-
⚡NEW: Thibaut Courtois hopeful of playing for Real Madrid in Sunday’s El Clasico against Barcelona despite club putting out a statement ruling him out for the game
@MarioCortegana [x.com]
⚡NEW: Thibaut Courtois hopeful of playing for Real Madrid in Sunday’s El Clasico against Barcelona despite club putting out a statement ruling him out for the game @MarioCortegana [x.com] -
Barcelona rozważała transfer Yana Diomandé na początku lata, ale uznała, że jest zbyt drogi.
Z kolei Karim Adeyemi został zaoferowany Realowi Madryt przez Borussię Dortmund, jednak Królewscy nie chcieli kontynuować rozmów w sprawie jego transferu.
Ostatecznie Yan Diomandé trafił tam, gdzie chciał, i to samo stało się z Adeyemim.[b]Barcelona rozważała transfer Yana Diomandé na początku lata, ale uznała, że jest zbyt drogi.[/b] Z kolei Karim Adeyemi został zaoferowany Realowi Madryt przez Borussię Dortmund, jednak Królewscy nie chcieli kontynuować rozmów w sprawie jego transferu. Ostatecznie Yan Diomandé trafił tam, gdzie chciał, i to samo stało się z Adeyemim. -
🚨🤯 BARCELONA MIAŁA SZANSĘ SPROWADZIĆ YANA DIOMANDÉ… ALE ODSTRASZYŁA JĄ JEGO CENA! 😳💰
Według Fabrizio Romano Barcelona rozważała transfer Yana Diomandé na początku lata, ale ostatecznie uznała go za ZBYT DROGIEGO. ❌
Tymczasem Borussia Dortmund zaoferowała Realowi Madryt Karima Adeyemiego, jednak Królewscy nie byli zainteresowani.
Ostatecznie obaj zawodnicy trafili dokładnie tam, gdzie chcieli być. 👀🔥🚨🤯 BARCELONA MIAŁA SZANSĘ SPROWADZIĆ YANA DIOMANDÉ… ALE ODSTRASZYŁA JĄ JEGO CENA! 😳💰 Według Fabrizio Romano Barcelona rozważała transfer Yana Diomandé na początku lata, ale ostatecznie uznała go za ZBYT DROGIEGO. ❌ Tymczasem Borussia Dortmund zaoferowała Realowi Madryt Karima Adeyemiego, jednak Królewscy nie byli zainteresowani. Ostatecznie obaj zawodnicy trafili dokładnie tam, gdzie chcieli być. 👀🔥 -
-
MATCHDAY! Dzisiejszego niedzielnego wieczoru odbędzie się wyczekiwane przez wielu ElClasico. Real Madryt na wyjeździe stoczy walkę z FC Barceloną. Jak wiemy, oni są w lepszej dyspozycji niż my, mają przewagę w lidze i ostatnio wygrywali z nami dwa razy, lecz musimy wyjść na to spotkanie w pełni skoncentrowani i naładowani od samego początku do ostatniego gwizdka. Widzimy się o 21:00. ¡Hala Madrid!
🎙Adam Marchliński, Tomasz Ćwiąkała
📺CANAL+ Sport, CANAL+ Sport 6[b]MATCHDAY![/b] Dzisiejszego niedzielnego wieczoru odbędzie się wyczekiwane przez wielu ElClasico. Real Madryt na wyjeździe stoczy walkę z FC Barceloną. Jak wiemy, oni są w lepszej dyspozycji niż my, mają przewagę w lidze i ostatnio wygrywali z nami dwa razy, lecz musimy wyjść na to spotkanie w pełni skoncentrowani i naładowani od samego początku do ostatniego gwizdka. Widzimy się o 21:00. ¡Hala Madrid! 🎙Adam Marchliński, Tomasz Ćwiąkała 📺CANAL+ Sport, CANAL+ Sport 6 -
🚨💣 MOURINHO PODJĄŁ JUŻ KLUCZOWE DECYZJE PRZED EL CLÁSICO! 👀🔥
Według dziennika MARCA José Mourinho zdecydował już o 9 z 11 zawodników, którzy rozpoczną mecz przeciwko Barcelonie! Jedyną niewiadomą pozostaje duet środkowych obrońców.
⚪ Tak ma wyglądać plan Mourinho:
🇺🇾 Fede Valverde — prawa obrona
🇹🇷 Arda Güler — prawe skrzydło
🇫🇷 Tchouaméni i Camavinga — duet defensywnych pomocników
🇨🇮 Yan Diomandé — lewe skrzydło
🔥 EDUARDO CAMAVINGA MA BYĆ KLUCZEM DO SUKCESU!
Mourinho jest przekonany, że Francuz posiada idealne cechy, aby powstrzymać ofensywę Barcelony.
Jego siła fizyczna, umiejętność dryblingu i łatwość przełamywania linii rywala poprzez prowadzenie piłki mają odegrać ogromną rolę w przygotowanej taktyce.
MOURINHO CHCE POKONAĆ BARCELONĘ KONTRATAKAMI!
Portugalczyk zamierza wykorzystać szybkość swoich zawodników i uderzać w momentach, gdy Barcelona zostawi wolne przestrzenie.
Madridistas, co sądzicie o planie Mourinho? Czy taka taktyka pozwoli nam wywieźć zwycięstwo z Camp Nou? 🤍🚨💣 MOURINHO PODJĄŁ JUŻ KLUCZOWE DECYZJE PRZED EL CLÁSICO! 👀🔥 Według dziennika MARCA José Mourinho zdecydował już o 9 z 11 zawodników, którzy rozpoczną mecz przeciwko Barcelonie! Jedyną niewiadomą pozostaje duet środkowych obrońców. ⚪ Tak ma wyglądać plan Mourinho: 🇺🇾 Fede Valverde — prawa obrona 🇹🇷 Arda Güler — prawe skrzydło 🇫🇷 Tchouaméni i Camavinga — duet defensywnych pomocników 🇨🇮 Yan Diomandé — lewe skrzydło 🔥 EDUARDO CAMAVINGA MA BYĆ KLUCZEM DO SUKCESU! Mourinho jest przekonany, że Francuz posiada idealne cechy, aby powstrzymać ofensywę Barcelony. Jego siła fizyczna, umiejętność dryblingu i łatwość przełamywania linii rywala poprzez prowadzenie piłki mają odegrać ogromną rolę w przygotowanej taktyce. MOURINHO CHCE POKONAĆ BARCELONĘ KONTRATAKAMI! Portugalczyk zamierza wykorzystać szybkość swoich zawodników i uderzać w momentach, gdy Barcelona zostawi wolne przestrzenie. Madridistas, co sądzicie o planie Mourinho? Czy taka taktyka pozwoli nam wywieźć zwycięstwo z Camp Nou? 🤍 -
-
Real Madryt założyli Katalończycy. Pierwszym prezesem klubu (1902) był Juan Padrós, urodzony w Barcelonie. Razem z bratem Carlosem, który później też kierował klubem, należał do głównych założycieli. Największy symbol Madrytu ma więc katalońskie korzenie, co przy rywalizacji z Barceloną jest dość ironiczne.Real Madryt założyli Katalończycy. Pierwszym prezesem klubu (1902) był Juan Padrós, urodzony w Barcelonie. Razem z bratem Carlosem, który później też kierował klubem, należał do głównych założycieli. Największy symbol Madrytu ma więc katalońskie korzenie, co przy rywalizacji z Barceloną jest dość ironiczne.
-
Barcelona czy psg bo kupon robię
Niech mi dobra wróżka powieBarcelona czy psg bo kupon robię Niech mi dobra wróżka powie -
Prawie sześć dekad ⏳ czekania... i historyczna szansa właśnie nadeszła.
🔵🔴 Barcelona wyrównała imponujący rekord Realu Madryt z 1968 roku w liczbie kolejnych zwycięstw na rozpoczęcie sezonu ligowego. O bycie samodzielnym rekordzistą „Duma Katalonii” powalczy w "El Clasico".
Lepszego scenariusza nie dało się ✍️ napisać.
🤔 Jaki obstawiacie wynik nadchodzącego klasyka? 👇Prawie sześć dekad ⏳ czekania... i historyczna szansa właśnie nadeszła. 🔵🔴 Barcelona wyrównała imponujący rekord Realu Madryt z 1968 roku w liczbie kolejnych zwycięstw na rozpoczęcie sezonu ligowego. O bycie samodzielnym rekordzistą „Duma Katalonii” powalczy w "El Clasico". Lepszego scenariusza nie dało się ✍️ napisać. 🤔 Jaki obstawiacie wynik nadchodzącego klasyka? 👇 -
-
Barcelona gra póki co niesamowicie. Z tą linią ataku w takiej formie dla mnie aktualnie faworyci do wygrania ucl. W tamtym sezonie brakowało tej wymienności pozycji i zawodników.Barcelona gra póki co niesamowicie. Z tą linią ataku w takiej formie dla mnie aktualnie faworyci do wygrania ucl. W tamtym sezonie brakowało tej wymienności pozycji i zawodników.
-
🚨 OFICJALNE OŚWIADCZENIE REALU MADRYT 🚨
"UEFA potwierdziła otrzymanie skargi złożonej przez Real Madryt C. F. i KONTYNUACJA DOCHODZENIA dotyczącego płatności dokonanych w ciągu ostatnich dwóch dekad przez F. C. Barcelona do tego, kto był wówczas wiceprezesem Komitetu Technicznego Sędziów.
Skarga złożona przez nasz klub zawiera obfitą dokumentację i DOWODY na fakty o niezwykłej powadze, które bezpośrednio wpływają na INTEGRALNOŚĆ rywalizacji i zaufanie do systemu sędziowskiego.
Real Madryt C. F. uważa za niezbędne, aby teraz, gdy UEFA posiada tę dokumentację, dochodzenie było kontynuowane z MAKSYMALNĄ PRĘDKOŚCIĄ aż do jego całkowitego zakończenia i aby właściwe organy podjęły odpowiednie decyzje zgodnie z powagą udowodnionych faktów.
Nasz klub będzie nadal AKTYWNIE WSPÓŁPRACOWAĆ z UEFA i podejmować wszelkie działania w jego zasięgu, aby wyjaśnić fakty, które uważa za NIEZGODNE z zasadami uczciwości, przejrzystości i FAIR PLAY, które muszą regulować europejską piłkę nożną"[b]🚨 OFICJALNE OŚWIADCZENIE REALU MADRYT 🚨 [/b] "UEFA potwierdziła otrzymanie skargi złożonej przez Real Madryt C. F. i KONTYNUACJA DOCHODZENIA dotyczącego płatności dokonanych w ciągu ostatnich dwóch dekad przez F. C. Barcelona do tego, kto był wówczas wiceprezesem Komitetu Technicznego Sędziów. Skarga złożona przez nasz klub zawiera obfitą dokumentację i DOWODY na fakty o niezwykłej powadze, które bezpośrednio wpływają na INTEGRALNOŚĆ rywalizacji i zaufanie do systemu sędziowskiego. Real Madryt C. F. uważa za niezbędne, aby teraz, gdy UEFA posiada tę dokumentację, dochodzenie było kontynuowane z MAKSYMALNĄ PRĘDKOŚCIĄ aż do jego całkowitego zakończenia i aby właściwe organy podjęły odpowiednie decyzje zgodnie z powagą udowodnionych faktów. Nasz klub będzie nadal AKTYWNIE WSPÓŁPRACOWAĆ z UEFA i podejmować wszelkie działania w jego zasięgu, aby wyjaśnić fakty, które uważa za NIEZGODNE z zasadami uczciwości, przejrzystości i FAIR PLAY, które muszą regulować europejską piłkę nożną" -
🚨 Javier Tebas, prezes LaLigi, uderza w Real Madryt TV i treści publikowane w mediach społecznościowych:
🗣️ „Odpowiadam użytkownikowi AdriiRM33, który opublikował film z Real Madryt TV. W materiale tym kłamie się, przekręca fakty i ukrywa motywy oraz cel działalności AUDIOVISUAL NEW AGED, ignorując przy tym dziesiątki wyjaśnień dotyczących tej sprawy. Jako źródło podano La Galernę czyli kolejny portal rozpowszechniający tę samą wersję wydarzeń.
Załączam dwa przykłady przelewów z Realu Madryt do AUDIOVISUAL NEW AGED. W latach 2011–2013 klub przelał na konto tej spółki łącznie 7 513 333,55 euro.
Tak, chodzi o tę samą spółkę, której płaciła również FC Barcelona. Co za niespodzianka!
Zapytajcie JAS i Chitína del Valle, dlaczego dokonano tych przelewów i jaki był ich cel. Niech Chitín wyjaśni również treść e-maila z 9 maja 2018 roku oraz to, kto polecił mu wysłać tę wiadomość.
Przekażcie te dokumenty Real Madryt TV i niech przygotują kolejny materiał. Tym razem niech wyjaśnią to, co teraz ukrywają.
Ciąg dalszy nastąpi… Koniec z kłamstwami i manipulacjami.”
🚨 Javier Tebas, prezes LaLigi, uderza w Real Madryt TV i treści publikowane w mediach społecznościowych: 🗣️ „Odpowiadam użytkownikowi AdriiRM33, który opublikował film z Real Madryt TV. W materiale tym kłamie się, przekręca fakty i ukrywa motywy oraz cel działalności AUDIOVISUAL NEW AGED, ignorując przy tym dziesiątki wyjaśnień dotyczących tej sprawy. Jako źródło podano La Galernę czyli kolejny portal rozpowszechniający tę samą wersję wydarzeń. Załączam dwa przykłady przelewów z Realu Madryt do AUDIOVISUAL NEW AGED. W latach 2011–2013 klub przelał na konto tej spółki łącznie 7 513 333,55 euro. Tak, chodzi o tę samą spółkę, której płaciła również FC Barcelona. Co za niespodzianka! Zapytajcie JAS i Chitína del Valle, dlaczego dokonano tych przelewów i jaki był ich cel. Niech Chitín wyjaśni również treść e-maila z 9 maja 2018 roku oraz to, kto polecił mu wysłać tę wiadomość. Przekażcie te dokumenty Real Madryt TV i niech przygotują kolejny materiał. Tym razem niech wyjaśnią to, co teraz ukrywają. Ciąg dalszy nastąpi… Koniec z kłamstwami i manipulacjami.” -
El Debate: Koniec taryfy ulgowej, Mourinho szykuje zmiany
José Mourinho zamierza zwiększyć rywalizację o miejsca w składzie i przestać stosować taryfę ulgową wobec zawodników, którzy nie spełniają oczekiwań. Pierwszym sygnałem zmian ma być występ Yana Diomandé od pierwszej minuty przeciwko Villarrealowi. Intensywny październikowy terminarz da szanse całej kadrze, a forma piłkarzy zdecyduje o wyborze jedenastki na Klasyk na Camp Nou.
Nadstawiał karku za swoich podopiecznych, a teraz prosi, by oni nadstawili karku za niego, taki przekaz wysyła Tomás González-Martín z El Debate. José Mourinho bronił swoich piłkarzy, aby krytyka kierowała się na niego, ale dwie porażki sprawiły, że madridismo domaga się od niego zmian w składzie. Real Madryt zasłużył na zwycięstwo z Betisem, ale Mbappé i Vinícius strzelali pustkami, przez co jego zespół przegrał mecz. Przegrana na Metropolitano była drugą w ciągu dwóch miesięcy i ten zły wynik już zwiastuje punkt zwrotny. Sędziowanie było decydujące, owszem, a w normalnych warunkach Real Madryt pokonałby Atlético. To prawda. Skoro jednak mówimy prawdę, surowa analiza Mourinho wskazuje, że gdyby jego podopieczni zagrali dobrze, to zdobyliby punkt albo wygrali nawet ze znanym dobrze Trujillo na VAR-ze. Portugalczyk wie, że jego zespołowi zabrakło jakości piłkarskiej. Że pewnych rzeczy brakuje. I że musi zmienić głównych bohaterów.
Pomijając aspekt sędziowski, Portugalczyk oznajmił, że skończyła się taryfa ulgowa, informuje dziennikarz. Nie będzie już szedł na ustępstwa wobec żadnego piłkarza, ponieważ jeśli niektórzy nie wywiązują się ze swoich zadań na boisku, krytyka zaczyna uderzać w niego. A na to już nie pozwoli. Miarka się przebrała. Obdarzył grupę zawodników zaufaniem, zapewniając im miejsce w podstawowym składzie, a od teraz będzie wymieniał tych, którzy nie spełniają oczekiwań i wprowadzał do jedenastki tych, którzy zasługują na więcej gry.
To kibice Realu Madryt domagają się od niego stosowania zasady, że grają najlepsi. To oni mówią, by wystawiał tych, którzy są w najlepszej formie i przestał utrzymywać w jedenastce zawodników, którzy są i byli bardzo ważni, ale obecnie nie prezentują dobrego poziomu. Tak właśnie będzie postępował od teraz. Skończyła się taryfa ulgowa. Od tej chwili trzeba zdawać egzamin w każdym meczu.
Pierwszą konsekwencją końca taryfy ulgowej będzie występ Yana Diomandé w podstawowym składzie przeciwko Villarrealowi, podkreśla Tomás González-Martín. Vinícius wróci po meczach Brazylii w Azji i Oceanii. Tym bardziej logiczne będzie, by napastnik, który spisywał się najlepiej w trzech ostatnich meczach, czyli Iworyjczyk, zagrał od pierwszej minuty. Będzie to pierwszy wyrazisty ruch potwierdzający, że w Realu Madryt zaczyna obowiązywać zasada przyznawania miejsc za zasługi. Oczywiście Vinícius wróci na swoją pozycję i być może nastąpi to już w spotkaniu Ligi Mistrzów z Romą, które odbędzie się cztery dni później, ale ten krok naprzód młodego Afrykanina obrazuje zmianę, którą Mourinho chce zacząć wprowadzać.
Diomandé zasługuje na grę, również Bernardo zasługuje na grę. Sam Vinícius i inni teoretycznie podstawowi zawodnicy wiedzą, że nie spisywali się tak, jak powinni, że ich pozycja się chwieje i że nie mają zapewnionego miejsca w jedenastce. W tym tkwi sedno sprawy: kilku piłkarzy dostrzega, że inni zawodnicy naciskają na większy udział w grze, wykazując się bardzo pozytywnym nastawieniem.
Mourinho traktuje to stopniowe wprowadzanie zasady przyznawania miejsc za zasługi jako ostrzeżenie dla teoretycznie podstawowych zawodników. To bodziec, by podnieśli swój poziom, ponieważ inni walczą o odebranie im miejsca. Trener nie stworzy kolejnej stałej jedenastki, która oznaczałaby ponowne zamknięcie się w sztywnym schemacie. Od teraz zamierza znacznie szerzej rotować składem, ponieważ jest cała grupa piłkarzy zasługujących na grę. Diomandé, Bernardo, Brahim, Espí, Rüdiger i Carreras domagają się miejsca. A ta rywalizacja będzie poważnym sygnałem alarmowym dla Huijsena, Cucurelli, Tchouaméniego, Valverde, Gülera czy Viníciusa, by poprawili swoją grę, wymienia Hiszpan.
Portugalski szkoleniowiec pobudza rywalizację, a po przerwie na kadry nadchodzi maraton spotkań co cztery dni, który zapewni szanse całej kadrze. Połowa zespołu przebywa na zgrupowaniach reprezentacji, ale druga połowa została w domu i ciężko pracuje, aby móc rywalizować na wysokim poziomie przy napiętym październikowym terminarzu. Mourinho mocno ich przyciska, ponieważ nie mogą już sobie pozwolić na kolejne potknięcia.
Piłkarze wiedzą, że muszą zareagować, ponieważ te dwie ligowe porażki wywołały wśród kibiców rezygnację. Portugalczyk odbył z nimi dogłębne rozmowy i obecnie pracuje pod względem sportowym i psychologicznym z połową kadry znajdującą się w Valdebebas. Sztab szkoleniowy przygotował dla każdego zawodnika indywidualny okres przygotowawczy, aby osiągnęli najlepszą formę dzięki osobistej pracy, której celem jest doprowadzenie każdego piłkarza do idealnej dyspozycji fizycznej. Trzy tygodnie to pełnoprawny okres przygotowawczy.
Jego podopieczni wiedzą, o jaką stawkę grają. Zawiedli w dwóch spotkaniach, a Barcelona nie zgubiła ani p;unktu, odkładając na bok pomoc sędziowską dla jednych i krzywdzące decyzje wobec drugich, które mają fundamentalne znaczenie dla wyjaśnienia tej 6-punktowej różnicy, równie fikcyjnej, co rzeczywistej, analizuje dziennikarz. To wszystko prawda, podobnie jak to, że kilku piłkarzy Realu Madryt nie prezentowało oczekiwanego poziomu. I było to bardziej widoczne, ponieważ ten spadek dyspozycji dotknął jednocześnie około sześciu zawodników. Przy jednym czy dwóch tego nie widać. Przy sześciu już tak. Wyzwaniem Mou jest doprowadzenie wszystkich na wyższy poziom i sprawienie, by niezależnie od tego, kto zagra w danym meczu — teoretyczni rezerwowi czy teoretycznie podstawowi zawodnicy — piłkarze wychodzący na boisko podnosili obecny poziom Realu Madryt. Sytuacja sprzyja maksymalnej rywalizacji wewnętrznej.
Przekaz, który trener wyraża słowami i działaniami, jest bardzo jasny: „Zawsze was broniłem, szczególnie po porażkach z Betisem i Atlético”. Sędziowanie było dramatyczne, owszem. Ale teraz „trzeba grać lepiej”. Na wszelkie sposoby przekazuje im, że teraz to oni muszą bronić trenera swoimi występami. Zrobić krok naprzód. A kto nie będzie spełniał oczekiwań, straci miejsce na rzecz kogoś innego. Wobec nikogo nie będzie taryfy ulgowej. Real Madryt nie może dłużej czekać.
https://www.realmadryt.pl/news/152744-el-debate-koniec-taryfy-ulgowej-mourinho-szykuje-zmiany
[b]El Debate: Koniec taryfy ulgowej, Mourinho szykuje zmiany[/b] José Mourinho zamierza zwiększyć rywalizację o miejsca w składzie i przestać stosować taryfę ulgową wobec zawodników, którzy nie spełniają oczekiwań. Pierwszym sygnałem zmian ma być występ Yana Diomandé od pierwszej minuty przeciwko Villarrealowi. Intensywny październikowy terminarz da szanse całej kadrze, a forma piłkarzy zdecyduje o wyborze jedenastki na Klasyk na Camp Nou. Nadstawiał karku za swoich podopiecznych, a teraz prosi, by oni nadstawili karku za niego, taki przekaz wysyła Tomás González-Martín z El Debate. José Mourinho bronił swoich piłkarzy, aby krytyka kierowała się na niego, ale dwie porażki sprawiły, że madridismo domaga się od niego zmian w składzie. Real Madryt zasłużył na zwycięstwo z Betisem, ale Mbappé i Vinícius strzelali pustkami, przez co jego zespół przegrał mecz. Przegrana na Metropolitano była drugą w ciągu dwóch miesięcy i ten zły wynik już zwiastuje punkt zwrotny. Sędziowanie było decydujące, owszem, a w normalnych warunkach Real Madryt pokonałby Atlético. To prawda. Skoro jednak mówimy prawdę, surowa analiza Mourinho wskazuje, że gdyby jego podopieczni zagrali dobrze, to zdobyliby punkt albo wygrali nawet ze znanym dobrze Trujillo na VAR-ze. Portugalczyk wie, że jego zespołowi zabrakło jakości piłkarskiej. Że pewnych rzeczy brakuje. I że musi zmienić głównych bohaterów. Pomijając aspekt sędziowski, Portugalczyk oznajmił, że skończyła się taryfa ulgowa, informuje dziennikarz. Nie będzie już szedł na ustępstwa wobec żadnego piłkarza, ponieważ jeśli niektórzy nie wywiązują się ze swoich zadań na boisku, krytyka zaczyna uderzać w niego. A na to już nie pozwoli. Miarka się przebrała. Obdarzył grupę zawodników zaufaniem, zapewniając im miejsce w podstawowym składzie, a od teraz będzie wymieniał tych, którzy nie spełniają oczekiwań i wprowadzał do jedenastki tych, którzy zasługują na więcej gry. To kibice Realu Madryt domagają się od niego stosowania zasady, że grają najlepsi. To oni mówią, by wystawiał tych, którzy są w najlepszej formie i przestał utrzymywać w jedenastce zawodników, którzy są i byli bardzo ważni, ale obecnie nie prezentują dobrego poziomu. Tak właśnie będzie postępował od teraz. Skończyła się taryfa ulgowa. Od tej chwili trzeba zdawać egzamin w każdym meczu. Pierwszą konsekwencją końca taryfy ulgowej będzie występ Yana Diomandé w podstawowym składzie przeciwko Villarrealowi, podkreśla Tomás González-Martín. Vinícius wróci po meczach Brazylii w Azji i Oceanii. Tym bardziej logiczne będzie, by napastnik, który spisywał się najlepiej w trzech ostatnich meczach, czyli Iworyjczyk, zagrał od pierwszej minuty. Będzie to pierwszy wyrazisty ruch potwierdzający, że w Realu Madryt zaczyna obowiązywać zasada przyznawania miejsc za zasługi. Oczywiście Vinícius wróci na swoją pozycję i być może nastąpi to już w spotkaniu Ligi Mistrzów z Romą, które odbędzie się cztery dni później, ale ten krok naprzód młodego Afrykanina obrazuje zmianę, którą Mourinho chce zacząć wprowadzać. Diomandé zasługuje na grę, również Bernardo zasługuje na grę. Sam Vinícius i inni teoretycznie podstawowi zawodnicy wiedzą, że nie spisywali się tak, jak powinni, że ich pozycja się chwieje i że nie mają zapewnionego miejsca w jedenastce. W tym tkwi sedno sprawy: kilku piłkarzy dostrzega, że inni zawodnicy naciskają na większy udział w grze, wykazując się bardzo pozytywnym nastawieniem. Mourinho traktuje to stopniowe wprowadzanie zasady przyznawania miejsc za zasługi jako ostrzeżenie dla teoretycznie podstawowych zawodników. To bodziec, by podnieśli swój poziom, ponieważ inni walczą o odebranie im miejsca. Trener nie stworzy kolejnej stałej jedenastki, która oznaczałaby ponowne zamknięcie się w sztywnym schemacie. Od teraz zamierza znacznie szerzej rotować składem, ponieważ jest cała grupa piłkarzy zasługujących na grę. Diomandé, Bernardo, Brahim, Espí, Rüdiger i Carreras domagają się miejsca. A ta rywalizacja będzie poważnym sygnałem alarmowym dla Huijsena, Cucurelli, Tchouaméniego, Valverde, Gülera czy Viníciusa, by poprawili swoją grę, wymienia Hiszpan. Portugalski szkoleniowiec pobudza rywalizację, a po przerwie na kadry nadchodzi maraton spotkań co cztery dni, który zapewni szanse całej kadrze. Połowa zespołu przebywa na zgrupowaniach reprezentacji, ale druga połowa została w domu i ciężko pracuje, aby móc rywalizować na wysokim poziomie przy napiętym październikowym terminarzu. Mourinho mocno ich przyciska, ponieważ nie mogą już sobie pozwolić na kolejne potknięcia. Piłkarze wiedzą, że muszą zareagować, ponieważ te dwie ligowe porażki wywołały wśród kibiców rezygnację. Portugalczyk odbył z nimi dogłębne rozmowy i obecnie pracuje pod względem sportowym i psychologicznym z połową kadry znajdującą się w Valdebebas. Sztab szkoleniowy przygotował dla każdego zawodnika indywidualny okres przygotowawczy, aby osiągnęli najlepszą formę dzięki osobistej pracy, której celem jest doprowadzenie każdego piłkarza do idealnej dyspozycji fizycznej. Trzy tygodnie to pełnoprawny okres przygotowawczy. Jego podopieczni wiedzą, o jaką stawkę grają. Zawiedli w dwóch spotkaniach, a Barcelona nie zgubiła ani p;unktu, odkładając na bok pomoc sędziowską dla jednych i krzywdzące decyzje wobec drugich, które mają fundamentalne znaczenie dla wyjaśnienia tej 6-punktowej różnicy, równie fikcyjnej, co rzeczywistej, analizuje dziennikarz. To wszystko prawda, podobnie jak to, że kilku piłkarzy Realu Madryt nie prezentowało oczekiwanego poziomu. I było to bardziej widoczne, ponieważ ten spadek dyspozycji dotknął jednocześnie około sześciu zawodników. Przy jednym czy dwóch tego nie widać. Przy sześciu już tak. Wyzwaniem Mou jest doprowadzenie wszystkich na wyższy poziom i sprawienie, by niezależnie od tego, kto zagra w danym meczu — teoretyczni rezerwowi czy teoretycznie podstawowi zawodnicy — piłkarze wychodzący na boisko podnosili obecny poziom Realu Madryt. Sytuacja sprzyja maksymalnej rywalizacji wewnętrznej. Przekaz, który trener wyraża słowami i działaniami, jest bardzo jasny: „Zawsze was broniłem, szczególnie po porażkach z Betisem i Atlético”. Sędziowanie było dramatyczne, owszem. Ale teraz „trzeba grać lepiej”. Na wszelkie sposoby przekazuje im, że teraz to oni muszą bronić trenera swoimi występami. Zrobić krok naprzód. A kto nie będzie spełniał oczekiwań, straci miejsce na rzecz kogoś innego. Wobec nikogo nie będzie taryfy ulgowej. Real Madryt nie może dłużej czekać. https://www.realmadryt.pl/news/152744-el-debate-koniec-taryfy-ulgowej-mourinho-szykuje-zmiany -
Pomijając fakt , że Real gra słabo ale tej ligi nie da się wygrać :
-Dzisiaj 19 fauli Atletico i tylko 2 żółte kartki, Fede prawie złamali nogę ale ch#j to nie bordowy kataloniec więc można
- z Elche dopiero po 17 faulu przeciwnik dostaje żółtą kartkę
- z kolei FC Negreira pomimo świetnej formy strzeleckiej dostaje prezenty w postaci karnych ( nawet 3 w meczu) za kichnięcie w pobliżu yamala itp.
Serio można się rozejść :
Kolejna liga dla fc korupcji
P.S. Gratulacje dla Atletico mimo wszystko ale , żeby się nie zdziwili jak w meczu z Barceloną sędziowanie zmieni się o 180 stopniPomijając fakt , że Real gra słabo ale tej ligi nie da się wygrać : -Dzisiaj 19 fauli Atletico i tylko 2 żółte kartki, Fede prawie złamali nogę ale ch#j to nie bordowy kataloniec więc można - z Elche dopiero po 17 faulu przeciwnik dostaje żółtą kartkę - z kolei FC Negreira pomimo świetnej formy strzeleckiej dostaje prezenty w postaci karnych ( nawet 3 w meczu) za kichnięcie w pobliżu yamala itp. Serio można się rozejść : Kolejna liga dla fc korupcji P.S. Gratulacje dla Atletico mimo wszystko ale , żeby się nie zdziwili jak w meczu z Barceloną sędziowanie zmieni się o 180 stopni -
-
-
Zapowiedź meczu z Rayo
Madryt szykuje się na pierwszy od lat wyścig Formuły 1, a kilka kilometrów dalej Real musi zadbać o to, by jego wyścig o mistrzostwo nie skończył się zbyt szybko.
Ryk silników, ryk trybun, pomruki niezadowolenia, gwizdy, wiwaty i owacje – w tych dniach w Madrycie można usłyszeć przeróżne dźwięki. Źródeł należy szukać w okolicy Valdebebas i Santiago Bernabéu, ale jeden element łączy to wszystko: sport.
Na tym etapie sezonu trzy punkty straty do Barcelony nie są powodem do paniki. Są jednak wystarczającym powodem, by nie zdejmować nogi z gazu. Kibice od dawna są mocno podzieleni w różnych sprawach, a teraz dwie dominujące grupy spierają się właściwie o jedno: czy Real ma już powody do niepokoju, czy też po prostu musi mocniej nacisnąć gaz, bez wymiany silnika, napędu, przodu, tyłu i skrzydeł.
Królewscy nie mogli przekonać wszystkich kibiców w meczu z Interem, choć optymiści wspomną o ogromnej liczbie stworzonych szans. Pesymiści wskażą na kiepską pierwszą połowę mimo świetnego wyniku i skontrują liczbą interwencji Courtois, który hamował Inter skuteczniej niż safety car.
W obecnym wyścigu po mistrzostwo Hiszpanii Real dość szybko pozwolił odjechać Barcelonie. Pierwszy odstęp między autami nie oznacza jeszcze, że rywal wszystko robi lepiej, choć niewątpliwie wyniki Katalończyków nie są efektem wyłącznie posiadania najlepszego bolidu lub najlepszego kierowcy. Tak jak w sportach motorowych, zagrać musi wszystko: inżynierowie, strategia i człowiek za kierownicą. Na razie barcelońska synergia działa, a Real może tylko liczyć na to, że w końcu przestanie.
Na papierze przeszkoda numer pięć jest łatwiejsza niż zakręt pod tytułem La Cartuja, gdzie Real wypadł z toru. Teraz na niego wraca. Po postawieniu wszystkich kół na asfalcie widzi co najwyżej tylne skrzydło największego konkurenta, ale wszyscy i wszystko wokół podpowiadają: gaz do dechy.
Kibiców Realu Madryt nie zadowala byle jakie zwycięstwo. Trzeba wygrać przekonując, strzelać gole, grać efektownie, dobrze bronić i tak dalej. Najlepiej, żeby każdy zakręt był jednocześnie rekordem odcinka danej trasy. Z Interem nie wszystko grało, bo przednia część bolidu – tak jak wcześniej z Betisem – była tak rozregulowana, że nawet wybitny w innych częściach bolid nie ma szans na rekordowe osiągi.
Real patrzy przed siebie, Barcelona zerka w lusterka. Plan minimum na dziś to zrównanie się z Barceloną przed kolejnym zakrętem, z którym jutro musi poradzić sobie sama. Przeszkód jest sporo, a to przecież dopiero początek. I nikt nie broni używać więcej gazu i trochę mniej hamulca.
https://www.realmadryt.pl/news/152343-gaz-do-dechy[b]Zapowiedź meczu z Rayo[/b] Madryt szykuje się na pierwszy od lat wyścig Formuły 1, a kilka kilometrów dalej Real musi zadbać o to, by jego wyścig o mistrzostwo nie skończył się zbyt szybko. Ryk silników, ryk trybun, pomruki niezadowolenia, gwizdy, wiwaty i owacje – w tych dniach w Madrycie można usłyszeć przeróżne dźwięki. Źródeł należy szukać w okolicy Valdebebas i Santiago Bernabéu, ale jeden element łączy to wszystko: sport. Na tym etapie sezonu trzy punkty straty do Barcelony nie są powodem do paniki. Są jednak wystarczającym powodem, by nie zdejmować nogi z gazu. Kibice od dawna są mocno podzieleni w różnych sprawach, a teraz dwie dominujące grupy spierają się właściwie o jedno: czy Real ma już powody do niepokoju, czy też po prostu musi mocniej nacisnąć gaz, bez wymiany silnika, napędu, przodu, tyłu i skrzydeł. Królewscy nie mogli przekonać wszystkich kibiców w meczu z Interem, choć optymiści wspomną o ogromnej liczbie stworzonych szans. Pesymiści wskażą na kiepską pierwszą połowę mimo świetnego wyniku i skontrują liczbą interwencji Courtois, który hamował Inter skuteczniej niż safety car. W obecnym wyścigu po mistrzostwo Hiszpanii Real dość szybko pozwolił odjechać Barcelonie. Pierwszy odstęp między autami nie oznacza jeszcze, że rywal wszystko robi lepiej, choć niewątpliwie wyniki Katalończyków nie są efektem wyłącznie posiadania najlepszego bolidu lub najlepszego kierowcy. Tak jak w sportach motorowych, zagrać musi wszystko: inżynierowie, strategia i człowiek za kierownicą. Na razie barcelońska synergia działa, a Real może tylko liczyć na to, że w końcu przestanie. Na papierze przeszkoda numer pięć jest łatwiejsza niż zakręt pod tytułem La Cartuja, gdzie Real wypadł z toru. Teraz na niego wraca. Po postawieniu wszystkich kół na asfalcie widzi co najwyżej tylne skrzydło największego konkurenta, ale wszyscy i wszystko wokół podpowiadają: gaz do dechy. Kibiców Realu Madryt nie zadowala byle jakie zwycięstwo. Trzeba wygrać przekonując, strzelać gole, grać efektownie, dobrze bronić i tak dalej. Najlepiej, żeby każdy zakręt był jednocześnie rekordem odcinka danej trasy. Z Interem nie wszystko grało, bo przednia część bolidu – tak jak wcześniej z Betisem – była tak rozregulowana, że nawet wybitny w innych częściach bolid nie ma szans na rekordowe osiągi. Real patrzy przed siebie, Barcelona zerka w lusterka. Plan minimum na dziś to zrównanie się z Barceloną przed kolejnym zakrętem, z którym jutro musi poradzić sobie sama. Przeszkód jest sporo, a to przecież dopiero początek. I nikt nie broni używać więcej gazu i trochę mniej hamulca. https://www.realmadryt.pl/news/152343-gaz-do-dechy -
Więcej wyników

