Takich zawodników już nie produkują…

🗣️ Alessandro Del Piero:

„Po zakończeniu meczu i zdobyciu przez nas Mistrzostwa Świata, zostawiłem kolegów z drużyny, i nie świętowałem zbyt długo tak cennego trofeum i poszedłem do mojego klubowego przyjaciela, Trezegueta. Na jego twarzy malował się smutek. Próbowałem mu przypomnieć, że to on dał swojej reprezentacji Mistrzostwo Europy w 2000 roku i że takie rzeczy zdarzają się w piłce nożnej. Trochę go pocieszyłem, a potem poszedłem do szatni Reprezentacji Francji, by spotkać się z moim starym przyjacielem Zidane'em.

Łączyła nas nieoceniona przyjaźń. Poszedłem go pocieszyć i życzyć mu powodzenia, zwłaszcza po jego zejściu z murawy w ten sposób.

W tunelu prowadzącym do szatni reprezentacji Francji zastałem go samego, z goryczą porażki i czerwoną kartką w sercu. Był zaskoczony moją wizytą i pierwsze, co do mnie powiedział, to:

„Jak mogłeś zostawić to całe huczne świętowanie i przyjść tutaj?”

Powiedziałem mu:

„Radość nie pozwoli mi zapomnieć o moim przyjacielu, tym, z którym grałem tyle lat”.

Przytulił mnie serdecznie, zdjął koszulkę i wręczył mi ją wraz z autografem, mówiąc po włosku:

„Dziękuję, przyjacielu. Cieszę się z Twojego szczęścia. Jesteś najlepszym, z jakim kiedykolwiek grałem i naprawdę zasługujesz na Mistrzostwo Świata”. ❤️
Takich zawodników już nie produkują… 🗣️ Alessandro Del Piero: „Po zakończeniu meczu i zdobyciu przez nas Mistrzostwa Świata, zostawiłem kolegów z drużyny, i nie świętowałem zbyt długo tak cennego trofeum i poszedłem do mojego klubowego przyjaciela, Trezegueta. Na jego twarzy malował się smutek. Próbowałem mu przypomnieć, że to on dał swojej reprezentacji Mistrzostwo Europy w 2000 roku i że takie rzeczy zdarzają się w piłce nożnej. Trochę go pocieszyłem, a potem poszedłem do szatni Reprezentacji Francji, by spotkać się z moim starym przyjacielem Zidane'em. Łączyła nas nieoceniona przyjaźń. Poszedłem go pocieszyć i życzyć mu powodzenia, zwłaszcza po jego zejściu z murawy w ten sposób. W tunelu prowadzącym do szatni reprezentacji Francji zastałem go samego, z goryczą porażki i czerwoną kartką w sercu. Był zaskoczony moją wizytą i pierwsze, co do mnie powiedział, to: „Jak mogłeś zostawić to całe huczne świętowanie i przyjść tutaj?” Powiedziałem mu: „Radość nie pozwoli mi zapomnieć o moim przyjacielu, tym, z którym grałem tyle lat”. Przytulił mnie serdecznie, zdjął koszulkę i wręczył mi ją wraz z autografem, mówiąc po włosku: „Dziękuję, przyjacielu. Cieszę się z Twojego szczęścia. Jesteś najlepszym, z jakim kiedykolwiek grałem i naprawdę zasługujesz na Mistrzostwo Świata”. ❤️
Zostań PRO
Wybierz pakiet odpowiedni dla Siebie
POLECANE WĄTKI
Ładowanie...
Postaw Kawkę Wariacie
OSTATNIE KOMENTARZE
Ładowanie...
NAJCZĘŚCIEJ LAJKOWANI
Ładowanie...
TOP POSTERSÓW
Ładowanie...
KOGO OBSERWUJĄ?
Ładowanie...