• @Sheraldinho: jakie to ma znaczenie czy dziewczyna ma 12, 13, 14, 15, 16 czy 17 lat w obliczu tych wszystkich obrzydliwych rzeczy które @Iguanai wysyłał do kobiet

    No ma - odróżnia to obrzydliwego pedo od obrzydliwego zboczeńca niePedo.

    To ważne akurat.
    [Sheraldinho]: jakie to ma znaczenie czy dziewczyna ma 12, 13, 14, 15, 16 czy 17 lat w obliczu tych wszystkich obrzydliwych rzeczy które [Iguanai] wysyłał do kobiet No ma - odróżnia to obrzydliwego pedo od obrzydliwego zboczeńca niePedo. To ważne akurat.
    10 1 5.6K
  • El Debate: Koniec taryfy ulgowej, Mourinho szykuje zmiany
    José Mourinho zamierza zwiększyć rywalizację o miejsca w składzie i przestać stosować taryfę ulgową wobec zawodników, którzy nie spełniają oczekiwań. Pierwszym sygnałem zmian ma być występ Yana Diomandé od pierwszej minuty przeciwko Villarrealowi. Intensywny październikowy terminarz da szanse całej kadrze, a forma piłkarzy zdecyduje o wyborze jedenastki na Klasyk na Camp Nou.

    Nadstawiał karku za swoich podopiecznych, a teraz prosi, by oni nadstawili karku za niego, taki przekaz wysyła Tomás González-Martín z El Debate. José Mourinho bronił swoich piłkarzy, aby krytyka kierowała się na niego, ale dwie porażki sprawiły, że madridismo domaga się od niego zmian w składzie. Real Madryt zasłużył na zwycięstwo z Betisem, ale Mbappé i Vinícius strzelali pustkami, przez co jego zespół przegrał mecz. Przegrana na Metropolitano była drugą w ciągu dwóch miesięcy i ten zły wynik już zwiastuje punkt zwrotny. Sędziowanie było decydujące, owszem, a w normalnych warunkach Real Madryt pokonałby Atlético. To prawda. Skoro jednak mówimy prawdę, surowa analiza Mourinho wskazuje, że gdyby jego podopieczni zagrali dobrze, to zdobyliby punkt albo wygrali nawet ze znanym dobrze Trujillo na VAR-ze. Portugalczyk wie, że jego zespołowi zabrakło jakości piłkarskiej. Że pewnych rzeczy brakuje. I że musi zmienić głównych bohaterów.

    Pomijając aspekt sędziowski, Portugalczyk oznajmił, że skończyła się taryfa ulgowa, informuje dziennikarz. Nie będzie już szedł na ustępstwa wobec żadnego piłkarza, ponieważ jeśli niektórzy nie wywiązują się ze swoich zadań na boisku, krytyka zaczyna uderzać w niego. A na to już nie pozwoli. Miarka się przebrała. Obdarzył grupę zawodników zaufaniem, zapewniając im miejsce w podstawowym składzie, a od teraz będzie wymieniał tych, którzy nie spełniają oczekiwań i wprowadzał do jedenastki tych, którzy zasługują na więcej gry.

    To kibice Realu Madryt domagają się od niego stosowania zasady, że grają najlepsi. To oni mówią, by wystawiał tych, którzy są w najlepszej formie i przestał utrzymywać w jedenastce zawodników, którzy są i byli bardzo ważni, ale obecnie nie prezentują dobrego poziomu. Tak właśnie będzie postępował od teraz. Skończyła się taryfa ulgowa. Od tej chwili trzeba zdawać egzamin w każdym meczu.

    Pierwszą konsekwencją końca taryfy ulgowej będzie występ Yana Diomandé w podstawowym składzie przeciwko Villarrealowi, podkreśla Tomás González-Martín. Vinícius wróci po meczach Brazylii w Azji i Oceanii. Tym bardziej logiczne będzie, by napastnik, który spisywał się najlepiej w trzech ostatnich meczach, czyli Iworyjczyk, zagrał od pierwszej minuty. Będzie to pierwszy wyrazisty ruch potwierdzający, że w Realu Madryt zaczyna obowiązywać zasada przyznawania miejsc za zasługi. Oczywiście Vinícius wróci na swoją pozycję i być może nastąpi to już w spotkaniu Ligi Mistrzów z Romą, które odbędzie się cztery dni później, ale ten krok naprzód młodego Afrykanina obrazuje zmianę, którą Mourinho chce zacząć wprowadzać.

    Diomandé zasługuje na grę, również Bernardo zasługuje na grę. Sam Vinícius i inni teoretycznie podstawowi zawodnicy wiedzą, że nie spisywali się tak, jak powinni, że ich pozycja się chwieje i że nie mają zapewnionego miejsca w jedenastce. W tym tkwi sedno sprawy: kilku piłkarzy dostrzega, że inni zawodnicy naciskają na większy udział w grze, wykazując się bardzo pozytywnym nastawieniem.

    Mourinho traktuje to stopniowe wprowadzanie zasady przyznawania miejsc za zasługi jako ostrzeżenie dla teoretycznie podstawowych zawodników. To bodziec, by podnieśli swój poziom, ponieważ inni walczą o odebranie im miejsca. Trener nie stworzy kolejnej stałej jedenastki, która oznaczałaby ponowne zamknięcie się w sztywnym schemacie. Od teraz zamierza znacznie szerzej rotować składem, ponieważ jest cała grupa piłkarzy zasługujących na grę. Diomandé, Bernardo, Brahim, Espí, Rüdiger i Carreras domagają się miejsca. A ta rywalizacja będzie poważnym sygnałem alarmowym dla Huijsena, Cucurelli, Tchouaméniego, Valverde, Gülera czy Viníciusa, by poprawili swoją grę, wymienia Hiszpan.

    Portugalski szkoleniowiec pobudza rywalizację, a po przerwie na kadry nadchodzi maraton spotkań co cztery dni, który zapewni szanse całej kadrze. Połowa zespołu przebywa na zgrupowaniach reprezentacji, ale druga połowa została w domu i ciężko pracuje, aby móc rywalizować na wysokim poziomie przy napiętym październikowym terminarzu. Mourinho mocno ich przyciska, ponieważ nie mogą już sobie pozwolić na kolejne potknięcia.

    Piłkarze wiedzą, że muszą zareagować, ponieważ te dwie ligowe porażki wywołały wśród kibiców rezygnację. Portugalczyk odbył z nimi dogłębne rozmowy i obecnie pracuje pod względem sportowym i psychologicznym z połową kadry znajdującą się w Valdebebas. Sztab szkoleniowy przygotował dla każdego zawodnika indywidualny okres przygotowawczy, aby osiągnęli najlepszą formę dzięki osobistej pracy, której celem jest doprowadzenie każdego piłkarza do idealnej dyspozycji fizycznej. Trzy tygodnie to pełnoprawny okres przygotowawczy.

    Jego podopieczni wiedzą, o jaką stawkę grają. Zawiedli w dwóch spotkaniach, a Barcelona nie zgubiła ani p;unktu, odkładając na bok pomoc sędziowską dla jednych i krzywdzące decyzje wobec drugich, które mają fundamentalne znaczenie dla wyjaśnienia tej 6-punktowej różnicy, równie fikcyjnej, co rzeczywistej, analizuje dziennikarz. To wszystko prawda, podobnie jak to, że kilku piłkarzy Realu Madryt nie prezentowało oczekiwanego poziomu. I było to bardziej widoczne, ponieważ ten spadek dyspozycji dotknął jednocześnie około sześciu zawodników. Przy jednym czy dwóch tego nie widać. Przy sześciu już tak. Wyzwaniem Mou jest doprowadzenie wszystkich na wyższy poziom i sprawienie, by niezależnie od tego, kto zagra w danym meczu — teoretyczni rezerwowi czy teoretycznie podstawowi zawodnicy — piłkarze wychodzący na boisko podnosili obecny poziom Realu Madryt. Sytuacja sprzyja maksymalnej rywalizacji wewnętrznej.

    Przekaz, który trener wyraża słowami i działaniami, jest bardzo jasny: „Zawsze was broniłem, szczególnie po porażkach z Betisem i Atlético”. Sędziowanie było dramatyczne, owszem. Ale teraz „trzeba grać lepiej”. Na wszelkie sposoby przekazuje im, że teraz to oni muszą bronić trenera swoimi występami. Zrobić krok naprzód. A kto nie będzie spełniał oczekiwań, straci miejsce na rzecz kogoś innego. Wobec nikogo nie będzie taryfy ulgowej. Real Madryt nie może dłużej czekać.

    https://www.realmadryt.pl/news/152744-el-debate-koniec-taryfy-ulgowej-mourinho-szykuje-zmiany

    [b]El Debate: Koniec taryfy ulgowej, Mourinho szykuje zmiany[/b] José Mourinho zamierza zwiększyć rywalizację o miejsca w składzie i przestać stosować taryfę ulgową wobec zawodników, którzy nie spełniają oczekiwań. Pierwszym sygnałem zmian ma być występ Yana Diomandé od pierwszej minuty przeciwko Villarrealowi. Intensywny październikowy terminarz da szanse całej kadrze, a forma piłkarzy zdecyduje o wyborze jedenastki na Klasyk na Camp Nou. Nadstawiał karku za swoich podopiecznych, a teraz prosi, by oni nadstawili karku za niego, taki przekaz wysyła Tomás González-Martín z El Debate. José Mourinho bronił swoich piłkarzy, aby krytyka kierowała się na niego, ale dwie porażki sprawiły, że madridismo domaga się od niego zmian w składzie. Real Madryt zasłużył na zwycięstwo z Betisem, ale Mbappé i Vinícius strzelali pustkami, przez co jego zespół przegrał mecz. Przegrana na Metropolitano była drugą w ciągu dwóch miesięcy i ten zły wynik już zwiastuje punkt zwrotny. Sędziowanie było decydujące, owszem, a w normalnych warunkach Real Madryt pokonałby Atlético. To prawda. Skoro jednak mówimy prawdę, surowa analiza Mourinho wskazuje, że gdyby jego podopieczni zagrali dobrze, to zdobyliby punkt albo wygrali nawet ze znanym dobrze Trujillo na VAR-ze. Portugalczyk wie, że jego zespołowi zabrakło jakości piłkarskiej. Że pewnych rzeczy brakuje. I że musi zmienić głównych bohaterów. Pomijając aspekt sędziowski, Portugalczyk oznajmił, że skończyła się taryfa ulgowa, informuje dziennikarz. Nie będzie już szedł na ustępstwa wobec żadnego piłkarza, ponieważ jeśli niektórzy nie wywiązują się ze swoich zadań na boisku, krytyka zaczyna uderzać w niego. A na to już nie pozwoli. Miarka się przebrała. Obdarzył grupę zawodników zaufaniem, zapewniając im miejsce w podstawowym składzie, a od teraz będzie wymieniał tych, którzy nie spełniają oczekiwań i wprowadzał do jedenastki tych, którzy zasługują na więcej gry. To kibice Realu Madryt domagają się od niego stosowania zasady, że grają najlepsi. To oni mówią, by wystawiał tych, którzy są w najlepszej formie i przestał utrzymywać w jedenastce zawodników, którzy są i byli bardzo ważni, ale obecnie nie prezentują dobrego poziomu. Tak właśnie będzie postępował od teraz. Skończyła się taryfa ulgowa. Od tej chwili trzeba zdawać egzamin w każdym meczu. Pierwszą konsekwencją końca taryfy ulgowej będzie występ Yana Diomandé w podstawowym składzie przeciwko Villarrealowi, podkreśla Tomás González-Martín. Vinícius wróci po meczach Brazylii w Azji i Oceanii. Tym bardziej logiczne będzie, by napastnik, który spisywał się najlepiej w trzech ostatnich meczach, czyli Iworyjczyk, zagrał od pierwszej minuty. Będzie to pierwszy wyrazisty ruch potwierdzający, że w Realu Madryt zaczyna obowiązywać zasada przyznawania miejsc za zasługi. Oczywiście Vinícius wróci na swoją pozycję i być może nastąpi to już w spotkaniu Ligi Mistrzów z Romą, które odbędzie się cztery dni później, ale ten krok naprzód młodego Afrykanina obrazuje zmianę, którą Mourinho chce zacząć wprowadzać. Diomandé zasługuje na grę, również Bernardo zasługuje na grę. Sam Vinícius i inni teoretycznie podstawowi zawodnicy wiedzą, że nie spisywali się tak, jak powinni, że ich pozycja się chwieje i że nie mają zapewnionego miejsca w jedenastce. W tym tkwi sedno sprawy: kilku piłkarzy dostrzega, że inni zawodnicy naciskają na większy udział w grze, wykazując się bardzo pozytywnym nastawieniem. Mourinho traktuje to stopniowe wprowadzanie zasady przyznawania miejsc za zasługi jako ostrzeżenie dla teoretycznie podstawowych zawodników. To bodziec, by podnieśli swój poziom, ponieważ inni walczą o odebranie im miejsca. Trener nie stworzy kolejnej stałej jedenastki, która oznaczałaby ponowne zamknięcie się w sztywnym schemacie. Od teraz zamierza znacznie szerzej rotować składem, ponieważ jest cała grupa piłkarzy zasługujących na grę. Diomandé, Bernardo, Brahim, Espí, Rüdiger i Carreras domagają się miejsca. A ta rywalizacja będzie poważnym sygnałem alarmowym dla Huijsena, Cucurelli, Tchouaméniego, Valverde, Gülera czy Viníciusa, by poprawili swoją grę, wymienia Hiszpan. Portugalski szkoleniowiec pobudza rywalizację, a po przerwie na kadry nadchodzi maraton spotkań co cztery dni, który zapewni szanse całej kadrze. Połowa zespołu przebywa na zgrupowaniach reprezentacji, ale druga połowa została w domu i ciężko pracuje, aby móc rywalizować na wysokim poziomie przy napiętym październikowym terminarzu. Mourinho mocno ich przyciska, ponieważ nie mogą już sobie pozwolić na kolejne potknięcia. Piłkarze wiedzą, że muszą zareagować, ponieważ te dwie ligowe porażki wywołały wśród kibiców rezygnację. Portugalczyk odbył z nimi dogłębne rozmowy i obecnie pracuje pod względem sportowym i psychologicznym z połową kadry znajdującą się w Valdebebas. Sztab szkoleniowy przygotował dla każdego zawodnika indywidualny okres przygotowawczy, aby osiągnęli najlepszą formę dzięki osobistej pracy, której celem jest doprowadzenie każdego piłkarza do idealnej dyspozycji fizycznej. Trzy tygodnie to pełnoprawny okres przygotowawczy. Jego podopieczni wiedzą, o jaką stawkę grają. Zawiedli w dwóch spotkaniach, a Barcelona nie zgubiła ani p;unktu, odkładając na bok pomoc sędziowską dla jednych i krzywdzące decyzje wobec drugich, które mają fundamentalne znaczenie dla wyjaśnienia tej 6-punktowej różnicy, równie fikcyjnej, co rzeczywistej, analizuje dziennikarz. To wszystko prawda, podobnie jak to, że kilku piłkarzy Realu Madryt nie prezentowało oczekiwanego poziomu. I było to bardziej widoczne, ponieważ ten spadek dyspozycji dotknął jednocześnie około sześciu zawodników. Przy jednym czy dwóch tego nie widać. Przy sześciu już tak. Wyzwaniem Mou jest doprowadzenie wszystkich na wyższy poziom i sprawienie, by niezależnie od tego, kto zagra w danym meczu — teoretyczni rezerwowi czy teoretycznie podstawowi zawodnicy — piłkarze wychodzący na boisko podnosili obecny poziom Realu Madryt. Sytuacja sprzyja maksymalnej rywalizacji wewnętrznej. Przekaz, który trener wyraża słowami i działaniami, jest bardzo jasny: „Zawsze was broniłem, szczególnie po porażkach z Betisem i Atlético”. Sędziowanie było dramatyczne, owszem. Ale teraz „trzeba grać lepiej”. Na wszelkie sposoby przekazuje im, że teraz to oni muszą bronić trenera swoimi występami. Zrobić krok naprzód. A kto nie będzie spełniał oczekiwań, straci miejsce na rzecz kogoś innego. Wobec nikogo nie będzie taryfy ulgowej. Real Madryt nie może dłużej czekać. https://www.realmadryt.pl/news/152744-el-debate-koniec-taryfy-ulgowej-mourinho-szykuje-zmiany
    1 5.2K
  • OFICJALNY KOMUNIKAT:

    „W związku z wypowiedziami prezesa LaLigi, Javiera Tebasa Medrano, Real Madryt C.F. pragnie oświadczyć, co następuje:

    Nasz klub uważa za niedopuszczalne, aby prezes LaLigi wykorzystywał swoją instytucjonalną pozycję do wielokrotnego oczerniania i atakowania Realu Madryt w sposób, w jaki czyni to przy niemal każdej swojej publicznej wypowiedzi. Głęboko niepokojące jest to, że osoba odpowiedzialna za reprezentowanie i ochronę interesów wszystkich klubów LaLigi pozostaje obsesyjnie skupiona na Realu Madryt, czyniąc z naszego klubu stały cel swoich publicznych ataków.

    Jego najnowsza wypowiedź jest szczególnie poważna i niezrozumiała — nie przystoi odpowiedzialnemu administratorowi — ponieważ dotyczy komentarza do artykułu niezależnego dziennikarza opublikowanego w cyfrowym medium. Mimo to zareagował przeciwko naszemu klubowi, pozwalając sobie na krytykowanie naszej strategii sportowej — co jest całkowicie absurdalne i nieodpowiedzialne.

    Zdumiewające jest, że prezes LaLigi poświęca swój czas i wykorzystuje własne kanały komunikacji do publicznego podważania wiarygodności Realu Madryt, zamiast wykorzystywać swoją funkcję do budowania zaufania do instytucji odpowiedzialnych za zapewnienie bezstronności rozgrywek. W ten sposób nadal szkodzi wizerunkowi naszych rozgrywek oraz hiszpańskiej piłki nożnej na całym świecie.

    W związku z tym uporczywym i niewłaściwym zachowaniem uważamy, że profesjonalna piłka nożna w Hiszpanii pilnie potrzebuje lidera zdolnego do skutecznego zarządzania rozgrywkami i wykorzystania ich pełnego potencjału, przy jednoczesnym przestrzeganiu podstawowego obowiązku zachowania neutralności. Potrzebuje kogoś, kto rozumie charakter tej funkcji; prezes LaLigi nie jest właścicielem rozgrywek, lecz administratorem działającym na rzecz klubów, które tworzą ligę i powierzyły mu kierowanie nią. My, kluby, potrzebujemy kogoś, kto będzie uczciwie realizował tę misję.”
    [b]OFICJALNY KOMUNIKAT:[/b] „W związku z wypowiedziami prezesa LaLigi, Javiera Tebasa Medrano, Real Madryt C.F. pragnie oświadczyć, co następuje: Nasz klub uważa za niedopuszczalne, aby prezes LaLigi wykorzystywał swoją instytucjonalną pozycję do wielokrotnego oczerniania i atakowania Realu Madryt w sposób, w jaki czyni to przy niemal każdej swojej publicznej wypowiedzi. Głęboko niepokojące jest to, że osoba odpowiedzialna za reprezentowanie i ochronę interesów wszystkich klubów LaLigi pozostaje obsesyjnie skupiona na Realu Madryt, czyniąc z naszego klubu stały cel swoich publicznych ataków. Jego najnowsza wypowiedź jest szczególnie poważna i niezrozumiała — nie przystoi odpowiedzialnemu administratorowi — ponieważ dotyczy komentarza do artykułu niezależnego dziennikarza opublikowanego w cyfrowym medium. Mimo to zareagował przeciwko naszemu klubowi, pozwalając sobie na krytykowanie naszej strategii sportowej — co jest całkowicie absurdalne i nieodpowiedzialne. Zdumiewające jest, że prezes LaLigi poświęca swój czas i wykorzystuje własne kanały komunikacji do publicznego podważania wiarygodności Realu Madryt, zamiast wykorzystywać swoją funkcję do budowania zaufania do instytucji odpowiedzialnych za zapewnienie bezstronności rozgrywek. W ten sposób nadal szkodzi wizerunkowi naszych rozgrywek oraz hiszpańskiej piłki nożnej na całym świecie. W związku z tym uporczywym i niewłaściwym zachowaniem uważamy, że profesjonalna piłka nożna w Hiszpanii pilnie potrzebuje lidera zdolnego do skutecznego zarządzania rozgrywkami i wykorzystania ich pełnego potencjału, przy jednoczesnym przestrzeganiu podstawowego obowiązku zachowania neutralności. Potrzebuje kogoś, kto rozumie charakter tej funkcji; prezes LaLigi nie jest właścicielem rozgrywek, lecz administratorem działającym na rzecz klubów, które tworzą ligę i powierzyły mu kierowanie nią. My, kluby, potrzebujemy kogoś, kto będzie uczciwie realizował tę misję.”
    2 5.0K
  • L'Équipe: Mbappé wierzy w Złotą Piłkę i rozumie, że potrzebuje silnej kampanii komunikacyjnej


    Kylian Mbappé coraz wyraźniej podkreśla, że to on zasługuje na tegoroczną Złotą Piłkę, a kolejne gole i wystąpienia w mediach mają pomóc mu przekonać głosujących. Francuz brakowi trofeów drużynowych przeciwstawia korony króla strzelców La Ligi, Ligi Mistrzów i mundialu, przypominając o pierwszeństwie osiągnięć indywidualnych w kryteriach plebiscytu. Francuzi podkreślają, że to jeszcze nie koniec wystąpień napastnika.

    Ostatnie tygodnie mogą okazać się decydujące, co nie umknęło żadnemu z kandydatów do Złotej Piłki, a tym bardziej Kylianowi Mbappé, wskazuje L'Équipe. Choć głosujący powinni oceniać okres od 3 sierpnia 2025 do 19 lipca 2026 roku, to każdy kolejny gol może mieć znaczenie – od początku sezonu napastnik ma ich już 7 we wszystkich rozgrywkach – podobnie jak każde wystąpienie w mediach.

    Pod tym względem zawodnik Realu Madryt również potrafi się wyróżnić. Zarówno podczas konferencji prasowej przed meczem Ligi Mistrzów z Interem Mediolan, jak i w obszernym wywiadzie dla France Football opublikowanym w piątek, jasno przedstawił swoje ambicje. W jego oczach w tym roku ta indywidualna nagroda nie może mu się wymknąć, twierdzi francuski dziennik. Niewykluczone, że w najbliższych dniach i tygodniach będzie powtarzał swój przekaz w innych mediach, popierając słowa występami na wysokim poziomie na boisku.

    Mbappé, który wkrótce skończy 28 lat (20 grudnia), miał uświadomić sobie, że długa i piękna lista osiągnięć w sezonie jest czymś dobrym, ale umiejętność jej żarliwej obrony i promocji również może przynieść korzyści. Nie zdobył żadnego trofeum w sezonie 2025/2026? Zakończył go jako król strzelców każdych najważniejszych rozgrywek, w których uczestniczył, niezależnie od tego, jaką koszulkę nosił: La Ligi, Ligi Mistrzów i mundialu.

    W swojej argumentacji kapitan reprezentacji Francji zdecydował się więc podkreślać, że to „indywidualne występy, decydujący wpływ zawodnika na wyniki oraz wrażenie, jakie wywierał przez cały sezon” są pierwszym wypisanym kryterium przyznawania Złotej Piłki, nawet ponad osiągnięciami zespołowymi. Wprost podsumował to w wywiadzie dla France Football słowami: „Głosuję na siebie. […] Nie było piłkarza lepszego ode mnie”.

    To nastawienie znalazło poparcie u jego nowego trenera w Realu Madryt. Od kilku dni José Mourinho na swój sposób uczestniczy w kampanii komunikacyjnej na rzecz Mbappé, nie zgadzając się na sprowadzanie swojego napastnika wyłącznie do roli strzelca i opisując go również jako zawodnika, który wpływa na grę kolegów z zespołu. „Oczywiście, ja głosuję na Mbappé. Najlepszy piłkarz świata może mieć sezon bez trofeum. Z drugiej strony możesz wygrać wszystko i nie być najlepszym piłkarzem świata”, powiedział Mou w wywiadzie dla CANAL+ po meczu z Interem.

    L'Équipe podkreśla, że niespodziewanie także Lamine Yamal niemal zaliczył asystę na rzecz swojego konkurenta. Hiszpan w rozmowie z Movistar+ powiedział: „Mbappé i ja jesteśmy dwoma najlepszymi piłkarzami świata. Ci, którzy oglądają mecze, wiedzą o tym”. Co mógłby dodać Francuz? Że podobnie jak Lamine Yamal zdobył w 2018 roku ze swoją reprezentacją mistrzostwo świata, a z klubem mistrzostwo kraju, ale mimo to nie został wówczas nagrodzony, choć on sam strzelił przecież gola w finale mundialu.


    To jeden z argumentów, które mogą pozwolić mu wyprzedzić młodego Katalończyka w głosowaniu. Kolejnym elementem przekazu zawodnika Realu Madryt będzie zapewne przypomnienie, że ostatni mundial zakończył na drugim miejscu w klasyfikacji asystentów. Mbappé wie też, że musi dotrzeć do jak największej liczby osób, że sposób postrzegania futbolu różni się w zależności od kontynentu, a końcowa klasyfikacja jest średnią ocen przyznanych przez 100 dziennikarzy z całego świata.

    Może w Ameryce Południowej znajdzie się za Lionelem Messim, ale będzie musiał wyprzedzić tam wszystkich pozostałych. Opowiedział o tym we France Football: „Nigdy nie widziałem, żeby zdobywcę Złotej Piłki wybrano jednogłośnie. Bycie najlepszym strzelcem w historii mistrzostw świata, wyprzedzenie wszystkich największych legend w historii, w najważniejszym turnieju, jaki stworzył sport – to wypala się na siatkówce. […] Zostanie królem strzelców wszystkich najważniejszych rozgrywek, w których grają wszyscy najlepsi piłkarze świata, jest ważne. Wychodzę z założenia, że zapisywanie się w historii zawsze powinno być nagradzane”.

    Teraz jego celem jest przekonanie do tego głosujących i dalsze strzelanie goli, podsumowują Francuzi.


    https://www.realmadryt.pl/news/152414-l-equipe-mbappe-wierzy-w-zlota-pilke-i-rozumie-ze-potrzebuje-silnej-kampanii-komunikacyjnej
    [b]L'Équipe: Mbappé wierzy w Złotą Piłkę i rozumie, że potrzebuje silnej kampanii komunikacyjnej[/b] Kylian Mbappé coraz wyraźniej podkreśla, że to on zasługuje na tegoroczną Złotą Piłkę, a kolejne gole i wystąpienia w mediach mają pomóc mu przekonać głosujących. Francuz brakowi trofeów drużynowych przeciwstawia korony króla strzelców La Ligi, Ligi Mistrzów i mundialu, przypominając o pierwszeństwie osiągnięć indywidualnych w kryteriach plebiscytu. Francuzi podkreślają, że to jeszcze nie koniec wystąpień napastnika. Ostatnie tygodnie mogą okazać się decydujące, co nie umknęło żadnemu z kandydatów do Złotej Piłki, a tym bardziej Kylianowi Mbappé, wskazuje L'Équipe. Choć głosujący powinni oceniać okres od 3 sierpnia 2025 do 19 lipca 2026 roku, to każdy kolejny gol może mieć znaczenie – od początku sezonu napastnik ma ich już 7 we wszystkich rozgrywkach – podobnie jak każde wystąpienie w mediach. Pod tym względem zawodnik Realu Madryt również potrafi się wyróżnić. Zarówno podczas konferencji prasowej przed meczem Ligi Mistrzów z Interem Mediolan, jak i w obszernym wywiadzie dla France Football opublikowanym w piątek, jasno przedstawił swoje ambicje. W jego oczach w tym roku ta indywidualna nagroda nie może mu się wymknąć, twierdzi francuski dziennik. Niewykluczone, że w najbliższych dniach i tygodniach będzie powtarzał swój przekaz w innych mediach, popierając słowa występami na wysokim poziomie na boisku. Mbappé, który wkrótce skończy 28 lat (20 grudnia), miał uświadomić sobie, że długa i piękna lista osiągnięć w sezonie jest czymś dobrym, ale umiejętność jej żarliwej obrony i promocji również może przynieść korzyści. Nie zdobył żadnego trofeum w sezonie 2025/2026? Zakończył go jako król strzelców każdych najważniejszych rozgrywek, w których uczestniczył, niezależnie od tego, jaką koszulkę nosił: La Ligi, Ligi Mistrzów i mundialu. W swojej argumentacji kapitan reprezentacji Francji zdecydował się więc podkreślać, że to „indywidualne występy, decydujący wpływ zawodnika na wyniki oraz wrażenie, jakie wywierał przez cały sezon” są pierwszym wypisanym kryterium przyznawania Złotej Piłki, nawet ponad osiągnięciami zespołowymi. Wprost podsumował to w wywiadzie dla France Football słowami: „Głosuję na siebie. […] Nie było piłkarza lepszego ode mnie”. To nastawienie znalazło poparcie u jego nowego trenera w Realu Madryt. Od kilku dni José Mourinho na swój sposób uczestniczy w kampanii komunikacyjnej na rzecz Mbappé, nie zgadzając się na sprowadzanie swojego napastnika wyłącznie do roli strzelca i opisując go również jako zawodnika, który wpływa na grę kolegów z zespołu. „Oczywiście, ja głosuję na Mbappé. Najlepszy piłkarz świata może mieć sezon bez trofeum. Z drugiej strony możesz wygrać wszystko i nie być najlepszym piłkarzem świata”, powiedział Mou w wywiadzie dla CANAL+ po meczu z Interem. L'Équipe podkreśla, że niespodziewanie także Lamine Yamal niemal zaliczył asystę na rzecz swojego konkurenta. Hiszpan w rozmowie z Movistar+ powiedział: „Mbappé i ja jesteśmy dwoma najlepszymi piłkarzami świata. Ci, którzy oglądają mecze, wiedzą o tym”. Co mógłby dodać Francuz? Że podobnie jak Lamine Yamal zdobył w 2018 roku ze swoją reprezentacją mistrzostwo świata, a z klubem mistrzostwo kraju, ale mimo to nie został wówczas nagrodzony, choć on sam strzelił przecież gola w finale mundialu. To jeden z argumentów, które mogą pozwolić mu wyprzedzić młodego Katalończyka w głosowaniu. Kolejnym elementem przekazu zawodnika Realu Madryt będzie zapewne przypomnienie, że ostatni mundial zakończył na drugim miejscu w klasyfikacji asystentów. Mbappé wie też, że musi dotrzeć do jak największej liczby osób, że sposób postrzegania futbolu różni się w zależności od kontynentu, a końcowa klasyfikacja jest średnią ocen przyznanych przez 100 dziennikarzy z całego świata. Może w Ameryce Południowej znajdzie się za Lionelem Messim, ale będzie musiał wyprzedzić tam wszystkich pozostałych. Opowiedział o tym we France Football: „Nigdy nie widziałem, żeby zdobywcę Złotej Piłki wybrano jednogłośnie. Bycie najlepszym strzelcem w historii mistrzostw świata, wyprzedzenie wszystkich największych legend w historii, w najważniejszym turnieju, jaki stworzył sport – to wypala się na siatkówce. […] Zostanie królem strzelców wszystkich najważniejszych rozgrywek, w których grają wszyscy najlepsi piłkarze świata, jest ważne. Wychodzę z założenia, że zapisywanie się w historii zawsze powinno być nagradzane”. Teraz jego celem jest przekonanie do tego głosujących i dalsze strzelanie goli, podsumowują Francuzi. https://www.realmadryt.pl/news/152414-l-equipe-mbappe-wierzy-w-zlota-pilke-i-rozumie-ze-potrzebuje-silnej-kampanii-komunikacyjnej
    1 2 4.4K
  • Witam wszystkich bardzo serdecznie
    Witam wszystkich bardzo serdecznie
    5.0K
  • Witam wszystkich. :)
    Witam wszystkich. :)
    2 3.9K
  • Nagrody za typera sa dla osób w top 3 rankingu wszystkich lig (ogolnego) czy rankingu lig pojedynczych?
    Nagrody za typera sa dla osób w top 3 rankingu wszystkich lig (ogolnego) czy rankingu lig pojedynczych?
    2 2 3.0K
  • dobry wieczor pozdrawiam wszystkich sympatyków
    dobry wieczor pozdrawiam wszystkich sympatyków
    1 3.0K
  • witam wszystkich jestem karol
    witam wszystkich jestem karol
    1 1 2.6K
  • Zapowiedź meczu z Rayo

    Madryt szykuje się na pierwszy od lat wyścig Formuły 1, a kilka kilometrów dalej Real musi zadbać o to, by jego wyścig o mistrzostwo nie skończył się zbyt szybko.

    Ryk silników, ryk trybun, pomruki niezadowolenia, gwizdy, wiwaty i owacje – w tych dniach w Madrycie można usłyszeć przeróżne dźwięki. Źródeł należy szukać w okolicy Valdebebas i Santiago Bernabéu, ale jeden element łączy to wszystko: sport.

    Na tym etapie sezonu trzy punkty straty do Barcelony nie są powodem do paniki. Są jednak wystarczającym powodem, by nie zdejmować nogi z gazu. Kibice od dawna są mocno podzieleni w różnych sprawach, a teraz dwie dominujące grupy spierają się właściwie o jedno: czy Real ma już powody do niepokoju, czy też po prostu musi mocniej nacisnąć gaz, bez wymiany silnika, napędu, przodu, tyłu i skrzydeł.

    Królewscy nie mogli przekonać wszystkich kibiców w meczu z Interem, choć optymiści wspomną o ogromnej liczbie stworzonych szans. Pesymiści wskażą na kiepską pierwszą połowę mimo świetnego wyniku i skontrują liczbą interwencji Courtois, który hamował Inter skuteczniej niż safety car.

    W obecnym wyścigu po mistrzostwo Hiszpanii Real dość szybko pozwolił odjechać Barcelonie. Pierwszy odstęp między autami nie oznacza jeszcze, że rywal wszystko robi lepiej, choć niewątpliwie wyniki Katalończyków nie są efektem wyłącznie posiadania najlepszego bolidu lub najlepszego kierowcy. Tak jak w sportach motorowych, zagrać musi wszystko: inżynierowie, strategia i człowiek za kierownicą. Na razie barcelońska synergia działa, a Real może tylko liczyć na to, że w końcu przestanie.

    Na papierze przeszkoda numer pięć jest łatwiejsza niż zakręt pod tytułem La Cartuja, gdzie Real wypadł z toru. Teraz na niego wraca. Po postawieniu wszystkich kół na asfalcie widzi co najwyżej tylne skrzydło największego konkurenta, ale wszyscy i wszystko wokół podpowiadają: gaz do dechy.

    Kibiców Realu Madryt nie zadowala byle jakie zwycięstwo. Trzeba wygrać przekonując, strzelać gole, grać efektownie, dobrze bronić i tak dalej. Najlepiej, żeby każdy zakręt był jednocześnie rekordem odcinka danej trasy. Z Interem nie wszystko grało, bo przednia część bolidu – tak jak wcześniej z Betisem – była tak rozregulowana, że nawet wybitny w innych częściach bolid nie ma szans na rekordowe osiągi.

    Real patrzy przed siebie, Barcelona zerka w lusterka. Plan minimum na dziś to zrównanie się z Barceloną przed kolejnym zakrętem, z którym jutro musi poradzić sobie sama. Przeszkód jest sporo, a to przecież dopiero początek. I nikt nie broni używać więcej gazu i trochę mniej hamulca.

    https://www.realmadryt.pl/news/152343-gaz-do-dechy
    [b]Zapowiedź meczu z Rayo[/b] Madryt szykuje się na pierwszy od lat wyścig Formuły 1, a kilka kilometrów dalej Real musi zadbać o to, by jego wyścig o mistrzostwo nie skończył się zbyt szybko. Ryk silników, ryk trybun, pomruki niezadowolenia, gwizdy, wiwaty i owacje – w tych dniach w Madrycie można usłyszeć przeróżne dźwięki. Źródeł należy szukać w okolicy Valdebebas i Santiago Bernabéu, ale jeden element łączy to wszystko: sport. Na tym etapie sezonu trzy punkty straty do Barcelony nie są powodem do paniki. Są jednak wystarczającym powodem, by nie zdejmować nogi z gazu. Kibice od dawna są mocno podzieleni w różnych sprawach, a teraz dwie dominujące grupy spierają się właściwie o jedno: czy Real ma już powody do niepokoju, czy też po prostu musi mocniej nacisnąć gaz, bez wymiany silnika, napędu, przodu, tyłu i skrzydeł. Królewscy nie mogli przekonać wszystkich kibiców w meczu z Interem, choć optymiści wspomną o ogromnej liczbie stworzonych szans. Pesymiści wskażą na kiepską pierwszą połowę mimo świetnego wyniku i skontrują liczbą interwencji Courtois, który hamował Inter skuteczniej niż safety car. W obecnym wyścigu po mistrzostwo Hiszpanii Real dość szybko pozwolił odjechać Barcelonie. Pierwszy odstęp między autami nie oznacza jeszcze, że rywal wszystko robi lepiej, choć niewątpliwie wyniki Katalończyków nie są efektem wyłącznie posiadania najlepszego bolidu lub najlepszego kierowcy. Tak jak w sportach motorowych, zagrać musi wszystko: inżynierowie, strategia i człowiek za kierownicą. Na razie barcelońska synergia działa, a Real może tylko liczyć na to, że w końcu przestanie. Na papierze przeszkoda numer pięć jest łatwiejsza niż zakręt pod tytułem La Cartuja, gdzie Real wypadł z toru. Teraz na niego wraca. Po postawieniu wszystkich kół na asfalcie widzi co najwyżej tylne skrzydło największego konkurenta, ale wszyscy i wszystko wokół podpowiadają: gaz do dechy. Kibiców Realu Madryt nie zadowala byle jakie zwycięstwo. Trzeba wygrać przekonując, strzelać gole, grać efektownie, dobrze bronić i tak dalej. Najlepiej, żeby każdy zakręt był jednocześnie rekordem odcinka danej trasy. Z Interem nie wszystko grało, bo przednia część bolidu – tak jak wcześniej z Betisem – była tak rozregulowana, że nawet wybitny w innych częściach bolid nie ma szans na rekordowe osiągi. Real patrzy przed siebie, Barcelona zerka w lusterka. Plan minimum na dziś to zrównanie się z Barceloną przed kolejnym zakrętem, z którym jutro musi poradzić sobie sama. Przeszkód jest sporo, a to przecież dopiero początek. I nikt nie broni używać więcej gazu i trochę mniej hamulca. https://www.realmadryt.pl/news/152343-gaz-do-dechy
    3.1K
  • Skubany Piast, który typowałem do spadku przed sezonem, nagle ciśnie wszystkich i w czubie siedzi... może nie jest takim leszczem ten Myśliwiec...? :D
    Skubany Piast, który typowałem do spadku przed sezonem, nagle ciśnie wszystkich i w czubie siedzi... może nie jest takim leszczem ten Myśliwiec...? :D
    1 2.7K
  • Witam wszystkich

    Witam wszystkich
    2.7K
  • witam wszystkich serdecznie do meczu jeszcze niecale 4 godziny oby dzis gwiazdeczki zagraly na miare oczekiwan
    witam wszystkich serdecznie do meczu jeszcze niecale 4 godziny oby dzis gwiazdeczki zagraly na miare oczekiwan
    1 2.4K
  • Witam wszystkich 👌
    Witam wszystkich 👌
    1 2.2K
  • Ekipa MeczRealu przed meczem z GKS KATOWICE!!!

    WOJNAAAA!!!! WYRANA DLA RROGIEGO!!! JEDEN ZA WSZYSTKICH!!! WSZYSCY ZA RROGIEGO!!!

    https://meczrealu.com/863rrogi?mrwiz=1
    [color=#2ecc71][b]Ekipa MeczRealu przed meczem z GKS KATOWICE!!! [/b][/color] [color=#2ecc71][b]WOJNAAAA!!!! WYRANA DLA RROGIEGO!!! JEDEN ZA WSZYSTKICH!!! WSZYSCY ZA RROGIEGO!!! https://meczrealu.com/863rrogi?mrwiz=1 [/b][/color]
    1 3 1.5K
  • Witam wszystkich :)
    Witam wszystkich :)
    1 2.2K
  • 📊 **EL CLÁSICO POD LUPĄ. LICZBY NIE KŁAMIĄ?**

    Zanim piłkarze wyjdą na murawę, spójrzmy na statystyki, które zapowiadają wielkie widowisko! 🔥

    🔵🔴 **Barcelona**
    - 9 zwycięstw w pierwszych 9 kolejkach La Liga.
    - 39 strzelonych goli w tych spotkaniach.
    - Lamine Yamal: 8 bramek w 9 meczach ligowych.

    ⚪ **Real Madryt**
    - Kylian Mbappé zdobył aż 12 bramek w 10 spotkaniach przeciwko Barcelonie we wszystkich rozgrywkach.
    - Real traci do Barcelony 6 punktów przed pierwszym El Clásico tego sezonu.

    📈 Barcelona imponuje ofensywą, ale Real ma w swoich szeregach napastnika, który doskonale zna drogę do bramki odwiecznego rywala.

    Statystyki to jedno. Presja i emocje El Clásico to zupełnie inna historia.

    **Pytanie brzmi: liczby potwierdzą przewagę Barcelony czy Real zepsuje gospodarzom wieczór?** 👀

    👇 Dajcie znać w komentarzach — kto wygra i kto wpisze się na listę strzelców?

    #ElClasico #Statystyki #FCBarcelona #RealMadrid #LaLiga
    📊 **EL CLÁSICO POD LUPĄ. LICZBY NIE KŁAMIĄ?** Zanim piłkarze wyjdą na murawę, spójrzmy na statystyki, które zapowiadają wielkie widowisko! 🔥 🔵🔴 **Barcelona** - 9 zwycięstw w pierwszych 9 kolejkach La Liga. - 39 strzelonych goli w tych spotkaniach. - Lamine Yamal: 8 bramek w 9 meczach ligowych. ⚪ **Real Madryt** - Kylian Mbappé zdobył aż 12 bramek w 10 spotkaniach przeciwko Barcelonie we wszystkich rozgrywkach. - Real traci do Barcelony 6 punktów przed pierwszym El Clásico tego sezonu. 📈 Barcelona imponuje ofensywą, ale Real ma w swoich szeregach napastnika, który doskonale zna drogę do bramki odwiecznego rywala. Statystyki to jedno. Presja i emocje El Clásico to zupełnie inna historia. **Pytanie brzmi: liczby potwierdzą przewagę Barcelony czy Real zepsuje gospodarzom wieczór?** 👀 👇 Dajcie znać w komentarzach — kto wygra i kto wpisze się na listę strzelców? #ElClasico #Statystyki #FCBarcelona #RealMadrid #LaLiga
    2 2.0K
  • Eloelo witam wszystkich, dawno tu nie wchodziłam gdyż iż straciłam ostatnio wenę do ogladania jakiegokolwiek futbolu, ale motywacja mi wróciła tyle że nie orientuje się w ostatnich przedsięwzięciach. Stąd moje pytanie jak oceniacie naszą drużynę i co myslicie
    Eloelo witam wszystkich, dawno tu nie wchodziłam gdyż iż straciłam ostatnio wenę do ogladania jakiegokolwiek futbolu, ale motywacja mi wróciła tyle że nie orientuje się w ostatnich przedsięwzięciach. Stąd moje pytanie jak oceniacie naszą drużynę i co myslicie
    1 1 1.5K
  • Cześć. Witam wszystkich.
    Cześć. Witam wszystkich.
    2.0K
  • Witam wszystkich
    Witam wszystkich
    1.9K
  • Witam wszystkich
    Witam wszystkich
    1.8K
  • ,0witam wszystkich
    ,0witam wszystkich
    1.8K
  • Witam wszystkich
    Witam wszystkich
    1.7K
  • Witam wszystkich.
    Witam wszystkich.
    2 1 725
  • pozdrawiam wszystkich
    pozdrawiam wszystkich
    1.4K
Polecane wątki
Ładowanie...
Postaw kawkę, wariacie
Ostatnie komentarze
Ładowanie...
Najczęściej lajkowani
Ładowanie...
Top postersów
Ładowanie...
Kogo obserwują?
Ładowanie...