🚨 𝗝𝗨𝗗𝗘 𝗕𝗘𝗟𝗟𝗜𝗡𝗚𝗛𝗔𝗠:
"Najważniejsze jutro to być obecnym, dać z siebie wszystko i walczyć o każdą piłkę w każdej chwili"
"Musimy dać z siebie wszystko. Jutro jest FINAŁ. Biorąc pod uwagę naszą pozycję w tabeli i fakt, że odpadliśmy z Pucharu Króla, nie chcemy dotrzeć do maja bez szansy na zdobycie jakiegokolwiek tytułu"
"Czy to będzie porażka, jeśli nam się nie uda odrobić strat? TAK. To jest Real Madryt, to jest Liga Mistrzów. Albo wszystko, albo nic".
"To był dla mnie frustrujący sezon z powodu kontuzji. Powrót do formy po kontuzjach jest trudny, zwłaszcza w trakcie tego procesu".
"Moja pozycja w ostatnich dwóch sezonach? Nie ma wątpliwości, że od pierwszego sezonu zaszła zmiana – z bardzo wysuniętej pozycji za dwoma napastnikami, przez rolę głównie na lewym skrzydle w zeszłym sezonie, aż po częste zmiany pozycji w tym sezonie".
"Z Arbeloą gram nieco głębiej. Kiedy strzelam dużo bramek, wszyscy chcą, żebym grał wyżej, a kiedy nie strzelam, wszyscy uważają, że powinienem grać głębiej."
"Krążyło mnóstwo plotek na temat mojego życia prywatnego, które po prostu nie były prawdą.
Moje świętowanie bramki to był tylko żart. Pojawiły się plotki, że wychodzę wieczorami i dużo piję, ale żadna z tych rzeczy nie jest prawdą. Na codziennych treningach zachowuję się bardzo profesjonalnie".
"W rozgrywkach ligowych straciliśmy sporo punktów na własnym boisku, a tak nie da się wygrać ligi. La Liga jeszcze się nie skończyła. Musimy jednak skupić się na jutrze, bo to będzie decydujący dzień".
"Czy ja, Mbappe i Vini nie pasujemy do siebie? Trudno na to odpowiedzieć, były mecze, w których graliśmy razem naprawdę dobrze. Być może czasami zbytnio skupiamy się na lewej stronie, a gdybym grał po prawej, zapewniłoby to większą równowagę, biorąc pod uwagę, że gramy z dużą swobodą. Być może ludzie widzą szklankę w połowie pustą".
"Nikt nie chce rzutów karnych – jeśli można wygrać w ciągu 90 minut, to o tyle lepiej. Musimy zagrać lepiej niż w pierwszym meczu."
"Harry Kane to fantastyczny piłkarz i jesteśmy dumni, że gra w reprezentacji. Mam nadzieję, że jutro nie zabłyśnie".
🚨 𝗝𝗨𝗗𝗘 𝗕𝗘𝗟𝗟𝗜𝗡𝗚𝗛𝗔𝗠:
"Najważniejsze jutro to być obecnym, dać z siebie wszystko i walczyć o każdą piłkę w każdej chwili"
"Musimy dać z siebie wszystko. Jutro jest FINAŁ. Biorąc pod uwagę naszą pozycję w tabeli i fakt, że odpadliśmy z Pucharu Króla, nie chcemy dotrzeć do maja bez szansy na zdobycie jakiegokolwiek tytułu"
"Czy to będzie porażka, jeśli nam się nie uda odrobić strat? TAK. To jest Real Madryt, to jest Liga Mistrzów. Albo wszystko, albo nic".
"To był dla mnie frustrujący sezon z powodu kontuzji. Powrót do formy po kontuzjach jest trudny, zwłaszcza w trakcie tego procesu".
"Moja pozycja w ostatnich dwóch sezonach? Nie ma wątpliwości, że od pierwszego sezonu zaszła zmiana – z bardzo wysuniętej pozycji za dwoma napastnikami, przez rolę głównie na lewym skrzydle w zeszłym sezonie, aż po częste zmiany pozycji w tym sezonie".
"Z Arbeloą gram nieco głębiej. Kiedy strzelam dużo bramek, wszyscy chcą, żebym grał wyżej, a kiedy nie strzelam, wszyscy uważają, że powinienem grać głębiej."
"Krążyło mnóstwo plotek na temat mojego życia prywatnego, które po prostu nie były prawdą.
Moje świętowanie bramki to był tylko żart. Pojawiły się plotki, że wychodzę wieczorami i dużo piję, ale żadna z tych rzeczy nie jest prawdą. Na codziennych treningach zachowuję się bardzo profesjonalnie".
"W rozgrywkach ligowych straciliśmy sporo punktów na własnym boisku, a tak nie da się wygrać ligi. La Liga jeszcze się nie skończyła. Musimy jednak skupić się na jutrze, bo to będzie decydujący dzień".
"Czy ja, Mbappe i Vini nie pasujemy do siebie? Trudno na to odpowiedzieć, były mecze, w których graliśmy razem naprawdę dobrze. Być może czasami zbytnio skupiamy się na lewej stronie, a gdybym grał po prawej, zapewniłoby to większą równowagę, biorąc pod uwagę, że gramy z dużą swobodą. Być może ludzie widzą szklankę w połowie pustą".
"Nikt nie chce rzutów karnych – jeśli można wygrać w ciągu 90 minut, to o tyle lepiej. Musimy zagrać lepiej niż w pierwszym meczu."
"Harry Kane to fantastyczny piłkarz i jesteśmy dumni, że gra w reprezentacji. Mam nadzieję, że jutro nie zabłyśnie".