Nie będę się prosić, bo nikt mi nic nie dał
Moją matką jest Demeter, a ojcem był Dedal
Sam jak Prometeusz, gdy daję ludziom ogień
I to na tyle, jeśli chodzi o mitologię
W moim domu dochodziło do rękodzieł
A ze sztuką obcowałem prawie co dzień
Nie jestem raperem to kurwa po pierwsze
Po drugie nie nawijam tylko recytuje wiersze
A gdy to robię to nikt mi nie przerywa, bo na ich poprzeczce mógłbym wytrzepać se dywan
Moją matką jest Demeter, a ojcem był Dedal
Sam jak Prometeusz, gdy daję ludziom ogień
I to na tyle, jeśli chodzi o mitologię
W moim domu dochodziło do rękodzieł
A ze sztuką obcowałem prawie co dzień
Nie jestem raperem to kurwa po pierwsze
Po drugie nie nawijam tylko recytuje wiersze
A gdy to robię to nikt mi nie przerywa, bo na ich poprzeczce mógłbym wytrzepać se dywan
Nie będę się prosić, bo nikt mi nic nie dał
Moją matką jest Demeter, a ojcem był Dedal
Sam jak Prometeusz, gdy daję ludziom ogień
I to na tyle, jeśli chodzi o mitologię
W moim domu dochodziło do rękodzieł
A ze sztuką obcowałem prawie co dzień
Nie jestem raperem to kurwa po pierwsze
Po drugie nie nawijam tylko recytuje wiersze
A gdy to robię to nikt mi nie przerywa, bo na ich poprzeczce mógłbym wytrzepać se dywan