt.

    Podczas mistrzostw świata Real Madryt przedstawił Viníciusowi nową ofertę. Opiewała ona na około 22 miliony euro rocznie, ale została odrzucona przez zawodnika. Po odpadnięciu Brazylii z Norwegią w 1/8 finału 5 lipca zaplanowano spotkanie na 5 sierpnia, gdy piłkarz miał wrócić do klubu po urlopie. Od rozpoczęcia pracy w Realu Madryt w czerwcu Mourinho utrzymywał regularny kontakt z Viníciusem. Chciał, żeby zawodnik został i widział dla niego miejsce w kadrze, ale zaakceptowałby każdą decyzję podjętą przez klub. Niektóre ważne osoby opowiadały się za sprzedażą Viníciusa Júniora, jeśli nie udałoby się osiągnąć porozumienia, ponieważ obawiały się jego późniejszego odejścia za darmo. Arsenal, świadomy całej sytuacji, pozostawał optymistycznie nastawiony, wskazuje The Athletic....

    https://www.realmadryt.pl/news/151482-the-athletic-vinicius-przekazal-arsenalowi-ze-zostaje-z-powodu-przywiazania-i-wysilku-finansowego-realu
    [b]The Athletic: [/b]Vinícius przekazał Arsenalowi, że zostaje z powodu przywiązania i wysiłku finansowego Realu Real Madryt ogłosił przedłużenie kontraktu z Viníciusem Júniorem do 2032 roku, czyniąc Brazylijczyka jednym z najlepiej opłacanych piłkarzy w historii klubu. 26-latek odrzucił wcześniej dwie propozycje Królewskich, a poważne zainteresowanie jego transferem wykazywał Arsenal, który był gotowy złamać swoją strukturę wynagrodzeń i do końca wierzył w sprowadzenie atakującego. O pozostaniu Viniego na Bernabéu przesądziły jego przywiązanie do Realu Madryt oraz znacząco podwyższona oferta finansowa. Po 18 miesiącach niepewności, napięć i transferowych zawirowań Real Madryt ogłosił w czwartek, że Vinícius Júnior ostatecznie podpisał nowy kontrakt. Arsenal zajął mocną pozycję i był gotowy przeprowadzić ambitny transfer 26-letniego brazylijskiego napastnika, gdyby ten zdecydował się nie przedłużać umowy z hiszpańskim klubem. Viníciusa naprawdę zainteresowała propozycja mistrzów Anglii, która miała pełne poparcie właścicieli, dyrektora sportowego Andrei Berty oraz trenera Mikela Artety. Oferta Arsenalu była efektem wielu miesięcy zakulisowej pracy i pozytywnego przebiegu kilku rozmów na najwyższym szczeblu. Postawiło to Real Madryt w delikatnym położeniu, ale ostatecznie doprowadziło do przedłużenia umowy. Ten proces i udział Arsenalu opisali teraz Mario Cortegana, James McNicholas i David Ornstein z The Athletic. Vinícius i Real Madryt po raz pierwszy rozpoczęli negocjacje w sprawie przedłużenia kontraktu podczas spotkania w klubowym ośrodku treningowym w styczniu 2025 roku. Po spełnieniu warunków uprawniających do otrzymania kilku premii – między innymi za zdobycie nagrody FIFA dla najlepszego piłkarza świata 18 miesięcy wcześniej – atakujący zarabiał około 18 milionów euro netto za sezon. Real Madryt zaproponował mu podwyżkę do około 20 milionów euro. Piłkarz, któremu towarzyszyli dwaj agenci oraz ojciec, odrzucił ofertę przedstawioną przez dyrektora generalnego José Ángela Sáncheza i głównego skauta Juniego Calafata, prawdopodobnie najbardziej wpływową osobę przy jego transferze za 45 milionów euro osiem lat wcześniej. Kilka tygodni później Real Madryt odrzucił kontrofertę przedstawioną przez obóz zawodnika. Następnie wiele hiszpańskich mediów poinformowało w kwietniu, że przedłużenie kontraktu Viníciusajest praktycznie przesądzone, a osoby z Realu Madryt potwierdzały te doniesienia. Jednak ludzie z otoczenia piłkarza stanowczo im zaprzeczali. The Athletic podkreśla, że Brazylijczyk domagał się rocznego pakietu o wartości nieco poniżej 30 milionów euro netto. Składały się na niego pensja podstawowa, premie uzależnione od wyników oraz bonus za przedłużenie kontraktu. Żaden piłkarz w historii Realu Madryt nie otrzymał wcześniej takiego bonusu i to właśnie on okazał się głównym punktem spornym w negocjacjach. Kolejnym kluczowym czynnikiem tej historii było zatrudnienie Xabiego Alonso na stanowisku trenera Realu Madryt, na którym w maju 2025 roku zastąpił Carlo Ancelottiego. Alonso nigdy nie nawiązał więzi z Viníciusem, a jeszcze przed rozpoczęciem sezonu 2025/26 osoby z najbliższego otoczenia Brazylijczyka przewidywały, że nie będzie to dla niego łatwy rok. Pierwsze napięcia osiągnęły punkt kulminacyjny w październiku, kiedy Vinícius zareagował ze złością na zmianę w pierwszym Klasyku sezonu. Real Madryt prowadził wówczas u siebie z Barceloną 2:1, a do końca spotkania pozostawało około 20 minut. Do kluczowych wydarzeń doszło po meczu. Podczas spotkania z prezesem Realu Madryt Florentino Pérezem Vinícius przeprosił za swoje zachowanie. Gdy Pérez poruszył temat przedłużenia kontraktu, zawodnik odpowiedział, że dopóki trenerem pozostaje Alonso, podpisanie nowej umowy nie leży w jego interesie. Po pogorszeniu wyników oraz dalszym rozpadzie relacji z Viníciusem Júniorem i innymi członkami kadry Realu Madryt Alonso został zwolniony w styczniu. Rok po rozpoczęciu rozmów dotyczących przedłużenia kontraktu z Viníciusem perspektywa osiągnięcia porozumienia zaczynała wyglądać nieco bardziej obiecująco. Awans Álvaro Arbeloi do pierwszej drużyny w roli następcy Alonso nie rozwiązał problemów Realu Madryt, ale stanowił powiew świeżości dla Viníciusa Júniora. Arbeloa od samego początku go chwalił, bronił i dodawał mu pewności siebie. Real Madryt i Vinícius nadal musieli jednak zniwelować ogromną różnicę finansową dzielącą obie strony. Przez kilka kolejnych miesięcy nie prowadzono konkretnych rozmów. Wtedy właśnie swoje działania rozpoczął Arsenal, podkreśla The Athletic. Londyński klub postępował ostrożnie, ale skutecznie, a Berta i Arteta mieli pełne poparcie właścicieli. Wszystkie najważniejsze osoby w Arsenalu odbyły długie rozmowy z Viníciusem oraz jego przedstawicielami, szczegółowo wyjaśniając im projekt klubu i centralną rolę, jaką miałby odgrywać w nim Brazylijczyk. Skupiano się przede wszystkim na kwestiach sportowych, ale podkreślano również wpływ i korzyści, jakie współpraca komercyjna przyniosłaby obu stronom. Nawet bez formalnego porozumienia warunki indywidualnego kontraktu Brazylijczyka z Arsenalem nie stanowiłyby problemu. Kwoty omawiane podczas spotkań przekonały go, że klub traktuje sprawę poważnie. Właściciele Arsenalu byli gotowi zdobyć się na ogromny wysiłek i złamać klubową strukturę wynagrodzeń, aby przeprowadzić ten transfer. Uważali, że ich oferta będzie realną konkurencją dla Królewskich i praktycznie uniemożliwi Hiszpanom dalszą walkę. Było to niezwykle ambitne podejście. Choć władze Arsenalu w pełni zaangażowały się w próbę sprowadzenia zawodnika, niektóre osoby w klubie miały wątpliwości, czy taki transfer jest możliwy do zrealizowania. Inni wyrażali obawy dotyczące wpływu operacji tej skali na przyszłe transfery oraz przedłużanie kontraktów. Tymczasem między Realem Madryt a Viníciusem panowała chłodna atmosfera. Nieformalne rozmowy zawodnika z przedstawicielami klubu odbywały się coraz rzadziej. Rosnący rozdźwięk znalazł odzwierciedlenie w hiszpańskiej prasie, w której pojawiały się informacje, że klub może wycofać ofertę przedłużenia kontraktu – podobnie jak miało to miejsce w przypadku ówczesnego kapitana Sergio Ramosa, który odszedł w 2021 roku. Stanowisko obozu Viníciusa było jasne: nie odbędą się żadne spotkania, dopóki klub nie zmieni swojej oferty. Letnie zatrudnienie José Mourinho, trzeciego nowego trenera Realu Madryt w ciągu nieco ponad roku, ostatecznie okazało się argumentem przemawiającym za pozostaniem Viníciusa. To wszystko mimo wypowiedzi 63-latka na jego temat z wcześniejszego etapu sezonu. 17 lutego mecz Realu Madryt z Benficą w Lidze Mistrzów został przerwany po tym, jak Vinícius oskarżył skrzydłowego portugalskiego zespołu Gianlucę Prestianniego o rasistowskie znieważenie. Prestianni zaprzeczył oskarżeniu, ale następnie został ukarany przez UEFA i FIFA po przyznaniu, że skierował wobec zawodnika Realu Madryt homofobiczną, a nie rasistowską obelgę. Tamtego wieczoru Mourinho zasugerował, że to Vinícius sprowokował całe zajście. W wypowiedzi zdawał się obarczać go winą za prowokowanie regularnych rasistowskich ataków, których Brazylijczyk doświadczał w ostatnich latach. Źródła z otoczenia zawodnika informowały wówczas, że słowa Mourinho zostały źle odebrane przez samego gracza. Te same osoby przekazały później, że nie miał on jednak problemu z zatrudnieniem Portugalczyka w Realu Madryt. Podczas mistrzostw świata Real Madryt przedstawił Viníciusowi nową ofertę. Opiewała ona na około 22 miliony euro rocznie, ale została odrzucona przez zawodnika. Po odpadnięciu Brazylii z Norwegią w 1/8 finału 5 lipca zaplanowano spotkanie na 5 sierpnia, gdy piłkarz miał wrócić do klubu po urlopie. Od rozpoczęcia pracy w Realu Madryt w czerwcu Mourinho utrzymywał regularny kontakt z Viníciusem. Chciał, żeby zawodnik został i widział dla niego miejsce w kadrze, ale zaakceptowałby każdą decyzję podjętą przez klub. Niektóre ważne osoby opowiadały się za sprzedażą Viníciusa Júniora, jeśli nie udałoby się osiągnąć porozumienia, ponieważ obawiały się jego późniejszego odejścia za darmo. Arsenal, świadomy całej sytuacji, pozostawał optymistycznie nastawiony, wskazuje The Athletic.... https://www.realmadryt.pl/news/151482-the-athletic-vinicius-przekazal-arsenalowi-ze-zostaje-z-powodu-przywiazania-i-wysilku-finansowego-realu
    1 6.2K
  • Jutro Argentyna strzeli w 99 minucie na 1:0 i tyle z finału xd
    Jutro Argentyna strzeli w 99 minucie na 1:0 i tyle z finału xd
    2 2.2K
  • Może i Anglia dostała w dupsko, ale nie brak pozytywów po tym meczu: drużyna Franco Mastantuono weszła do finału a nowy nabytek b*rcelony Anthony Gordon wypadł z wyścigu o puchar👍👍
    Może i Anglia dostała w dupsko, ale nie brak pozytywów po tym meczu: drużyna Franco Mastantuono weszła do finału a nowy nabytek b*rcelony Anthony Gordon wypadł z wyścigu o puchar👍👍
    5.7K
  • Jude Bellingham do m*ssiego w 90'+3 kiedy to potężny Anglik strzeli decydującą bramkę na wagę finału 🫣 BędzieMY tam! 💪🫡
    Jude Bellingham do m*ssiego w 90'+3 kiedy to potężny Anglik strzeli decydującą bramkę na wagę finału 🫣 BędzieMY tam! 💪🫡
    2 4.2K
  • JEST GRUBO XD

    Trump przyznaje, że interweniował w sprawie Baloguna, Infantino odpowiada
    Donald Trump potwierdził, że osobiście zwrócił się do Gianniego Infantino o ponowne rozpatrzenie czerwonej kartki Folarina Baloguna. Prezes FIFA przyznał, że odebrał telefon od prezydenta Stanów Zjednoczonych, ale zapewnił, że decyzję o dopuszczeniu napastnika do meczu z Belgią podjął niezależny Komitet Dyscyplinarny.


    Prezydent Stanów Zjednoczonych został zapytany o swoją ingerencję w sprawę Baloguna podczas poniedziałkowego spotkania z dziennikarzami w Gabinecie Owalnym.

    – Widziałem tę akcję. Kocham sport, sam byłem dobrym sportowcem i bardzo dobrze się na nim znam. Naprawdę bardzo dobrze. To nie był faul. To nie było nawet przewinienie. Dwóch zawodników biegło z pełną prędkością i po prostu na siebie wpadło. Kiedy poruszasz się w takim tempie, nie jesteś w stanie precyzyjnie postawić stopy na stopie rywala.

    – To byli dwaj znakomici sportowcy, którzy się ze sobą splątali. A ten sędzia… wystarczy spojrzeć na jego przeszłość, by mieć pewne podejrzenia. Nie chcę tego mówić, bo nie lubię wywoływać kontrowersji, ale jest bardzo podejrzany. Mogę przedstawić wam jego historię. Podjął decyzję, w którą nikt nie mógł uwierzyć. Nawet ludzie po drugiej stronie mówili: „Ale mieliśmy szczęście. Niesamowite”.

    – To bardzo interesujące. Mówi się, że takich sytuacji nie powinno się oceniać w zwolnionym tempie. Wcześniej nie zdawałem sobie z tego sprawy. Nigdy o tym nie słyszałem. Nie powinno się analizować ich w zwolnionym tempie, ponieważ wtedy wszystko wygląda zupełnie inaczej. Można wybrać jedną czwartą sekundy i zobaczyć, że czyjaś ręka dotyka szyi albo wydarzyło się coś innego. Kiedy oglądasz akcję w normalnym tempie, widzisz po prostu zderzenie dwóch zawodników. I właśnie to się wydarzyło. Trochę się ze sobą splątali.

    – Balogun nie zrobił nic złego, a jest naszym najlepszym albo jednym z najlepszych zawodników. To niezwykle ważny piłkarz. Sędzia pokazał mu czerwoną kartkę. Nie wiedziałem, co to oznacza. Nie sądziłem, że ma to większe konsekwencje. Później usłyszałem, że przez to nie można wystąpić w następnym meczu, przynajmniej w jednym kolejnym spotkaniu. Pomyślałem: „To poważna sprawa”.

    – W przypadku każdego innego zawodnika również byłoby to niesprawiedliwe. Kiedy jednak odbierają ci najlepszego albo jednego z najlepszych piłkarzy – bo mamy kilku świetnych – i mówią, że nie może zagrać, jest to bardzo niesprawiedliwe.

    – Jedną rzeczą jest ukaranie kogoś w trakcie meczu. Jak można jednak karać go za spotkanie, które jeszcze się nie odbyło? To bardzo niesprawiedliwe. Nie można tak robić.

    – Tak, poprosiłem FIFA o ponowne rozpatrzenie sprawy. Rozmawiałem z człowiekiem, który cieszy się ogromnym szacunkiem, a szacunek do niego wzrósł zresztą dziesięciokrotnie. Już wcześniej był bardzo dobry, ale naprawdę mocno wypromował ten sport w naszym kraju. To ja doprowadziłem do tego, że te imprezy trafiły do Stanów Zjednoczonych. Nie Biden. Biden spał. To ja do tego doprowadziłem.

    – W pewnym sensie było to bardzo smutne, bo to ja to załatwiłem, a gdyby wszystko potoczyło się normalnie, byłbym już na emeryturze. Demokraci mówią teraz: „Trzeba było po prostu pozwolić mu działać po swojemu. Wtedy już by go nie było”. Ale, jak powiedziałem, najsmutniejsze jest to, że to ja sprowadziłem do nas igrzyska olimpijskie i mistrzostwa świata.

    Do publicznego przyznania się Trumpa do interwencji odniósł się następnie Gianni Infantino. Prezes FIFA potwierdził rozmowę, ale stanowczo odrzucił sugestie, że miał wpływ na rozstrzygnięcie Komitetu Dyscyplinarnego.

    – Zapoznałem się z publicznymi komentarzami dotyczącymi decyzji niezależnego Komitetu Dyscyplinarnego FIFA w sprawie zawieszenia wykonania kary Folarina Baloguna. Chciałbym przypomnieć fundamentalną zasadę zarządzania FIFA: organy sądownicze FIFA są niezależne. Działają autonomicznie, stosują Kodeks Dyscyplinarny FIFA i rozstrzygają sprawy na podstawie obowiązujących przepisów oraz konkretnych okoliczności, które są im przedstawiane. Ich niezależność ma zasadnicze znaczenie dla wiarygodności i integralności futbolu i zawsze musi być respektowana.

    – Tak, regularnie rozmawiam z prezydentem Stanów Zjednoczonych o sprawach związanych z mistrzostwami świata. W tej konkretnej sprawie odebrałem telefon od prezydenta Donalda Trumpa, podobnie jak odbieram telefony od głów państw, przedstawicieli rządów, osób związanych z futbolem oraz dyrektorów przedsiębiorstw z całego świata w wielu różnych kwestiach.

    – Podczas naszej rozmowy wyjaśniłem, że trwa postępowanie z udziałem niezależnych organów sądowniczych FIFA i że sprawa zostanie w odpowiednim czasie rozstrzygnięta przez właściwe organy. Tak funkcjonuje system FIFA i tej zasady zawsze będę bronił. Zapoznaję się z decyzjami Komitetu Dyscyplinarnego FIFA, kiedy zostają wydane. Czasami mnie zaskakują. Czasami się z nimi zgadzam, a czasami nie. Zawsze jednak respektuję te rozstrzygnięcia oraz autonomię organów, które je podejmują. To, czy osobiście podoba nam się dana decyzja, czy też nie, nie ma znaczenia. Poszanowanie niezależnych instytucji i praworządności chroni integralność naszych rozgrywek oraz wiarygodność FIFA.

    Balogun został wyrzucony z boiska w wygranym 2:0 meczu 1/16 finału mistrzostw świata z Bośnią i Hercegowiną. Po analizie VAR sędzia uznał, że napastnik Stanów Zjednoczonych nadepnął na okolice kostki Tarika Muharemovicia, i pokazał mu bezpośrednią czerwoną kartkę. Zgodnie z regulaminem oznaczało to automatyczne zawieszenie na kolejne spotkanie, czyli starcie 1/8 finału z Belgią.

    FIFA skorzystała jednak z artykułu 27. swojego Kodeksu Dyscyplinarnego, który pozwala Komitetowi Dyscyplinarnemu całkowicie lub częściowo zawiesić wykonanie kary. Jednomeczowe zawieszenie Baloguna zostało objęte rocznym okresem próby. Jeżeli w tym czasie dopuści się on podobnego przewinienia, kara zostanie wykonana. Amerykanin może natomiast wystąpić przeciwko Belgii.

    Decyzja wywołała gwałtowną reakcję UEFA, która uznała, że FIFA „przekroczyła czerwoną linię”. Europejska federacja podkreśliła, że automatyczne zawieszenie po czerwonej kartce nie jest karą uznaniową, a odstąpienie od niego w trakcie turnieju tworzy niebezpieczny precedens i podważa wiarygodność rozgrywek.

    Belgijska Federacja Piłkarska zakwestionowała z kolei możliwość występu Baloguna. Belgowie twierdzą, że FIFA nie przekazała im uzasadnionej decyzji ani wyjaśnienia zastosowanej procedury. Według federacji jej prośba o udostępnienie dokumentów została przez FIFA samodzielnie potraktowana jako odwołanie, a następnie odrzucona jako niedopuszczalna ze względów formalnych.

    Przyznanie przez Trumpa, że osobiście zwrócił się do Infantino o ponowne rozpatrzenie sprawy, jeszcze bardziej zwiększa wątpliwości dotyczące niezależności całego procesu. Infantino przekonuje, że jedynie poinformował prezydenta USA o trwającym postępowaniu i nie ingerował w decyzję. Sednem sporu nie jest więc już wyłącznie to, czy Balogun zasłużył na czerwoną kartkę, lecz czy gospodarz turnieju uzyskał dzięki politycznej interwencji możliwość zakwestionowania kary, której zgodnie z wcześniejszą interpretacją przepisów nie można było podważyć.

    https://www.realmadryt.pl/news/150463-trump-przyznaje-ze-interweniowal-w-sprawie-baloguna-infantino-odpowiada
    [b]JEST GRUBO XD Trump przyznaje, że interweniował w sprawie Baloguna, Infantino odpowiada Donald Trump potwierdził, że osobiście zwrócił się do Gianniego Infantino o ponowne rozpatrzenie czerwonej kartki Folarina Baloguna. Prezes FIFA przyznał, że odebrał telefon od prezydenta Stanów Zjednoczonych, ale zapewnił, że decyzję o dopuszczeniu napastnika do meczu z Belgią podjął niezależny Komitet Dyscyplinarny.[/b] Prezydent Stanów Zjednoczonych został zapytany o swoją ingerencję w sprawę Baloguna podczas poniedziałkowego spotkania z dziennikarzami w Gabinecie Owalnym. – Widziałem tę akcję. Kocham sport, sam byłem dobrym sportowcem i bardzo dobrze się na nim znam. Naprawdę bardzo dobrze. To nie był faul. To nie było nawet przewinienie. Dwóch zawodników biegło z pełną prędkością i po prostu na siebie wpadło. Kiedy poruszasz się w takim tempie, nie jesteś w stanie precyzyjnie postawić stopy na stopie rywala. – To byli dwaj znakomici sportowcy, którzy się ze sobą splątali. A ten sędzia… wystarczy spojrzeć na jego przeszłość, by mieć pewne podejrzenia. Nie chcę tego mówić, bo nie lubię wywoływać kontrowersji, ale jest bardzo podejrzany. Mogę przedstawić wam jego historię. Podjął decyzję, w którą nikt nie mógł uwierzyć. Nawet ludzie po drugiej stronie mówili: „Ale mieliśmy szczęście. Niesamowite”. – To bardzo interesujące. Mówi się, że takich sytuacji nie powinno się oceniać w zwolnionym tempie. Wcześniej nie zdawałem sobie z tego sprawy. Nigdy o tym nie słyszałem. Nie powinno się analizować ich w zwolnionym tempie, ponieważ wtedy wszystko wygląda zupełnie inaczej. Można wybrać jedną czwartą sekundy i zobaczyć, że czyjaś ręka dotyka szyi albo wydarzyło się coś innego. Kiedy oglądasz akcję w normalnym tempie, widzisz po prostu zderzenie dwóch zawodników. I właśnie to się wydarzyło. Trochę się ze sobą splątali. – Balogun nie zrobił nic złego, a jest naszym najlepszym albo jednym z najlepszych zawodników. To niezwykle ważny piłkarz. Sędzia pokazał mu czerwoną kartkę. Nie wiedziałem, co to oznacza. Nie sądziłem, że ma to większe konsekwencje. Później usłyszałem, że przez to nie można wystąpić w następnym meczu, przynajmniej w jednym kolejnym spotkaniu. Pomyślałem: „To poważna sprawa”. – W przypadku każdego innego zawodnika również byłoby to niesprawiedliwe. Kiedy jednak odbierają ci najlepszego albo jednego z najlepszych piłkarzy – bo mamy kilku świetnych – i mówią, że nie może zagrać, jest to bardzo niesprawiedliwe. – Jedną rzeczą jest ukaranie kogoś w trakcie meczu. Jak można jednak karać go za spotkanie, które jeszcze się nie odbyło? To bardzo niesprawiedliwe. Nie można tak robić. – Tak, poprosiłem FIFA o ponowne rozpatrzenie sprawy. Rozmawiałem z człowiekiem, który cieszy się ogromnym szacunkiem, a szacunek do niego wzrósł zresztą dziesięciokrotnie. Już wcześniej był bardzo dobry, ale naprawdę mocno wypromował ten sport w naszym kraju. To ja doprowadziłem do tego, że te imprezy trafiły do Stanów Zjednoczonych. Nie Biden. Biden spał. To ja do tego doprowadziłem. – W pewnym sensie było to bardzo smutne, bo to ja to załatwiłem, a gdyby wszystko potoczyło się normalnie, byłbym już na emeryturze. Demokraci mówią teraz: „Trzeba było po prostu pozwolić mu działać po swojemu. Wtedy już by go nie było”. Ale, jak powiedziałem, najsmutniejsze jest to, że to ja sprowadziłem do nas igrzyska olimpijskie i mistrzostwa świata. Do publicznego przyznania się Trumpa do interwencji odniósł się następnie Gianni Infantino. Prezes FIFA potwierdził rozmowę, ale stanowczo odrzucił sugestie, że miał wpływ na rozstrzygnięcie Komitetu Dyscyplinarnego. – Zapoznałem się z publicznymi komentarzami dotyczącymi decyzji niezależnego Komitetu Dyscyplinarnego FIFA w sprawie zawieszenia wykonania kary Folarina Baloguna. Chciałbym przypomnieć fundamentalną zasadę zarządzania FIFA: organy sądownicze FIFA są niezależne. Działają autonomicznie, stosują Kodeks Dyscyplinarny FIFA i rozstrzygają sprawy na podstawie obowiązujących przepisów oraz konkretnych okoliczności, które są im przedstawiane. Ich niezależność ma zasadnicze znaczenie dla wiarygodności i integralności futbolu i zawsze musi być respektowana. – Tak, regularnie rozmawiam z prezydentem Stanów Zjednoczonych o sprawach związanych z mistrzostwami świata. W tej konkretnej sprawie odebrałem telefon od prezydenta Donalda Trumpa, podobnie jak odbieram telefony od głów państw, przedstawicieli rządów, osób związanych z futbolem oraz dyrektorów przedsiębiorstw z całego świata w wielu różnych kwestiach. – Podczas naszej rozmowy wyjaśniłem, że trwa postępowanie z udziałem niezależnych organów sądowniczych FIFA i że sprawa zostanie w odpowiednim czasie rozstrzygnięta przez właściwe organy. Tak funkcjonuje system FIFA i tej zasady zawsze będę bronił. Zapoznaję się z decyzjami Komitetu Dyscyplinarnego FIFA, kiedy zostają wydane. Czasami mnie zaskakują. Czasami się z nimi zgadzam, a czasami nie. Zawsze jednak respektuję te rozstrzygnięcia oraz autonomię organów, które je podejmują. To, czy osobiście podoba nam się dana decyzja, czy też nie, nie ma znaczenia. Poszanowanie niezależnych instytucji i praworządności chroni integralność naszych rozgrywek oraz wiarygodność FIFA. Balogun został wyrzucony z boiska w wygranym 2:0 meczu 1/16 finału mistrzostw świata z Bośnią i Hercegowiną. Po analizie VAR sędzia uznał, że napastnik Stanów Zjednoczonych nadepnął na okolice kostki Tarika Muharemovicia, i pokazał mu bezpośrednią czerwoną kartkę. Zgodnie z regulaminem oznaczało to automatyczne zawieszenie na kolejne spotkanie, czyli starcie 1/8 finału z Belgią. FIFA skorzystała jednak z artykułu 27. swojego Kodeksu Dyscyplinarnego, który pozwala Komitetowi Dyscyplinarnemu całkowicie lub częściowo zawiesić wykonanie kary. Jednomeczowe zawieszenie Baloguna zostało objęte rocznym okresem próby. Jeżeli w tym czasie dopuści się on podobnego przewinienia, kara zostanie wykonana. Amerykanin może natomiast wystąpić przeciwko Belgii. Decyzja wywołała gwałtowną reakcję UEFA, która uznała, że FIFA „przekroczyła czerwoną linię”. Europejska federacja podkreśliła, że automatyczne zawieszenie po czerwonej kartce nie jest karą uznaniową, a odstąpienie od niego w trakcie turnieju tworzy niebezpieczny precedens i podważa wiarygodność rozgrywek. Belgijska Federacja Piłkarska zakwestionowała z kolei możliwość występu Baloguna. Belgowie twierdzą, że FIFA nie przekazała im uzasadnionej decyzji ani wyjaśnienia zastosowanej procedury. Według federacji jej prośba o udostępnienie dokumentów została przez FIFA samodzielnie potraktowana jako odwołanie, a następnie odrzucona jako niedopuszczalna ze względów formalnych. Przyznanie przez Trumpa, że osobiście zwrócił się do Infantino o ponowne rozpatrzenie sprawy, jeszcze bardziej zwiększa wątpliwości dotyczące niezależności całego procesu. Infantino przekonuje, że jedynie poinformował prezydenta USA o trwającym postępowaniu i nie ingerował w decyzję. Sednem sporu nie jest więc już wyłącznie to, czy Balogun zasłużył na czerwoną kartkę, lecz czy gospodarz turnieju uzyskał dzięki politycznej interwencji możliwość zakwestionowania kary, której zgodnie z wcześniejszą interpretacją przepisów nie można było podważyć. https://www.realmadryt.pl/news/150463-trump-przyznaje-ze-interweniowal-w-sprawie-baloguna-infantino-odpowiada
    5.2K
  • OFICJALNIE: Denzel Dumfries piłkarzem Realu Madryt!
    Denzel Dumfries został nowym piłkarzem Realu Madryt.


    Holenderski prawy obrońca przechodzi z Interu za 20 milionów euro i ma od razu zwiększyć konkurencję na prawej stronie defensywy u José Mourinho.

    „Real Madryt i Inter Mediolan osiągnęły porozumienie w sprawie transferu Denzela Dumfriesa, który związał się z naszym klubem na najbliższe cztery sezony, do 30 czerwca 2030 roku”, czytamy na oficjalnej stronie Królewskich.

    Dumfries jest kolejnym elementem głębokiej przebudowy Realu Madryt po powrocie José Mourinho na ławkę trenerską. Portugalczyk został oficjalnie mianowany trenerem pierwszego zespołu do 30 czerwca 2029 roku, a klub zdążył już potwierdzić transfery Marca Cucurelli, Bernardo Silvy i Ibrahimy Konaté. Hiszpański lewy obrońca podpisał umowę do 2032 roku, portugalski pomocnik związał się z Królewskimi kontraktem do 2028 roku, a francuski stoper do 2030 roku. Teraz przyszła kolej na prawą stronę defensywy.

    Holender był jednym z nazwisk ogłoszonych publicznie przez Florentino Péreza w końcówce kampanii w wyborach na prezesa. Najpierw kandydatura Florentino pokazała Mourinho, później prezes Realu Madryt zapowiedział Konaté, a następnie w programie Horizonte na antenie Cuatro potwierdził również transfer Dumfriesa. „Rozmawialiśmy o Mourinho i Konaté, prawda? To teraz opowiem o Dumfriesie, który jest bardzo dobrym prawym obrońcą. Te trzy transfery już zapowiadam, ale będziemy mieć więcej wzmocnień na wielu innych pozycjach”, powiedział Florentino.

    Operacja była stosunkowo prosta, bo opierała się na klauzuli odstępnego. Real Madryt oficjalnie przekazał Interowi dokumenty dotyczące jej aktywowania, a Dumfries przeszedł testy medyczne w Holandii. Włoski klub otrzyma za zawodnika 20 milionów euro, a warunki indywidualne piłkarza nie stanowiły problemu.

    Królewscy szukali nowego prawego obrońcy po odejściu Daniego Carvajala. W kadrze pozostawał Trent Alexander-Arnold jako jedyny nominalny zawodnik na tę pozycję, dlatego klub chciał sprowadzić piłkarza gotowego do rywalizacji, ale bez wydawania ogromnych pieniędzy. Dumfries daje Mourinho inny profil niż Anglik: jest bardziej fizyczny, mocniejszy w pojedynkach, częściej atakuje pole karne bez piłki i może być szczególnie przydatny w meczach wymagających większej siły na prawej stronie.

    Dumfries ma 30 lat, urodził się w Rotterdamie i mierzy 188 centymetrów. Jest nominalnym prawym obrońcą, choć w Interze przez lata najlepiej funkcjonował jako wahadłowy w systemie z trzema środkowymi obrońcami. To piłkarz o bardzo wyraźnym profilu: silny, dynamiczny, powtarzalny w sprintach, groźny przy zamykaniu akcji na dalszym słupku i przydatny w polu karnym rywala.

    Jego droga do wielkiej piłki nie była oczywista. Do 17. roku życia grał w amatorskim Barendrecht, a pierwszy impuls do rozwoju dostał dzięki reprezentacji Aruby, z którą był związany przez pochodzenie ojca. Jednym z momentów, które sam piłkarz i włoskie media często przywoływały jako symboliczny początek jego drogi, był gol z dystansu w meczu Aruby z Guam. Dopiero później Dumfries zaczął piąć się po szczeblach holenderskiej piłki.

    Królewscy szukali nowego prawego obrońcy po odejściu Daniego Carvajala. W kadrze pozostawał Trent Alexander-Arnold jako jedyny nominalny zawodnik na tę pozycję, dlatego klub chciał sprowadzić piłkarza gotowego do rywalizacji, ale bez wydawania ogromnych pieniędzy. Dumfries daje Mourinho inny profil niż Anglik: jest bardziej fizyczny, mocniejszy w pojedynkach, częściej atakuje pole karne bez piłki i może być szczególnie przydatny w meczach wymagających większej siły na prawej stronie.

    Dumfries ma 30 lat, urodził się w Rotterdamie i mierzy 188 centymetrów. Jest nominalnym prawym obrońcą, choć w Interze przez lata najlepiej funkcjonował jako wahadłowy w systemie z trzema środkowymi obrońcami. To piłkarz o bardzo wyraźnym profilu: silny, dynamiczny, powtarzalny w sprintach, groźny przy zamykaniu akcji na dalszym słupku i przydatny w polu karnym rywala.

    Jego droga do wielkiej piłki nie była oczywista. Do 17. roku życia grał w amatorskim Barendrecht, a pierwszy impuls do rozwoju dostał dzięki reprezentacji Aruby, z którą był związany przez pochodzenie ojca. Jednym z momentów, które sam piłkarz i włoskie media często przywoływały jako symboliczny początek jego drogi, był gol z dystansu w meczu Aruby z Guam. Dopiero później Dumfries zaczął piąć się po szczeblach holenderskiej piłki.

    Holender od lat jest również ważnym zawodnikiem reprezentacji. W kadrze Oranje zadebiutował w październiku 2018 roku w meczu Ligi Narodów z Niemcami. Występował na mistrzostwach Europy i mistrzostwach świata, a jego najbardziej pamiętny mecz w narodowych barwach to starcie ze Stanami Zjednoczonymi w 1/8 finału mundialu w Katarze, gdy strzelił gola i zaliczył dwie asysty.

    Transfer Dumfriesa nie jest ruchem z myślą o budowaniu prawej obrony na dekadę. To wzmocnienie na teraz: doświadczony zawodnik, ograny w Interze i reprezentacji Holandii, dostępny za rozsądne pieniądze i gotowy do wejścia do rywalizacji od pierwszego dnia. Mourinho otrzymuje piłkarza mocnego fizycznie, bezpośredniego i przydatnego w meczach, w których Real Madryt będzie potrzebował większej siły na prawej stronie, dodatkowego zawodnika w polu karnym oraz alternatywy dla Alexandra-Arnolda.

    ¡Bienvenido, Denzel!

    https://www.realmadryt.pl/news/150143-oficjalnie-denzel-dumfries-pilkarzem-realu-madryt
    [b]OFICJALNIE: Denzel Dumfries piłkarzem Realu Madryt! Denzel Dumfries został nowym piłkarzem Realu Madryt.[/b] Holenderski prawy obrońca przechodzi z Interu za 20 milionów euro i ma od razu zwiększyć konkurencję na prawej stronie defensywy u José Mourinho. „Real Madryt i Inter Mediolan osiągnęły porozumienie w sprawie transferu Denzela Dumfriesa, który związał się z naszym klubem na najbliższe cztery sezony, do 30 czerwca 2030 roku”, czytamy na oficjalnej stronie Królewskich. Dumfries jest kolejnym elementem głębokiej przebudowy Realu Madryt po powrocie José Mourinho na ławkę trenerską. Portugalczyk został oficjalnie mianowany trenerem pierwszego zespołu do 30 czerwca 2029 roku, a klub zdążył już potwierdzić transfery Marca Cucurelli, Bernardo Silvy i Ibrahimy Konaté. Hiszpański lewy obrońca podpisał umowę do 2032 roku, portugalski pomocnik związał się z Królewskimi kontraktem do 2028 roku, a francuski stoper do 2030 roku. Teraz przyszła kolej na prawą stronę defensywy. Holender był jednym z nazwisk ogłoszonych publicznie przez Florentino Péreza w końcówce kampanii w wyborach na prezesa. Najpierw kandydatura Florentino pokazała Mourinho, później prezes Realu Madryt zapowiedział Konaté, a następnie w programie Horizonte na antenie Cuatro potwierdził również transfer Dumfriesa. „Rozmawialiśmy o Mourinho i Konaté, prawda? To teraz opowiem o Dumfriesie, który jest bardzo dobrym prawym obrońcą. Te trzy transfery już zapowiadam, ale będziemy mieć więcej wzmocnień na wielu innych pozycjach”, powiedział Florentino. Operacja była stosunkowo prosta, bo opierała się na klauzuli odstępnego. Real Madryt oficjalnie przekazał Interowi dokumenty dotyczące jej aktywowania, a Dumfries przeszedł testy medyczne w Holandii. Włoski klub otrzyma za zawodnika 20 milionów euro, a warunki indywidualne piłkarza nie stanowiły problemu. Królewscy szukali nowego prawego obrońcy po odejściu Daniego Carvajala. W kadrze pozostawał Trent Alexander-Arnold jako jedyny nominalny zawodnik na tę pozycję, dlatego klub chciał sprowadzić piłkarza gotowego do rywalizacji, ale bez wydawania ogromnych pieniędzy. Dumfries daje Mourinho inny profil niż Anglik: jest bardziej fizyczny, mocniejszy w pojedynkach, częściej atakuje pole karne bez piłki i może być szczególnie przydatny w meczach wymagających większej siły na prawej stronie. Dumfries ma 30 lat, urodził się w Rotterdamie i mierzy 188 centymetrów. Jest nominalnym prawym obrońcą, choć w Interze przez lata najlepiej funkcjonował jako wahadłowy w systemie z trzema środkowymi obrońcami. To piłkarz o bardzo wyraźnym profilu: silny, dynamiczny, powtarzalny w sprintach, groźny przy zamykaniu akcji na dalszym słupku i przydatny w polu karnym rywala. Jego droga do wielkiej piłki nie była oczywista. Do 17. roku życia grał w amatorskim Barendrecht, a pierwszy impuls do rozwoju dostał dzięki reprezentacji Aruby, z którą był związany przez pochodzenie ojca. Jednym z momentów, które sam piłkarz i włoskie media często przywoływały jako symboliczny początek jego drogi, był gol z dystansu w meczu Aruby z Guam. Dopiero później Dumfries zaczął piąć się po szczeblach holenderskiej piłki. Królewscy szukali nowego prawego obrońcy po odejściu Daniego Carvajala. W kadrze pozostawał Trent Alexander-Arnold jako jedyny nominalny zawodnik na tę pozycję, dlatego klub chciał sprowadzić piłkarza gotowego do rywalizacji, ale bez wydawania ogromnych pieniędzy. Dumfries daje Mourinho inny profil niż Anglik: jest bardziej fizyczny, mocniejszy w pojedynkach, częściej atakuje pole karne bez piłki i może być szczególnie przydatny w meczach wymagających większej siły na prawej stronie. Dumfries ma 30 lat, urodził się w Rotterdamie i mierzy 188 centymetrów. Jest nominalnym prawym obrońcą, choć w Interze przez lata najlepiej funkcjonował jako wahadłowy w systemie z trzema środkowymi obrońcami. To piłkarz o bardzo wyraźnym profilu: silny, dynamiczny, powtarzalny w sprintach, groźny przy zamykaniu akcji na dalszym słupku i przydatny w polu karnym rywala. Jego droga do wielkiej piłki nie była oczywista. Do 17. roku życia grał w amatorskim Barendrecht, a pierwszy impuls do rozwoju dostał dzięki reprezentacji Aruby, z którą był związany przez pochodzenie ojca. Jednym z momentów, które sam piłkarz i włoskie media często przywoływały jako symboliczny początek jego drogi, był gol z dystansu w meczu Aruby z Guam. Dopiero później Dumfries zaczął piąć się po szczeblach holenderskiej piłki. Holender od lat jest również ważnym zawodnikiem reprezentacji. W kadrze Oranje zadebiutował w październiku 2018 roku w meczu Ligi Narodów z Niemcami. Występował na mistrzostwach Europy i mistrzostwach świata, a jego najbardziej pamiętny mecz w narodowych barwach to starcie ze Stanami Zjednoczonymi w 1/8 finału mundialu w Katarze, gdy strzelił gola i zaliczył dwie asysty. Transfer Dumfriesa nie jest ruchem z myślą o budowaniu prawej obrony na dekadę. To wzmocnienie na teraz: doświadczony zawodnik, ograny w Interze i reprezentacji Holandii, dostępny za rozsądne pieniądze i gotowy do wejścia do rywalizacji od pierwszego dnia. Mourinho otrzymuje piłkarza mocnego fizycznie, bezpośredniego i przydatnego w meczach, w których Real Madryt będzie potrzebował większej siły na prawej stronie, dodatkowego zawodnika w polu karnym oraz alternatywy dla Alexandra-Arnolda. ¡Bienvenido, Denzel! https://www.realmadryt.pl/news/150143-oficjalnie-denzel-dumfries-pilkarzem-realu-madryt
    1 1 5.2K
  • RMC: Tchouaméni nie zagra z Paragwajem z powodu urazu.
    Pomocnik Realu Madryt nie zagrał już z powodu problemów fizycznych w drugim meczu fazy grupowej. Teraz przez uraz wypada z wieczornego meczu 1/8 finału.


    RMC podało, że Aurélien Tchouaméni doznał urazu w przeddzień meczu 1/8 finału, w którym Francja zmierzy się z Paragwajem. Wicekapitan poczuł dyskomfort w udzie podczas piątkowego treningu i dlatego ma nie wystąpić dzisiaj wieczorem czasu polskiego przeciwko Paragwajowi w 1/8 finału mistrzostw świata w sobotę w Filadelfii (początek o 23:00 polskiego czasu).

    Dziennikarz Fabrice Hawkins dodaje, że jego przerwa w grze jest na ten moment szacowana na około cztery dni. Jeśli wszystko pójdzie dobrze, Aurélien powinien móc wrócić na ćwierćfinał (9 lipca z Kanadą lub Marokiem), oczywiście w przypadku awansu. Jego sytuacja będzie uważnie monitorowana przez sztab. Manu Koné jest typowany do zastąpienia go.

    Przypomnijmy, że gracz Królewskich nie zagrał już w drugim meczu grupowym z Irakiem, który odbył się 12 dni temu. Tamten uraz był jednak publicznie niesprecyzowany. Sam 26-latek na późniejszej konferencji prasowej mówił: „Zaskoczył mnie brak występu z Irakiem? Zawsze rozmawiam z trenerem, a poza tym dzień wcześniej nie trenowałem z powodu drobnego problemu fizycznego. Nie, nie było żadnego zaskoczenia“; „Jaki miałem problem fizyczny? Wszystko jest dobrze, teraz nie ma nic do zgłoszenia. Nie da się powiedzieć tego prościej“.

    RMC dodaje przewidywany skład na wieczorny mecz przy absencji Tchouaméniego: Maignan; Koundé, Upamecano, Saliba, Digne; Koné, Rabiot; Dembélé, Olise, Barcola; Mbappé.

    https://www.realmadryt.pl/news/150392-rmc-tchouameni-nie-zagra-z-paragwajem-z-powodu-urazu
    [b]RMC: [color=#e91e8c]Tchouaméni nie zagra z Paragwajem z powodu urazu.[/color] Pomocnik Realu Madryt nie zagrał już z powodu problemów fizycznych w drugim meczu fazy grupowej. Teraz przez uraz wypada z wieczornego meczu 1/8 finału.[/b] RMC podało, że Aurélien Tchouaméni doznał urazu w przeddzień meczu 1/8 finału, w którym Francja zmierzy się z Paragwajem. Wicekapitan poczuł dyskomfort w udzie podczas piątkowego treningu i dlatego ma nie wystąpić dzisiaj wieczorem czasu polskiego przeciwko Paragwajowi w 1/8 finału mistrzostw świata w sobotę w Filadelfii (początek o 23:00 polskiego czasu). Dziennikarz Fabrice Hawkins dodaje, że jego przerwa w grze jest na ten moment szacowana na około cztery dni. Jeśli wszystko pójdzie dobrze, Aurélien powinien móc wrócić na ćwierćfinał (9 lipca z Kanadą lub Marokiem), oczywiście w przypadku awansu. Jego sytuacja będzie uważnie monitorowana przez sztab. Manu Koné jest typowany do zastąpienia go. Przypomnijmy, że gracz Królewskich nie zagrał już w drugim meczu grupowym z Irakiem, który odbył się 12 dni temu. Tamten uraz był jednak publicznie niesprecyzowany. Sam 26-latek na późniejszej konferencji prasowej mówił: „Zaskoczył mnie brak występu z Irakiem? Zawsze rozmawiam z trenerem, a poza tym dzień wcześniej nie trenowałem z powodu drobnego problemu fizycznego. Nie, nie było żadnego zaskoczenia“; „Jaki miałem problem fizyczny? Wszystko jest dobrze, teraz nie ma nic do zgłoszenia. Nie da się powiedzieć tego prościej“. RMC dodaje przewidywany skład na wieczorny mecz przy absencji Tchouaméniego: Maignan; Koundé, Upamecano, Saliba, Digne; Koné, Rabiot; Dembélé, Olise, Barcola; Mbappé. https://www.realmadryt.pl/news/150392-rmc-tchouameni-nie-zagra-z-paragwajem-z-powodu-urazu
    RMC: Tchouaméni nie zagra z Paragwajem z powodu urazu
    www.realmadryt.pl
    Kolejne problemy pomocnika Królewskich na mundialu
    1 4 5.8K
  • Mam pytanie, kto by wygrał w karnych?
    Arsenal z finału ligi mistrzów 25/26
    czy
    Hiszpania z mistrzostw świata 2022
    Mam pytanie, kto by wygrał w karnych? Arsenal z finału ligi mistrzów 25/26 czy Hiszpania z mistrzostw świata 2022
    1 1 3.2K
  • Santiago Bernabeu będzie gospodarzem finału Mistrzostw Świata 2030! 🔥😮

    🗞️ DiarioAS
    Santiago Bernabeu będzie gospodarzem finału Mistrzostw Świata 2030! 🔥😮 🗞️ DiarioAS
    1 2 1.4K
  • Nie udało się awansować do finału LM to mamy taki 🤪🤭🤦
    Co się odpierdala w tym klubie
    Nie udało się awansować do finału LM to mamy taki 🤪🤭🤦 Co się odpierdala w tym klubie
    1 1.6K
  • Kto awansuje do półfinału ?
    Kto awansuje do półfinału ?
    1 1 1.7K
  • 🚨 🇸🇮 Slavko Vincić - sędzia meczu Szwecja - Polska będzie ARBITREM GŁÓWNYM w rewanżu Bayernu z Realem Madryt w 1/4 finału LM!

    HIT LIGI MISTRZÓW DLA SŁOWEŃSKIEGO SĘDZIEGO 🔥
    🚨 🇸🇮 Slavko Vincić - sędzia meczu Szwecja - Polska będzie ARBITREM GŁÓWNYM w rewanżu Bayernu z Realem Madryt w 1/4 finału LM! HIT LIGI MISTRZÓW DLA SŁOWEŃSKIEGO SĘDZIEGO 🔥
    1 5 2.0K
  • 🚨💣 𝗢𝗙𝗜𝗖𝗝𝗔𝗟𝗡𝗜𝗘: Michael Oliver poprowadzi wtorkowy hit Ligi Mistrzów pomiędzy Realem Madryt a Bayernem Monachium.

    Oliver w przeszłości sędziował mecze obu drużyn z różnymi rozstrzygnięciami ⤵️

    🔥 Sytuacja którą źle wspominają kibice Juventusu, w której angielski arbiter przyznał rzut karny Realowi Madryt w 93. minucie drugiego meczu ćwierćfinału Ligi Mistrzów. Czerwona kartka dla Buffona, wielkie zamieszanie i pięć minut później Ronaldo strzela gola. Real awansował wygrywając 4:3 w dwumeczu.

    🇪🇺— Oliver sędziował także wiele spotkań z udziałem Bayernu. Tu raczej brak kontrowersji.

    🟨— Średnio 3.8–4.4 żółtych kartek na mecz LM
    ✅— znany z szybkiego reagowania dyscyplinarnego i wielkich decyzji w doliczonym czasie gry

    To będzie elektryzujący wieczór na Santiago Bernabeu 🍿
    🚨💣 𝗢𝗙𝗜𝗖𝗝𝗔𝗟𝗡𝗜𝗘: Michael Oliver poprowadzi wtorkowy hit Ligi Mistrzów pomiędzy Realem Madryt a Bayernem Monachium. Oliver w przeszłości sędziował mecze obu drużyn z różnymi rozstrzygnięciami ⤵️ 🔥 Sytuacja którą źle wspominają kibice Juventusu, w której angielski arbiter przyznał rzut karny Realowi Madryt w 93. minucie drugiego meczu ćwierćfinału Ligi Mistrzów. Czerwona kartka dla Buffona, wielkie zamieszanie i pięć minut później Ronaldo strzela gola. Real awansował wygrywając 4:3 w dwumeczu. 🇪🇺— Oliver sędziował także wiele spotkań z udziałem Bayernu. Tu raczej brak kontrowersji. 🟨— Średnio 3.8–4.4 żółtych kartek na mecz LM ✅— znany z szybkiego reagowania dyscyplinarnego i wielkich decyzji w doliczonym czasie gry To będzie elektryzujący wieczór na Santiago Bernabeu 🍿
    5 4.0K
  • The Killers – to zespół, który wystąpi podczas finału Ligi Mistrzów UEFA w Budapeszcie.


    @Rodra10_97
    The Killers – to zespół, który wystąpi podczas finału Ligi Mistrzów UEFA w Budapeszcie. @Rodra10_97
    1 1.1K
  • MATCHDAY! Real Madryt zmierzy się dzisiaj z Manchesterem City w meczu rewanżowym 1/8 finału Ligi Mistrzów. Po pierwszym meczu uzyskaliśmy wysoką przewagę wygrywając 3:0 po wspaniałym meczu Federico Valverde. Dziś na Etihad Stadium musimy wyjść skoncentrowani i skupieni na rywalu. Widzimy się o godzinie 21:00. ¡Hala Madrid!
    MATCHDAY! Real Madryt zmierzy się dzisiaj z Manchesterem City w meczu rewanżowym 1/8 finału Ligi Mistrzów. Po pierwszym meczu uzyskaliśmy wysoką przewagę wygrywając 3:0 po wspaniałym meczu Federico Valverde. Dziś na Etihad Stadium musimy wyjść skoncentrowani i skupieni na rywalu. Widzimy się o godzinie 21:00. ¡Hala Madrid!
    1 5 7.1K
  • ⚠️ Zawodnicy, którzy opuszczą hipotetyczny pierwszy mecz ćwierćfinału Ligi Mistrzów, jeśli jutro otrzymają żółtą kartkę:

    Vinicius
    Tchouameni
    Huijsen
    Carreras
    (Bellingham)
    ⚠️ Zawodnicy, którzy opuszczą hipotetyczny pierwszy mecz ćwierćfinału Ligi Mistrzów, jeśli jutro otrzymają żółtą kartkę: Vinicius Tchouameni Huijsen Carreras (Bellingham)
    4.2K
  • MATCHDAY! Po raz drugi w tym sezonie zmierzymy się z Manchesterem City. Tym razem stawką jest ćwierćfinał ligi mistrzów.
    Pierwszy mecz z dwóch 1/8 finału rozegramy na Estadio Santiago Bernabeu. Ostatnim razem przegraliśmy z nimi właśnie tutaj, więc dzisiaj chcemy wygranej, choć może być trudno przez to, że nie mamy dużej ilości piłkarzy. Widzimy się wieczorem o godzinie 21:00. ¡Hala Madrid!
    MATCHDAY! Po raz drugi w tym sezonie zmierzymy się z Manchesterem City. Tym razem stawką jest ćwierćfinał ligi mistrzów. Pierwszy mecz z dwóch 1/8 finału rozegramy na Estadio Santiago Bernabeu. Ostatnim razem przegraliśmy z nimi właśnie tutaj, więc dzisiaj chcemy wygranej, choć może być trudno przez to, że nie mamy dużej ilości piłkarzy. Widzimy się wieczorem o godzinie 21:00. ¡Hala Madrid!
    2 2.6K
  • Jaki obstawiacie dzisiaj wynik w rewanżu? Kto awansuje do finału?
    Jaki obstawiacie dzisiaj wynik w rewanżu? Kto awansuje do finału?
    1.5K
  • Real Madryt zagra w 1/8 finału Ligi Mistrzów z Manchesterem City.

    „Ah shit, here we go again…”
    Real Madryt zagra w 1/8 finału Ligi Mistrzów z Manchesterem City. „Ah shit, here we go again…”
    1 1 2.4K
  • Arsenal ma autostradę do półfinału
    Arsenal ma autostradę do półfinału
    2 2.3K
  • Thibaut Courtois o losowaniu 1/8 finału:

    - Wszyscy wiemy, że będzie to Manchester City. Wszyscy to wiedzą...

    ℹ️ Fabrizio Romano

    Znowu odgrzewany kotlet kolejny rok😵‍💫
    Thibaut Courtois o losowaniu 1/8 finału: - Wszyscy wiemy, że będzie to Manchester City. Wszyscy to wiedzą... ℹ️ Fabrizio Romano Znowu odgrzewany kotlet kolejny rok😵‍💫
    4 4 2.7K
  • MAMY TO!
    Królewscy pokonują Benficę wynikiem 3:1 w dwumeczu i meldują się w 1/8 finału Ligi Mistrzów!
    Jak myślicie - Sporting czy Manchester City?
    MAMY TO! Królewscy pokonują Benficę wynikiem 3:1 w dwumeczu i meldują się w 1/8 finału Ligi Mistrzów! Jak myślicie - Sporting czy Manchester City?
    2 1.7K
  • MATCHDAY! Real Madryt już dziś na Estadio Santiago Bernabeu rozegra mecz rewanżowy z Benficą Lizboną. W pierwszym meczu w Lizbonie wygraliśmy z portugalską drużyną 1:0 po bramce Viniciusa. Wieczorem również liczymy na wygraną i awans Realu do 1/8 finału Ligi Mistrzów. Widzimy się o 21:00. ¡Hala Madrid!
    MATCHDAY! Real Madryt już dziś na Estadio Santiago Bernabeu rozegra mecz rewanżowy z Benficą Lizboną. W pierwszym meczu w Lizbonie wygraliśmy z portugalską drużyną 1:0 po bramce Viniciusa. Wieczorem również liczymy na wygraną i awans Realu do 1/8 finału Ligi Mistrzów. Widzimy się o 21:00. ¡Hala Madrid!
    2 3.4K
  • Jak nastawienie przed półfinałami pucharu króla? Kto awansuje do finału?
    Jak nastawienie przed półfinałami pucharu króla? Kto awansuje do finału?
    1 1 2.1K
  • Czy nasz ukochany Real Madryt faktycznie stał się najbardziej antypatyczną drużyną na świecie?

    💥 Ostatnio kilku moich kumpli napisało do mnie: „Tomek, nie obraź się… Real Madryt to jeden z najlepszych klubów świata, ale stał się najbardziej antypatyczną drużyną na świecie .” I to zdanie zostało mi w głowie na długo. Bo brzmi jak połączenie szacunku z rezygnacją. Z jednej strony trofea, historia, Liga Mistrzów, legendy. Futbolowa arystokracja. Coraz więcej ludzi przestaje lubić naszą drużynę, nawet Ci niezależni kibice...

    💥 I problem nie polega na tym, że Real wygrywa. Waleczności da się zaakceptować. Problem polega na tym, że do wielkości doszło wieczne poczucie krzywdy. Każdy gwizdek to skandal, każda porażka to spisek, każda decyzja sędziego to dramat. Jakby gigant nagle zaczął zachowywać się jak obrażone dziecko. A co do madryckiej TV, wolę o tym nie myśleć...

    💥 Jeszcze w 2024 roku ten zespół wyglądał inaczej. Pamiętam sytuację z Viním i Bellinghamem zapytanymi o Złotą Piłkę. Jeden wskazywał drugiego. Zero ego. Zero walki o flesze. Czysta piłkarska dojrzałość. Dziś ten obraz już nie istnieje. Coś się po drodze rozsypało. I moim zdaniem winę ponoszą też Pérez i Ancelotti, którzy pozwolili, by szatnia za bardzo się rozpuściła.

    💥 Jestem kibicem Realu od 2006 roku. Widziałem bolesne porażki, słabe sezony, kompromitacje. Ale nigdy nie było mi wstyd aż do finału Pucharu Króla (zachowania Rudigera, Viniego i innych). Zachowanie piłkarzy przed końcem meczu było wstydem na cały świat. Brak klasy i szacunku...

    💥 Przyjście Xabiego Alonso miało być ratunkiem. Inteligentny, wymagający - student Mou, Ancelottiego i Guardioli. Początek był obiecujący, była seria zwycięstw, był pomysł. A potem przyszło El Clásico i scena z Viním schodzącym z boiska bez szacunku do trenera. Od tego momentu zaczęło pękać. Pojawiły się słabe wyniki, narzekania na metody, za długie analizy, niezadowolenie z pozycji. Szatnia zaczęła żyć własnym życiem.

    💥Alonso wiedział, że sportowo numerem jeden jest Mbappé. Problem w tym, że Vini nie chciał się z tym pogodzić. Do tego wymagające metody trenera, które nie wszystkim pasowały.

    💥 Ostatnią kroplą do czary goryczy jak Mbappé machnął ręką w stronę Alonso, bo nie chciał ustawić się w szpalerze. Wtedy było jasne: autorytet się kończy. Jeśli Alonso odszedł sam, to mu się nie dziwię.

    💥 Potem przyszedł Arbeloa. Człowiek Realu, wojownik, twardy charakter. A na konferencjach? Wazelina, przesłodzone pochwały, budowanie narracji pod jednego zawodnika. Obrzydliwe, niemęskie zachowanie Spartanina. Takie cyrki są niepasujące do klubu jakim jest Real. Czasem zastanawiam się, czy to nie element polityki Péreza, żeby „otulić” Viníciusa miłością i zatrzymać go kontraktem. Jeśli tak jest, to wszystko przeczy ideałom Realu.
    Bo Real zawsze miał jedną zasadę: nikt nie jest większy od klubu. Przekonali się o tym Cristiano i Ramos. Legendy. A mimo to musieli odejść. I właśnie to budowało wielkość tej instytucji.

    💥 Do tego wszystkiego Real gra coraz słabiej i mniej atrakcyjnie. Czasem mam wrażenie, że piłkarze nie grają taktycznie, tylko indywidualnie – każdy dla siebie, każdy dla własnej gwiazdy. I tak, serio, mam już dość szukania rzutów karnych w każdym meczu. Co spotkanie karny dla Królewskich? Przestało być śmieszne. Futbol to miała być przyjemność i kunszt, a nie permanentna kalkulacja i wymuszanie decyzji sędziego. Ten Real przestał fascynować stylem i kreatywnością.

    💥 Dziś Pérez musi się otrząsnąć. Bo historia Alonso pokazuje jasno: ta szatnia jest trudna. Nie pomoże już ani dobry wujek jak Ancelotti, ani dżentelmen jak Alonso. Real nie potrzebuje mediatora. Potrzebuje diabła. Kogoś, kto zrobi mentalny reset. Kogoś, kto bez wahania posadzi gwiazdę. Kogoś, kto nie da wejść w głowę. Tak, mówię o Jose Mourinho, chociaż rok, dwa lata. Tylko Perez musiałby pozwolić Mou, żeby robił swoje.

    💥 Niestety nasz Real stał się najbardziej antypatyczną drużyną z odklejoną telewizją klubową. Real bez charakteru to tylko bardzo drogi zespół w białych koszulkach.
    A ja, jako kibic od 2006 roku, wciąż wierzę, że Perez zrozumie błędu. Problemem jest ego szatni.

    💥 Reset mentalny lub czystka to jedyne opcje przywrócenia ustawień fabrycznych.

    Informacje: Tomek z Facebooka
    Czy nasz ukochany Real Madryt faktycznie stał się najbardziej antypatyczną drużyną na świecie? 💥 Ostatnio kilku moich kumpli napisało do mnie: „Tomek, nie obraź się… Real Madryt to jeden z najlepszych klubów świata, ale stał się najbardziej antypatyczną drużyną na świecie .” I to zdanie zostało mi w głowie na długo. Bo brzmi jak połączenie szacunku z rezygnacją. Z jednej strony trofea, historia, Liga Mistrzów, legendy. Futbolowa arystokracja. Coraz więcej ludzi przestaje lubić naszą drużynę, nawet Ci niezależni kibice... 💥 I problem nie polega na tym, że Real wygrywa. Waleczności da się zaakceptować. Problem polega na tym, że do wielkości doszło wieczne poczucie krzywdy. Każdy gwizdek to skandal, każda porażka to spisek, każda decyzja sędziego to dramat. Jakby gigant nagle zaczął zachowywać się jak obrażone dziecko. A co do madryckiej TV, wolę o tym nie myśleć... 💥 Jeszcze w 2024 roku ten zespół wyglądał inaczej. Pamiętam sytuację z Viním i Bellinghamem zapytanymi o Złotą Piłkę. Jeden wskazywał drugiego. Zero ego. Zero walki o flesze. Czysta piłkarska dojrzałość. Dziś ten obraz już nie istnieje. Coś się po drodze rozsypało. I moim zdaniem winę ponoszą też Pérez i Ancelotti, którzy pozwolili, by szatnia za bardzo się rozpuściła. 💥 Jestem kibicem Realu od 2006 roku. Widziałem bolesne porażki, słabe sezony, kompromitacje. Ale nigdy nie było mi wstyd aż do finału Pucharu Króla (zachowania Rudigera, Viniego i innych). Zachowanie piłkarzy przed końcem meczu było wstydem na cały świat. Brak klasy i szacunku... 💥 Przyjście Xabiego Alonso miało być ratunkiem. Inteligentny, wymagający - student Mou, Ancelottiego i Guardioli. Początek był obiecujący, była seria zwycięstw, był pomysł. A potem przyszło El Clásico i scena z Viním schodzącym z boiska bez szacunku do trenera. Od tego momentu zaczęło pękać. Pojawiły się słabe wyniki, narzekania na metody, za długie analizy, niezadowolenie z pozycji. Szatnia zaczęła żyć własnym życiem. 💥Alonso wiedział, że sportowo numerem jeden jest Mbappé. Problem w tym, że Vini nie chciał się z tym pogodzić. Do tego wymagające metody trenera, które nie wszystkim pasowały. 💥 Ostatnią kroplą do czary goryczy jak Mbappé machnął ręką w stronę Alonso, bo nie chciał ustawić się w szpalerze. Wtedy było jasne: autorytet się kończy. Jeśli Alonso odszedł sam, to mu się nie dziwię. 💥 Potem przyszedł Arbeloa. Człowiek Realu, wojownik, twardy charakter. A na konferencjach? Wazelina, przesłodzone pochwały, budowanie narracji pod jednego zawodnika. Obrzydliwe, niemęskie zachowanie Spartanina. Takie cyrki są niepasujące do klubu jakim jest Real. Czasem zastanawiam się, czy to nie element polityki Péreza, żeby „otulić” Viníciusa miłością i zatrzymać go kontraktem. Jeśli tak jest, to wszystko przeczy ideałom Realu. Bo Real zawsze miał jedną zasadę: nikt nie jest większy od klubu. Przekonali się o tym Cristiano i Ramos. Legendy. A mimo to musieli odejść. I właśnie to budowało wielkość tej instytucji. 💥 Do tego wszystkiego Real gra coraz słabiej i mniej atrakcyjnie. Czasem mam wrażenie, że piłkarze nie grają taktycznie, tylko indywidualnie – każdy dla siebie, każdy dla własnej gwiazdy. I tak, serio, mam już dość szukania rzutów karnych w każdym meczu. Co spotkanie karny dla Królewskich? Przestało być śmieszne. Futbol to miała być przyjemność i kunszt, a nie permanentna kalkulacja i wymuszanie decyzji sędziego. Ten Real przestał fascynować stylem i kreatywnością. 💥 Dziś Pérez musi się otrząsnąć. Bo historia Alonso pokazuje jasno: ta szatnia jest trudna. Nie pomoże już ani dobry wujek jak Ancelotti, ani dżentelmen jak Alonso. Real nie potrzebuje mediatora. Potrzebuje diabła. Kogoś, kto zrobi mentalny reset. Kogoś, kto bez wahania posadzi gwiazdę. Kogoś, kto nie da wejść w głowę. Tak, mówię o Jose Mourinho, chociaż rok, dwa lata. Tylko Perez musiałby pozwolić Mou, żeby robił swoje. 💥 Niestety nasz Real stał się najbardziej antypatyczną drużyną z odklejoną telewizją klubową. Real bez charakteru to tylko bardzo drogi zespół w białych koszulkach. A ja, jako kibic od 2006 roku, wciąż wierzę, że Perez zrozumie błędu. Problemem jest ego szatni. 💥 Reset mentalny lub czystka to jedyne opcje przywrócenia ustawień fabrycznych. Informacje: Tomek z Facebooka
    4 4.7K
  • Po przegranej w finale Superpucharu Hiszpanii, gramy mecz w 1/8 finału Pucharu Króla. Na wyjeździe zmierzymy się z Albacete będąc faworytami. Liczę dzisiaj na jakieś nowe twarze z akademii Realu Madryt. Widzimy sie o 21:00. ¡Hala Madrid!
    Po przegranej w finale Superpucharu Hiszpanii, gramy mecz w 1/8 finału Pucharu Króla. Na wyjeździe zmierzymy się z Albacete będąc faworytami. Liczę dzisiaj na jakieś nowe twarze z akademii Realu Madryt. Widzimy sie o 21:00. ¡Hala Madrid!
    2 3.2K
  • 🚨 Jeśli nie dojdzie do przełożenia meczu, Real Madryt będzie musiał rozegrać 5 meczów w ciągu 12 dni, jeśli zakwalifikuje się do finału Superpucharu:

    - Atlético Madryt w czwartek
    - Finał Superpucharu w niedzielę
    - Albacete w środę
    - Levante w sobotę
    - Monako we wtorek

    jest grubo :D niedługo będą grać codziennie
    🚨 Jeśli nie dojdzie do przełożenia meczu, Real Madryt będzie musiał rozegrać 5 meczów w ciągu 12 dni, jeśli zakwalifikuje się do finału Superpucharu: - Atlético Madryt w czwartek - Finał Superpucharu w niedzielę - Albacete w środę - Levante w sobotę - Monako we wtorek jest grubo :D niedługo będą grać codziennie
    2.2K
  • W 1/8 finału Pucharu Króla zagramy z Albacete Balompie (17. miejsce w Segunda Division).

    W tej drużynie gra Jesus Vallejo.
    W 1/8 finału Pucharu Króla zagramy z Albacete Balompie (17. miejsce w Segunda Division). W tej drużynie gra Jesus Vallejo.
    4 1 2 2.9K
  • Z dniem dzisiejszym zacznamy naszą przygodę w Pucharze Króla. W 1/16 finału zmierzymy się na wyjeździe z Talaverą. Nie powinien być to trudny mecz, więc skład powinien być zrotowany troche bardziej niż zazwyczaj. Widzimy się wieczorem o 21:00. ¡Hala Madrid!
    Z dniem dzisiejszym zacznamy naszą przygodę w Pucharze Króla. W 1/16 finału zmierzymy się na wyjeździe z Talaverą. Nie powinien być to trudny mecz, więc skład powinien być zrotowany troche bardziej niż zazwyczaj. Widzimy się wieczorem o 21:00. ¡Hala Madrid!
    4 3 4.5K
  • 🚨🌏 Liga Mistrzów 2025/26 w nowym wydaniu! 🤯

    Od sezonu 2025/26 KONIEC losowań decydujących o rewanżach u siebie...

    Teraz przewagę w rewanżach da faza ligowa:

    🏆 Top 2 – rewanż u siebie w każdej rundzie aż do finału

    🥉🥈 Miejsca 3–4 – rewanż u siebie w 1/8 i 1/4 finału

    🏅 Miejsca 5–8 – rewanż u siebie w 1/8 finału

    Klub, który wyeliminuje Top 4, przejmuje ich przewagę na kolejne rundy! 🔥

    Nowe zasady także w Lidze Europy i Konferencji Europy 🌍

    📆 Losowanie fazy ligowej: 28 sierpnia, 18:00 🕕

    ℹ️ FootballAutopsie
    🚨🌏 Liga Mistrzów 2025/26 w nowym wydaniu! 🤯 Od sezonu 2025/26 KONIEC losowań decydujących o rewanżach u siebie... Teraz przewagę w rewanżach da faza ligowa: 🏆 Top 2 – rewanż u siebie w każdej rundzie aż do finału 🥉🥈 Miejsca 3–4 – rewanż u siebie w 1/8 i 1/4 finału 🏅 Miejsca 5–8 – rewanż u siebie w 1/8 finału Klub, który wyeliminuje Top 4, przejmuje ich przewagę na kolejne rundy! 🔥 Nowe zasady także w Lidze Europy i Konferencji Europy 🌍 📆 Losowanie fazy ligowej: 28 sierpnia, 18:00 🕕 ℹ️ FootballAutopsie
    3 2.6K
  • 🇪🇦🤑 Łączna premia wynosząca 280 tysięcy euro została przyznana każdemu zawodnikowi Realu Madryt za grę w Klubowych Mistrzostwach Świata!

    ➡️ Kapitanowie Realu Madryt wynegocjowali kwotę:

    ✅️ 50 tysięcy euro dla każdego zawodnika pierwszej drużyny, który przeszedł fazę grupową
    ✅️ 80 tysięcy euro za 1/8 finału
    ✅️ 150 tysięcy euro za dotarcie do półfinału

    ℹ️ Marca
    🇪🇦🤑 Łączna premia wynosząca 280 tysięcy euro została przyznana każdemu zawodnikowi Realu Madryt za grę w Klubowych Mistrzostwach Świata! ➡️ Kapitanowie Realu Madryt wynegocjowali kwotę: ✅️ 50 tysięcy euro dla każdego zawodnika pierwszej drużyny, który przeszedł fazę grupową ✅️ 80 tysięcy euro za 1/8 finału ✅️ 150 tysięcy euro za dotarcie do półfinału ℹ️ Marca
    2 2.2K
  • Łączna premia wynosząca 280,000€ została przyznana każdemu zawodnikowi Realu Madryt podczas KMŚ.

    Kapitanowie Realu Madryt wynegocjowali kwotę:

    • 50,000€ dla każdego zawodnika pierwszej drużyny, który przeszedł fazę grupową
    • 80,000€ za 1/8 finału
    • 150,000€ za dotarcie do półfinału

    ℹ️ MARCA
    Łączna premia wynosząca 280,000€ została przyznana każdemu zawodnikowi Realu Madryt podczas KMŚ. Kapitanowie Realu Madryt wynegocjowali kwotę: • 50,000€ dla każdego zawodnika pierwszej drużyny, który przeszedł fazę grupową • 80,000€ za 1/8 finału • 150,000€ za dotarcie do półfinału ℹ️ MARCA
    2.8K
  • 🚨 Florentino Pérez szykuje tajny ruch transferowy!

    Na celowniku znalazł się zawodnik z finału Ligi Narodów, ale nie jest to Nico Williams! 🇵🇹🇪🇸

    🗞️ Info podał Joaquín Maroto z "AS".

    Jak myślicie kto to może być chłopaki?? 👀
    🚨 Florentino Pérez szykuje tajny ruch transferowy! Na celowniku znalazł się zawodnik z finału Ligi Narodów, ale nie jest to Nico Williams! 🇵🇹🇪🇸 🗞️ Info podał Joaquín Maroto z "AS". Jak myślicie kto to może być chłopaki?? 👀
    1.4K
  • Witam,mekambe dowozie francje do finału?
    Pozdro
    Witam,mekambe dowozie francje do finału? Pozdro
    2 1.6K
  • Witam wszystkich jaki wynik dzisiejszego finału ligi mistrzów obstawiacie?
    Witam wszystkich jaki wynik dzisiejszego finału ligi mistrzów obstawiacie?
    1 1.5K
  • Maciej Maciak zwycięzca pierwszego półfinału ligi mistrzów, gratulacje!👊👊👊
    Maciej Maciak zwycięzca pierwszego półfinału ligi mistrzów, gratulacje!👊👊👊
    1 1 1.8K
  • podobno RFEF ma odsunąć De Burgosa Bengoetxea i Fuertesa od sędziowania finału
    podobno RFEF ma odsunąć De Burgosa Bengoetxea i Fuertesa od sędziowania finału
    1.3K
  • OFICJALNIE: Real Madryt uważa za niedopuszczalne publiczne oświadczenia złożone dziś przez sędziów wyznaczonych na finał Pucharu Króla, który odbędzie się jutro 26 kwietnia 2025 roku.

    Oświadczenia te, które w zaskakujący sposób skupiły uwagę na nagraniach wideo mediów chronionych wolnością słowa, takich jak RealMadrid TV, dokonane z premedytacją 24 godziny wcześniej przeciwko jednemu z uczestników finału, po raz kolejny pokazują wyraźną i oczywistą niechęć tych sędziów wobec Realu Madryt.

    Jeszcze bardziej zaskakujące są wypowiedzi w tonie groźby, nawiązujące do jedności sędziów, zapowiadające rzekome środki lub działania, które są dalekie od zasad uczciwości, obiektywizmu i bezstronności, które powinny panować na kilka godzin przed wydarzeniem piłkarskim, które skupia uwagę setek milionów ludzi na całym świecie.

    Biorąc pod uwagę powagę tego, co się stało, Real Madryt ma nadzieję, że osoby odpowiedzialne za RFEF oraz zawód sędziego podejmą odpowiednie działania, przyjmując odpowiednie środki w obronie prestiżu instytucji, które reprezentują.
    OFICJALNIE: Real Madryt uważa za niedopuszczalne publiczne oświadczenia złożone dziś przez sędziów wyznaczonych na finał Pucharu Króla, który odbędzie się jutro 26 kwietnia 2025 roku. Oświadczenia te, które w zaskakujący sposób skupiły uwagę na nagraniach wideo mediów chronionych wolnością słowa, takich jak RealMadrid TV, dokonane z premedytacją 24 godziny wcześniej przeciwko jednemu z uczestników finału, po raz kolejny pokazują wyraźną i oczywistą niechęć tych sędziów wobec Realu Madryt. Jeszcze bardziej zaskakujące są wypowiedzi w tonie groźby, nawiązujące do jedności sędziów, zapowiadające rzekome środki lub działania, które są dalekie od zasad uczciwości, obiektywizmu i bezstronności, które powinny panować na kilka godzin przed wydarzeniem piłkarskim, które skupia uwagę setek milionów ludzi na całym świecie. Biorąc pod uwagę powagę tego, co się stało, Real Madryt ma nadzieję, że osoby odpowiedzialne za RFEF oraz zawód sędziego podejmą odpowiednie działania, przyjmując odpowiednie środki w obronie prestiżu instytucji, które reprezentują.
    1 2.3K
  • 🚨Real Madryt rozważa powrót do domu
    I nie zagranie finału Copa del Rey 😮
    Czy królewscy oddadzą mecz walkowerem? 🤔
    ℹ️Fabrizio Romano
    🚨Real Madryt rozważa powrót do domu I nie zagranie finału Copa del Rey 😮 Czy królewscy oddadzą mecz walkowerem? 🤔 ℹ️Fabrizio Romano
    1 2 1.6K
  • Florentino Perez nie weźmie udziału w dzisiejszej oficjalnej uroczystej kolacji z okazji finału Pucharu Króla.
    Florentino Perez nie weźmie udziału w dzisiejszej oficjalnej uroczystej kolacji z okazji finału Pucharu Króla.
    1 957
  • Kto powinien objąć Real Madryt od sezonu 2025/26?

    Są trzy nazwiska, które realnie powinny być brane pod uwagę:

    1. Jürgen Klopp

    Pojawiły się plotki, że nie czuje się najlepiej w roli dyrektora sportowego Red Bulla. Dla mnie to jednak bardziej medialne podgrzewanie tematu niż realne przesłanki – klasyczne zasłanianie decyzji zarządu, żeby nie wyglądało, że coś poszło nie tak.

    2. Xabi Alonso

    Dla mnie to absolutny numer jeden. Priorytet. Teksty, że "gra tylko trójką z tyłu", są totalnie oderwane od rzeczywistości. To elastyczny trener, który potrafi dostosować się do kadry. W drugim zespole Realu Sociedad San Sebastián grał czwórką w obronie. Wie, co robi, i rozumie Real od środka.

    3. Santiago Solari

    Może być dobrym przejściowym rozwiązaniem – na sezon 2025/26. Ktoś, kto da szansę młodym, dociągnie klub do ćwierćfinału Ligi Mistrzów, powalczy o wicemistrza i może zgarnie Puchar Króla. Lecz na sezon 26/27 jednak trzeba sięgnąć po trenera z topu.
    Kto powinien objąć Real Madryt od sezonu 2025/26? Są trzy nazwiska, które realnie powinny być brane pod uwagę: 1. Jürgen Klopp Pojawiły się plotki, że nie czuje się najlepiej w roli dyrektora sportowego Red Bulla. Dla mnie to jednak bardziej medialne podgrzewanie tematu niż realne przesłanki – klasyczne zasłanianie decyzji zarządu, żeby nie wyglądało, że coś poszło nie tak. 2. Xabi Alonso Dla mnie to absolutny numer jeden. Priorytet. Teksty, że "gra tylko trójką z tyłu", są totalnie oderwane od rzeczywistości. To elastyczny trener, który potrafi dostosować się do kadry. W drugim zespole Realu Sociedad San Sebastián grał czwórką w obronie. Wie, co robi, i rozumie Real od środka. 3. Santiago Solari Może być dobrym przejściowym rozwiązaniem – na sezon 2025/26. Ktoś, kto da szansę młodym, dociągnie klub do ćwierćfinału Ligi Mistrzów, powalczy o wicemistrza i może zgarnie Puchar Króla. Lecz na sezon 26/27 jednak trzeba sięgnąć po trenera z topu.
    3 3 1.3K
  • 🚨🚨🚨 Ricardo de Burgos sędzią głównym finału Pucharu Króla.
    🚨🚨🚨 Ricardo de Burgos sędzią głównym finału Pucharu Króla.
    2 1 2 2.4K
  • UEFA wyznaczyła Irfana Peljto na sędziego pierwszego meczu ćwierćfinału Ligi Mistrzów pomiędzy Realem Madryt a Arsenalem ⚽️

    40-letni arbiter z Sarajewa sędziował nam w przeszłości mecz 1/8 Lipsk – Real.
    UEFA wyznaczyła Irfana Peljto na sędziego pierwszego meczu ćwierćfinału Ligi Mistrzów pomiędzy Realem Madryt a Arsenalem ⚽️ 40-letni arbiter z Sarajewa sędziował nam w przeszłości mecz 1/8 Lipsk – Real.
    2 1.0K


  • REMISUJEMY 4-4 NA BERNABEU Z REALEM SOCIEDAD I OSTATECZNIE AWANSUJEMY DO FINAŁU PUCHARU KRÓLA!!

    Absolutnie szalone zawody oglądaliśmy dzisiejszego wieczoru w Madrycie, totalny rollercoaster emocjonalny od bycia jedną nogą poza finałem po dwóch samobójach Alaby w regulaminowym czasie aż po bramce pod koniec dogrywki Rudigera.

    Dzisiaj wyłoni się drugi finalista Pucharu Króla a będzie to Atletico bądź FC Barcelona.

    Wrażenia po meczu!?
    REMISUJEMY 4-4 NA BERNABEU Z REALEM SOCIEDAD I OSTATECZNIE AWANSUJEMY DO FINAŁU PUCHARU KRÓLA!! Absolutnie szalone zawody oglądaliśmy dzisiejszego wieczoru w Madrycie, totalny rollercoaster emocjonalny od bycia jedną nogą poza finałem po dwóch samobójach Alaby w regulaminowym czasie aż po bramce pod koniec dogrywki Rudigera. Dzisiaj wyłoni się drugi finalista Pucharu Króla a będzie to Atletico bądź FC Barcelona. Wrażenia po meczu!?
    1.5K
  • .Ekipę Realu Madryt po przerwie reprezentacyjnej czeka ciężki terminarz.

    - 29.03 vs Leganes 🏠
    - 01.04 vs Real Sociedad 🏠 (Rewanż półfinału Pucharu Króla)
    - 05.04 vs Valencia 🏠
    - 08.04 vs Arsenal ✈️ (Ćwierćfinał Ligi Mistrzów)
    - 13.04 vs Alaves ✈️
    - 16.04 vs Arsenal 🏠 (Rewanż ćwierćfinału Ligi Mistrzów)
    - 20.04 vs Athletic 🏠
    - 23.04 vs Getafe ✈️
    - 26.04 - Ewentualny finał Pucharu Króla na Estadio La Cartuja w Sevilli

    Na przestrzeni 29 dni zawodnicy Carlo Ancelottiego zagrają 8 lub 9 spotkań na 3 frontach. Będzie to absolutnie kluczowy miesiąc i ogromne wyzwanie dla piłkarzy i sztabu szkoleniowego. Biorąc pod uwagę problemy z kontuzjami i ogromne zmęczenie piłkarzy, odpowiednie zarządzanie kadrą będzie niezbędne.
    .Ekipę Realu Madryt po przerwie reprezentacyjnej czeka ciężki terminarz. - 29.03 vs Leganes 🏠 - 01.04 vs Real Sociedad 🏠 (Rewanż półfinału Pucharu Króla) - 05.04 vs Valencia 🏠 - 08.04 vs Arsenal ✈️ (Ćwierćfinał Ligi Mistrzów) - 13.04 vs Alaves ✈️ - 16.04 vs Arsenal 🏠 (Rewanż ćwierćfinału Ligi Mistrzów) - 20.04 vs Athletic 🏠 - 23.04 vs Getafe ✈️ - 26.04 - Ewentualny finał Pucharu Króla na Estadio La Cartuja w Sevilli Na przestrzeni 29 dni zawodnicy Carlo Ancelottiego zagrają 8 lub 9 spotkań na 3 frontach. Będzie to absolutnie kluczowy miesiąc i ogromne wyzwanie dla piłkarzy i sztabu szkoleniowego. Biorąc pod uwagę problemy z kontuzjami i ogromne zmęczenie piłkarzy, odpowiednie zarządzanie kadrą będzie niezbędne.
    1 1 3.4K
  • Ekipę Realu Madryt po przerwie reprezentacyjnej czeka ciężki terminarz.

    - 29.03 vs Leganes 🏠
    - 01.04 vs Real Sociedad 🏠 (Rewanż półfinału Pucharu Króla)
    - 05.04 vs Valencia 🏠
    - 08.04 vs Arsenal ✈️ (Ćwierćfinał Ligi Mistrzów)
    - 13.04 vs Alaves ✈️
    - 16.04 vs Arsenal 🏠 (Rewanż ćwierćfinału Ligi Mistrzów)
    - 20.04 vs Athletic 🏠
    - 23.04 vs Getafe ✈️
    - 26.04 - Ewentualny finał Pucharu Króla na Estadio La Cartuja w Sevilli

    Na przestrzeni 29 dni zawodnicy Carlo Ancelottiego zagrają 8 lub 9 spotkań na 3 frontach. Będzie to absolutnie kluczowy miesiąc i ogromne wyzwanie dla piłkarzy i sztabu szkoleniowego. Biorąc pod uwagę problemy z kontuzjami i ogromne zmęczenie piłkarzy, odpowiednie zarządzanie kadrą będzie niezbędne.
    Ekipę Realu Madryt po przerwie reprezentacyjnej czeka ciężki terminarz. - 29.03 vs Leganes 🏠 - 01.04 vs Real Sociedad 🏠 (Rewanż półfinału Pucharu Króla) - 05.04 vs Valencia 🏠 - 08.04 vs Arsenal ✈️ (Ćwierćfinał Ligi Mistrzów) - 13.04 vs Alaves ✈️ - 16.04 vs Arsenal 🏠 (Rewanż ćwierćfinału Ligi Mistrzów) - 20.04 vs Athletic 🏠 - 23.04 vs Getafe ✈️ - 26.04 - Ewentualny finał Pucharu Króla na Estadio La Cartuja w Sevilli Na przestrzeni 29 dni zawodnicy Carlo Ancelottiego zagrają 8 lub 9 spotkań na 3 frontach. Będzie to absolutnie kluczowy miesiąc i ogromne wyzwanie dla piłkarzy i sztabu szkoleniowego. Biorąc pod uwagę problemy z kontuzjami i ogromne zmęczenie piłkarzy, odpowiednie zarządzanie kadrą będzie niezbędne.
    2 3.8K
  • Dobra jestem i oglądam przyszłego finalistę finału LM
    Dobra jestem i oglądam przyszłego finalistę finału LM
    1 2.4K
  • Dokładnie 3 lata temu Karim Benzema strzelił kultowego już hat-tricka zapewniając nam awans do ćwierćfinału LM!💫

    Oczywiście warto dodać, że w pewnym momencie PSG prowadziło 0:2 w dwumeczu.
    Dokładnie 3 lata temu Karim Benzema strzelił kultowego już hat-tricka zapewniając nam awans do ćwierćfinału LM!💫 Oczywiście warto dodać, że w pewnym momencie PSG prowadziło 0:2 w dwumeczu.
    1 1.1K
  • Koniec Real Madryt Wygrywa z Realem Sociedad 1:0 dobry mecz z obu stron bardzo dobry mecz Endricka Lunin zagrał świetny mecz na bramce Tchouameni w końcu pokazuje dobrą grę Najgorsza Gra Güller który nie wyróżniał się niczym jakby bał się grać do przodu cały czas jak miał piłkę po za jedną akcją to wycofywał do tyłu odrazu Real mofg wygrać ten mecz wyższym wynikiem Np strzał Endricka w poprzeczkę czy strzał Viniciusa i Bellinghama po rykoszczecie skromne zwycięstwo może dać już nam awans do finału i myślę że mecz na Bernabeu to będzie formalność
    Koniec Real Madryt Wygrywa z Realem Sociedad 1:0 dobry mecz z obu stron bardzo dobry mecz Endricka Lunin zagrał świetny mecz na bramce Tchouameni w końcu pokazuje dobrą grę Najgorsza Gra Güller który nie wyróżniał się niczym jakby bał się grać do przodu cały czas jak miał piłkę po za jedną akcją to wycofywał do tyłu odrazu Real mofg wygrać ten mecz wyższym wynikiem Np strzał Endricka w poprzeczkę czy strzał Viniciusa i Bellinghama po rykoszczecie skromne zwycięstwo może dać już nam awans do finału i myślę że mecz na Bernabeu to będzie formalność
    1 813
More Results
Polecane wątki
Ładowanie...
Postaw kawkę, wariacie
Ostatnie komentarze
Ładowanie...
Najczęściej lajkowani
Ładowanie...
Top postersów
Ładowanie...
Kogo obserwują?
Ładowanie...