Abstrahując od osobistych animozji (jak tam somsiedzie :D) to kurde nie wiem, czy tylko mi się wydaje, ale sędziowanie na całym turnieju tak ekstremalnie kuleje... Ogólnie turniej nie wywołuje u mnie większych emocji, więc mi to wisi, ale czuję, że jakbyśmy tam byli, to Howard Weeb by konia za nogi chwycił, bo kilku nowych ulubieńców byśmy mieli... :D
Abstrahując od osobistych animozji (jak tam somsiedzie :D) to kurde nie wiem, czy tylko mi się wydaje, ale sędziowanie na całym turnieju tak ekstremalnie kuleje... Ogólnie turniej nie wywołuje u mnie większych emocji, więc mi to wisi, ale czuję, że jakbyśmy tam byli, to Howard Weeb by konia za nogi chwycił, bo kilku nowych ulubieńców byśmy mieli... :D