📢 WYGRYWAMY Z ATALANTĄ!

We wtorek dziesiątego grudnia rozegrane zostało spotkanie pomiędzy Atalantą a Realem Madryt. Spotkanie zakończyło się zwycięstwem 2:3 Królewskich. Drużyna z Madrytu zajmuje obecnie osiemnastą lokatę. Bramki strzelali Mbappe, Vinicius i Bellingham.

 

Spotkanie rozpoczęło się z wysokiego C. Od początku Atalanta pressowała i naciskała na graczy Realu Madryt. Kylian Mbappe od pierwszych minut prezentował się po prostu świetnie. Francuz dochodził do sytuacji, walczył w pojedynkach jak lew. Napastnik Królewskich w ciągu dziesięciu minut oddał trzy celne strzały i zdobył bramkę po wręcz idealnym przyjęciu kierunkowym. Takiej gry od Kyliana Mbappe oczekiwaliśmy i dostaliśmy.  Atalanta nie była dłużna Realowi Madryt i również zagrażała kilka razy bramce Los Blancos. Na szczęście drużyny Ancelottiego Courtois, Ruediger i Tchouameni interweniowali bardzo dobrze zapobiegając utraty bramki. Dani Ceballos wcielił się w pierwszej połowie w Toniego Kroosa. Hiszpan posyłał piękne piłki, pomagał wychodzić spod pressingu i bardzo inteligentnie się ustawiał. Atalanta miała problemy z długimi piłkami, posyłanymi przez Ruedigera czy Ceballosa. Powstawały z tego sytuacje zagrażające bramce gospodarzy. Mogło się to podobać. Kylian Mbappe opuścił murawę w pierwszej połowie z powodu urazu. Na boisku zameldował się za niego powracający po kontuzji Rodrygo. Tempo gry w pierwszej połowie uspokoiło się po dwóch kwadransach. Było kilka niebezpiecznych sytuacji, ale obie ekipy zapobiegały im. W 45 minucie Tchouameni sfaulował napastnika Atalanty w polu karnym co doprowadziło do wyrównania w tym spotkaniu. Gra Realu Madryt mogła się podobać do pewnego momentu, im dalej w lasy tym nasza dyspozycja była coraz to gorsza. Druga połowa to słaby początek Realu Madryt. Nie byliśmy w ogóle widoczni, aż znikąd Vinicius umieścił piłkę w siatce. Podwyższyliśmy prowadzenie na 1:2. Chwilę później Jude Bellingham wpisał się na liste strzelców i mieliśmy już 1:3. Od razu po utracie tych bramek Atalanta zaczęła naciskać co poskutkowało bramką i powróceniem do gry gospodarzy. Po 65 minutach mieliśmy stan 2:3 dla Realu. Królewscy po stracie bramki zaczęli pokazywać się znów do gry tworząc niebezpieczne sytuacje. Ostatni kwadrans tego spotkania to czysta dominacja Atalanty. Włoska drużyna tworzyła akcje za akcją doprowadzając do groźnych strzałów. Nie było nas na murawie w tym czasie. Mieliśmy spore szczęście, że zdobyliśmy trzy punkty w tym spotkaniu.

 

 

Real Madryt ma taką zależność od kilku lat. Zagrają kilka minut dobrze i wyłączają się. Nie ważne jaki to trener to od kilku lat jest to samo. Wyglądało to tak również i dzisiaj. Atalanta w pierwszej połowie dominowała nas, gdy minął pierwszy kwadrans. Włoska ekipa doprowadzała do niebezpiecznych sytuacji, które zagrażały naszej bramce. Gdy jesteśmy w gorszej dyspozycji, tak jak w tym sezonie to nie możemy doprowadzać do takich sytuacji, bo przy ewentualnych stratach bramek nie będziemy w stanie odrobić tego wyniku. Nie jesteśmy już drużyną z 2022 roku. Nasza ogólna dyspozycja w tym meczu nie zadowalała. Mieliśmy swoje momenty, zdobywaliśmy podczas nich bramki, ale przez większość spotkania to Atlanta nas dominowała, co nie wygląda dobrze, mimo, że gospodarze w tym sezonie prezentują się świetnie.

 

Jak wy oceniacie to spotkanie? Co sądzicie o karnym Tchouameniego? Zasłużyliśmy na trzy punkty?

Like
Super
4
Upgrade to Pro
Choose the Plan That's Right for You
POLECANE WĄTKI
Ładowanie...
Postaw Kawkę Wariacie
OSTATNIE KOMENTARZE
Ładowanie...
Najbliższy mecz
Ładowanie meczów...
Ostatni mecz
Ładowanie ostatniego meczu...
Tabela La Liga
Tabela La Liga
Ładowanie tabeli...
Tabela Strzelców
Ładowanie tabeli strzelców...
Kalendarium Real Madryt
Ładowanie kalendarium...
NAJCZĘŚCIEJ LAJKOWANI
Ładowanie...
TOP POSTERSÓW
Ładowanie...
KOGO OBSERWUJĄ?
Ładowanie...
Read More