-
-
AS: Endrick rozważa kolejne wypożyczenie
Endrick coraz poważniej bierze pod uwagę kolejne wypożyczenie z Realu Madryt. Marco Ruiz z dziennika AS informuje, że Brazylijczyk otrzymał już kilka propozycji, a wśród zainteresowanych klubów są Roma i Aston Villa.
Słowa José Mourinho po sparingu w Budapeszcie były kolejnym sygnałem dla zawodników, którzy nie mogą być pewni miejsca w kadrze na nadchodzący sezon. „Chcę krótkiej kadry, złożonej z 20 zawodników, do których trzeba doliczyć tych, którzy są obecnie kontuzjowani”, stwierdził Portugalczyk.
Według Marco Ruiza z Asa takie podejście dotyczy między innymi piłkarzy wystawionych na sprzedaż, jak Eduardo Camavinga i Raúl Asencio, ale również graczy, którzy mogą zostać wypożyczeni. Do tej drugiej grupy należy Endrick. Brazylijczyk od momentu potwierdzenia transferu Carlosa Espíego poważnie zastanawia się nad kolejnym czasowym odejściem z Realu Madryt.
Mourinho pozostawił ostateczną decyzję samemu zawodnikowi, ale jasno przedstawił mu jego sytuację. Podobnie wyglądało to wcześniej w przypadku Gonzalo Garcíi. Portugalczyk chciał zatrzymać wychowanka i początkowo blokował możliwość jego odejścia, ale jednocześnie szczerze poinformował go, że trudno będzie mu walczyć o miejsce w podstawowym składzie. Gonzalo miał odpowiadać profilowi napastnika, którego poszukiwał trener: bardziej klasycznej „dziewiątki”, dobrze grającej głową i mogącej stanowić alternatywę dla Mbappé. Po transferze Hiszpana do Fulham Mourinho poprosił więc o sprowadzenie Espíego.
Szkoleniowiec Realu widzi Endricka przede wszystkim na środku ataku, a nie na prawym skrzydle, gdzie Brazylijczyk głównie występował podczas wypożyczenia do Olympique’u Lyon. Jednocześnie Mourinho uważa, że 20-latek nie ma charakterystyki klasycznego, ustawionego wysoko środkowego napastnika. W obecnej hierarchii pozostawia go to za Mbappé i Espíem.
Niełatwo byłoby mu także o regularną grę na prawej stronie. Po transferze Yana Diomandé Mourinho ma tam do dyspozycji również Brahima, Bernardo Silvę, a po wyleczeniu kontuzji także Rodrygo. Perspektywy Endricka na częste występy nie wyglądają więc najlepiej.
Brazylijczyk otrzymuje już propozycje i analizuje, która z nich najbardziej odpowiada jego oczekiwaniom. Jeśli zdecyduje się opuścić Real na najbliższy sezon, chciałby trafić do zespołu występującego w europejskich pucharach, najlepiej w Lidze Mistrzów, i mieć tam zapewnioną pozycję podstawowego środkowego napastnika. Podobne warunki otrzymał wcześniej w Lyonie, gdzie rozegrał udaną drugą część sezonu, zdobywając 8 bramek i notując 7 asyst w 21 spotkaniach.
Jak informuje AS, zainteresowanie Endrickiem wyraziły obecnie Roma i Aston Villa. Oba kluby mogą zaoferować mu warunki, których Brazylijczyk oczekuje przed zgodą na kolejne wypożyczenie.
W Realu Madryt również uznają takie rozwiązanie za najlepsze dla dalszego rozwoju napastnika i ochrony inwestycji poczynionej przy jego sprowadzeniu. Królewscy zapłacili Palmeiras 35 milionów euro kwoty podstawowej oraz zapisali w umowie kolejne 25 milionów euro w bonusach.
Klub chce uniknąć sytuacji, w której zawodnik spędzi sezon głównie na ławce i straci na wartości. Real jest dlatego gotowy ułatwić wypożyczenie, nawet poprzez pokrycie części pensji Brazylijczyka, która według dziennika przekracza pięć milionów euro netto rocznie. Podobne rozwiązanie zastosowano w przypadku Franco Mastantuono.
https://www.realmadryt.pl/news/151443-as-endrick-rozwaza-kolejne-wypozyczenie[b]AS: Endrick rozważa kolejne wypożyczenie[/b] Endrick coraz poważniej bierze pod uwagę kolejne wypożyczenie z Realu Madryt. Marco Ruiz z dziennika AS informuje, że Brazylijczyk otrzymał już kilka propozycji, a wśród zainteresowanych klubów są Roma i Aston Villa. Słowa José Mourinho po sparingu w Budapeszcie były kolejnym sygnałem dla zawodników, którzy nie mogą być pewni miejsca w kadrze na nadchodzący sezon. „Chcę krótkiej kadry, złożonej z 20 zawodników, do których trzeba doliczyć tych, którzy są obecnie kontuzjowani”, stwierdził Portugalczyk. Według Marco Ruiza z Asa takie podejście dotyczy między innymi piłkarzy wystawionych na sprzedaż, jak Eduardo Camavinga i Raúl Asencio, ale również graczy, którzy mogą zostać wypożyczeni. Do tej drugiej grupy należy Endrick. Brazylijczyk od momentu potwierdzenia transferu Carlosa Espíego poważnie zastanawia się nad kolejnym czasowym odejściem z Realu Madryt. Mourinho pozostawił ostateczną decyzję samemu zawodnikowi, ale jasno przedstawił mu jego sytuację. Podobnie wyglądało to wcześniej w przypadku Gonzalo Garcíi. Portugalczyk chciał zatrzymać wychowanka i początkowo blokował możliwość jego odejścia, ale jednocześnie szczerze poinformował go, że trudno będzie mu walczyć o miejsce w podstawowym składzie. Gonzalo miał odpowiadać profilowi napastnika, którego poszukiwał trener: bardziej klasycznej „dziewiątki”, dobrze grającej głową i mogącej stanowić alternatywę dla Mbappé. Po transferze Hiszpana do Fulham Mourinho poprosił więc o sprowadzenie Espíego. Szkoleniowiec Realu widzi Endricka przede wszystkim na środku ataku, a nie na prawym skrzydle, gdzie Brazylijczyk głównie występował podczas wypożyczenia do Olympique’u Lyon. Jednocześnie Mourinho uważa, że 20-latek nie ma charakterystyki klasycznego, ustawionego wysoko środkowego napastnika. W obecnej hierarchii pozostawia go to za Mbappé i Espíem. Niełatwo byłoby mu także o regularną grę na prawej stronie. Po transferze Yana Diomandé Mourinho ma tam do dyspozycji również Brahima, Bernardo Silvę, a po wyleczeniu kontuzji także Rodrygo. Perspektywy Endricka na częste występy nie wyglądają więc najlepiej. Brazylijczyk otrzymuje już propozycje i analizuje, która z nich najbardziej odpowiada jego oczekiwaniom. Jeśli zdecyduje się opuścić Real na najbliższy sezon, chciałby trafić do zespołu występującego w europejskich pucharach, najlepiej w Lidze Mistrzów, i mieć tam zapewnioną pozycję podstawowego środkowego napastnika. Podobne warunki otrzymał wcześniej w Lyonie, gdzie rozegrał udaną drugą część sezonu, zdobywając 8 bramek i notując 7 asyst w 21 spotkaniach. Jak informuje AS, zainteresowanie Endrickiem wyraziły obecnie Roma i Aston Villa. Oba kluby mogą zaoferować mu warunki, których Brazylijczyk oczekuje przed zgodą na kolejne wypożyczenie. W Realu Madryt również uznają takie rozwiązanie za najlepsze dla dalszego rozwoju napastnika i ochrony inwestycji poczynionej przy jego sprowadzeniu. Królewscy zapłacili Palmeiras 35 milionów euro kwoty podstawowej oraz zapisali w umowie kolejne 25 milionów euro w bonusach. Klub chce uniknąć sytuacji, w której zawodnik spędzi sezon głównie na ławce i straci na wartości. Real jest dlatego gotowy ułatwić wypożyczenie, nawet poprzez pokrycie części pensji Brazylijczyka, która według dziennika przekracza pięć milionów euro netto rocznie. Podobne rozwiązanie zastosowano w przypadku Franco Mastantuono. https://www.realmadryt.pl/news/151443-as-endrick-rozwaza-kolejne-wypozyczenie -
MARCA: Agenci podsuwają Realowi Rodriego i Enzo, ale klub nie jest zainteresowany
Real Madryt spokojnie obserwuje końcówkę mundialu i nie zamierza zmieniać swoich planów transferowych pod wpływem występów poszczególnych zawodników. Santiago Siguero z dziennika MARCA informuje, że klub nie wykonał żadnego ruchu w sprawie Rodriego Hernándeza ani Enzo Fernándeza, a pojawiające się doniesienia przypisuje przede wszystkim działaniom ich agentów.
W Valdebebas panuje przekonanie, że zdecydowana większość pracy związanej z letnim oknem transferowym została już wykonana. Real podchodzi więc ze spokojem do kolejnych pogłosek, które nasilają się po dobrych występach znanych zawodników na mundialu, a często znikają natychmiast po porażce ich reprezentacji.
Tak było między innymi w przypadku Michaela Olise. Po zwycięstwach Francji skrzydłowego Bayernu coraz częściej łączono z przeprowadzką na Santiago Bernabéu, ale temat wyraźnie przycichł po półfinałowej porażce z Hiszpanią. Według Santiago Siguero stanowisko Realu przez cały ten czas pozostawało jednak niezmienne.
Podobnie wygląda sytuacja Rodriego Hernándeza i Enzo Fernándeza, którzy w niedzielę mają poprowadzić odpowiednio Hiszpanię i Argentynę w finale na MetLife Stadium. MARCA podkreśla, że podejście Realu do obu pomocników nie uległo zmianie. W klubie część doniesień na ich temat odbierana jest jako efekt zakulisowych działań przedstawicieli zawodników.
W przypadku Enzo Fernándeza nie jest tajemnicą, że Argentyńczyk chciałby odejść z Chelsea. Pomocnik rozgrywa znakomity mundial i zdobywał ważne bramki w fazie pucharowej, w tym wyrównujące trafienie w meczu z Anglią. Gra w Realu byłaby dla niego atrakcyjną perspektywą, ale Królewscy nie podjęli żadnych działań w sprawie transferu. Zdaniem Siguero obecnie nie ma takiego tematu i nic nie wskazuje na to, by sytuacja miała się zmienić bez niespodziewanego zwrotu wydarzeń.
Bardzo podobnie przedstawia się sprawa Rodriego. Hiszpan odbudował swoją pozycję podczas mundialu po słabym sezonie w Manchesterze City i wygląda na to, że zostawił już za sobą konsekwencje poważnej kontuzji kolana. Sam zawodnik w ostatnim czasie nie ukrywał, że możliwość gry w Realu byłaby dla niego interesująca, ale klub nie kontaktował się ani z nim, ani z jego otoczeniem.
azwisko zdobywcy Złotej Piłki z 2024 roku pojawiało się regularnie podczas kampanii wyborczej w Realu. Jego sprowadzenie było jedną z obietnic Enrique Riquelme, jednak porażka przedsiębiorcy z Florentino Pérezem sprawiła, że temat został odłożony. Rodriemu pozostał rok kontraktu z Manchesterem City i obie strony mają przygotowywać się do rozstania, ale jego kolejnym klubem najprawdopodobniej nie będzie Real Madryt.
Królewscy zamierzają konsekwentnie realizować wcześniej przygotowany plan. Klub sprowadził Cucurellę i Dumfriesa, których w Valdebebas uznaje się za dwóch najlepszych bocznych obrońców mundialu, jeszcze zanim ich wartość wzrosła dzięki występom w turnieju. Kadrę wzmocnili również doświadczeni Bernardo Silva i Ibrahima Konaté.
Siguero zwraca również uwagę na zmianę polityki komunikacyjnej Realu po ponownym wyborze Florentino Péreza 7 czerwca. Klub reagował na doniesienia łączące go najpierw z Olise, a następnie z Enzo Fernándezem. Miało to związek zarówno z dobrymi relacjami z Bayernem i Chelsea, jak i z chęcią ograniczenia plotek oraz niedopuszczenia do powstawania fałszywych oczekiwań wśród kibiców.
https://www.realmadryt.pl/news/150780-marca-agenci-podsuwaja-realowi-rodriego-i-enzo-ale-klub-nie-jest-zainteresowany[b]MARCA: Agenci podsuwają Realowi Rodriego i Enzo, ale klub nie jest zainteresowany[/b] Real Madryt spokojnie obserwuje końcówkę mundialu i nie zamierza zmieniać swoich planów transferowych pod wpływem występów poszczególnych zawodników. Santiago Siguero z dziennika MARCA informuje, że klub nie wykonał żadnego ruchu w sprawie Rodriego Hernándeza ani Enzo Fernándeza, a pojawiające się doniesienia przypisuje przede wszystkim działaniom ich agentów. W Valdebebas panuje przekonanie, że zdecydowana większość pracy związanej z letnim oknem transferowym została już wykonana. Real podchodzi więc ze spokojem do kolejnych pogłosek, które nasilają się po dobrych występach znanych zawodników na mundialu, a często znikają natychmiast po porażce ich reprezentacji. Tak było między innymi w przypadku Michaela Olise. Po zwycięstwach Francji skrzydłowego Bayernu coraz częściej łączono z przeprowadzką na Santiago Bernabéu, ale temat wyraźnie przycichł po półfinałowej porażce z Hiszpanią. Według Santiago Siguero stanowisko Realu przez cały ten czas pozostawało jednak niezmienne. Podobnie wygląda sytuacja Rodriego Hernándeza i Enzo Fernándeza, którzy w niedzielę mają poprowadzić odpowiednio Hiszpanię i Argentynę w finale na MetLife Stadium. MARCA podkreśla, że podejście Realu do obu pomocników nie uległo zmianie. W klubie część doniesień na ich temat odbierana jest jako efekt zakulisowych działań przedstawicieli zawodników. W przypadku Enzo Fernándeza nie jest tajemnicą, że Argentyńczyk chciałby odejść z Chelsea. Pomocnik rozgrywa znakomity mundial i zdobywał ważne bramki w fazie pucharowej, w tym wyrównujące trafienie w meczu z Anglią. Gra w Realu byłaby dla niego atrakcyjną perspektywą, ale Królewscy nie podjęli żadnych działań w sprawie transferu. Zdaniem Siguero obecnie nie ma takiego tematu i nic nie wskazuje na to, by sytuacja miała się zmienić bez niespodziewanego zwrotu wydarzeń. Bardzo podobnie przedstawia się sprawa Rodriego. Hiszpan odbudował swoją pozycję podczas mundialu po słabym sezonie w Manchesterze City i wygląda na to, że zostawił już za sobą konsekwencje poważnej kontuzji kolana. Sam zawodnik w ostatnim czasie nie ukrywał, że możliwość gry w Realu byłaby dla niego interesująca, ale klub nie kontaktował się ani z nim, ani z jego otoczeniem. azwisko zdobywcy Złotej Piłki z 2024 roku pojawiało się regularnie podczas kampanii wyborczej w Realu. Jego sprowadzenie było jedną z obietnic Enrique Riquelme, jednak porażka przedsiębiorcy z Florentino Pérezem sprawiła, że temat został odłożony. Rodriemu pozostał rok kontraktu z Manchesterem City i obie strony mają przygotowywać się do rozstania, ale jego kolejnym klubem najprawdopodobniej nie będzie Real Madryt. Królewscy zamierzają konsekwentnie realizować wcześniej przygotowany plan. Klub sprowadził Cucurellę i Dumfriesa, których w Valdebebas uznaje się za dwóch najlepszych bocznych obrońców mundialu, jeszcze zanim ich wartość wzrosła dzięki występom w turnieju. Kadrę wzmocnili również doświadczeni Bernardo Silva i Ibrahima Konaté. Siguero zwraca również uwagę na zmianę polityki komunikacyjnej Realu po ponownym wyborze Florentino Péreza 7 czerwca. Klub reagował na doniesienia łączące go najpierw z Olise, a następnie z Enzo Fernándezem. Miało to związek zarówno z dobrymi relacjami z Bayernem i Chelsea, jak i z chęcią ograniczenia plotek oraz niedopuszczenia do powstawania fałszywych oczekiwań wśród kibiców. https://www.realmadryt.pl/news/150780-marca-agenci-podsuwaja-realowi-rodriego-i-enzo-ale-klub-nie-jest-zainteresowany -
-
-
-
-
Arbeloa skupia się na Bellinghamie
Klub i szkoleniowiec pracują nad tym, aby Jude uzupełniał się z Gülerem.
Anton Meana z radia SER informuje, że według niego media zbyt mocno skupiają się na relacji Viníciusa i Arbeloi, biorąc pod uwagę, że Brazylijczyk już dobrze sobie radził podczas ostatnich tygodni Xabiego Alonso w klubie. Obaj panowie mieli swoje sprawy, o których wszyscy wiedzieli od czasu El Clásico na Bernabéu, ale skrzydłowy spisywał się coraz lepiej, co widzieliśmy na przykład w finale Superpucharu Hiszpanii z Barceloną.
Jednak cicha praca Álvaro Arbeloi koncentruje się też na pomaganiu Jude'owi Bellinghamowi w odzyskaniu najlepszej formy. Anglik jest teraz szczęśliwszy, o czym świadczą jego ostatnie mecze w La Lidze i Lidze Mistrzów. 22-latek jest częściej pod grą, biega bliżej pola karnego przeciwnika, ale pokonuje mniej kilometrów niż za czasów Xabiego Alonso i skupia się mocniej na efektywności.
Anton Meana stwierdza, że Real Madryt i Arbeloa stoją przed wyzwaniem: sprawić, by Bellingham był kompatybilny z Ardą Gülerem. Dotąd w tym sezonie tego nie widzieliśmy. Klub uważa, że praca, którą w tej sprawie już wykonuje nowy szkoleniowiec, ma fundamentalne znaczenie i w Madrycie panuje przekonanie, iż do czerwca zobaczymy najlepszą wersję Jude'a. Taką jak w jego pierwszej kampanii w zespole Los Blancos
https://www.realmadryt.pl/news/146042-arbeloa-skupia-sie-na-bellinghamie
Arbeloa skupia się na Bellinghamie Klub i szkoleniowiec pracują nad tym, aby Jude uzupełniał się z Gülerem. Anton Meana z radia SER informuje, że według niego media zbyt mocno skupiają się na relacji Viníciusa i Arbeloi, biorąc pod uwagę, że Brazylijczyk już dobrze sobie radził podczas ostatnich tygodni Xabiego Alonso w klubie. Obaj panowie mieli swoje sprawy, o których wszyscy wiedzieli od czasu El Clásico na Bernabéu, ale skrzydłowy spisywał się coraz lepiej, co widzieliśmy na przykład w finale Superpucharu Hiszpanii z Barceloną. Jednak cicha praca Álvaro Arbeloi koncentruje się też na pomaganiu Jude'owi Bellinghamowi w odzyskaniu najlepszej formy. Anglik jest teraz szczęśliwszy, o czym świadczą jego ostatnie mecze w La Lidze i Lidze Mistrzów. 22-latek jest częściej pod grą, biega bliżej pola karnego przeciwnika, ale pokonuje mniej kilometrów niż za czasów Xabiego Alonso i skupia się mocniej na efektywności. Anton Meana stwierdza, że Real Madryt i Arbeloa stoją przed wyzwaniem: sprawić, by Bellingham był kompatybilny z Ardą Gülerem. Dotąd w tym sezonie tego nie widzieliśmy. Klub uważa, że praca, którą w tej sprawie już wykonuje nowy szkoleniowiec, ma fundamentalne znaczenie i w Madrycie panuje przekonanie, iż do czerwca zobaczymy najlepszą wersję Jude'a. Taką jak w jego pierwszej kampanii w zespole Los Blancos https://www.realmadryt.pl/news/146042-arbeloa-skupia-sie-na-bellinghamie -
Więcej wyników
