AS: Trzy tygodnie przerwy sztab szkoleniowy Realu Madryt wykorzystał do zresetowania koncepcji gry. Priorytety są dwa:
— stworzenie środowiska by Vinicius mógł błyszczeć
— stworzenie silnej linii pomocy
Vinicius jest postrzegany jako kluczowy element drużyny i nie kwestionując jego miejsca w pierwszym składzie analizuje się, co można zmienić w systemie, by Brazylijczyk znów błyszczał. Zmiany mogłyby polegać między innymi na tym, by Vinicius częściej bronił jako napastnik, a nie lewoskrzydłowy asekurujący lewego obrońcę. Wtedy jego obowiązki przejąłby jeden z pomocników - możliwe że byłby to Bellingham, jak za kadencji Ancelottiego.
— stworzenie środowiska by Vinicius mógł błyszczeć
— stworzenie silnej linii pomocy
Vinicius jest postrzegany jako kluczowy element drużyny i nie kwestionując jego miejsca w pierwszym składzie analizuje się, co można zmienić w systemie, by Brazylijczyk znów błyszczał. Zmiany mogłyby polegać między innymi na tym, by Vinicius częściej bronił jako napastnik, a nie lewoskrzydłowy asekurujący lewego obrońcę. Wtedy jego obowiązki przejąłby jeden z pomocników - możliwe że byłby to Bellingham, jak za kadencji Ancelottiego.
[b]AS: Trzy tygodnie przerwy sztab szkoleniowy Realu Madryt wykorzystał do zresetowania koncepcji gry. Priorytety są dwa:[/b]
— stworzenie środowiska by Vinicius mógł błyszczeć
— stworzenie silnej linii pomocy
Vinicius jest postrzegany jako kluczowy element drużyny i nie kwestionując jego miejsca w pierwszym składzie analizuje się, co można zmienić w systemie, by Brazylijczyk znów błyszczał. Zmiany mogłyby polegać między innymi na tym, by Vinicius częściej bronił jako napastnik, a nie lewoskrzydłowy asekurujący lewego obrońcę. Wtedy jego obowiązki przejąłby jeden z pomocników - możliwe że byłby to Bellingham, jak za kadencji Ancelottiego.