Porażka z Betisem..

Mecz z Betisem to w zasadzie to, co pisze od początku swoich artykułów na tej stronie. Zagraliśmy totalne i największe gówno. Pomysł? Nie było go widać. Już teraz widać było brak Ceballosa. Straciliśmy w tym spotkaniu środek pola właśnie przez brak Daniego. To przerażające. W naszej grze wczoraj nic nie współgrało. Media donoszą, że Vinicius chce podwyżki? To właśnie na nią trzeba sobie zapracować takimi meczami. Kiedy całej drużynie nie idzie to właśnie on powinien być takim zawodnikiem, który da impuls, strzeli bramkę, asystuje. Tymczasem co robi Vinicius? Co chwilę idiotycznie traci futbolówkę DWADZIEŚCIA JEDEN razy w jednym meczu. Rozumiecie? Jak słabo, jak tragicznie trzeba zagrać, żeby stracić piłkę dwadzieścia jeden razy? Jak można wymagać lukratywnego i długiego kontraktu, gdy gra się taką padline? I mecz z Betisem nie jest wyjątkiem. Vinicius w tym sezonie miał takich spotkań wiele. To Mbappe z Rodrygo w tym sezonie niosą na plecach Real. Vinicius robi to tylko czasem. To nie do zaakceptowania. Pójdźmy dalej... Widzieliście jak wczoraj biegał Ruediger? Jak prezentował się Alaba? Chyba nie muszę nic więcej dodawać.. Co robił w tym czasie Asencio? A nic takiego.. siedział grzecznie na ławce. Wybory Ancelottiego są wystrzelone niesamowicie. To jak zagrał Antonio i David to po prostu czysta kompromitacja. Ruediger biegał na nie wiem.. 20% swoich możliwości? Może 30%. Alaba również zagrał tragicznie. To nie do pomyślenia, gdy myślimy o postaci Raula Asencio. Nasza gra wygląda tragicznie i jest to problem od samego początku sezonu. Jasne, były przebłyski w naszej grze. Rozgrywaliśmy spotkania, które mogły się podobać, że można było powiedzieć "Taki Real Madryt chce się oglądać", ale co z tego, jeśli 80% spotkań to padlina, którą spotkać można w Polskiej Ekstraklasie?

W ostatnich pięciu meczach w LaLiga wygraliśmy zaledwie jedno spotkanie. Do tego dołożyliśmy dwie porażki oraz dwa remisy. Wygląda to tragicznie. Obecnie zajmujemy trzecie miejsce w tabeli. To czysta kompromitacja Realu Madryt jak i Ancelottiego.

Wracając do Viniciusa... Pamiętacie jak w październiku powiedział, że zrobi dziesięć razy więcej, jeśli będzie musiał? Wiecie jak idzie Brazylijczykowi od tego czasu? Już wam to prezentuje...

  • Od tego czasu zagrał w dziewięciu spotkaniach w LaLiga.. zdobył cztery bramki.
  • Zagrał łącznie dwadzieścia spotkań.. strzelił 9 bramek.. Pięć z nich w meczach z Salzburgiem i Osasuną.
  • W tym roku Vinicius ma więcej kartek niżeli bramek.

Brzmi jak żart prawda? Ale to czyste, suche fakty. Czy więc Vinicius już nic nie musi? Skoro mówił, że zrobi 10 razy więcej JEŚLI BĘDZIE MUSIAŁ.. Najwidoczniej teraz już nie musi.

 

Następne spotkanie to rewanż z Sociedad na Bernabeu.. Będą jaja..

Smutny
1
Zostań PRO
Wybierz pakiet odpowiedni dla Siebie
POLECANE WĄTKI
Ładowanie...
Postaw Kawkę Wariacie
OSTATNIE KOMENTARZE
Ładowanie...
Najbliższy mecz
Ładowanie meczów...
Ostatni mecz
Ładowanie ostatniego meczu...
Tabela La Liga
Tabela La Liga
Ładowanie tabeli...
Tabela Strzelców
Ładowanie tabeli strzelców...
Kalendarium Real Madryt
Ładowanie kalendarium...
NAJCZĘŚCIEJ LAJKOWANI
Ładowanie...
TOP POSTERSÓW
Ładowanie...
KOGO OBSERWUJĄ?
Ładowanie...
Czytaj więcej