-
Niech mi ktoś wytłumaczy dlaczego Arda w każdym "dużym" meczu traci przynajmniej 50% siebie, to jest zupełnie inny zawodnik, druga sprawa - co się musi jeszcze wydarzyć żeby vinicius zaczynał z ławki? Ten człowiek zapomniał już czym jest drybling, sędziowie dzisiaj przypomnieli z kim grają i mamy podsumowanie tego meczu. Mou no weź kurwa rusz głową...Niech mi ktoś wytłumaczy dlaczego Arda w każdym "dużym" meczu traci przynajmniej 50% siebie, to jest zupełnie inny zawodnik, druga sprawa - co się musi jeszcze wydarzyć żeby vinicius zaczynał z ławki? Ten człowiek zapomniał już czym jest drybling, sędziowie dzisiaj przypomnieli z kim grają i mamy podsumowanie tego meczu. Mou no weź kurwa rusz głową...
-
Pomijając fakt , że Real gra słabo ale tej ligi nie da się wygrać :
-Dzisiaj 19 fauli Atletico i tylko 2 żółte kartki, Fede prawie złamali nogę ale ch#j to nie bordowy kataloniec więc można
- z Elche dopiero po 17 faulu przeciwnik dostaje żółtą kartkę
- z kolei FC Negreira pomimo świetnej formy strzeleckiej dostaje prezenty w postaci karnych ( nawet 3 w meczu) za kichnięcie w pobliżu yamala itp.
Serio można się rozejść :
Kolejna liga dla fc korupcji
P.S. Gratulacje dla Atletico mimo wszystko ale , żeby się nie zdziwili jak w meczu z Barceloną sędziowanie zmieni się o 180 stopniPomijając fakt , że Real gra słabo ale tej ligi nie da się wygrać : -Dzisiaj 19 fauli Atletico i tylko 2 żółte kartki, Fede prawie złamali nogę ale ch#j to nie bordowy kataloniec więc można - z Elche dopiero po 17 faulu przeciwnik dostaje żółtą kartkę - z kolei FC Negreira pomimo świetnej formy strzeleckiej dostaje prezenty w postaci karnych ( nawet 3 w meczu) za kichnięcie w pobliżu yamala itp. Serio można się rozejść : Kolejna liga dla fc korupcji P.S. Gratulacje dla Atletico mimo wszystko ale , żeby się nie zdziwili jak w meczu z Barceloną sędziowanie zmieni się o 180 stopni -
MARCA Przebieg wydarzeń w konflikcie między Cristiano a Jorge Jesusem:
1. Jorge Jesus powołał Cristiano i ustalili, że zagra w pierwszym meczu przeciwko Walii oraz w czwartym, z Norwegią. Początkowo wszystko szło zgodnie z planem i Cristiano wyszedł w pierwszym składzie na starcie z Walią.
2. W dniu drugiego meczu Jorge Jesus zmienił zdanie i poinformował Cristiano, że będzie go potrzebował - być może na ostatnie pół godziny. W 51. minucie Haaland strzelił na 1:1 i Jesus posłał Ronaldo na rozgrzewkę, ale w 54. minucie Portugalia znów objęła prowadzenie. Selekcjoner uznał, że nie ma potrzeby wprowadzania Cristiano, gdyż priorytetem stało się utrzymanie korzystnego wyniku. CR7 rozgrzewał się przez pół godziny, nie wszedł na boisko i wściekły opuścił stadion.
3. Cristiano nie trenował z grupą w Danii, zamiast tego podczas gdy drużyna odbywała zajęcia, on udał się do hotelu wybierając indywidualny trening na siłowni.
4. Konferencja prasowa Jorge Jesus sprawiła, że Ronaldo stracił cierpliwość. Wysłuchał wypowiedzi trenera, ale nie przekonały go przedstawione wyjaśnienia. Zamiast wyjść na trening z drużyną, wyjechał z hotelu, udając się w kierunku swojego prywatnego odrzutowca.
5. Selekcjoner Jorge Jesus oraz prezes federacji Pedro Proenca pojechali na lotnisko za Cristiano, aby spróbować go zatrzymać w Kopenhadze, ale CR7 nie dał się przekonać i wsiadł do samolotu.
6. W Portugalii uważa się, że opuszczenie zgrupowania przez Ronaldo oznacza definitywny koniec jego kariery reprezentacyjnej.
[b][i][color=#e74c3c]MARCA[/color][/i][/b] Przebieg wydarzeń w konflikcie między Cristiano a Jorge Jesusem: 1. Jorge Jesus powołał Cristiano i ustalili, że zagra w pierwszym meczu przeciwko Walii oraz w czwartym, z Norwegią. Początkowo wszystko szło zgodnie z planem i Cristiano wyszedł w pierwszym składzie na starcie z Walią. 2. W dniu drugiego meczu Jorge Jesus zmienił zdanie i poinformował Cristiano, że będzie go potrzebował - być może na ostatnie pół godziny. W 51. minucie Haaland strzelił na 1:1 i Jesus posłał Ronaldo na rozgrzewkę, ale w 54. minucie Portugalia znów objęła prowadzenie. Selekcjoner uznał, że nie ma potrzeby wprowadzania Cristiano, gdyż priorytetem stało się utrzymanie korzystnego wyniku. CR7 rozgrzewał się przez pół godziny, nie wszedł na boisko i wściekły opuścił stadion. 3. Cristiano nie trenował z grupą w Danii, zamiast tego podczas gdy drużyna odbywała zajęcia, on udał się do hotelu wybierając indywidualny trening na siłowni. 4. Konferencja prasowa Jorge Jesus sprawiła, że Ronaldo stracił cierpliwość. Wysłuchał wypowiedzi trenera, ale nie przekonały go przedstawione wyjaśnienia. Zamiast wyjść na trening z drużyną, wyjechał z hotelu, udając się w kierunku swojego prywatnego odrzutowca. 5. Selekcjoner Jorge Jesus oraz prezes federacji Pedro Proenca pojechali na lotnisko za Cristiano, aby spróbować go zatrzymać w Kopenhadze, ale CR7 nie dał się przekonać i wsiadł do samolotu. 6. W Portugalii uważa się, że opuszczenie zgrupowania przez Ronaldo oznacza definitywny koniec jego kariery reprezentacyjnej. -
Wczorajsze 3 szybkie gole z meczu AS Roma 3:4 Real MadrytWczorajsze 3 szybkie gole z meczu AS Roma 3:4 Real Madryt
-
W sieci duże zasięgi robi teoria spiskowa, zgodnie z którą po meczu z Lechem Poznań Mariusz Fornalczyk zniknął w tajemniczych okolicznościach, a zastąpił go sobowtór, tak by dalej wywiązywać się z kontraktów reklamowych. Otoczenie piłkarza i klub całkowicie ignorują te bezsensowne fake newsy. [@WP SPORTOWEFAKTY & 863rrogi z redakcji [MÓJ NEWS]] 1️⃣, [MÓJ NEWS]
W sieci duże zasięgi robi teoria spiskowa, zgodnie z którą po meczu z Lechem Poznań Mariusz Fornalczyk zniknął w tajemniczych okolicznościach, a zastąpił go sobowtór, tak by dalej wywiązywać się z kontraktów reklamowych. Otoczenie piłkarza i klub całkowicie ignorują te bezsensowne fake newsy. [@WP SPORTOWEFAKTY & 863rrogi z redakcji [MÓJ NEWS]] 1️⃣, [MÓJ NEWS] -
no niestety wisla w pizde z lepszym rywalem calkowicie bez szans ale nie poddajemy sie i liczymy na poprawe w lodzi
dzieki @meczrealu za mozliwosc obejrzenia meczu w swietnej jakosci dzieki czemu nie musimy ogladac lagow ze strumyka albo co gorsza placic synom kurwy z anal plusno niestety wisla w pizde z lepszym rywalem calkowicie bez szans ale nie poddajemy sie i liczymy na poprawe w lodzi dzieki @meczrealu za mozliwosc obejrzenia meczu w swietnej jakosci dzieki czemu nie musimy ogladac lagow ze strumyka albo co gorsza placic synom kurwy z anal plus -
UEFA kończy debatę: Arda 🇹🇷, Camavinga 🇫🇷 i Bernardo 🇵🇹 nie będą mogli zagrać przeciwko Interowi 🇮🇹.
Młodzi pomocnicy nadal mają na koncie czerwone kartki z meczu z Bayernem 🇩🇪, a Bernardo zachowuje karę otrzymaną w barwach Manchesteru City 🏴: zmiana klubu nie znosi kary.
O ile UEFA nie podejmie jakiejś nadzwyczajnej decyzji, Mourinho zadebiutuje w meczu z Interem bez tej trójki.UEFA kończy debatę: Arda 🇹🇷, Camavinga 🇫🇷 i Bernardo 🇵🇹 nie będą mogli zagrać przeciwko Interowi 🇮🇹. Młodzi pomocnicy nadal mają na koncie czerwone kartki z meczu z Bayernem 🇩🇪, a Bernardo zachowuje karę otrzymaną w barwach Manchesteru City 🏴: zmiana klubu nie znosi kary. O ile UEFA nie podejmie jakiejś nadzwyczajnej decyzji, Mourinho zadebiutuje w meczu z Interem bez tej trójki. -
⚪️⚠️ Antonio Rüdiger będzie JEDYNYM dostępnym środkowym obrońcą Realu Madryt w meczu przeciwko Villarrealowi:
❌️ Ibrahima Konaté jest kontuzjowany
❌ ️Raúl Asencio jest kontuzjowany
❌️ Éder Militão nie jest jeszcze gotowy do gry
❌️ Dean Huijsen jest zawieszony
ℹ️ Marca
Widzę u nas stablinie 😄🤦♂️⚪️⚠️ Antonio Rüdiger będzie JEDYNYM dostępnym środkowym obrońcą Realu Madryt w meczu przeciwko Villarrealowi: ❌️ Ibrahima Konaté jest kontuzjowany ❌ ️Raúl Asencio jest kontuzjowany ❌️ Éder Militão nie jest jeszcze gotowy do gry ❌️ Dean Huijsen jest zawieszony ℹ️ Marca Widzę u nas stablinie 😄🤦♂️ -
Po pierwsze : Real gra beznadziejnie ale taka ciekawostka
🚨
Real Madryt otrzymał SZEŚĆ (6) czerwonych kartek w ciągu ostatnich dwóch sezonów, gdy sędzią VAR był Trujillo Suarez.
Od sezonu 2024/25 pełnił on funkcję sędziego VAR w DWUDZIESTU TRZECH (23) meczach Realu Madryt, w tym w 1 finale, 2 półfinałach, 1 El Clásico i 2 derbach madryckich.
Wśród znanych spotkań znalazły się ostatnie 2 derby, mecz z Celta Vigo, w którym Real Madryt stracił dwóch zawodników z powodu wykluczenia z boiska, a liczne faule ze strony Celty pozostały bez kar. Uderzenie łokciem, które spowodowało krwawienie Mbappe, nie zostało uznane za rzut karny w meczu z Gironą; mecz z sezonu 2024/25 z Osasuną, w którym Jude został wyrzucony z boiska, a Realowi Madryt nie przyznano 4 rzutów karnych, przy czym popchnięcie Frana Garcii na trybuny zostało wybaczone, mimo że było to ewidentne przewinienie zasługujące na czerwoną kartkę.
Trujillo Suarez pełnił funkcję sędziego VAR podczas zeszłorocznego derbowego meczu, w którym Fede Valverde został wyrzucony z boiska w starciu z Atlético Madryt.
I w końcu pełnił także funkcję sędziego VAR podczas niedzielnych derbów i nie podjął decyzji o zwróceniu się do sędziego głównego w sprawie faulu Kang-Ina Lee.
Widzi wszystko ze 100 różnych kątów, ale nie chce wszystkiego odgwizdywać. Wciąż jest ponownie wybierany do obsługi meczów Realu Madryt w systemie VAR, raz po raz.
Kawał ch...
🤯💩La ligaPo pierwsze : Real gra beznadziejnie ale taka ciekawostka 🚨 Real Madryt otrzymał SZEŚĆ (6) czerwonych kartek w ciągu ostatnich dwóch sezonów, gdy sędzią VAR był Trujillo Suarez. Od sezonu 2024/25 pełnił on funkcję sędziego VAR w DWUDZIESTU TRZECH (23) meczach Realu Madryt, w tym w 1 finale, 2 półfinałach, 1 El Clásico i 2 derbach madryckich. Wśród znanych spotkań znalazły się ostatnie 2 derby, mecz z Celta Vigo, w którym Real Madryt stracił dwóch zawodników z powodu wykluczenia z boiska, a liczne faule ze strony Celty pozostały bez kar. Uderzenie łokciem, które spowodowało krwawienie Mbappe, nie zostało uznane za rzut karny w meczu z Gironą; mecz z sezonu 2024/25 z Osasuną, w którym Jude został wyrzucony z boiska, a Realowi Madryt nie przyznano 4 rzutów karnych, przy czym popchnięcie Frana Garcii na trybuny zostało wybaczone, mimo że było to ewidentne przewinienie zasługujące na czerwoną kartkę. Trujillo Suarez pełnił funkcję sędziego VAR podczas zeszłorocznego derbowego meczu, w którym Fede Valverde został wyrzucony z boiska w starciu z Atlético Madryt. I w końcu pełnił także funkcję sędziego VAR podczas niedzielnych derbów i nie podjął decyzji o zwróceniu się do sędziego głównego w sprawie faulu Kang-Ina Lee. Widzi wszystko ze 100 różnych kątów, ale nie chce wszystkiego odgwizdywać. Wciąż jest ponownie wybierany do obsługi meczów Realu Madryt w systemie VAR, raz po raz. Kawał ch... 🤯💩La liga -
El Debate: Koniec taryfy ulgowej, Mourinho szykuje zmiany
José Mourinho zamierza zwiększyć rywalizację o miejsca w składzie i przestać stosować taryfę ulgową wobec zawodników, którzy nie spełniają oczekiwań. Pierwszym sygnałem zmian ma być występ Yana Diomandé od pierwszej minuty przeciwko Villarrealowi. Intensywny październikowy terminarz da szanse całej kadrze, a forma piłkarzy zdecyduje o wyborze jedenastki na Klasyk na Camp Nou.
Nadstawiał karku za swoich podopiecznych, a teraz prosi, by oni nadstawili karku za niego, taki przekaz wysyła Tomás González-Martín z El Debate. José Mourinho bronił swoich piłkarzy, aby krytyka kierowała się na niego, ale dwie porażki sprawiły, że madridismo domaga się od niego zmian w składzie. Real Madryt zasłużył na zwycięstwo z Betisem, ale Mbappé i Vinícius strzelali pustkami, przez co jego zespół przegrał mecz. Przegrana na Metropolitano była drugą w ciągu dwóch miesięcy i ten zły wynik już zwiastuje punkt zwrotny. Sędziowanie było decydujące, owszem, a w normalnych warunkach Real Madryt pokonałby Atlético. To prawda. Skoro jednak mówimy prawdę, surowa analiza Mourinho wskazuje, że gdyby jego podopieczni zagrali dobrze, to zdobyliby punkt albo wygrali nawet ze znanym dobrze Trujillo na VAR-ze. Portugalczyk wie, że jego zespołowi zabrakło jakości piłkarskiej. Że pewnych rzeczy brakuje. I że musi zmienić głównych bohaterów.
Pomijając aspekt sędziowski, Portugalczyk oznajmił, że skończyła się taryfa ulgowa, informuje dziennikarz. Nie będzie już szedł na ustępstwa wobec żadnego piłkarza, ponieważ jeśli niektórzy nie wywiązują się ze swoich zadań na boisku, krytyka zaczyna uderzać w niego. A na to już nie pozwoli. Miarka się przebrała. Obdarzył grupę zawodników zaufaniem, zapewniając im miejsce w podstawowym składzie, a od teraz będzie wymieniał tych, którzy nie spełniają oczekiwań i wprowadzał do jedenastki tych, którzy zasługują na więcej gry.
To kibice Realu Madryt domagają się od niego stosowania zasady, że grają najlepsi. To oni mówią, by wystawiał tych, którzy są w najlepszej formie i przestał utrzymywać w jedenastce zawodników, którzy są i byli bardzo ważni, ale obecnie nie prezentują dobrego poziomu. Tak właśnie będzie postępował od teraz. Skończyła się taryfa ulgowa. Od tej chwili trzeba zdawać egzamin w każdym meczu.
Pierwszą konsekwencją końca taryfy ulgowej będzie występ Yana Diomandé w podstawowym składzie przeciwko Villarrealowi, podkreśla Tomás González-Martín. Vinícius wróci po meczach Brazylii w Azji i Oceanii. Tym bardziej logiczne będzie, by napastnik, który spisywał się najlepiej w trzech ostatnich meczach, czyli Iworyjczyk, zagrał od pierwszej minuty. Będzie to pierwszy wyrazisty ruch potwierdzający, że w Realu Madryt zaczyna obowiązywać zasada przyznawania miejsc za zasługi. Oczywiście Vinícius wróci na swoją pozycję i być może nastąpi to już w spotkaniu Ligi Mistrzów z Romą, które odbędzie się cztery dni później, ale ten krok naprzód młodego Afrykanina obrazuje zmianę, którą Mourinho chce zacząć wprowadzać.
Diomandé zasługuje na grę, również Bernardo zasługuje na grę. Sam Vinícius i inni teoretycznie podstawowi zawodnicy wiedzą, że nie spisywali się tak, jak powinni, że ich pozycja się chwieje i że nie mają zapewnionego miejsca w jedenastce. W tym tkwi sedno sprawy: kilku piłkarzy dostrzega, że inni zawodnicy naciskają na większy udział w grze, wykazując się bardzo pozytywnym nastawieniem.
Mourinho traktuje to stopniowe wprowadzanie zasady przyznawania miejsc za zasługi jako ostrzeżenie dla teoretycznie podstawowych zawodników. To bodziec, by podnieśli swój poziom, ponieważ inni walczą o odebranie im miejsca. Trener nie stworzy kolejnej stałej jedenastki, która oznaczałaby ponowne zamknięcie się w sztywnym schemacie. Od teraz zamierza znacznie szerzej rotować składem, ponieważ jest cała grupa piłkarzy zasługujących na grę. Diomandé, Bernardo, Brahim, Espí, Rüdiger i Carreras domagają się miejsca. A ta rywalizacja będzie poważnym sygnałem alarmowym dla Huijsena, Cucurelli, Tchouaméniego, Valverde, Gülera czy Viníciusa, by poprawili swoją grę, wymienia Hiszpan.
Portugalski szkoleniowiec pobudza rywalizację, a po przerwie na kadry nadchodzi maraton spotkań co cztery dni, który zapewni szanse całej kadrze. Połowa zespołu przebywa na zgrupowaniach reprezentacji, ale druga połowa została w domu i ciężko pracuje, aby móc rywalizować na wysokim poziomie przy napiętym październikowym terminarzu. Mourinho mocno ich przyciska, ponieważ nie mogą już sobie pozwolić na kolejne potknięcia.
Piłkarze wiedzą, że muszą zareagować, ponieważ te dwie ligowe porażki wywołały wśród kibiców rezygnację. Portugalczyk odbył z nimi dogłębne rozmowy i obecnie pracuje pod względem sportowym i psychologicznym z połową kadry znajdującą się w Valdebebas. Sztab szkoleniowy przygotował dla każdego zawodnika indywidualny okres przygotowawczy, aby osiągnęli najlepszą formę dzięki osobistej pracy, której celem jest doprowadzenie każdego piłkarza do idealnej dyspozycji fizycznej. Trzy tygodnie to pełnoprawny okres przygotowawczy.
Jego podopieczni wiedzą, o jaką stawkę grają. Zawiedli w dwóch spotkaniach, a Barcelona nie zgubiła ani p;unktu, odkładając na bok pomoc sędziowską dla jednych i krzywdzące decyzje wobec drugich, które mają fundamentalne znaczenie dla wyjaśnienia tej 6-punktowej różnicy, równie fikcyjnej, co rzeczywistej, analizuje dziennikarz. To wszystko prawda, podobnie jak to, że kilku piłkarzy Realu Madryt nie prezentowało oczekiwanego poziomu. I było to bardziej widoczne, ponieważ ten spadek dyspozycji dotknął jednocześnie około sześciu zawodników. Przy jednym czy dwóch tego nie widać. Przy sześciu już tak. Wyzwaniem Mou jest doprowadzenie wszystkich na wyższy poziom i sprawienie, by niezależnie od tego, kto zagra w danym meczu — teoretyczni rezerwowi czy teoretycznie podstawowi zawodnicy — piłkarze wychodzący na boisko podnosili obecny poziom Realu Madryt. Sytuacja sprzyja maksymalnej rywalizacji wewnętrznej.
Przekaz, który trener wyraża słowami i działaniami, jest bardzo jasny: „Zawsze was broniłem, szczególnie po porażkach z Betisem i Atlético”. Sędziowanie było dramatyczne, owszem. Ale teraz „trzeba grać lepiej”. Na wszelkie sposoby przekazuje im, że teraz to oni muszą bronić trenera swoimi występami. Zrobić krok naprzód. A kto nie będzie spełniał oczekiwań, straci miejsce na rzecz kogoś innego. Wobec nikogo nie będzie taryfy ulgowej. Real Madryt nie może dłużej czekać.
https://www.realmadryt.pl/news/152744-el-debate-koniec-taryfy-ulgowej-mourinho-szykuje-zmiany
[b]El Debate: Koniec taryfy ulgowej, Mourinho szykuje zmiany[/b] José Mourinho zamierza zwiększyć rywalizację o miejsca w składzie i przestać stosować taryfę ulgową wobec zawodników, którzy nie spełniają oczekiwań. Pierwszym sygnałem zmian ma być występ Yana Diomandé od pierwszej minuty przeciwko Villarrealowi. Intensywny październikowy terminarz da szanse całej kadrze, a forma piłkarzy zdecyduje o wyborze jedenastki na Klasyk na Camp Nou. Nadstawiał karku za swoich podopiecznych, a teraz prosi, by oni nadstawili karku za niego, taki przekaz wysyła Tomás González-Martín z El Debate. José Mourinho bronił swoich piłkarzy, aby krytyka kierowała się na niego, ale dwie porażki sprawiły, że madridismo domaga się od niego zmian w składzie. Real Madryt zasłużył na zwycięstwo z Betisem, ale Mbappé i Vinícius strzelali pustkami, przez co jego zespół przegrał mecz. Przegrana na Metropolitano była drugą w ciągu dwóch miesięcy i ten zły wynik już zwiastuje punkt zwrotny. Sędziowanie było decydujące, owszem, a w normalnych warunkach Real Madryt pokonałby Atlético. To prawda. Skoro jednak mówimy prawdę, surowa analiza Mourinho wskazuje, że gdyby jego podopieczni zagrali dobrze, to zdobyliby punkt albo wygrali nawet ze znanym dobrze Trujillo na VAR-ze. Portugalczyk wie, że jego zespołowi zabrakło jakości piłkarskiej. Że pewnych rzeczy brakuje. I że musi zmienić głównych bohaterów. Pomijając aspekt sędziowski, Portugalczyk oznajmił, że skończyła się taryfa ulgowa, informuje dziennikarz. Nie będzie już szedł na ustępstwa wobec żadnego piłkarza, ponieważ jeśli niektórzy nie wywiązują się ze swoich zadań na boisku, krytyka zaczyna uderzać w niego. A na to już nie pozwoli. Miarka się przebrała. Obdarzył grupę zawodników zaufaniem, zapewniając im miejsce w podstawowym składzie, a od teraz będzie wymieniał tych, którzy nie spełniają oczekiwań i wprowadzał do jedenastki tych, którzy zasługują na więcej gry. To kibice Realu Madryt domagają się od niego stosowania zasady, że grają najlepsi. To oni mówią, by wystawiał tych, którzy są w najlepszej formie i przestał utrzymywać w jedenastce zawodników, którzy są i byli bardzo ważni, ale obecnie nie prezentują dobrego poziomu. Tak właśnie będzie postępował od teraz. Skończyła się taryfa ulgowa. Od tej chwili trzeba zdawać egzamin w każdym meczu. Pierwszą konsekwencją końca taryfy ulgowej będzie występ Yana Diomandé w podstawowym składzie przeciwko Villarrealowi, podkreśla Tomás González-Martín. Vinícius wróci po meczach Brazylii w Azji i Oceanii. Tym bardziej logiczne będzie, by napastnik, który spisywał się najlepiej w trzech ostatnich meczach, czyli Iworyjczyk, zagrał od pierwszej minuty. Będzie to pierwszy wyrazisty ruch potwierdzający, że w Realu Madryt zaczyna obowiązywać zasada przyznawania miejsc za zasługi. Oczywiście Vinícius wróci na swoją pozycję i być może nastąpi to już w spotkaniu Ligi Mistrzów z Romą, które odbędzie się cztery dni później, ale ten krok naprzód młodego Afrykanina obrazuje zmianę, którą Mourinho chce zacząć wprowadzać. Diomandé zasługuje na grę, również Bernardo zasługuje na grę. Sam Vinícius i inni teoretycznie podstawowi zawodnicy wiedzą, że nie spisywali się tak, jak powinni, że ich pozycja się chwieje i że nie mają zapewnionego miejsca w jedenastce. W tym tkwi sedno sprawy: kilku piłkarzy dostrzega, że inni zawodnicy naciskają na większy udział w grze, wykazując się bardzo pozytywnym nastawieniem. Mourinho traktuje to stopniowe wprowadzanie zasady przyznawania miejsc za zasługi jako ostrzeżenie dla teoretycznie podstawowych zawodników. To bodziec, by podnieśli swój poziom, ponieważ inni walczą o odebranie im miejsca. Trener nie stworzy kolejnej stałej jedenastki, która oznaczałaby ponowne zamknięcie się w sztywnym schemacie. Od teraz zamierza znacznie szerzej rotować składem, ponieważ jest cała grupa piłkarzy zasługujących na grę. Diomandé, Bernardo, Brahim, Espí, Rüdiger i Carreras domagają się miejsca. A ta rywalizacja będzie poważnym sygnałem alarmowym dla Huijsena, Cucurelli, Tchouaméniego, Valverde, Gülera czy Viníciusa, by poprawili swoją grę, wymienia Hiszpan. Portugalski szkoleniowiec pobudza rywalizację, a po przerwie na kadry nadchodzi maraton spotkań co cztery dni, który zapewni szanse całej kadrze. Połowa zespołu przebywa na zgrupowaniach reprezentacji, ale druga połowa została w domu i ciężko pracuje, aby móc rywalizować na wysokim poziomie przy napiętym październikowym terminarzu. Mourinho mocno ich przyciska, ponieważ nie mogą już sobie pozwolić na kolejne potknięcia. Piłkarze wiedzą, że muszą zareagować, ponieważ te dwie ligowe porażki wywołały wśród kibiców rezygnację. Portugalczyk odbył z nimi dogłębne rozmowy i obecnie pracuje pod względem sportowym i psychologicznym z połową kadry znajdującą się w Valdebebas. Sztab szkoleniowy przygotował dla każdego zawodnika indywidualny okres przygotowawczy, aby osiągnęli najlepszą formę dzięki osobistej pracy, której celem jest doprowadzenie każdego piłkarza do idealnej dyspozycji fizycznej. Trzy tygodnie to pełnoprawny okres przygotowawczy. Jego podopieczni wiedzą, o jaką stawkę grają. Zawiedli w dwóch spotkaniach, a Barcelona nie zgubiła ani p;unktu, odkładając na bok pomoc sędziowską dla jednych i krzywdzące decyzje wobec drugich, które mają fundamentalne znaczenie dla wyjaśnienia tej 6-punktowej różnicy, równie fikcyjnej, co rzeczywistej, analizuje dziennikarz. To wszystko prawda, podobnie jak to, że kilku piłkarzy Realu Madryt nie prezentowało oczekiwanego poziomu. I było to bardziej widoczne, ponieważ ten spadek dyspozycji dotknął jednocześnie około sześciu zawodników. Przy jednym czy dwóch tego nie widać. Przy sześciu już tak. Wyzwaniem Mou jest doprowadzenie wszystkich na wyższy poziom i sprawienie, by niezależnie od tego, kto zagra w danym meczu — teoretyczni rezerwowi czy teoretycznie podstawowi zawodnicy — piłkarze wychodzący na boisko podnosili obecny poziom Realu Madryt. Sytuacja sprzyja maksymalnej rywalizacji wewnętrznej. Przekaz, który trener wyraża słowami i działaniami, jest bardzo jasny: „Zawsze was broniłem, szczególnie po porażkach z Betisem i Atlético”. Sędziowanie było dramatyczne, owszem. Ale teraz „trzeba grać lepiej”. Na wszelkie sposoby przekazuje im, że teraz to oni muszą bronić trenera swoimi występami. Zrobić krok naprzód. A kto nie będzie spełniał oczekiwań, straci miejsce na rzecz kogoś innego. Wobec nikogo nie będzie taryfy ulgowej. Real Madryt nie może dłużej czekać. https://www.realmadryt.pl/news/152744-el-debate-koniec-taryfy-ulgowej-mourinho-szykuje-zmiany -
Furkacz się skończył, nawet w meczu biseksów nie mógł wygrać!Furkacz się skończył, nawet w meczu biseksów nie mógł wygrać!
-
Espi w zamian za tego gola w następnym meczu dostanie <5 minut graniaEspi w zamian za tego gola w następnym meczu dostanie <5 minut grania
-
Hej, przez przypadek @meczrealu usunął mój post, więc dodaję go 2 raz
Nie pisze tu dopóki Widzew Łódź nie wygra meczu w ekstraklasie.Hej, przez przypadek [meczrealu] usunął mój post, więc dodaję go 2 raz Nie pisze tu dopóki Widzew Łódź nie wygra meczu w ekstraklasie. -
L'Équipe: Mbappé wierzy w Złotą Piłkę i rozumie, że potrzebuje silnej kampanii komunikacyjnej
Kylian Mbappé coraz wyraźniej podkreśla, że to on zasługuje na tegoroczną Złotą Piłkę, a kolejne gole i wystąpienia w mediach mają pomóc mu przekonać głosujących. Francuz brakowi trofeów drużynowych przeciwstawia korony króla strzelców La Ligi, Ligi Mistrzów i mundialu, przypominając o pierwszeństwie osiągnięć indywidualnych w kryteriach plebiscytu. Francuzi podkreślają, że to jeszcze nie koniec wystąpień napastnika.
Ostatnie tygodnie mogą okazać się decydujące, co nie umknęło żadnemu z kandydatów do Złotej Piłki, a tym bardziej Kylianowi Mbappé, wskazuje L'Équipe. Choć głosujący powinni oceniać okres od 3 sierpnia 2025 do 19 lipca 2026 roku, to każdy kolejny gol może mieć znaczenie – od początku sezonu napastnik ma ich już 7 we wszystkich rozgrywkach – podobnie jak każde wystąpienie w mediach.
Pod tym względem zawodnik Realu Madryt również potrafi się wyróżnić. Zarówno podczas konferencji prasowej przed meczem Ligi Mistrzów z Interem Mediolan, jak i w obszernym wywiadzie dla France Football opublikowanym w piątek, jasno przedstawił swoje ambicje. W jego oczach w tym roku ta indywidualna nagroda nie może mu się wymknąć, twierdzi francuski dziennik. Niewykluczone, że w najbliższych dniach i tygodniach będzie powtarzał swój przekaz w innych mediach, popierając słowa występami na wysokim poziomie na boisku.
Mbappé, który wkrótce skończy 28 lat (20 grudnia), miał uświadomić sobie, że długa i piękna lista osiągnięć w sezonie jest czymś dobrym, ale umiejętność jej żarliwej obrony i promocji również może przynieść korzyści. Nie zdobył żadnego trofeum w sezonie 2025/2026? Zakończył go jako król strzelców każdych najważniejszych rozgrywek, w których uczestniczył, niezależnie od tego, jaką koszulkę nosił: La Ligi, Ligi Mistrzów i mundialu.
W swojej argumentacji kapitan reprezentacji Francji zdecydował się więc podkreślać, że to „indywidualne występy, decydujący wpływ zawodnika na wyniki oraz wrażenie, jakie wywierał przez cały sezon” są pierwszym wypisanym kryterium przyznawania Złotej Piłki, nawet ponad osiągnięciami zespołowymi. Wprost podsumował to w wywiadzie dla France Football słowami: „Głosuję na siebie. […] Nie było piłkarza lepszego ode mnie”.
To nastawienie znalazło poparcie u jego nowego trenera w Realu Madryt. Od kilku dni José Mourinho na swój sposób uczestniczy w kampanii komunikacyjnej na rzecz Mbappé, nie zgadzając się na sprowadzanie swojego napastnika wyłącznie do roli strzelca i opisując go również jako zawodnika, który wpływa na grę kolegów z zespołu. „Oczywiście, ja głosuję na Mbappé. Najlepszy piłkarz świata może mieć sezon bez trofeum. Z drugiej strony możesz wygrać wszystko i nie być najlepszym piłkarzem świata”, powiedział Mou w wywiadzie dla CANAL+ po meczu z Interem.
L'Équipe podkreśla, że niespodziewanie także Lamine Yamal niemal zaliczył asystę na rzecz swojego konkurenta. Hiszpan w rozmowie z Movistar+ powiedział: „Mbappé i ja jesteśmy dwoma najlepszymi piłkarzami świata. Ci, którzy oglądają mecze, wiedzą o tym”. Co mógłby dodać Francuz? Że podobnie jak Lamine Yamal zdobył w 2018 roku ze swoją reprezentacją mistrzostwo świata, a z klubem mistrzostwo kraju, ale mimo to nie został wówczas nagrodzony, choć on sam strzelił przecież gola w finale mundialu.
To jeden z argumentów, które mogą pozwolić mu wyprzedzić młodego Katalończyka w głosowaniu. Kolejnym elementem przekazu zawodnika Realu Madryt będzie zapewne przypomnienie, że ostatni mundial zakończył na drugim miejscu w klasyfikacji asystentów. Mbappé wie też, że musi dotrzeć do jak największej liczby osób, że sposób postrzegania futbolu różni się w zależności od kontynentu, a końcowa klasyfikacja jest średnią ocen przyznanych przez 100 dziennikarzy z całego świata.
Może w Ameryce Południowej znajdzie się za Lionelem Messim, ale będzie musiał wyprzedzić tam wszystkich pozostałych. Opowiedział o tym we France Football: „Nigdy nie widziałem, żeby zdobywcę Złotej Piłki wybrano jednogłośnie. Bycie najlepszym strzelcem w historii mistrzostw świata, wyprzedzenie wszystkich największych legend w historii, w najważniejszym turnieju, jaki stworzył sport – to wypala się na siatkówce. […] Zostanie królem strzelców wszystkich najważniejszych rozgrywek, w których grają wszyscy najlepsi piłkarze świata, jest ważne. Wychodzę z założenia, że zapisywanie się w historii zawsze powinno być nagradzane”.
Teraz jego celem jest przekonanie do tego głosujących i dalsze strzelanie goli, podsumowują Francuzi.
https://www.realmadryt.pl/news/152414-l-equipe-mbappe-wierzy-w-zlota-pilke-i-rozumie-ze-potrzebuje-silnej-kampanii-komunikacyjnej[b]L'Équipe: Mbappé wierzy w Złotą Piłkę i rozumie, że potrzebuje silnej kampanii komunikacyjnej[/b] Kylian Mbappé coraz wyraźniej podkreśla, że to on zasługuje na tegoroczną Złotą Piłkę, a kolejne gole i wystąpienia w mediach mają pomóc mu przekonać głosujących. Francuz brakowi trofeów drużynowych przeciwstawia korony króla strzelców La Ligi, Ligi Mistrzów i mundialu, przypominając o pierwszeństwie osiągnięć indywidualnych w kryteriach plebiscytu. Francuzi podkreślają, że to jeszcze nie koniec wystąpień napastnika. Ostatnie tygodnie mogą okazać się decydujące, co nie umknęło żadnemu z kandydatów do Złotej Piłki, a tym bardziej Kylianowi Mbappé, wskazuje L'Équipe. Choć głosujący powinni oceniać okres od 3 sierpnia 2025 do 19 lipca 2026 roku, to każdy kolejny gol może mieć znaczenie – od początku sezonu napastnik ma ich już 7 we wszystkich rozgrywkach – podobnie jak każde wystąpienie w mediach. Pod tym względem zawodnik Realu Madryt również potrafi się wyróżnić. Zarówno podczas konferencji prasowej przed meczem Ligi Mistrzów z Interem Mediolan, jak i w obszernym wywiadzie dla France Football opublikowanym w piątek, jasno przedstawił swoje ambicje. W jego oczach w tym roku ta indywidualna nagroda nie może mu się wymknąć, twierdzi francuski dziennik. Niewykluczone, że w najbliższych dniach i tygodniach będzie powtarzał swój przekaz w innych mediach, popierając słowa występami na wysokim poziomie na boisku. Mbappé, który wkrótce skończy 28 lat (20 grudnia), miał uświadomić sobie, że długa i piękna lista osiągnięć w sezonie jest czymś dobrym, ale umiejętność jej żarliwej obrony i promocji również może przynieść korzyści. Nie zdobył żadnego trofeum w sezonie 2025/2026? Zakończył go jako król strzelców każdych najważniejszych rozgrywek, w których uczestniczył, niezależnie od tego, jaką koszulkę nosił: La Ligi, Ligi Mistrzów i mundialu. W swojej argumentacji kapitan reprezentacji Francji zdecydował się więc podkreślać, że to „indywidualne występy, decydujący wpływ zawodnika na wyniki oraz wrażenie, jakie wywierał przez cały sezon” są pierwszym wypisanym kryterium przyznawania Złotej Piłki, nawet ponad osiągnięciami zespołowymi. Wprost podsumował to w wywiadzie dla France Football słowami: „Głosuję na siebie. […] Nie było piłkarza lepszego ode mnie”. To nastawienie znalazło poparcie u jego nowego trenera w Realu Madryt. Od kilku dni José Mourinho na swój sposób uczestniczy w kampanii komunikacyjnej na rzecz Mbappé, nie zgadzając się na sprowadzanie swojego napastnika wyłącznie do roli strzelca i opisując go również jako zawodnika, który wpływa na grę kolegów z zespołu. „Oczywiście, ja głosuję na Mbappé. Najlepszy piłkarz świata może mieć sezon bez trofeum. Z drugiej strony możesz wygrać wszystko i nie być najlepszym piłkarzem świata”, powiedział Mou w wywiadzie dla CANAL+ po meczu z Interem. L'Équipe podkreśla, że niespodziewanie także Lamine Yamal niemal zaliczył asystę na rzecz swojego konkurenta. Hiszpan w rozmowie z Movistar+ powiedział: „Mbappé i ja jesteśmy dwoma najlepszymi piłkarzami świata. Ci, którzy oglądają mecze, wiedzą o tym”. Co mógłby dodać Francuz? Że podobnie jak Lamine Yamal zdobył w 2018 roku ze swoją reprezentacją mistrzostwo świata, a z klubem mistrzostwo kraju, ale mimo to nie został wówczas nagrodzony, choć on sam strzelił przecież gola w finale mundialu. To jeden z argumentów, które mogą pozwolić mu wyprzedzić młodego Katalończyka w głosowaniu. Kolejnym elementem przekazu zawodnika Realu Madryt będzie zapewne przypomnienie, że ostatni mundial zakończył na drugim miejscu w klasyfikacji asystentów. Mbappé wie też, że musi dotrzeć do jak największej liczby osób, że sposób postrzegania futbolu różni się w zależności od kontynentu, a końcowa klasyfikacja jest średnią ocen przyznanych przez 100 dziennikarzy z całego świata. Może w Ameryce Południowej znajdzie się za Lionelem Messim, ale będzie musiał wyprzedzić tam wszystkich pozostałych. Opowiedział o tym we France Football: „Nigdy nie widziałem, żeby zdobywcę Złotej Piłki wybrano jednogłośnie. Bycie najlepszym strzelcem w historii mistrzostw świata, wyprzedzenie wszystkich największych legend w historii, w najważniejszym turnieju, jaki stworzył sport – to wypala się na siatkówce. […] Zostanie królem strzelców wszystkich najważniejszych rozgrywek, w których grają wszyscy najlepsi piłkarze świata, jest ważne. Wychodzę z założenia, że zapisywanie się w historii zawsze powinno być nagradzane”. Teraz jego celem jest przekonanie do tego głosujących i dalsze strzelanie goli, podsumowują Francuzi. https://www.realmadryt.pl/news/152414-l-equipe-mbappe-wierzy-w-zlota-pilke-i-rozumie-ze-potrzebuje-silnej-kampanii-komunikacyjnej -
Roma obnażyła problem Realu w środku pola

Thibaut Courtois miał do przerwy więcej celnych podań niż Tchouaméni i Fede Valverde. Ta statystyka najlepiej pokazuje, jak duże problemy miał Real Madryt z wyprowadzeniem piłki w meczu z Romą. Królewscy zdołali odwrócić losy spotkania, ale ich gra w środku pola pozostawiła po sobie sporo pytań.
Courtois schodził na przerwę z 19 celnymi podaniami. Tchouaméni miał ich 17, a Valverde 16. Bramkarz Realu uczestniczył więc w rozegraniu częściej niż dwaj środkowi pomocnicy odpowiedzialni za wyprowadzenie piłki spod własnej bramki. Sama liczba podań nie wystarcza oczywiście do oceny występu zawodnika, ale dobrze obrazuje największy problem Królewskich w pierwszej połowie.
Roma Gian Piero Gasperiniego zamknęła Realowi możliwość gry przez środek i skutecznie odcinała Tchouaméniego oraz Valverde od kolejnych linii zespołu. Brakowało opcji do podania, ruchu bez piłki i zawodników umiejących przyjąć futbolówkę pod presją. W efekcie Courtois coraz częściej był zmuszony szukać długiego zagrania.
Belg próbował w ten sposób posłać piłkę aż 17 razy, ale tylko trzy z tych podań dotarły do adresata. Real nie potrafił regularnie wychodzić spod pressingu krótkimi podaniami, a kiedy decydował się ominąć środek pola, również nie przynosiło to większego efektu.
Szczególnie kosztowny okazał się błąd Tchouaméniego poprzedzający pierwszego gola dla Romy. Francuz źle zagrał w kierunku Dumfriesa, gospodarze przejęli piłkę, błyskawicznie ruszyli z kontrą i De Roon otworzył wynik spotkania. Była to pojedyncza pomyłka, ale dobrze wpisywała się w obraz pierwszej połowy, w której duet Tchouaméni i Valverde nie zapewniał Realowi ani kontroli, ani płynności w rozegraniu.
Obaj mieli duże problemy z pokonaniem pierwszej linii pressingu Romy. Co gorsza, kolejne straty sprawiały, że gospodarze szybko znajdowali się pod bramką Courtois. Real miał więc problemy nie tylko z budowaniem własnych akcji, ale również z zabezpieczeniem zespołu po utracie piłki.
Sytuacja zmieniła się po wejściu Ardy Gülera i Bernardo Silvy. Królewscy otrzymali więcej rozwiązań w rozegraniu, a obaj potrafili pokazywać się między liniami i przyspieszać wymianę podań. Jednocześnie jeszcze mocniej uwidoczniło to, czego brakowało drużynie w pierwszej części spotkania.
Końcowe statystyki także pokazują przewagę Romy w tym aspekcie. Włosi wykonali 546 podań przy 459 Realu i mieli 54% posiadania piłki. Zanotowali również 47 groźnych ataków, podczas gdy zespół José Mourinho miał ich 36.
Real ostatecznie zdołał odwrócić losy spotkania i wyjechać z Rzymu ze zwycięstwem. Wynik nie przykrywa jednak problemu, który Roma bezlitośnie obnażyła w pierwszej połowie. Jeśli Królewscy chcą kontrolować najtrudniejsze mecze, muszą znaleźć sposób na znacznie sprawniejsze wychodzenie spod wysokiego pressingu rywala.
autor: https://www.realmadryt.pl/news/153234-roma-obnazyla-problem-realu-w-srodku-pola
[mr-news] [mr-tytul]Roma obnażyła problem Realu w środku pola[/mr-tytul] [mr-obraz-prawo=photos/2026/10/sngine_7e074546a85ffdc2ddc29e107d2ab580.webp] [mr-inicjal][b]Thibaut Courtois[/b] miał do przerwy więcej celnych podań niż Tchouaméni i Fede Valverde. Ta statystyka najlepiej pokazuje, jak duże problemy miał Real Madryt z wyprowadzeniem piłki w meczu z Romą. Królewscy zdołali odwrócić losy spotkania, ale ich gra w środku pola pozostawiła po sobie sporo pytań. Courtois schodził na przerwę z 19 celnymi podaniami. Tchouaméni miał ich 17, a Valverde 16. Bramkarz Realu uczestniczył więc w rozegraniu częściej niż dwaj środkowi pomocnicy odpowiedzialni za wyprowadzenie piłki spod własnej bramki. Sama liczba podań nie wystarcza oczywiście do oceny występu zawodnika, ale dobrze obrazuje największy problem Królewskich w pierwszej połowie. Roma Gian Piero Gasperiniego zamknęła Realowi możliwość gry przez środek i skutecznie odcinała Tchouaméniego oraz Valverde od kolejnych linii zespołu. Brakowało opcji do podania, ruchu bez piłki i zawodników umiejących przyjąć futbolówkę pod presją. W efekcie Courtois coraz częściej był zmuszony szukać długiego zagrania. Belg próbował w ten sposób posłać piłkę aż 17 razy, ale tylko trzy z tych podań dotarły do adresata. Real nie potrafił regularnie wychodzić spod pressingu krótkimi podaniami, a kiedy decydował się ominąć środek pola, również nie przynosiło to większego efektu. Szczególnie kosztowny okazał się błąd Tchouaméniego poprzedzający pierwszego gola dla Romy. Francuz źle zagrał w kierunku Dumfriesa, gospodarze przejęli piłkę, błyskawicznie ruszyli z kontrą i De Roon otworzył wynik spotkania. Była to pojedyncza pomyłka, ale dobrze wpisywała się w obraz pierwszej połowy, w której duet Tchouaméni i Valverde nie zapewniał Realowi ani kontroli, ani płynności w rozegraniu. Obaj mieli duże problemy z pokonaniem pierwszej linii pressingu Romy. Co gorsza, kolejne straty sprawiały, że gospodarze szybko znajdowali się pod bramką Courtois. Real miał więc problemy nie tylko z budowaniem własnych akcji, ale również z zabezpieczeniem zespołu po utracie piłki. Sytuacja zmieniła się po wejściu Ardy Gülera i Bernardo Silvy. Królewscy otrzymali więcej rozwiązań w rozegraniu, a obaj potrafili pokazywać się między liniami i przyspieszać wymianę podań. Jednocześnie jeszcze mocniej uwidoczniło to, czego brakowało drużynie w pierwszej części spotkania. Końcowe statystyki także pokazują przewagę Romy w tym aspekcie. Włosi wykonali 546 podań przy 459 Realu i mieli 54% posiadania piłki. Zanotowali również 47 groźnych ataków, podczas gdy zespół José Mourinho miał ich 36. Real ostatecznie zdołał odwrócić losy spotkania i wyjechać z Rzymu ze zwycięstwem. Wynik nie przykrywa jednak problemu, który Roma bezlitośnie obnażyła w pierwszej połowie. Jeśli Królewscy chcą kontrolować najtrudniejsze mecze, muszą znaleźć sposób na znacznie sprawniejsze wychodzenie spod wysokiego pressingu rywala. autor: https://www.realmadryt.pl/news/153234-roma-obnazyla-problem-realu-w-srodku-pola [/mr-news] -
🚨 OFICJALNIE: Każdy zawodnik, który po raz pierwszy w tym sezonie wystąpi w Lidze Mistrzów, otrzyma specjalną naszywkę na swojej koszulce 🏆
Kluczowe jest jednak to, że dostanie ją konkretny zawodnik, a nie cały klub. Będzie ją nosił podczas swojego pierwszego występu w rozgrywkach.
Po meczu naszywka ma zostać zdjęta z koszulki i wykorzystana przez Topps do stworzenia unikatowej, podpisanej karty kolekcjonerskiej.🚨 OFICJALNIE: Każdy zawodnik, który po raz pierwszy w tym sezonie wystąpi w Lidze Mistrzów, otrzyma specjalną naszywkę na swojej koszulce 🏆 Kluczowe jest jednak to, że dostanie ją konkretny zawodnik, a nie cały klub. Będzie ją nosił podczas swojego pierwszego występu w rozgrywkach. Po meczu naszywka ma zostać zdjęta z koszulki i wykorzystana przez Topps do stworzenia unikatowej, podpisanej karty kolekcjonerskiej.