W przypadku Arbeloi trzeba wierzyć, że bycie od lat w strukturach tego klubu i utrzymywanie bliskich kontaktów z Ancelottim czy Alonso dokładnie pokazały mu gdzie leżą problemy drużyny, w jaki sposób zarządzać tą szatnią i jak przemawiać do tych piłkarzy. Na przykładzie Xabiego wiemy, że jak już zaczniesz tracić autorytet, to prawdopodobnie go nie odzyskasz. Miał okazję śledzić to wszystko z bliska, więc akurat pod względem atmosfery panującej w klubie nie powinno być powtórki z Xabim, który przejechał się na tym, że piłkarze mieli za dużą władzę i że zarząd nie stoi twardo za nim jak było w Leverkusen. Alonso sprawiał wrażenie zaskoczonego standardami/zwyczajami zastanymi w klubie i ogólnymi warunkami/okolicznościami w jakich musi pracować. Jak Arbeloa będąc od 2018 roku w strukturach tego klubu - nawet jeśli mowa o byciu ambasadorem a potem trenerem w akademii - też się na tym wyłoży, to będzie znak, że może być nawet gorzej, niż teraz zakładamy
W przypadku Arbeloi trzeba wierzyć, że bycie od lat w strukturach tego klubu i utrzymywanie bliskich kontaktów z Ancelottim czy Alonso dokładnie pokazały mu gdzie leżą problemy drużyny, w jaki sposób zarządzać tą szatnią i jak przemawiać do tych piłkarzy. Na przykładzie Xabiego wiemy, że jak już zaczniesz tracić autorytet, to prawdopodobnie go nie odzyskasz. Miał okazję śledzić to wszystko z bliska, więc akurat pod względem atmosfery panującej w klubie nie powinno być powtórki z Xabim, który przejechał się na tym, że piłkarze mieli za dużą władzę i że zarząd nie stoi twardo za nim jak było w Leverkusen. Alonso sprawiał wrażenie zaskoczonego standardami/zwyczajami zastanymi w klubie i ogólnymi warunkami/okolicznościami w jakich musi pracować. Jak Arbeloa będąc od 2018 roku w strukturach tego klubu - nawet jeśli mowa o byciu ambasadorem a potem trenerem w akademii - też się na tym wyłoży, to będzie znak, że może być nawet gorzej, niż teraz zakładamy