JaculO 👀

@JaculO

158 Wpisy
57 Zdjęcia
7 Video
0 reakcji
Dołączył 05/09/2024
Mężczyzna
15/11/1974
Podstawowe informacje
  • Ulubiony Zawodnik
    Modrić
  • Ulubiony Klub
    Real Madryt
  • admin dziękuje za promocje konta
    [meczrealu] dziękuje za promocje konta
  • „Znów uwierzyliśmy” – to zdanie, które pada dziś w Valdebebas, dobrze oddaje nastroje w szkółce Realu Madryt. Chodzi o coś więcej niż chwilowy entuzjazm. Po długim czasie wychowankowie znów czują, że przeskok do pierwszej drużyny może być realny, opisuje dziennik MARCA.

    Przez lata La Fábrica działała bardzo sprawnie, ale przede wszystkim jako maszyna do tworzenia wartościowych piłkarzy na sprzedaż. Real Madryt potrafił zarabiać na swoich talentach, zachowując przy tym kontrolę nad ich przyszłością dzięki klauzulom odkupu i odpowiednio zaplanowanym operacjom. Ponad 40 milionów euro wpływów zeszłego lata tylko to potwierdza. Przypadki Nico Paza czy Víctora Muñoza pokazują, że ten model funkcjonował bardzo dobrze, lecz głównie poza pierwszym zespołem.

    Dziś nie chodzi o całkowite odwrócenie tej strategii, lecz o zmianę akcentów. W Valdebebas znów pojawiło się poczucie, że drzwi do pierwszej drużyny są bliżej niż wcześniej. Ludzie z otoczenia szkółki przyznają, że awans nadal jest bardzo trudny, ale po raz pierwszy od dawna nie wydaje się nierealny. Najważniejsze jest to, że ci, którzy dostają szanse, odpowiadają na boisku. Rywalizują, utrzymują poziom i pokazują, że są gotowi na wyższe wymagania. Właśnie to najmocniej napędza optymizm wśród kolejnych zawodników. Nie brakowało im talentu, brakowało im szans, zauważa MARCA.

    W tym kontekście nazwiska takie jak Thiago Pitarch symbolizują nie tylko jakość, ale też zmianę mentalności. To pokolenie znów patrzy w stronę pierwszej drużyny z większą wiarą, zachowując jednocześnie świadomość, jak trudna pozostaje ta droga. Sam Arbeloa mówił o tym z dumą, przywołując nawet ducha Quinta del Buitre i podkreślając, że Emilio Butragueño mógłby być dumny z tego, co dzieje się dziś w szkółce.

    Na końcu wszyscy wygrywają na tej zmianie. Korzystają ci, którzy już debiutują, ale też ci, którzy wciąż czekają na swój moment. Bo gdy wychowankowie widzą, że awansujący koledzy radzą sobie znakomicie, wiara w spełnienie własnego marzenia rośnie jeszcze bardziej. A to po przyjściu Arbeloi do pierwszego zespołu stało się w Valdebebas jedną z największych zmian, podsumowuje MARCA.

    źródło: realmadryt.pl
    [b]„Znów uwierzyliśmy” – to zdanie, które pada dziś w Valdebebas, dobrze oddaje nastroje w szkółce Realu Madryt. Chodzi o coś więcej niż chwilowy entuzjazm. Po długim czasie wychowankowie znów czują, że przeskok do pierwszej drużyny może być realny, opisuje dziennik MARCA.[/b] Przez lata La Fábrica działała bardzo sprawnie, ale przede wszystkim jako maszyna do tworzenia wartościowych piłkarzy na sprzedaż. Real Madryt potrafił zarabiać na swoich talentach, zachowując przy tym kontrolę nad ich przyszłością dzięki klauzulom odkupu i odpowiednio zaplanowanym operacjom. Ponad 40 milionów euro wpływów zeszłego lata tylko to potwierdza. Przypadki Nico Paza czy Víctora Muñoza pokazują, że ten model funkcjonował bardzo dobrze, lecz głównie poza pierwszym zespołem. Dziś nie chodzi o całkowite odwrócenie tej strategii, lecz o zmianę akcentów. W Valdebebas znów pojawiło się poczucie, że drzwi do pierwszej drużyny są bliżej niż wcześniej. Ludzie z otoczenia szkółki przyznają, że awans nadal jest bardzo trudny, ale po raz pierwszy od dawna nie wydaje się nierealny. Najważniejsze jest to, że ci, którzy dostają szanse, odpowiadają na boisku. Rywalizują, utrzymują poziom i pokazują, że są gotowi na wyższe wymagania. Właśnie to najmocniej napędza optymizm wśród kolejnych zawodników. Nie brakowało im talentu, brakowało im szans, zauważa MARCA. W tym kontekście nazwiska takie jak Thiago Pitarch symbolizują nie tylko jakość, ale też zmianę mentalności. To pokolenie znów patrzy w stronę pierwszej drużyny z większą wiarą, zachowując jednocześnie świadomość, jak trudna pozostaje ta droga. Sam Arbeloa mówił o tym z dumą, przywołując nawet ducha Quinta del Buitre i podkreślając, że Emilio Butragueño mógłby być dumny z tego, co dzieje się dziś w szkółce. Na końcu wszyscy wygrywają na tej zmianie. Korzystają ci, którzy już debiutują, ale też ci, którzy wciąż czekają na swój moment. Bo gdy wychowankowie widzą, że awansujący koledzy radzą sobie znakomicie, wiara w spełnienie własnego marzenia rośnie jeszcze bardziej. A to po przyjściu Arbeloi do pierwszego zespołu stało się w Valdebebas jedną z największych zmian, podsumowuje MARCA. [i]źródło: realmadryt.pl[/i]
  • 86(7)3rrogi został wybrany na Real Madrid Player of the Month.
    [863rrogi] został wybrany na Real Madrid Player of the Month.
  • Rudiger zostanie?

    Axel Hesse i Tobias Altschäffl z dziennika BILD podawali dziś, że wszystko wskazuje na to, iż wygasający w czerwcu kontrakt Antonio Rüdigera z Realem Madryt nie zostanie przedłożony. Z kolei hiszpański dziennikarz Jorge Picón na swoim koncie w serwisie X przedstawił informacje na temat tego, jak ta sprawa wygląda z perspektywy samego zawodnika.

    Według Picóna priorytetem Niemca jest pozostanie w Realu Madryt. Piłkarz w żadnym wypadku nie wyklucza przedłużenia kontraktu, jeśli klub zaproponuje mu nową umowę. 32-letni stoper nie spieszy się z podjęciem decyzji dotyczącej swojej przyszłości i zrobi to dopiero na późniejszym etapie sezonu. Na razie za główny cel stawia sobie powrót do pełnej sprawności przed końcem roku.

    Rüdiger od września zmaga się z kontuzją mięśnia prostego uda w lewej nodze. Niemiec nabawił się jej podczas jednego z treningów po wrześniowej przerwie reprezentacyjnej. Ogółem w tej kampanii zagrał dla Realu tylko w jednym meczu: zaliczył 90 minut w starciu z Realem Oviedo. Wcześniej, w spotkaniu z Osasuną pauzował za czerwoną kartkę, a późniejszy mecz przeciwko Realowi Mallorca przesiedział na ławce. Wkrótce potem przytrafiła mu się wspomniana kontuzja, przez którą będzie pauzować jeszcze przez około dwa miesiące.

    źródło:
    https://www.realmadryt.pl/news/143356-picon-ruediger-nie-wyklucza-przedluzenia-umowy-z-realem
    Rudiger zostanie? Axel Hesse i Tobias Altschäffl z dziennika BILD podawali dziś, że wszystko wskazuje na to, iż wygasający w czerwcu kontrakt Antonio Rüdigera z Realem Madryt nie zostanie przedłożony. Z kolei hiszpański dziennikarz Jorge Picón na swoim koncie w serwisie X przedstawił informacje na temat tego, jak ta sprawa wygląda z perspektywy samego zawodnika. Według Picóna priorytetem Niemca jest pozostanie w Realu Madryt. Piłkarz w żadnym wypadku nie wyklucza przedłużenia kontraktu, jeśli klub zaproponuje mu nową umowę. 32-letni stoper nie spieszy się z podjęciem decyzji dotyczącej swojej przyszłości i zrobi to dopiero na późniejszym etapie sezonu. Na razie za główny cel stawia sobie powrót do pełnej sprawności przed końcem roku. Rüdiger od września zmaga się z kontuzją mięśnia prostego uda w lewej nodze. Niemiec nabawił się jej podczas jednego z treningów po wrześniowej przerwie reprezentacyjnej. Ogółem w tej kampanii zagrał dla Realu tylko w jednym meczu: zaliczył 90 minut w starciu z Realem Oviedo. Wcześniej, w spotkaniu z Osasuną pauzował za czerwoną kartkę, a późniejszy mecz przeciwko Realowi Mallorca przesiedział na ławce. Wkrótce potem przytrafiła mu się wspomniana kontuzja, przez którą będzie pauzować jeszcze przez około dwa miesiące. źródło: https://www.realmadryt.pl/news/143356-picon-ruediger-nie-wyklucza-przedluzenia-umowy-z-realem
Więcej