Znalazłem osobę, która notorycznie obrażała mnie w internecie — mężczyzna w sposób wyjątkowy. Znalazłem go i poszedłem do niego się spotkać w jego miejscu pracy, i poprosiłem, żeby powtórzył to, co pisze w internecie. Usiedliśmy sobie spokojnie, to była duża firma, było wiele osób. Nasza rozmowa była raczej rozmową publiczną, więc przyszedłem poprosić, żeby jeszcze raz mi to wszystko powiedział, co do mnie pisze. Wydrukowałem też te rzeczy i przyniosłem, rozdałem państwu, żeby wiedzieli, z kim mają do czynienia, bo myślę, że warto wiedzieć, z kim ma się do czynienia, bo może to dotyczyć również tych ludzi, z którymi się pracuje. W życiu mnie tak nikt nie przepraszał, płakał.
Znalazłem osobę, która notorycznie obrażała mnie w internecie — mężczyzna w sposób wyjątkowy. Znalazłem go i poszedłem do niego się spotkać w jego miejscu pracy, i poprosiłem, żeby powtórzył to, co pisze w internecie. Usiedliśmy sobie spokojnie, to była duża firma, było wiele osób. Nasza rozmowa była raczej rozmową publiczną, więc przyszedłem poprosić, żeby jeszcze raz mi to wszystko powiedział, co do mnie pisze. Wydrukowałem też te rzeczy i przyniosłem, rozdałem państwu, żeby wiedzieli, z kim mają do czynienia, bo myślę, że warto wiedzieć, z kim ma się do czynienia, bo może to dotyczyć również tych ludzi, z którymi się pracuje. W życiu mnie tak nikt nie przepraszał, płakał.